Dodaj do ulubionych

Aparaty do inhalacji

09.05.03, 09:49
Od wczoraj jestem mamą dziecka zagrożonego astma oskrzelową. Musimy kupić
inhalator do wziewów. Co polecacie ? Miłosz ma 10 m i raczej nie wysiedzi
grzecznie pod jakąś skomplikowana aparaturą. Lekarz polecił Baby holler.
Martyka
Obserwuj wątek
    • mamapoli Re: Aparaty do inhalacji 09.05.03, 11:13
      Jeśli producentem czy też dystrybutorem tego jest Glaxo Wellcome to jak
      najbardziej będzie doskonała. Mamy taką i sprawuje się bardzo dobrze. Wcześniej
      mieliśmy kupioną taką składaną jakiejś chyba francuskiej firmy i była
      beznadziejna bo podczas inhalacji się składała (wiadomo - dziecko nie zawsze
      jest spokojne i lek w takim wypadku musiały podawać dwie osoby).
      Pozdrawiam
      ANka
    • e-ivetta Re: Aparaty do inhalacji 10.05.03, 10:26
      Babyhaler podobno nie pasuje do wszystkich leków. Ja polecam Aero Chamber. Są
      różne rozmiary, ale dla maluchów jest pomarańczowy. Stosuję go u 3-miesięcznej
      córeczki.
      • blaire Re: Aparaty do inhalacji 12.05.03, 17:37

        Aerochamber polecał mi również lekarz prowadzący mojego synka w szpitalu. Tu
        nie ma obawy,że tuba się złoży bo jest "w jednym kawałku"...Kuba miał wtedy 7
        miesięcy.
        My niestety musieliśmy przejść na inhalator pneumatyczny...


        Człowiek rodzi się zdolny, ale później idzie do szkoły.
    • barbamama Re: Aparaty do inhalacji 12.05.03, 19:01
      Używamy własnie tego który [polecił lekarz dla Twego dzieciaczka , u nas
      sprawuje się wyśmienicie, składa się co prawda z trzech części ale nie ma
      możliwości aby się złożył, za to jest bardzo wygodny w użyciu, łatwo sie go
      czyści, ma bardzo miękką nakładkę na buzię- Zuzia coprawda starsza od Twojego
      dziecka bierze nieraz "wdechy" przez sen. Ja polecam ! Powodzenia
      • daga28 Re: Aparaty do inhalacji 13.05.03, 18:35
        Prosze podajcie mi orientacyjne ceny. Mój synek 18 miesięcy ma Aeroscopic. Ale
        jest juz w fatalnym stanie i zastanawiam sie nad kupnem czegoś nowego, trwałego
        i wygodnego. Pozdrawiam
    • daga28 Re: Aparaty do inhalacji 13.05.03, 18:40
      Jeszcze mam jedno pytanie. Mój Dominik bierze wziewy tylko przez sen. Bo
      inaczej jest pisk i lament. On ma 18 miesięcy, ale nie daje się mu jescze za
      wiele wytłumaczyć. Czy wasze dzieci też tak reagują. Jeżeli inhalacja jest
      przez sen jak długo trwa. My trzymamy inhalator ok 3 min. Czekam z
      niecierpliwością na odpowiedzi.
      • blaire Re: Aparaty do inhalacji 14.05.03, 08:25
        daga28, z tego co się orientuję koszt aerochambera to wydatek ok 80 do 100 zł
        zależnie od rozmiaru maseczki.
        Co do zachowania dziecka podczas inhalacji...Kuba musi mieć inhalacje przez
        inhalator pneumatyczny, trwa ona w zależności od ilości podawanego leku 5 do 10
        min, strasznie przy tym płacze.
        Gdy zdarza się,że trzeba mu podać leki gdzieś poza domem(zabieramy ze sobą
        aeroscopic) jest to samo. Czyli straszny płacz już po jednym psiknięciu(a
        dostaje dwa). Ile o trwa? My podajemy lek w ten sposób:1 psik i czekamy 8
        wdechów a później drugi i znów 8 wdechów. Łącznie trwa to ok 1 minuty, więc
        krócej niż twoja inhalacje. Taki sposób podania leku zaleciła nam pani doktor
        pulmonolog.
        A jeśli chodzi o podawanie leków wziewnych przez sen... Popełniasz tu błąd.Po
        każdej inhalacji dziecku należy myć ząbki, bo sterydy zawarte w lekach
        wyniszczają szkliwo. Ząbki mogą z czasem zczernieć.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
        Magda i Kuba(18.09.2001)
        • daga28 Re: Aparaty do inhalacji 15.05.03, 11:37
          Magdo mam do ciebie jescze pytanie. Jak sobie radzicie przy wziewach gdy
          dziecko płacze. Mój Dominik 06.11.2001 wije się jak piskosz. Nawet przez chwile
          nie możemy przytrzymać mu maseczki przy buzi. Nasz lekarz twierdzi też że przy
          płaczu nie ma dostatecznych efektów pobrania leku. Już sama nie wiem. Natomiast
          o myciu zębów nik mi nie mówił i nawet nie wiedziałam o skutkach ubocznych. Mój
          syn bieże Flixotide i Serevent juz od listopada i bez wiekszych rezulataów. Co
          jakiś czas wraca kaszel, a wydzielia w górnych drogach oddechowych jest ciągle.
          Żadko jest katar. Co przy takich lekach nie powinno miec miejsca. IGE wyszło w
          normie. Nigdy nie miał robionego USG. A czy ty jesteś z Wrocławia i do jakiego
          alergologa chodzisz. Pozdrawiam Dagmara
          • blaire Re: Aparaty do inhalacji 15.05.03, 14:25
            daga28 napisała:

