Dodaj do ulubionych

do sigvaris

27.12.06, 22:44
jak pewnie czytałaś odważyłam się na kurację balsamem kapucyńskim - zaczęłam
od jednej kropelki (strasznie bałam się jak Wojtanek zareaguje na miód).
Jutro ostatni dzień pierwszego brania i muszę przyznać, że jestem zachwycona
efektami (odpukuję, żeby nie zapeszyć)- skóra małego cudna - wrócił piękny,
zdrowy kolor ( a już wszyscy myśłeli, że anemicza bladość to uroda Wojtusia)i
gładkość aksamitu. Przez parę dni było znaczne pogorszenie - wysypki we
wszystkich "robaczych" miejscach, czerwona buzia ale to mija. Zrobię 9 dni
przerwy i powtórka i myślę, że będzie dobrze. Później chcę podawać balsam
profilaktycznie - możesz mi napisać ile kropelek Ty podajesz swojej córeczce?
Pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: do sigvaris 27.12.06, 23:03
      Dawałam. Uczciwie napisze, ze nie robiłam powtórki, bo po odczekaniu 3 tygodni,
      kiedy miało być już... Marta złapała grypę żołądkową?/rota?
      Na razie ją obserwuję. Korzystając z tej przerwy robiliśmy też badania u
      Kamirskiej - wszyscy. 4os + kot - bez znalezisk. Chcę też dla
      tzw. "spokojności" zrobić posiew (po tym rota?/nie-rota?).
      Dawałam 15 kropli x 2 dziennnie.
      • luty71 Re: do sigvaris 27.12.06, 23:10
        Jak dobrze zrozumiałam, przerwy ma być 3 tygodnie (wydaje mi się, że ktoś,
        chyba malka, pisała o 9 dniach), a profilaktycznie raz w tygodniu 15 kropelek
        rano i wieczorem?
        • sigvaris Re: do sigvaris 27.12.06, 23:54
          Wiesz profilaktycznie to ma być: raz w tygodniu dawka dzienna taka jak ta z
          dawkowania w serii (czyli maluchy 15 kropli x 2 dziennie x raz w tygodniu).
          Leczniczo podaje się 3 tygodnie i można powtarzać. W starej ulotce (tej z
          opisem dawek dla dzieci - był odstęp 3 tygodnie).
          Malka21 walczyła z lambliozą z którą nie mogla uporać sie lekami
          konwencjonalnymi. Może więc miała inne wytyczne? Niestety nie pamiętam jaki
          dokładnie był u niej odstęp w leczeniu. Może się tu odezwie?
          • luty71 Re: do sigvaris 28.12.06, 20:28
            dziekuje bardzo za odpowiedź, gdzieś mam tą starą ulotkę to jeszcze sobie
            poczytam. pozdrawiam
          • malka21 Re: do sigvaris 28.12.06, 20:43
            Hej,
            Ja stosowałam się do ulotki dla dorosłych, gdzie jest co najmniej tydzień
            przerwy między powtórkami. Miałam zrobić trochę dłuższą przerwę ale
            spanikowałam w czasie pogorszenia i dałam chyba po 9 dniach ponownie. Super
            Luty, że u Was pomaga. U nas niestety pod górkę (koszmarna wysypka) ale kał
            właśnie dotarł do p. Kostrzeńskiej, więc może będę coś więcej wiedzieć. Poza
            tym mały w świetnej formie, ma apetyt i waga pełznie do góry, co najważniejsze.
            • luty71 Re: do sigvaris 28.12.06, 20:52
              dzięki malka za odzewsmile))). Wiem o Waszym pogorszeniu, bo śledzę Twoje posty -
              tak już jest z tymi naszymi dzieciątkami - zawsze coś. Ale będzie dobrze!!!!!!!
              Wracając do balsamu to sama nie wiem jak zrobić z ta przerwą - bo u nas piękna
              poprawa ale też długo walczymy z glistą i może zrobię krótszą przerwę, żeby
              zabić gadzinę na śmierć. Pozdrawiam serdecznie!!!!
              • luty71 Re: do sigvaris 28.12.06, 20:56
                czy czytałaś wątek o przedawkowaniu wapnia? Tak się zastanawiam czy u nas nie
                było podobnego problemu, bo niedawno robiłam analizę pierwiastkową włosa
                Wojtusia i wyszło, że ma poziom wapnia podwyższony jest o 62%. A w tym
                najgorszym dla skóry okresie podawałam mu dużo wapnia w syropie, no i wcześniej
                jadł vigantol
                • malka21 Re: do sigvaris 28.12.06, 22:36
                  Komplet badań z krwi muszę zrobić ale chcę trochę odczekać po ospie. Tym razem
                  przyczyna u nas musi być inna, bo nie są to małe liszaje i gęsie skórki jak do
                  tej pory. Wygląda na regularne zapalenie skóry na dużej powierzchni. Obstawiam
                  parę rzeczy ale pewności nie mam. Raczej nie pokarmówka i wziewna. Jutro mam
                  dermatologa, może on coś stwierdzi. Dzięki za życzenia i też trzymam kciuki. W
                  końcu uda nam się wygrać z tym cholerstwemsmile
                  • sigvaris Re: Malko, 28.12.06, 23:37
                    Mnie się coś kolibie po głowie o tym pogorszeniu po ospie. W dzieciństwie
                    pamietam była taka moja koleżanka... Wtedy mała dziewczynka. Tam coś po tej
                    ospie było. Do tej historii pewnie nie dojdę, bo nie pamiętam nawet kto to. Ale
                    popytam o ospę i powikłania, tu i ówdzie.
                    • malka21 Re: Malko, 28.12.06, 23:48
                      Dziękuję Sigvaris, od Ciebie zawsze mam wsparciesmile Mam nadzieję, że jutro
                      dermatolog coś zaradzi. Czerwień powolutku blednie ale rozniesione jest to na
                      ciałku strasznie. Oby to była jednorazowa przygoda a nie wstęp do AZS (tfu,
                      tfu) Przy tym te nasze liszaje, które spędzały mi sen z oczu to pestka.
                      Co do powikłań poospowych to z reguły są skórne nadkażenia (z tego co
                      wyczytałam) ale nasze to jakieś nietypowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka