Gość: asiaa
IP: *.*
25.11.02, 23:19
Mam poważny problem i nielada zmartwienie! Może któraś z Was może mi coś doradzić! Mój synek ma niecale cztery latka i wlaściwie od dwóch lat ma napady suchego kaszlu! W ciągu dnia jest o.k. ( trochę leci mu z noska), a jak tylko kladzie się spać zaczyna kaszleć, wymiotuje, potem trochę się uspokaja! Na początku kaszel pojawial się sporadycznie, jesienią lub wiosną, po przebytej chorobie maly kaszlal w nocy przez jakieś dwa-trzy tygodnie, potem mu przechodzilo. W lutym poszedl po raz pierwszy do przedszkola i wtedy katar i nocne kaszle nasilily się, alergolog zrobil mu w kwietniu test wg których wyszlo, że jest uczulony na pleśnie ( na roztocza o dziwo nie!!!). Zacząl dostawać Zyrtec, Singular, niewile to dalo! W maju trafiliśmy do laryngologa, który stwierdzil przerośnięty trzeci migdal i kropelkami o dzialaniu żrącym próbowal go wyleczyć! Wraz z nadejściem lata wszystkie objawy ustąpilyy! (nie chodzil do przedszkola). od września zacząl się koszmar : dwa razy zapalenie ucha, zapalenie oskrzeli, ciągly katar itp. Podjęliśmy decyzję, za namową laryngologa, o usunięciu trzeciego migdala. Po dwóch tygodniach Patryk zacząl chodzić do przedszkola, po trzech dniach mial zapalenie pluc, potem zapalenie oskrzeli. Wreszcie znowu zacząl chodzić do przedszkola i znowu ma katar, (wodnisty), a w nocy kaszle, krztusi się! Dzisiaj lekarz stwierdzil stanowczo, że coś go uczula, bo nie jest przeziębiony. Dostal kolejne leki odczulające. Dodam tylko, że mieszkamy w starym budownictwie, budynek jest zawilgocony...