Dodaj do ulubionych

Lamblie vs AZS

20.03.07, 17:35
Hej.
Właśnie dziś się dowiedziałam, że mam lamblie...
A od wakacji męczę się z nasilonym AZS. W zasadzie erytrodermia pełna, z całym
asortymentem objawów dodatkowych - okropny świąd, rozdrażnienie, bóle głowy,
marznięcie stóp i rąk, drgawki, podwyższona temperatura, pokrzywki, nacieki
podskórne, opryszczki, grzybice etc etc... można by wymieniać w nieskończoność.
Lekarze oczywiście na to jedno: musi się Pani nauczyć z tym żyć.
Ale ja nie daję za wygraną, bo pamiętam czasy gdy miałam idealną skórę i chcę
do tego wrócić.
Zarzuciłam sterydy, zarzuciłam leki antyhistaminowe, maści typu protopic bo
obecnie nic nie dają. Przez tygodnie przebywałam w szpitalu... - podawali mi
Metypred który wręcz później pogorszył mój stan.

Obecnie jestem na diecie bez cukru, słodkich owoców, glutenu, produktów
mlecznych...
Stosuję suplementację w postaci Lacidofilu, Pau d'Arco, wit c, wit b, wapnia,
omega-3, oleju z wiesiołka...(przepisane przez bioenergoterapeutkę)
kąpię się regularnie w wywarze z płatków owsianych.

A teraz po radosnej nowinie (co by nie było, mam nadzieję, że to właśnie
lamblie są przyczyną mojego tragicznego stanu skóry) zamierzam zacząć
stosować Vernicadis (który mam od homeopatki), aloes - kolejny nabytek w
poszukiwaniu ratunku dla skóy oraz zaopatrzyć się w Balsam Kapucyński (po
leczeniu Metronidazolem).

Rozumiem, że powinnam stosować jakiś konkretny schemat leczenia.
Co polecacie - czy po metronidazolu zrobić najpierw serię balsamem, później
vernicadis i na końcu aloesem czy może jakaś inna kolejność.
Co jest bardziej pomocne w tej walce vernicadis czy balsam.

Pozdrawiam.
Kurcze, znowu mi uśmiech wrócił na buzię - przynajmniej wiem z czym walczębig_grinbig_grinbig_grin
Obserwuj wątek
    • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 20.03.07, 17:38
      i jakoś tak nieskładnie i niegramatycznie piszę z powodu tej "radosnej" nowiny wink)
      sorry.
    • sigvaris Re: Lamblie vs AZS 20.03.07, 18:20
      Na początek - o ile nie jest za późno zaproponuję Ci przegadanie z lekarzem
      zamiany leku. Metronidazol jest silnym antybiotykiem - ma działanie
      grzybosprzyjające. Jest lepszy lek o działaniu przeciwpierwotniakowym i
      przeciwgrzybiczym (w jednym)! To lek o nazwie Macmiror. Jest lekiem bardzo
      skutecznym w leczeniu lambliozy, a nie tak wyniszczającym jak metronidazol, to
      też lek nowszej generacji.
      Lekarze często mylą go niestety z globulkami dopochwowymi o nazwie macmiror
      complex. Nie o globulki macmiror comlex jednak chodzi, co o tabletki MACMIROR.

      Przy leczeniu lambliozy powinnas KONIECZNIE wiedzieć, że:
      generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
      zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
      Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
      pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
      stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

      1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

      2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
      domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
      dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

      3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
      otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
      przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
      Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
      Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
      nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
      spłukiwanie wszystkiego.
      Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
      Wymiatanie ciemnych kątów.
      Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
      nie daje..

      Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
      leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
      Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.


      • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 20.03.07, 18:52
        Dzięki za nazwę leku - porozmawiam o tym z lekarzem, a wybieram się dopiero po
        wynikach badań mojej rodziny i chłopaka, które będą robione jutro. Czyli pewnie
        w czwartek pofatyguję się do przychodni, już znając wyniki badań moich bliskich.
        Jeśli zajdzie konieczność - oni również przyjmą leki, tak jak piszesz,
        równocześnie ze mną.

        jest zorganizowana akcja sprzątania i prania w piątek big_grin wink
        Tylko zastanawiam się czy robić to przed rozpoczęciem leczenia, czy może w trakcie?
        • sigvaris Re: Lamblie vs AZS 20.03.07, 20:31
          Doczytaj smile w końcówce leczenia. Najlepiej każdej z serii tego leczenia, które
          ordynuje Wam lekarz.

          Co do objawów lambliozy - one są nasilone wtedy jeśli lamblii towarzyszą inni
          obcy. A u Ciebie jak widać lamblioza daje się ostro we znaki - u mnie było
          podobnie, ale bez objawów skórnych, za to z max. objawami ze strony układu
          pokarmowego, wypadaniem włosów etc. Próbuj najpierw balsamu, po 3 tygodniach
          jego stosowania leku na lamblie i wróć do balsamu. Albo vernicadisu, tu jednak
          rozumiem, że masz dalsze wytyczne od lekarza.
    • kerstink Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 07:53
      Jak bym czytala o sobie, tylko drgawek nie mam i nie mialam !

      U mnie lamblia nie wyszla w badaniu, jednak lekarka twierdzi, ze musialam ja
      miec, albo jakies inne pasozyty.

      Moge dorzucic, ze dobrze jest wykapac sie w wywarze ze slomy owsianej, to dziala
      jednak troche inaczej niz platki owsiane. Platki bardzo lagodza zmiany na
      skorze, sa swietne. Po slomie jednak zmiany skorne sa zdecydowanie bardziej blade.

      Ktore z tych przez ciebie wymienionych lekow ma sluzyc odbudowie kosmkow
      jelitowych ? Moja lekarka dorzucila mi wlasnie takie leki (homeopatyczne) do diety.
      • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 10:42
        Witaj.
        Gdzie tą słomę można nabyć?
        Do odbudowy przede wszystkim Lacidofil... czyli probiotyk.
        Ale Pau d'arco znane jest ze swoich właściwości anty pasożytniczych, więc pomoże
        pewnie zasiedlić jelita zdrowymi bakteriami, które odbudują florę jelit.
        Tak samo wspomagająco pewnie Vernicadis i balsam. Dodatkowo dieta jak przy
        Candidzie... w przyszłym tyg. będę miała wyniki posiewu.
        Twoja suplementacja jest identyczna?
        Zastanawiam się czy nie przegnę jak dorzucę do tego citrosept...

        Generalnie to myślę, że będzie trzeba się uzbroić w cierpliwość... ale warto.

        Dziś oddaliśmy próbki moich bliskich. Wieczorem będę wiedziała czy jest nas
        więcej do leczenia.
        • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 10:47
          acha.
          inny homeopata zalecił mi całe zestawy Sanum...
          ale w chwili obecnej mnie po prostu na to nie stać.
          oraz nie jestem przekonana.
          • kerstink Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 10:51
            No to nizej juz pisalam o Sanum.

            Mam jeszcze zamiar wyprobowac siemie lniane, ma byc pomocne.
            • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 12:22
              Siemię jest OK.
              Sama miałam jeść zmielone i jekko podprażone, ale okazało się że to co mam w
              szafce jest rok po terminie ważności... wink

              A powiedz mi kerstink czy Twoje objawy ustąpiły po leczeniu?
              Jak długo to trwało?
              • kerstink Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 13:08
                Bralam leki 4 tygodnie, w tej chwili koncze leki, zeby sie nie zmarnowaly. Na
                diecie bezglutenowej jestem ok. 1 1/2 miesiaca. Dolegliwosci 'brzuchowe' (jelito
                cienkie) ustepowaly. Wdlg. mojej lekarki te problemy widac rowniez na rekach - i
                tam nie jest jeszcze dobrze - bede sie skonsultowac, moze to potrwa dluzej, moze
                bedzie cd. terapii. Wczesniej wydaje mi sie, ze problem jednak byl gluten.
                Podobna kuracje przeprowadzilam w zeszlym roku, bylo potem lepiej. Problemy
                wrocily bardzo mocno na poczatku tego roku - lekarka mowi o szalenstwach
                swiatecznych - faktycznie w swieta bylo wiecej ciasta, wiecej glutenu w zwiazku
                z tym, tez pszenica.
                W miedzyczasie wyszla tez inna sprawa, nowe wysypka spowodowana wypelnieniami
                amalgamatowymi. U mnie sprawa jest bardzo kompleksowa.
                • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 13:25
                  życzę uporządkowania wszystkich zdrowotnych spraw jak najszybciej.

                  a ja ogromne nadzieje pokładam w tej lambliozie...
                  paradoks...
                  ale naprawdę już dosyć mam nieprzespanych nocy, tak jak i dzisiejsza...
                  siedzę w pracy i telepie mnie z zimna, podczas gdy wszystkim dokoła ciepło.
                  No i generalnie do dupy jestem.
                  Wszyscy mnie pocieszają, że to lamblie spowodowały tą męczarnie ponad pół
                  roczną, ale ja gdzieś tam boję się że po leczeniu na lamblie nic nie ustąpi i
                  nadal będzie tak jak jest...
                  i co wtedy?

                  jestem od jakichś 3 tygodni na diecie na candidę, równocześnie odstawiłam leki,
                  skóra nie jest najgorsza (bywały takie momenty ze nie mogla, ruszyć się z
                  łóżka), ale daje popalić... nie widzę jakichś szczególnych efektów...
                  Myślę, że ratuje mnie ta owsianka... cały dzień czekam na moment aż się będę
                  mogła w niej wykąpać. Naprawdę spora ulga. Ułatwia zasypianie, tyle, że ja się
                  budzę po 2 godzinach i dalej to już rzeźnia, zadrapuję się do krwi.
                  • kerstink Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 13:39
                    Wspolczuje, tak mialam tylko na rekach i to w najgorszym momencie, tak ze zginac
                    palcow nie moglam. Te toksyny jednak musza wyjsc, wychodza przez skore. Zapytaj
                    sie lekarke, czy ma jakis sposob na szybsze odtruwanie z toksyn. Sprobuj slome.

                    Skoro lamblie wyszly to duza szansa, ze dolegliwosci beda mniejsze po leczeniu.
                    Prawda jest, ze moze byc wiecej powodow.

                    Do smarowania dostalam masc grafitowa, pomaga na swiad. Do pielegnacji ozonowana
                    oliwe.
        • kerstink Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 10:50
          Slome zalatwila mi tesciowa, mieszkaja na wschodzie Polski. Popytaj sie chlopa
          jakiegos na wsi.

          Ja bym za duzo na raz tez nie brala. Lekarka mi dala leki Sanum: Sankombi,
          Fortakehl, Latensin. Ale mam juz za soba i odrobaczania lekami syntetycznymi,
          balsamem, Vernicadis i roznymi innymi. No moze rzeczywiscie na razie walcz z
          intruzem.

          Niestety badania kalu na lamblie nie zawsze wychodza, moga nic nie znalezc choc
          jest. Warto patrzec, jakie sa objawy u bliskich.
          • lusilu1 Re: Lamblie vs AZS 21.03.07, 12:24
            Ja mam Sankombi Fortakehl, Alkala N i jeszcze cosik innego, ale nie pamiętam w
            tym momencie.
            Na razie to odkładam na później.

            Co do badań to ta babka ponoć zawsze wykrywa gdy są. Wiem że pracuje na jakichś
            niemieckich odczynnikach, dlatego ludzie walą do niej drzwiami i oknami...
            Ale wiadomo, nikt nie jest nieomylny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka