luty71
27.12.06, 22:44
jak pewnie czytałaś odważyłam się na kurację balsamem kapucyńskim - zaczęłam
od jednej kropelki (strasznie bałam się jak Wojtanek zareaguje na miód).
Jutro ostatni dzień pierwszego brania i muszę przyznać, że jestem zachwycona
efektami (odpukuję, żeby nie zapeszyć)- skóra małego cudna - wrócił piękny,
zdrowy kolor ( a już wszyscy myśłeli, że anemicza bladość to uroda Wojtusia)i
gładkość aksamitu. Przez parę dni było znaczne pogorszenie - wysypki we
wszystkich "robaczych" miejscach, czerwona buzia ale to mija. Zrobię 9 dni
przerwy i powtórka i myślę, że będzie dobrze. Później chcę podawać balsam
profilaktycznie - możesz mi napisać ile kropelek Ty podajesz swojej córeczce?
Pozdrawiam Kasia