muskari
04.02.11, 21:52
mój cztero i pół letni syn miał napad drgawkowy (jesteśmy w trakcie diagnozowania epi)
ale miał go w nocy jak spał wybudziłogo coś (chyba wybudziło) miał otwarte szeroko oczy nie było z nim kontaktu nie reagował na głos, dotyk nic miał szczękościsk, drgawki całość trwała 2 do 3 minut w tym czasie puścił w piżamkę potwornie się spocił, był cały mokry...
wygląda to jak padaczka ale nie o diagnozę mi chodzi tylko o to jak zapewnić śpiącemu dziecku bezpieczeństwo?przecież nie mogę kolejnej nocy przesiedzieć przy jego łóżku
nie wiem ile takich napadów przespałam, o ilu nie wiem
może już dawno powinien wrócić do neurologa??
przecież pokazywał mi przygryzione policzki...
pierwsze ataki drgawkowe pojawiły się u niego jak miał 6 miesięcy przy zasypianiu wyniki miał wtedy niejednoznaczne byliśmy pod kontrolą neurologo do 1 roku życia (przez pół roku miał tyklo lub aż 3 takie napady i to w pierwszych 2 miesiącach leczenia) później już był spokój lekarka powiedział że "wyrósł" z tego i że nie musimy się pokazywać jeśli w przeciągu 6 miesięcy się nic nie wydarzy no i był spokój przez 3,5 roku tak mi się przynajmniej wydawało
no bo co jeśli takich napadów drgawkowych było więcej
może to dlatego budzi się czasem niewyspany???
może to dlatego te poprzygryzane policzki
jak to sprawdzić ???
jak nadzorować go gdy śpi????
jak mam mu zapewnić bezpieczeństwo w nocy i sobie spokojny sen?????
mama Marcela 01.07.2006
Marka 16.01.2010
i Weroniki Aniołka 20-18.01.2005 (*)