            > Jak sobie radzicie przy wziewach gdy
            > dziecko płacze. Mój Dominik 06.11.2001 wije się jak piskosz. Nawet przez
            chwile
            >
            > nie możemy przytrzymać mu maseczki przy buzi.


            Podanie leku to zawsze stres, dzieci nie lubią tego, spróbuj raz sama zrobić
            sobie jednorazową inhalacje. To strasznie drażni.
            My zaczęliśmy od oswajania Kuby z maseczką podczas zabawy, sami ją sobie
            przystawialiśmy śmiejąc się itd.
            Póżniej doszła tuba.
            Wygląda to teraz tak:Kuba siedzi u mnie na kolanach przed nami stoi tata. Ja
            przytrzymuję maseczkę a tata psika. Niestety bez płaczu się nie obędzie. Tzn
            niektóre dzieci się do tego przyzwyczajają z czasem. Kuba jest raptem niecałe 2
            miesiące starszy od waszego maleństwa.



            >Nasz lekarz twierdzi też że przy
            > płaczu nie ma dostatecznych efektów pobrania leku. Natomiast
            >
            > o myciu zębów nik mi nie mówił i nawet nie wiedziałam o skutkach ubocznych.

            Widzisz, co krok to prorok. Nasza pani doktor twierdzi,że jeśli dziecko płacząc
            używa więcej niż 50 % powierzchni płuc to inhalacja jest skuteczna. Poza tym
            podczas pobytów w szpitalu mieliśmy również inhalacje i to dość częste. Mały na
            sam widok drzwi od sali płakał. Ale nikt się tym nie nie pokoił.Wręcz
            przeciwnie, panie rehabilitantki(od drenaży układu oddechowego) twierdziły,że
            to dobrze, bo wydzielina się "poluzuje" i łatwiej to świństwo wyciągnąć.
            A co do mycia ząbków. Była to pierwsza rzecz jaką usłyszałam w szpitalu przed
            podaniem pierwszej dawki leków wziewnych.



            >Mój syn bieże Flixotide i Serevent juz od listopada i bez wiekszych
            rezulataów.
            Kuba też od tego zaczynał, tzn od Flixotide i również nie było wyraźnych
            efektów. Musieliśmy zmienić leki.


            > a wydzielia w górnych drogach oddechowych jest ciągle.

            Spróbuj inhalacji w dzień, a bezpośrednio po niej usiądź wygodnie, wyprostuj
            nogi i połóż sobie małego wzdłóż nóg główką na dół. Oklepuj go. To bardzo
            ważne. Nawet jeśli będzie płakał!

            >IGE wyszło w
            > normie.

            Podwyższone IgE to dowód na obecność alergii, ale wynik w normie wcale jej nie
            wyklucza. To podobnie jak z testami z krwi-wynik pozytywny potwierdza alergię,
            ale negatywny nie wyklucza jej.

            >Nigdy nie miał robionego USG.

            To może zasugeruj swojemu lekarzowi, by wypisał ci skierowanie. Powiedz wpost,
            że słyszałaś o takiej możliwości i chciałabyś-dla dobra dziecka- wykluczyć
            ukryty refluks.

            My mieszkamy niestety w Gdańsku, ale zawsze służę pomocą i rozmową. Pisz na
            adres blaire@wp.pl
    • elizka2 Re: Aparaty do inhalacji 13.05.03, 23:16
      JESTEM MAMĄ ROCZNEGO MALUCHA, KTÓREGO PEDIATRA ZAKWALIFIKOWAŁA DO LECZENIA
      BUDESONITEM MITE W WIEKU OK. 8 MIESIĘCY. MÓJ SYNEK MIAŁ WIECZNIE ZATKANY NOSEK
      KATAR POKASŁYWAŁ, WIECZNIE ODDYCHAŁ BUŹKĄ WIĘ POMYŚLAŁAM TRZEBA IŚĆ DO LEKARZA
      BO TO ALERGIA A POTEM ASTMA ITD. POCHWALĘ SIĘ ŻE ZAKUPIŁAM NAWET BABY HALLER
      KTÓRY UŻYŁAM CHYBA 3 RAZY, AERO CHAMBER TEŻ DOSTAŁAM W PREZENCIE I POTEM NAGLE,
      PRZEZ PRZYPADEK TRAFIŁAM DO WSPANIAŁEJ PANI DOKTOR WE wROCŁAWIU, KTÓRA PO
      ZBADANIU STWIERDZIŁA ŻE ZAMIAST PODAWAĆ TAKIEMU MAŁEMU DZIECKU ZUPEŁNIE
      NIEPOTRZEBNIE STERYDY POWINNAM ZACZĄĆ OD ZROBIENIA WYMAZU Z NOSA I GARDŁA. i CO
      SIĘ OKAZAŁO: GARDŁO BYŁO OK NATOMIAST W NOSIE SIEDZIAŁY SOBIE BAKTERIE, KTÓRE
      BYŁY POWODEM NASZYCH ZMARTWIEŃ. zASTOSOWALIŚMY KURACJĘ ANTYBIOTYKAMI. pRZEZ
      PEWIEN CZAS BYŁO DOBRZE A POTEM ZNÓW ZACZĄŁ ODDYCHAĆ JAK KIEDYŚ. W KOŃCU
      WYLĄDOWALIŚY W SZPITALU (NIE Z TEGO POWODU )GDZIE DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE PO
      ZASTOSOWANIU ANTYBIOTYKÓW NOSEK NIE MUSI SIĘ WCALE ODETKAĆ-WRACAMY DO PUNKTU
      WYJŚCIA. TAK WIĘ NASZE PRZYPUSZCZENIA O ALERGII NIE SPRAWDZIŁY SIĘ DZIĘKI BOGU,
      MOŻE I WY POWINNYŚCIE PORADZIĆ SIĘ INNYCH LEKARZY A NIE KONIECZNIE FASZEROWAĆ
      SWOJE POCIECHY FARMACEUTYCZNYMI ŚWIŃSTWAMI

      pOZOSTAJĘ WIĘC Z DWOMA NIEPOTRZEBNYMI INCHALATORAMI, MAM NADZIEJĘ, ŻE JUŻ ICH
      NIE BĘDĘ POTRZEBOWAĆ
      POZDRAWIAM
      • blaire Re: Aparaty do inhalacji 14.05.03, 08:36
        elizka2 napisała:


        >
        > MOŻE I WY POWINNYŚCIE PORADZIĆ SIĘ INNYCH LEKARZY A NIE KONIECZNIE FASZEROWAĆ
        > SWOJE POCIECHY FARMACEUTYCZNYMI ŚWIŃSTWAMI

        Wiesz, nie sądzę żeby którakolwiek z nas zgodziła się na podawanie leków
        (zwłaszcza na bazie sterydów) bez konsultacji tego z innym lekarzem. Nie wiem
        jak inne dzieci, ale mój Kuba zaczął chorować mając 6 miesięcy. Nie miał
        wiecznie zapchanego noska i innych objawów alergii, poprostu zachorował na
        zapalenie płuc-rozwinęło się u niego w ciągu niespełna doby po tym jak dostał
        katarek(Pierwszy katar w jego życiu). Trafiliśmy do szpitala.
        Było naprawdę źle, leżał 2 doby pod tlenem, później doraźnie podawano mu tlen.
        A ja nie mogłam zrobić nic żeby mu pomóc. Na szczęście personel okazał się
        wspaniały, o nic nie musiałam pytać- wszystko sami mi tłumaczyli.
        Wtedy zaczął dostawać leki wziewne, które niemal natychmiast poskutkowały. Po
        trzech tygodniach leczenia szpialnego i miesiąca na sterydach w domu mogliśmy
        odstawić leki.
        I co z tego? W między czasie zrobiliśmy mu najróżniejsze badania by wykluczyć
        alergię- wszystko na nic.
        Po w miesiąc po odstawieniu leków wziewnych Kuba znów trafił do szpitala, znów
        leżał pod tlenem i znów jedynie leki wziewne i rozkurczające oskrzela były w
        stanie mu pomóc.
        Myślę, że każda z nas kieruje się dobrem dziecka i nie faszeruje go
        niepotrzebnie lekami.
        U Kuby stwierdzono astmę, prawdopodobnie doszło do niej, poniewasz odstawiliśmy
        leki wziewne...
        Teraz żyję tylko nadzieją,że będzie lepiej,że wyrośnie z tego... Myślę tak przy
        każdym pobycie w szpitalu, przy każdej chorobie(których od czasu zdiagnozowania
        astmy i włączenia na stałe leków wziewnych i doustnych zdarzają się coraz
        rzadzie).
        • kamyczek_edziecko Re: Aparaty do inhalacji do blaire 14.05.03, 10:05
          cześć. biorąc pod uwagę swoje, a raczej mojego synka przejścia dotyczące
          rzekomej astmy mam do ciebie pytanie. czy robiliście mu usg dopplerowskie jamy
          brzusznej? dziwne pytanie, prawda? mnie się również wydawało idiotyczne. a
          jednak. badanie robi się na czczo, potem po podaniu dziecku posiłku. u nas
          okazało się, że przyczyną chronicznego kaszlu, z dusznościami jest refluks tzw.
          ukryty, bez objawów na oko widocznych. zdarza się on również u starszych
          dzieci, jak i u dorosłych. lekarka powiedziała, że 80% zapaleń czy to uszu, czy
          to oskrzeli, czy płuc jest spowodowanych tą właśnie dolegliwością. jednakże
          mało kto bierze to pod uwagę. w przypadku mojego synka działało to jak ciało
          obce w drogach oddechowych. pisałam o tym w wątku alergiczna opowieść
          przeczytaj. jeszcze jedno, usg musi być zrobione na bardzo dobrym sprzęcie,
          najlepiej przez gastroenterologa. nie twierdzę, że tak musi być w przypadku
          twojego synka, ale myślę, że warto przeprowadzić diagnostykę w tym kierunku
          pozdrawiam kamyczek
          • blaire Re: Aparaty do inhalacji do blaire 14.05.03, 14:39
            USG robiliśmy, to było jedno z pierwszych badań. Wykazało jedynie śladowe
            powiększenie śledziony. Nic więcej...
            • martyka Re: Aparaty do inhalacji do blaire 15.05.03, 20:42
              • martyka Re: Aparaty do inhalacji 16.05.03, 12:20
                Nie przeszedł mój wczorajszy post.
                Wróciliśmy wczoraj ze szpitala, Miłka zaatakował Rotawirus. Cieszę się ,że moje
                banalne pytanie rozwinęło się w bardzo interesującą dyskusje. Sama zadam kilka
                pytań.
                Alergolog zalecił Budesonit i Berodual po wysłuchaniu świstów w oskrzelach
                synka i moich opowieściach o ilości chorób( zapalenie płuc i trzy zapalenia
                gardła ) i zaleganiu wydzieliny. Ordynator ze szpitala twierdzi że jak dziecko
                do roku nie przejdzie trzech zapaleń oskrzeli to profilaktyka nie jest
                potrzebna. Zastanawiam się do jakiego jeszcze lekarza iśc na kolejne
                konsultację ( alergolog pulmonolog ). Moze mi podpowiecie.
                Jeżeli chodzi o robienie wziewów nocą, to mój syn oddycha nosem. Czy wtedy też
                zagrożone są zęby ?
                Czy jest sens robienia USG w celu wykluczenia refluksu, jeżeli on prawie nie
                kaszle i nie dusi sie. Nie kaszlał nawet przy zapaleniu płuc.
                Czekam z niecierpliwością na wasze uwagi.
                Martyka
                P.s. Kupiliśmy Baby haler, na razie sie sprawdza.
                • kamyczek_edziecko Re: Aparaty do inhalacji 16.05.03, 16:27
                  myślę, że jest sens. piszesz, że zalega mu wydzielina i to już jest wskazanie.
                  jak już pisałam (nie wiem tylko czy w tym wątku) przyczyna nawracających
                  zapaleń uszu(!) w 80% jest również refluks, a to naprawdę banał w porównaniu do
                  astmy na przykład. i jeszcze jedno, jeżeli wydzielina ciągle zalega w drogach
                  oddechowych i nie usuwa się właściwej przyczyny w efekcie może się z tego
                  wywiązać właśnie astma (dochodzi do przebudowy drzewa oskrzelowego związanej z
                  zaleganiem wydzieliny właśnie). ale to twoja decyzja. a opowieści lekarza o
                  trzech zapaleniach oskrzeli do roku... szkoda tego komentować. jeżeli twoje
                  dziecko żadko kaszle możesz nawet nie wiedzieć, że właśnie przechodzi zapalenie
                  oskrzeli
                  pozdr. kamyczek
                  • martyka Re: Aparaty do inhalacji 16.05.03, 17:01
                    Kamyczku !
                    Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę,że masz juz postawiona trafną diagnozę. Ja
                    ciągle biegam po lekarzach i jak sama wiesz każdy mówi co innego. Strach
                    ogarnia mnie coraz bardziej. Mobilizuje się i dalej usmiecham, ciągle majac
                    nadzieję,ze kiedyś będę się z tego śmiała. Napewno pójdę na USG, jeżeli możesz
                    opisz na jakim aparacie wy to robiliście. Wczoraj wyszliśmy ze szpitala, a
                    dzisiaj Miłek wymiotował i chyba zacznę się powoli pakowac z powrotem. Aha ,
                    mały miał robione w szpitalu USG brzucha w związku z powiększoną wątrobą. Czy
                    takie badanie wykazałoby refluks ???
                    Martyka
                    • kamyczek_edziecko Re: Aparaty do inhalacji 16.05.03, 17:50
                      hej martyka. ze zdjęcia widzę tylko, że to siemens SI - 450. jeżeli mały miał
                      robione usg pod kątem wątroby, to refluks można przegapić. opiszę ci wynik,
                      jeżeli chcesz. usg robili najpierw na czczo, potem małego trzeba było napoić i
                      wykonano ponownie. podaję wynik badania:

                      "wątroba niepowiększona o prawidłowej strukturze echa. Pęcherzyk nieco
                      obkurczony, drogi żółciowe nieposzerzone. Trzustka w części przysłonięta gazami
                      jelitowymi - prawidłowa. Śledziona prawidłowa. nerka prawa i lewa - wielkość i
                      budowa odp. do wieku. około 3 h po karmieniu żołądek wypełniony dość dużą
                      ilością pokarmu. wpust 21 mm szeroki - 13 mm z objawem "dziobu", po pojeniu
                      skrócenie do 13 - 14 mm. kilkakrotne incydenty masywnego zarzucania pokarmu w
                      kierunku przełyku z kaszlem. cechy patologicznego refluksu żołądkowo -
                      przełykowego o podłożu anatomiczno - czynnościowym. łagodna splenomegalia."
                      trzymam za was kciuki i pozdrawiam kamyczek
                      • mniodek3 Re: Aparaty do inhalacji 18.05.03, 00:50
                        Czytając wasze posty przez chwilę miałam nadzieję, że u nas to może też
                        refluks. Ja nie miałam żadnych doświadczeń z chorobami oskrzeli czy płuc aż do
                        chwili gdy Krzyś pierwszy raz zaczął kasłać w wieku 3 miesięcy. Było to rok
                        temu. Lekarz stwierdził zmiany osłuchowe w oskrzelach prawdopodobnie na tle
                        alergicznym (bez gorączki) i wysłał do szpitala. Prześwietlenie nic nie
                        wykazało więc dostał antybiotyk i wróciliśmy do domu. Przeszło po kilku dniach
                        chociaż było ciężko. Ciągle wymiotował i miałam problemy z podaniem leków.
                        Żyliśmy nadzieją, że był to incydent i faktycznie wakacje przetrwaliśmy.
                        Zaczęło się w październiku i tak do tej pory. Katar, czasem przez miesiąc non
                        stop, kaszel, wymioty, zmiany w oskrzelach, antybiotyki. Dopiero niedawno
                        uwieżyłam, że antybiotykijednak nie pomagają, bo po wzięciu całej serii zmiany
                        w oskrzelach pozostają. Leczymy się u alergologa, leki wziewne podajemy
                        doraźnie. Ostatnie dwa miesiące były straszne. Dochodziła jeszcze gorączka, a
                        więc infekcje. Kupiliśmy nebulizator i całe szczęście bo w kwietniu straciłam
                        już rachubę jak często miał zmiany w oskrzelach. Ciągle się dusi, szczególnie w
                        nocy i odrazu wymiotuje. Tak samo jest podczas jedzenia-ciągle ma odruchy
                        wymiotne. Już się pogubiłam czy to alergie, czy ma tak słabą odporność. Lekarze
                        twierdzą że jego oskrzela reagują na każdą najmniejszą infekcję. Teraz jak coś
                        się zaczyna dziać - podaję berodual w nebulizatorze i działa bardzo dobrze.
                        Zaczęłam leczenie u homeopaty. Panicznie boję się astmy. A ostatnio dałam mu
                        polizać dwa razy loda śmietankowego (straszny błąd) i po paru minutach zaczął
                        kasłać i się dusić i w końcu zwymiotował te dwa "liźnięcia". To chyba jednak
                        alergia. Wygląda to jakby miał jakiś obrzęk krtani czy przełyku.
                        Strasznie dużo napisałam, ale chyba musiałam się wyżalić bo brakuje mi sił. Dwa
                        dni temu zaczęło się znowu,całą noc potwornie kasłał i w końcu już nie miał
                        czym wymiotować; jeszcze dzisiaj miał małą gorączkę i straszny
                        katar.A w nocy tak bardzo kasłał że nie wiedziałam już jak mu pomóc.
                        A może warto zrobić jednak to USg?
                        • blaire Re: Aparaty do inhalacji 18.05.03, 11:08
                          mniodek3, napewno warto. To na 100% mu nie zaszkodzi, a jeśli okaże się,że to
                          jednak reflux?
                          A nawet jeśli nie, to będziesz miała świadomość,że to wykluczyłaś,że nie stoisz
                          obojętnie z boku...
                          Pozdrawiam i życzę wytrwałości, wiem,że jej bardzo potrzebujesz. Jeśli kiedyś
                          będziesz miała ochotę wyżalić się jeszcze raz to napisz blaire@wp.pl
                          • mniodek3 Re: Aparaty do inhalacji 18.05.03, 13:05
                            dzieki blaire, skąd ludzie biorą siłę przy piątce dzieci. Dzisiaj mój starszy
                            syn się rozchorował. Wymiotuje i ma gorączkę i boli Go gardło. A Krzysiu już
                            nie kaszle, ale tak strasznie mu "rzęzi", i niby jestem już wyczulona ale nie
                            wiem czy dzisiaj to z kataru. Taki jest marudny, nie chce jeść. Gdyby nie to że
                            jest na piersi to nie wiem co by jadł. Pozdrawiam
                            • martyka Re: Aparaty do inhalacji - oklepywanie 18.05.03, 17:04
                              Dziewczyny !
                              Jak długo oklepujecie swoje charkoczące maluchy ? Miłek zawsze płacze przy tym,
                              a nie chciałabym tego robic po "łebkach". I czy oklepujecie regularnie czy
                              tylko jak słyszycie charkot ?
                              I ponawiam pytanie o zęby, jeżeli wziewy robi się nocą, a dziecko oddycha przez
                              nos. Jeżeli oczywiscie znacie odpowiedź na to pytanie.
                              Jak dobrze że jesteście.
                              Martyka
                              • kamyczek_edziecko Re: Aparaty do inhalacji - oklepywanie 18.05.03, 19:25
                                ja oklepywałam 3 razy dziennie po 15 minut przed jedzeniem. codziennie, bo
                                charczał cały czas. teraz już tego nie robię, bo jak pisałam wcześniej stał się
                                cud i mały nie dość, że nie kaszle, to nawet nie charczy.
                                pozdr. kamyczek
                                • martyka Re: Aparaty do inhalacji - oklepywanie 18.05.03, 22:55
                                  Kamyczku !
                                  A jak wygląda leczenie refluksu ? Mam nadzieje że nie jest to jakis zabieg
                                  chirurgiczny. Na pewno nie , bo przeciez bys o tym napisała, ale od samej
                                  trafnej diagnozy nie poprawiło się twojemu synkowi, wiec jak to wyglada ???
                                  Ciekawska Martyka
                                  • kamyczek_edziecko Re: Aparaty do inhalacji - do martyki 19.05.03, 17:12
                                    otóż w jego przypadku podano przez 3 dni antybiotyk, aby zlikwidować stan
                                    zapalny w oskrzelach, gdyż jedynym nieprawidłowym wynikiem badań było ob
                                    podwyższone do 40. drogi oddechowe jałowe bez drobnoustrojów. morfologia ok,
                                    mocz ok, odporność dobra. teraz na kwadrans przed posiłkiem musi otrzymywać
                                    coordinax (reguluje pracę przewodu pokarmowego)i antyrefluksową mieszankę
                                    mleczną (ja mu podaję Bebilon ar, ale są chyba jeszcze jakieś inne). objawy
                                    ustąpiły. za 2 - 3 miesiące mam przyjść na kontrolne usg i być może będzie
                                    można zrezygnować już z coordinaxu. ale to się dopiero okaże. operacyjnie leczy
                                    się tylko najcięższe przypadki.
                                    pozdr. kamyczek

