Dodaj do ulubionych

Tępienie lamblii

15.04.07, 09:49
Wszystko wskazuje na to, że nie powiodło sięsad. U żadnego z nas (8-m., 2,5
latek i ja). Mam wielkiego doła. Co teraz robić?
Dodatkowo stresuje mnie candida. Mam problem z komponowaniem posiłków, nie
wiem co podawać do jedzenia, bo im więcej czytam tym widzę więcej
sprzeczności. Oprócz diety powinno być leczenie, ale nasza lekarka nam nie
zaleciła go, a ja mam wrażenie (po lekturze kilku książek i forów), że
wyrządzam tym więcej szkody, bo grzyb w poszukiwaniu pokarmu może przesunąć
się w głąb organizmu.


Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Tępienie lamblii 16.04.07, 07:27
      Grzyb posuwa sie w glab organizmu gdy nie hamujesz przerostu - bo sie tak bardzo
      rozmnaza. Jak nie ma pokarmu, to jak ma sie rozmnazac i isc dalej ? Zapomnialas
      tez o niesamowitych mozliwosciach organizmu, tak one juz sa skonstruowane, ze
      maja mase mechanizmow zabezpieczajacych i regulujacych - tylko trzeba
      organizmowi gwarantowac odpowiednie warunki. Szczegolnie u dzieci bywa to
      proste, bo jeszcze nie sa 'zasmiecone' dlugim zyciem, nie 'odkladalo sie' tak
      jak u doroslych.

      Po czym poznajesz, ze sie nie powiodlo ? Candida moze tu byc decydujacym faktem.
      Nie oczekuj tez od siebie za duzo, ze komponujesz dzieciom 'idealna' dieta - do
      niej trzeba dojsc malymi kroczkami, beda to zmiany diety na zawsze, bo kazdy
      powrot do zlych nawykow oznacza powrot do choroby. Wiesz, ja sie kiedys
      martwilam, ze u nas obiad to nie 'miesko, surowka i ziemniak', a kanapka nie
      jest z wedlinka. Zajelo mi troche czasu za nim zrozumialam, ze corka do makaronu
      po prostu nie chce sosu i koniec kropka.
      • imiriam sprawozdanie 16.04.07, 10:39
        A ile czasu zajęło Wam pokonanie candidy? Udało się całkowicie? Bo jak czytam
        forum candida i różne książki to dochodzę do wniosku, że nie jest to możliwe.
        Czy dieta niemowlaka i 2,5 latka musi być tak samo rygorystyczna jak u
        dorosłych? Boję się, że nie dostarczam im wystarczającej ilości składników do
        rozwoju. No i jeszcze ta pora roku-zeszłoroczne warzywa be, mrożonki be,
        nowalijki be.

        W kwestii lamblii: nie wiem, może uprawiam czarnowidztwo, ale już mam taką
        naturę (biedne te moje dzieci). Martwi mnie starszy syn, jego wypróżnienia-
        nadal są nieuformowane, stosunkowo jasne, mają sfermentowany zapach, z
        resztkami. Czy cysty lamblii można zobaczyć gołym okiem? Najpierw dostawał
        zioła chińskie, potem Furazolidon (ostatnia dawka w czwartek o 1), nie wiem
        kiedy mam się spodziewać poprawy i co to ma być. Teraz od kilku dni pije zioła
        ojca Grzegorza. Ja też na ziołach (Vernicadis, zioła ojca Grzegorza) i mam
        słabe przekonanie, że uda się wytępić tym te gadziny, na candidę zaordynowałam
        sobie Citrosept (nie uczula Adasia) i jem Colon C.
        Adaś dostał jakiegoś zaparcia (ostatnia porządna kupa w piątek rano, w sobotę
        nic, wczoraj bardzo mała, dzisiaj nic), ma gazy. W brzuszku mu się przelewa
        nadal, z dobrych wieści jedynie to, że pojaśniały i wygładziły mu się policzki,
        no i podgoiła mu się czerwona zmiana na karku.
        Może choć wspomagać ich probiotykami?
        • bzik33 Re: sprawozdanie 16.04.07, 11:25
          Moja 6 miesięczna córcia ma lamblię-wyniki dostałam w sobote.Jestem zielona w
          tej kwestii-może ty się orientujesz jakie lekarstwa na lamblie są w miarę
          bezpieczne dla niemowlaka? Boję się,żeby lekarz nie przepisał jej coś za
          silnego.Moja siostra miała lamblię.Lekarka powiedziała jej,że nie opłaca sie
          robic badania na obecnośc lamblii w krótkim odstepie czasu od leczenia.jeśli
          nawet to paskudztwo jest juz "zabite" to na wyniku wyjdzie obecnośc
          lamblii.Sorki że pisze tak chaotycznie ale córcia szaleje obok smileŻyczę Wam i
          nam dużo zdrówka!!!!
          • imiriam Re: sprawozdanie 16.04.07, 11:59
            Moja wiedza jeszcze jest skromna, ale cały czas ją uzupełniam czytając forum,
            co i Tobie polecam.

            Mój 7-miesięczny syn dostał Furazolidon 4 dawki po 2,5 ml przez 7 dni i zdaje
            się, że od tego najlepiej zacząć leczenie, bo innych lekarstw na to dziadostwo
            jest mało i nie wszystkie są dla dzieci. Leczyć powinni się wszyscy członkowie
            rodziny.
        • kerstink Re: sprawozdanie 16.04.07, 20:12
          Nie wiem, czy teraz te probiotyki to dobry pomysl.
          Co do diety, to od poczatku robie wyjatek pod katem slodyczy w weekend, wtedy
          sama staram sie upiec ciasto, nie z maki pszennej, dodaje bardzo malo cukru.
          Nie rozumiem twojego zmartwienia, ze nie dostarczysz dzieciom wystarczajaco
          duzo skladnikow, dieta o ktorej mowimy jest zdrowa, wyklucza niezdrowe slodyczy
          pozwala na chleb na zakwasie. Problem polega na tym, ze nasze przyzwyczajenia
          sa dosyc niezdrowe - normalne sa kanapki z jakims serkiem lub szynka,
          oczywiscie na chlebie pszennym na drozdzach, lub tez kajzerce.
          Mysle, ze ludzie juz zawsze mieli ten problem z ta pora roku i jakos
          przetrwaly. Ja nie mam oporu dawac marchewke, seler i pietruszke zeszloroczna,
          jablka zeszloroczne. Troche mam przetworow, czasami uzywam mrozonki.
          Sporadycznie kupuje 'swieze' pomidory.

          Corka moja zaczela normalnie jesc po jakims czasie odkad leczylismy sie
          analogicznie (w innej kolejnosci) - po 1-2 miesiacach.

          Nadal trzymamy sie diety, aby nie wrocic do problemow.

          Kiedys Sigvaris pisala, ze trzeba odczekac ok. 3 tygodnie, zeby zoabczyc efekt
          leczenia przy lamblii. I pewnie z tym jest roznie. Cyst nie zobaczysz w kale,
          sa za male.

          Leczenie na pewno nie jest momentalne, to proces.
          • imiriam Re: sprawozdanie 16.04.07, 22:02
            Kerstink, jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.
            Syn nie narzekał nigdy na apetyt, a odkąd przeszliśmy na dietę jest ciągle
            głodny. I tu pojawia się problem, bo na candidzie piszą, że glutenu nie można,
            o ograniczeniach w spożyciu chleba (typu 2 kromki w ciągu dnia na śniadanie), o
            nie łączeniu kasz z mięsem.
            Czy bez ograniczeń może jeść wafle ryżowe, chrupkie żytnie pieczywo, bo to są
            przecież węglowodany.
            Strasznie mi żal mego synka i jestem z niego dumna, bo bez problemu
            współpracuje i nie robi awantur. Nie wyobrażam sobie jednak że ma to tak być
            latami. Pociesz że nie, że będę mu mogła dać raz na kilka dni jakąś wstrętną
            sklepową, wysokoprzetworzoną słodycz.
            Spójrz proszę na nasze menu: na śniadanie jemy jajecznicę, albo jajka na miękko
            (syn zjada 2 jaja co drugi dzień) ze szczypiorem/cebulą+pieczywo+sałatka z
            nowalijek (niestety) z olejem lnianym, albo płatki zbożowe z mlekiem
            sojowym+słonecznik, siemię lniane, zupa-dziś był kapuśniak z surowej kapusty,
            na drugie dziś była kasza gryczana biała+kurczak duszony z cebulą i fasolką
            szparagową (mrożonka), na kolację tuńczyk z groszkiem konserwowym i cebulą. Nie
            mam pojęcia czy przy lambliach powinnam wykluczyć jakieś produkty z listy
            zalecanej przy diecie antygrzybiczej (typu czosnek, cebula).
            Mam lekką schizę na punkcie pleśni, wszędzie ją tropię i dyskwalifikuje to u
            mnie teraz jabłka (wszędzie widzę z pleśnią) i większość zeszłorocznych
            warzyw.

            Dzięki za cierpliwośćsmile
            • sweet.joan Re: sprawozdanie 16.04.07, 22:12
              Wtrącę się. Przy lambliach dr M. zaleciła odstawienie nabiału i cukru. Czosnek i
              cebula ogólnie przy pasożytach są jak najbardziej wskazane.
              • dagu75 Re: sprawozdanie 16.04.07, 23:40
                i koniecznie glutenu.
            • kerstink Re: sprawozdanie 17.04.07, 07:52
              Chyba sie zapisze do twojej 'restauracji'.

              My od poczatku stosowalismy diete polecana w Vega Medica - napewno dostalas
              kartke, mozna ja tez znalezc na stronach VM. Oczywiscie tez zerknelam na forum
              Candida. Ale zauwaz, ze na tym forum mecza sie dorosli, ktorzy napewno maja juz
              wieksze klopoty ciagnace sie od lat. Byc moze w tym przypadku trzeba taka ostra
              diete stosowac. My jednak zjedlismy chleb zytni na zakwasie, i nadal jemy. Nie
              ograniczalam dzieciom, zreszta - one chodza do przedszkola i tam wykluczono
              jedynie slodyczy i mleko, tam nadal byly i sa 'kajzerki'. Ale M. mowila, ze nie
              ma tez sensu przeprowadzic rewolucje na tak wielka skale, wazne, zeby w domu sie
              stosowac do diety. Analogicznie jest tez z synem w szkole, tam nie mam za bardzo
              juz wplywu na obiady, wiec jest i Vegeta - ale mam mu obiadu nie dawac ?
              Jedynie ja przeszlam na diete bezglutenowa, duzo pozniej, i choc co prawda
              uwielbiam chleb zytni na zakwasie to dobrowolnie trzymam sie z daleka od glutenu
              na razie, bo jest znaczna poprawa 'brzuchowa'.

              Ja swoim dzieciom jednak nie wspolczuje, ze nie kupuje im ohydnych slodyczy.
              Zdarzaja sie rozmowy na ten temat i mowie, ze nie bedziemy jesc smiecie. Maja je
              z roznych okazji urodzin u innych ludzi, robimy wtedy wyjatek, nie ma nagonki.
              Ale w domu nie ma, sami nie jemy. Wyobraz sobie, gdy w ostatni weekend corka
              dostala wymarzone lody, to ich nie byla w stanie zjesc w calosci ? Czesto sie
              tez zdarza, ze chce drugi kawalek (domowego) ciasta i nie dokonczy. Mysle, ze to
              jest taki maly sukces, ze ma jeszcze zakodowane, ze slodyczy to wspaniale, ale
              organizm juz tak nie za bardzo musi je dostawac.

              Tez musisz troche obserwowac, ja np. duzo lepiej sie czuje odkad nie jem tak
              duzo surowych owocow. Przez jakis czas w ogole ich nie jadlam, a potem tylko
              duszone.

              Co do waszego jadlospisu: rozumiem, ze jajka mozecie i po nich nie ma klopotu.
              My mamy jajka dosyc rzadko, bo czesciej ich nikt nie chce. Wyciagam je jak mam
              wrazenie, ze nie ma co jesc. A te platki zbozowe to sa tylko zalane tym mlekiem
              ? Po sobie wiem, ze mialabym klopoty. Ja bym je troche przegotowala. Ja z zasady
              nie mam konserw w domu, one sie zdarzaja sporadycznie a i wtedy wole kupowac
              sloiki.

              Marzylabym o tym, zeby moje dzieci jadly czasami kasze jaglana na sniadanie,
              zupy z soczewicy. Ja tak sie zywie, bo jestem ciagle glodna na tej diecie
              bezglutenowej. Niestety one nie lubia i wola wcinac chleb.

              Mysle, ze nie jest tak zle, chyba tylko ty musisz sie pogodzic z tymi zmianami i
              szukac nowe pomysly. Z czasem jest to nawet ciekawe. Przeciez ja nigdy bym sobie
              nie upiekla chleb z quinoa, gdyby nie dieta.
              • imiriam Re: sprawozdanie 17.04.07, 09:48
                Poprawcie mnie: z glutenu rezygnuje się wtedy kiedy ma się po nim kłopoty? Nie
                ma bezwględnego zakazu jego spożywania jak z mlekiem, cukrem?

                Płatki zbożowe (żytnie, quinoa, amarantus itp.) gotuję oddzielnie 20 min. z
                oliwą, solą i cynamonem i dodaję do nich mielonego słonecznika i siemię i
                przegotowane mleko sojowe naturalne.

                Ja też jestem ciągle głodna. Nie dam chyba rady na stałe zrezygnować z owoców
                surowych, pieczywa (glutenu w ogóle), nie wyobrażam sobie takiej rewolucji na
                zawsze, ale to może grzyb mi mąci w głowiewink.

                Od 2 dni swędzi mnie skóra głowy i piecze i łuszczy się skóra między palcami
                dłoni (to już zdarzało mi się okresowo przedtem). Mogę to zwalić na toksyny
                lambliowe, czy to jakaś grzybica zewnętrzna?
                • kerstink Re: sprawozdanie 17.04.07, 10:00
                  Gluten to takie bialko, ktore dosc mocno namiesza w organizmie u niektorych
                  ludzi. Ja mialam odstawic, bo jest podejrzenie, ze gluten nie pozwala moim
                  jelitom sie zregenerowac. Dlatego bole brzucha, dlatego zmiany skorne
                  (przepuszczalne jelita ?). Jesli jelita sa zdegenerowane, to czasem lepiej
                  odstawic na jakis czas gluten, aby stworzyc lepsze warunki na regeneracje. Ale
                  niektorzy ludzie maja wiekszy problem z glutenem, gluten im uszkodzi jelita.
                  Zazwyczaj to sie testuje robiac biopsje jelit, chyba 3 razy w okreslonych
                  odstepach, wykluczajac i wprowadzajac gluten. M. chciala mi oszczedzac biopsji,
                  wprowadzila od razu diete.
                  Nie wiem jeszcze, jaki jest zwiazek glutenu z candida - moze ona lubi sie nim
                  zywic ?
                  Ale z naszej historii wynika, ze mleko i cukier to kompletny zakac, gluten nie
                  zawsze.

                  Pewnie zaraz ktos pisze, ze by zrezygnowal z cynamonu, bo to moze powodowac
                  zmiany alergiczne. Ale my tez jemy cynamon, dodaje do duszonych jablek.

                  Rok temu nie wyobrazalam sobie rewolucji 'anytglutenowej', ale okazuje sie, ze
                  to wcale nie jest tak strasznie. Jest co kupic w sklepach ekologicznych, raz w
                  tygodniu jest dostawa chleba. Smak chleba nie jest ten sam, to prawda.

                  To chyba wszystko jedno, na ktore toksyny to zwalic. Wazny bedzie efekt. Moje
                  zmiany skorne M. uznaje za efekt grzybicy, ale takiej od wewnatrz. I byc moze
                  mialam lamblie.
    • imiriam Re: Tępienie lamblii 17.04.07, 10:57
      Kerstink, napisz proszę co podajesz dzieciom do jedzenia.

      A czy mleko ryżowe można? Bo natrafiłam na info, że mleko sojowe jest
      niewskazane dla chłopców. Może doradzisz jak rozszerzać dietę niemowlaka? Jest
      w zasadzie tylko na piersi, ze stałych posiłków zjada tylko brokuła z dodatkiem
      oliwy. Czy mogę mu podać np. płatki z brązowego ryżu na wodzie?
      • kerstink Re: Tępienie lamblii 18.04.07, 09:49
        Rozumiem, ze brakuje ci pomyslow. Mysle, ze z obiadami nie masz problemu.
        Zreszta tu nie jestem dobrym doradzca - gotuje jedynie w weekend.

        Klopot jest z kanapkami. Moje dzieci po wprowadzeniu diety potrafily przez dlugi
        czas zjesc kanapki z maslem i sola, odrzucily wszelkie propozycje typu
        smarowidlo z soczewicy. Zrobilam wtedy maslo czosnkowe, maslo marchewkowe.
        Polubily jednak krem orzechowy bez zadnych dodatkow, posypalam kanapki prazonym
        slonecznikiem, sezamu nie chcieli. Od czasu do czasu kupuje wedliny eko, pasztet
        robi nam babcia, oni tez wedza mieso, pieklam mieso sama w domu (nie unikam
        swini na 100%). Kupuje kozie i owcze sery. Krem czekoladowy zrobilam sama, ale
        ten teraz na razie u was odpada, bo jest za slodki. Syn lubi rybe. No i smalec
        wegetarianski na tluszczu palmowym. W pozniejszym okresie dalam dzemy
        bezcukrowe, oczywiscie majac na uwadze, ze one tez sa slodkie, wiec smarowalam
        bardzo cienko.

        Brakuje ci pewnie smakolykow. Zima czesto mam duszone jablka (dodaje jedynie
        gozdziki, cynamon, imbir), lub duszone gruszki. Robie galaretke z mrozonych
        owocow, bez cukru, z zelatyna, agar-agar lub kuzu. Ciasto robie sama,
        nieslodkie. Dzieci jedza czasami orzechy (wiem, mocny alergen, ale u nas ok).
        Kupuje chipsy jablkowe (eko), mozna kupic chipsy ryzowe bez cukru i bez pszenicy.

        Pewnie od czasu do czasu mozna mleko ryzowe, a mleko sojowe mozna pewnie tez
        dac, tylko nie caly czas, jako smakolyk.

        Jesli chodzi o niemowlaka, to u swoich dzieci robilam wszelkie bledy zywieniowe
        oprocz jednego: karmilam bardzo dlugo piersia, a wylacznie piersia do pol roku.
        A poza tym na zlecenie pediatry dawalam Danonki, no i ladowalismy tu na forum.

        Mysle, ze warto wprowadzic kasze - jaglana np., warzywa, nie dosladzajac.
        Napewno mozesz te platki ryzowe. Nie kupilabym sloikow, albo tylko na specjalne
        okazje. Nie dalabym zadnego Sinlacu, po ktorym pewnie Candida zaczela szalec u
        corki. Nie dawalabym juz gotowych kaszek dla niemowlat. Kupilabym 'surowe'
        artykuly spozywcze, nie mowiac juz o Monte, batonikach, serkach, slodzonych
        jogurtach.
    • halszka111 Re: Tępienie lamblii 17.04.07, 14:04
      U na spoprawa rozpoczęła sie po dwóch trzech tygodniach od skończenia lambliowej
      kuracji. Jeśli jakieś zmainy skórne znikają to może jesteście na dobrej drodze.
      • sandihali Re: Tępienie lamblii 17.04.07, 15:09
        Mam pytanie czym to tepilas ? Ja obecnie podaje ziola od tygodnia i nie widze
        poprawy skory.Pozdrawiam Anna
    • imiriam pojawiły się nowe zmiany skórne 18.04.07, 21:26
      wysypka na brzuchu i na rękach w zgięciach łokci, trochę na plecach, kilka
      szorstkawych plam
      czy to dobrze wróży?
      • sigvaris Re: pojawiły się nowe zmiany skórne 18.04.07, 23:44
        Nie ma gwarancji, ale każde pogorszenie przy tej kuracji jest mile widziane.
    • imiriam i kolejne zmiany 19.04.07, 20:24
      liszajowate
      syn skończył kurację tydzień temu
      nadal jest pobudliwy
      • sigvaris Re: i kolejne zmiany 23.04.07, 22:17
        I jak? Co się dzieje dalej?
        • imiriam Re: i kolejne zmiany 24.04.07, 23:24
          Ech, sama nie wiem. Co chwila popadam w euforię, a potem przygnębienie.
          U młodszego nowe liszaje wyłażą, coś jak wysypka, jest niespokojny, policzki
          znowu są często czerwone, zmiana na karku, która się podgoiła po leczeniu
          zaczyna znowu być szorstka. Zaraz będą 2 tygodnie od zakończenia kuracji, mogę
          zacząć zbierać próbki do badania?
          Starszy kończy pić 1 turę ziół ojca Grzegorza. Czy przy ziołach trzeba odczekać
          z badaniem?
          • sigvaris Re: i kolejne zmiany 25.04.07, 22:27
            Tak, przy każdym z leków lub preparatów przeciwpasożytniczych powinno odczekać
            się ok 3 tygodni.
            Przy ziołach lepiej dokończyc dwie tury kuracji i wtedy się badać.
    • m99995 Re: Tępienie lamblii 24.04.07, 23:47
      Witam.
      Co to sa wlasciwie ziola ojca Grzegorza, na co dzialaja i gdzie je mozna kupic.
      • sigvaris Re: Tępienie lamblii 25.04.07, 22:29
        W Wa-wie przy kościele św. Anny. Ale pewnie w innych kościołach w Polsce też,
        tyle że trzeba pytać. Może są w necie? Nie wiem. W kosciele św. Anny kosztują
        20 zł za opakowanie.
        Ziół o. Grzegorza jest dużo różnych. Tu chodzi o "zioła o. Grzegorza na
        pasożyty" - i są na to co mają w opisie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka