od kilku dni u mojej córki, zauwazyłam (tylko w nocy) jakby zatkany nosek, w
zasadzie sama nie wiem, czy jest zatkany czy nie, bo oddycha przez nos, tylko
coś słychać, jakby przeszkadzało. Kataru nie ma, i od wczoraj w ciągu dnia
zdarzyło jej się kilka razy kaszlnąć, jakby coś ją zadrapało i raz w nocy. Co
to może być?Może powinnam jej dać jakiś syropek?Nie pozwala nawilżać nosa