                                    ps. poza tym już przynajmniej nie muszę go faszerować trzema rodzajami
                                    sterydów, czopków i syropów, które w efekcie na nic się zdawały. dobrze, że to
                                    już koniec leczenia nieistniejącej astmy. astmy widmo. wymyślonej przez lekarzy
                                    z klapkami na oczach i spojrzeniem w jednym kierunku. banda.
                                    • daga28 Re: Aparaty do inhalacji - do martyki 20.05.03, 15:18
                                      Mam pytanie czy jesteś z Wrocławia. A jeżeli tak to gdzie mogę zrobić takie
                                      USG. Czy zanim padło rozpoznanie to podawałaś dziecku leki przeciwalergiczne. W
                                      jakim wieku jest twoje dziecko
                                    • mniodek3 Re: Aparaty do inhalacji - do martyki 01.06.03, 15:50
                                      Hej Kamyczem, ale Twoje dziecko miały zmiany osłuchowe w oskrzelach, prawda?
                                      Czy to znaczy że refliks je wywoływał? Mnie to bardzo zainteresowało, bo
                                      faktycznie refluks przy stmie to pryszcz. A ciągle mi Krzysie wymiotuje i już
                                      przy pierwszej łyżce czego kolwiek ma odruchy wymiotne.
                                      Lekarz tez potwierdził że faktycznie jedno z drugim może mieć coś wspólnego.
                                      Tylko dlaczego wcześnie o tym nie mówił? W piątek idziemy do tzw. Kliniki
                                      jednego Dnia na badania w kierunku refluksu i zobaczymy co poiedzą. Pozatym
                                      leczony jest homeopatycznie i pomim, że alergolog zalecił 3 razy dzienną
                                      nebulizacją, homeopata kazał zaprzestyać i dostaje ampułki. Od dwóch tygodni
                                      nie jest inhalowany i (twu, twu odpukać) nic się nie dzieje.
                                      jesteśmy dobrej myśli i jedziemy niedługo nad morze. Będziemy oddychać jodem i
                                      może to pomoże. Czy dzieci mieszkające nad morzem też miewają astmę? Chyba nie
                                      możliwe.
                              • madziejka2 Re: Aparaty do inhalacji - jama ustna 03.06.03, 11:07
                                Odpowiem Ci tylko odnośnie tych ząbków. To w sumie nie o nie chodzi, choć nie
                                do końca. Sterydy zażywane mogą mieć wpływ na jamę ustną, ale nie wszystkie.
                                Np. budesonid często wywołuje stan zapalny jamy ustnej, grzybicę, nadżerki, a
                                to jak zły stan to wiadomo, że i dziąsełka słabe mogą być a dalej może to mieć
                                wpływ na ząbki. Ale do takiego etapu do długa droga i dlatego bardzo ważne jest
                                płukanie jamy ustnej po podaniu preparatu. Ale jak napisałam nie wszystkie
                                sterydy mają taki wpływ.
                                Co do podawania leku podczas snu, to ja również bym była ostrożna. To, że
                                dzieciaczek oddycha noskiem nie znaczy, że do jamy ustnej nic się nie
                                przedostanie, wręcz przeciwnie. Jeżeli podajesz lek z grupy zalecanych do
                                płukania to powinnaś jednak zmienić zwyczaj, moim zdaniem.
                                Wg mnie można nauczyć spokojnie oddychac dzieciaczka przez inhalator. Mój synek
                                nie ma dwóch latek, a inhalowany jest już od ponad pół roku i nie ma sprzeciwu,
                                nawet sam potrafi sobie pięknie trzymać i to długo. Na pewno ważne jest dobre
                                dobranie inhalatora. Moim zdaniem aero chamber jest bezkurencyjny, bardzo ma
                                dobrze wyprofilowaną maseczkę, mieciutką, całość jest lekka i sam mechanizm
                                działania też jest doskonały. My przetestowaliśmy wcześniej inne i przy tamtych
                                faktycznie był płacz. Aero Chamber ma slicze rysunki z misiami i to one zawsze
                                oddychają z dzieciaczkiem. Tylko cena jest koszmarna.
                                Musimy duzo mówić i tłumaczyć naszym dzieciom, przecież to dla naszych dzieci
                                zdrowia.
                                Wszystkim Wam życzę duuuużo zdrówka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka