Dodaj do ulubionych

już nie mam siły na AZS!!

09.06.07, 10:03
PO pięciodniowej kuracji maścią z hydrokortyzonem stosowaną na główkę i tułów
oraz cutivate na rączki i nóżki u mojej 3 miesięcznej córeczki wysyp
powrócił, lekarz znów zalecił 2 dniową kurację i co ? i nic , a raczej
wszystko na nic ! Oczywiście jakaś tam poprawa jest, jeśli tak to można ująć
skóra jej nie pęka i nie tworzą się ranki jak przedtem, niestety nadal jej
ciałko jest w kiepskim stanie . Skóra wygląda jak poparzona jednego dnia a
drugiego dochodzi jeszcze się jej łuszczenie. Na maść cholesterolową reaguje
jeszcze większym zaczerwienieniem, pozostają więc emolienty. Podczas upałow
co jakąś chwilę przywam jej spocone miejsca wodą przegotowaną od 2 dni kąpie
zamiast jeden, 2 razy dziennie na zmianę krochmal, oilatum , balneum.
Dodatkowo mała przyjmuje po 5 kropelek zyrtec dwa razy dziennie . I co ja mam
jeszcze zrobić??? Znowu zmienić lekarza?? Pić tylko wodę ?? Naprawdę brak
poprawy mnie wykańcza, jak długo to jeszcze będzie trwać...
Obserwuj wątek
    • ladybird16 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 10:04
      A dziś pojawiły się jeszcze sączące place na nóżkach i na rączkach
      • magda-mr-2007 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 12:23
        hydrokortyzon to chyba jest ze sterydami? może to zaszkodzić dziecku bo sterydy
        przenikają do krwi, tak słyszałam ja u swojego 5 miesięcznego stosuję maść
        protopic od pediatry bez sterydów pomaga ale niestety sa nawroty wyprysku jak
        jest gorąco to znowu to samo gorzej i gorzej, może twoje dziecko oprócz tego ma
        jeszcze alergie pokarmową może trzeba wyeliminować jakieś alergeny z twojego
        pozywienia?
        • ladybird16 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 12:48
          alergeny wyeliminowałam ze swojego jadłospisu 2 m-ce temu ( jak mała miała
          zaledwie miesiąc), a sterydy no cóż w jej przypadku już tylko to mogło pomóc -
          zaleczyć ranki na całym ciele, pękającą skóre w przegubach rączek,nóżek,
          pachwinach.Do tego biedactwo tak bardzo drapie się po buzi, że wygląda jak
          ofiara fizycznej przemocy. Chciałabym pomóc swemu dziecku ale niewiem w jaki
          sposób , wyczerpały mi się pomysły !! Są chwilę ,że jest trochę lepiej .. ale
          zbyt krótko by się nacieszyć bo zaraz pojawia się wysypka na całym ciele
          łącznie z buzią i wszystko zaczyna się od nowa smile
    • janka39 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 13:01
      Bardzo Ci współczuję, wiem co czujesz... U nas było tak rok temu. Ja jadłam
      tylko ryz, gotowanego indyka i marchewke, a synek całe lato wyglądał jak
      poparzony. Masci (nawet z hydrokortyzonem) nic nie dawały. Testowalam wtedy
      wszystkie emolienty i wszystko go uczulalo...Dopiero po 6 tyg brania ketotifenu
      i trzymania diety zaczelismy wychodzic na prostą. Zaczal chorowac na poczatku
      4.m-ca, a tak naprawde dopiero od 8-9 m-ca bylo lepiej
      Trzymajcie sie, kiedys MUSI byc lepiej

      • agan10 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 19:51
        Ladybird czy mozesz napisac co jesz, pytam, gdyz zajrzalam tu pierwszy raz.
        moja corcia ma bardzo silna alergie, glowke juz wyleczylam, ma jeszcze zmiany
        na raczkach i na nozkach. cora ma 7 miesiecy i praktycznie od pół roku jestem
        na diecie bardzo ścisłej, a jednak co jakiś czas zjem coś nowego na próbę i
        niesatety ją uczula.
        Dążę do tego, czy jesz gluten, bo niestety gluten jest bardzo silnym alergenem.
        • nadi25 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 20:47
          ja tez jestem na dieciesad
          tyle, z eu ans nie wygląda to tak , jak u WAs. mogę powiedziec, ze teraz skórka
          malucha wygląda pieknie. choc aletrgolog - konował przepisal nam cutivate(
          skóra byla leciutko sucha) po emolium jak ręką odjąl. ale do rzeczy.
          oczywiście wszyscy lekarze zgodnym głosem bronią jes nabiału a u nas wląsnie
          wcale nei to go uczula. u na sproblem jest w tym,z e w kupce są naprawdę
          śladowe ilosci krwisad co jest objawem pokarmówki. więc ja własnie zaczynam
          tydzień diety bezglutenowej. zkaupilam makaron bezglutenowy oraz kaszkę
          jaglaną, wcinam ją teraz z jabluskzami gotowanymi i powiem,ze pycha! ja bardzo
          dużo jadłam wszelkego typu produktów zbozowych i może od tego coś tam sie
          maluchowi zrobilo...
          na razie testujemy....
          zyczymy zdrówka!
          • agan10 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 20:58
            Nadi, a czy wiesz, że z glutenu organizm oczyszcza się 6 tygodni?
            tydzień diety bezglutenowej niewiele tu wniesie.
            piszesz o makaronie i kaszy, a jakie pieczywo jesz?
          • sidek3 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 21:05
            witajcie
            rozumiem co czujesz czuje to samo ja nie karmie piersia mala jest od trzech
            tygodni na butli niestety musialam (przestac karmic persia) bylam na ostrej
            diecie i nie bylo poprawy tzn raz bylo lepiej raz gorzej teraz jest to samo jak
            wydaje mi sie ze to chlerstwo schodzi tak bylo wczoraj t dzis znowu biedulka
            jest wysypana u nas wysypka jest na brzuszku nozkach najgorsze sa stopki troche
            na buzi choc buzia na poczatku byla najgorsza nie stosauje zadnych sterydow
            tylko emolienty od trzech tygodni fenistil dwa razy dziennie dwie kropelki juz
            sama niewiem co robic moja mala oprocz chorej skory nie ma innych objawow kupki
            normalne nie ulewa ...tylko ta wysypka mam dosyc lekarzy jeden daje sterydy
            ketotifen itd a drugi mowi nic takiego nie dawac natluszczac skore i cieszyc
            sie ze wyszlo to teraz a nie po pierwszym roku zycia bo maluszki z tego
            wrastaja a wieksze dzieci maja alergie ja jestem zalamana
          • ladybird16 Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 21:33
            Jak malutka się urodziła to na śniadania jadałam :
            cieńką parówkę + suchy chleb + odrobina ketchupu i herbata
            albo chleb z dżemem trusk.lub malinowym + kakao
            sporadycznie mały jogurt może ze 3szt w sumie
            obiad to zwykle był , rosół , ryż z potrawką , duszone mięso (kurczak albo
            wieprzowina) z ziemniakami. Kolacja składała się z tego samego co śniadanie. Na
            deser czasem jabłko z dziurką na cukier w piekarniku + sok marchwiowy. I tak do
            pojawienia się alergii . Alergolog kazał zrezygnować z nabiału i jego
            przetworów , jajka ( żółtko i białko- unikam zatem ciast wszelkiej maści) ,
            odrzucił też parówki ,ketchup, sok marchwiowy i marchew, kurczaka, ziemniaki ,
            dżem truskawkowy to z rzeczy które jadłam . Oczywiście zrezygnowałam też ze
            wszystkich silnych alergenów a efekty były żadne może poza tym że w ciągu
            ostatnich 3 m-cy trzy razy byłam chora,zapalenie gardła i wysoka gorączka.
            obecnie mój nowy lekarz owszem nakazuje trzymać się diety i unikać silnych
            alergenów ale nie mam dać się zwariować bo mój organizm jest wyjałowiony bez
            warzyw i owoców a i białka też mi trzeba jak i innych wartości do prawidłowego
            funkcjonowania , zaleciła bym po trochu wprowadzać do diety coś nowego i przede
            wszystkim ją urozmaiciła bo złapię anemię
            • bydz Re: już nie mam siły na AZS!! 09.06.07, 22:36
              Mój synek ma już 3,5 roku i o tyle jestem już bogatsza w walce z alergią
              pokarmową.
              Nic nowego Wam nie napiszę: DIETA, DIETA jeszcze raz DIETA czyli to co
              przeczytacie na tym forum.
              Mój synek ma "piękną" skórkę w porównaniu z tym co było 3 lata temu. Wczoraj
              zjadł chrupki kukurydziane i pojawiły się swędzące plamy na nóżkach, ale
              panujemy nad sytuacją.
              Maść cholesterolowa niestety nie nadaje się na popękane i krwawiące ranki. W
              tym przypadku doszło już do infekcji ranek i my w tym przyp. stosujemy maść
              tridermową. Natłuszczamy je dodatkowo kilka razy dziennie dowolną maścią b.
              tłustą. Ale każdy pzrypadek jest inny więc poczytajcie trochę sobie forum a
              dużo z niego skorzystacie.
              Pzdr
              • luty71 Re: już nie mam siły na AZS!! 10.06.07, 00:02
                Na saczące się ranki i rozdrapania polecam Ozonellę(ozonowana oliwa z oliwek -
                ma działanie bakteriobójcze i grzybobójcze - ja zamawiam w aptece - cena
                ok.30zł) - ranki goją sie w cudowny sposób.
                • agan10 Re: już nie mam siły na AZS!! 10.06.07, 07:19
                  Ladybird z tego co napisałas odnonie produktów, które jadłaś, to ja patrząc na
                  siebie i moją córkę widzę mnóstwo alergenów.

                  spróbuj jeść dżem wiśniowy oraz powidła śliwkowe, parówki z indyka z
                  oznaczeniem bezglutenu, mięso indycze i wieprzowe.
                  U nas było tak: na początku jadłam wzystko, kurczaka, marchewkę, jajka. W 3
                  tygodniu życia małej zaczęla wychodzić wysypka, więc zaczęłam eliminować
                  wszystkie potencjalne alergeny. Nastąpiła poprawa, jednak nie było całkiem
                  dobrze. W końcu usunęłam wszystkie jak mi się wydawało alergeny, a córka nadal
                  dostawała wysypki. I w końcu stwierdziłam, że już nie ma innej możliwości, jak
                  tylko gluten czyli zwykłe pieczywo. Przestałam zatem jeść zwykłe pieczywo i
                  stopniowo następowała poprawa. Jak już wspomniałam organizm 6 tygodni oczyszcza
                  się z glutenu, więc trwało to jakiś czas zanim nastąpiła taka zdecydowana
                  poprawa. Ostatnio jak byłam u alergologa to mi lekarka powiedziała, że mała nie
                  może tknąć glutenu do roku życia. jem pieczywo bezglutenowe oraz bezglutenową
                  mąkę, bułkę tartą, bezglutenowe ciasteczka i jakoś ciągniemy. Jest spory wybór
                  produktów bezglutenowych.
                  • nadi25 Re: już nie mam siły na AZS!! 10.06.07, 10:16
                    Agan, ja jadłam naprawdę duzo prodkukotów zbozoych, typu: grahamki, makaron
                    brązowy, kasza jaglana, właściwie moja dieta z tgeo się składała. wiem, ze
                    oczywiście wsytzskie ww produkty oidpadają, bo zawierają gluten. wczoraj
                    zjadłam tylko 1 grahamkę i do tego kaszę jaglaną oraz ziemniaki i dziś w kupce
                    nie było śladów krwi. tak sobie myślę, ze może chodzi o to, że ja jem za duzo
                    rzeczy pełnoziarnistych ( jest to ciężkostrawne). dzis zjem też tylko 1
                    grahamkę i już nic glutenowego, jesli jutro też nie będzie w kupie, to chyab o
                    to chodzi, jeśli bedzie, to znczy, że muszę całkwoicie wycofac gluten.
                    pozdrawiam!
      • ladybird16 Re: widzę światełko w tunelu !! 10.06.07, 13:59
        może rzeczywiście powinnam dodać jeszcze diete bezglutenową do swojego
        jadłospisu, możecie mi podpowiedzieć czego zatem powinnam unikać i jakie
        produkty bezglutenowe są dostępne na rynku ? Czego nie wolno mi jeść w tej
        diecie oprócz pieczywa ? Chyba kapiel w krochmalu dała trochę poprawy , nie ma
        dzisiaj saczących się placów na nóżkach i rączkach , skóra tylko gdzieniegdzie
        się łuszczy, wsciekło pomarańczowy kolor też zniknął uufff bardzo się cieszę
        widzę że małej trochę ulżyłam, nawet jesli to tylko chwilowe to i tak nie kryję
        radości bo w te upały można strzelić sobie w łeb.
        • nadi25 Re: widzę światełko w tunelu !! 10.06.07, 14:39
          Lady- gluten zawierają pszenica, jęczmień, żyto, owies. możesz zatem jeśc: mąkę
          kukurydzianą, mąkę ziemnaczaną, mąkę sojową, kaszę jaglaną, dziś widziałam mąkę
          gryczaną, pisało, ze bez glutenu, do tego ryż, ziamniaki.u na sdziś nie było w
          kupce śladów krwi, więc podejrzewam, że może faktycznie jem za duzo produktów z
          pełnego przemiału ( chcę w to wierzyc...), bo po normlanych wyrobach z białej
          mąki najwyrazniej mu nic nie jest, ale to się jeszcze zobaczy. generalnie nie
          można przesadzac i jesc tylko produkty jednego rodzaju, bo wtedy właśnie może
          coś byc nie tak ( taka moja teoria, ale spacjalistą bynajmniej nie jestem).
          zdrówka zyczę
          • jkorszen ja tez nie mam juz sily to azs!!! 10.06.07, 17:19
            moj synek ma 5 miesiecy, od 2 miesiaca ma azs i jest na nutramigenie. skora
            leczona byla hydrocortyzonem przez 7 dni dwa razy dziennie - super poprawa!!!
            po odstawieniu kuracji- powrot!!! maly wyglada jak poparzony wrzatkiem!!!
            masakra. masc cholesterolowa nic nie daje, masc z parafina i wit. e tez nie.
            masc bizmutowa na noc grubo nawet troszeczke pomaga. zadne oilatum, balneum,
            emolium, aderma nie pomagala nawet w minimalnym stopniu. svr topalyse jest
            nawet niezle, ale skorka i tak jest szorstka, sucha, luszczaca sie i czerwona.
            podobno maximum 2 razy w tyg w stanach bardzo zaostrzonych mozna posmarowac
            sterydem. w upaly to juz zupelna masakra!!! wiadomo cialko sie poci... leczymy
            sie u jednego z lepszych dermatologow-alergologow i zabronila kapac kilka razy
            dziennie, bo woda wysusza. kilka razy dziennie nalezy natluszczac skorke. maly
            bierze kropelki fenistil 3kropelki 3 razy dziennie. co do elidel i protopic to
            podobno niemowleta nie moga tego stosowac. lekarz przepisujac lek nie
            przeznaczony dla niemowlat bierze na siebie ogromna odpowiedzialnosc!!! podobno
            • bydz Re: jkorszen 10.06.07, 21:59
              uważaj na Nutramigen, spróbuj zamienić na inne, nas uczulał, podejzrewałam
              wszystko oprócz Nutry, po diecie eliminacyjnej okazało sie że to to paskudztwo.
    • jkorszen protopic i elidel 10.06.07, 17:46
      to podobno masci nie dla niemowlat!!! protopic bodajze od 3 roku zycia a elidel
      chyba od roku. nie jestem pewna. skoro maluszkom daje sie masci ze sterydami, a
      te dwie masci sa bez sterydow i sa bezpioeczniejsze to czemu nie mozna ich
      stosowac u maluszkow??? wczesniej ktos tu wspomnial, ze lekarz zlecil
      protopic...
    • leneczka28 Re: już nie mam siły na AZS!! 10.06.07, 19:02
      Jestem za stosowaniem diety. Sama stosuję od pół roku. Dziecko ma alergię
      pokarmową i miało taką skórę, jak opisujesz. Oprócz tego paskudne kupy. NA
      skórę pomogła dieta, emolienty i maść Viosept (mocniejszych nie stosuję, choć
      lekarze przepisują). Też wykluczałam różne produkty. U nas przełomem było
      wykluczenie z diety pszenicy. Spróbuj, ale uważąj, bo większość chlebów, które
      ma w nazwie żytni, ma domieszki mąki pszennej.
      • karolcia44 Re: już nie mam siły na AZS!! 10.06.07, 21:13
        Powtórzę się chyba bo już moją hstorię z AZS gdzieś opisywałam.Mój mały z
        powodu AZS wyladował w szpitalu gdzie lekarz ciągle mi wpierał, że to skaza
        białkowa i napewno nie wykluczyłam całego nabiału z diety...wściekłam się ale
        trafiłam w końcu na lekarkę, która od razu wyjaśniła mi ,że to AZS i zaleciła
        ścisłą dietę. Niestety nie było żadnej poprawy a ja przez cztery bodajże
        miesiące byłam tylko na ziemniakach, ryżu,indyku i króliku(schudłam 18 kg z
        wagi "przedciążowejsmile). Smarowałam leciutko najbardziej zaognione miejsca
        elocomem i zaraz wyłaziło w następnychsadBałam się sterydów ale nie było wyjścia
        nie chciałam znowu wylądować w szpitalu... Znalazłam jednak ostatnio lekarza
        dermatologa, który po mojej relcji z przebiegu choroby od razu stwierdził, że
        dieta tutaj nic nie da tylko natłuszczanie i elidel (dał też jakąs maść robioną
        na wszelki wypadek ze sterydem ale jej nie stosuję). Uspokoił też, że w Polsce
        jest on od 2 roku życia ale w innych krajach u niemowlaków też się stosuje. Od
        kiedy nim smaruję skóra jest bardzo ładna. Niestety pojawia się odrobinkę
        wysypki na buzi raz w tygodniu ale po posmarowaniu naprawdę cieniutko, znika.
        Oprócz tego Aderma.Stosuję dietę narazie bezmleczną i nie jem oprócz tego
        cytrusów, orzechów, pomidorów, ryb itp.tego niby co najbardziej uczula. I choć
        ostatnio skusiłam się na makaron i pączka (już zapomniałam jak smakująsmilenadal
        skóra bez zmian.
        Teraz z kolei mam problem przy wprowadzaniu nowości bo po skórze nie mogę
        odczytać czy coś go uczula, nie ulewa, kupki normalne i nie wiem......I wolę
        Elidel niż sterydy. Pozdrawiam wszystkie mamy małych atopików.
        • ladybird16 Re: do Karolcia44 10.06.07, 21:35
          a w jakim wieku jest twój mały? Kupki mojego dzidziusia są ok, barwa i
          konsystencja -musztardowa , co do ulewania to robi to mniej więcej tak często
          jak u zdrowych dzieci, raczej w normie
      • ladybird16 Re: a propos elidel i protopic 10.06.07, 21:25
        Rzeczywiście póki co lekarze nie chcą przepisywać niemowlętom maści
        niesterydowych jak elidel czy protopic, choć w USA z powodzeniem stosuje się
        obie u 1 miesięcznych niemowlaczków za to sterydów jakoś żaden lekarz się nie
        boi przepisać. Pytałam o lekarza o pow. maści ale odmówił przepisania ich dla
        małej w zamian dostałam maść z hydrokortyzonem i cutivate. Uważam jednak, że
        gdy skóra jest już tak tragiczna jak u mojego bobaska to i terapia musi być
        mocniejsza. Steryd podziałał natychmiastowo, maleństwo smarowałam przez pięć
        dni delikatnie cienutką warstwo tylko w czerwonych miejscach na ciele, przez
        pierwszy dzień prawie całe ciało łącznie z buźką w następne punktowo tylko
        kilka miejsc. Po pięciu dniach wszystko wróciło od nowa, ciałko dziecka było
        jak polane wrzątkiem, lekarz zalecił więc smarować dodatkowe dwa dni ,efekt -
        ładnie w momencie smarowania po dniu przerwy efekt ten sam co poprzednio całe
        ciałko w ogniu. Jak już pisałam kilka oczek wyżej dziś skóra wygląda w miarę
        dobrze na rączkach i nóżkach schodzi skóra zniknęło silne zaczerwienienie ,
        brzuszek w kilku miejscach zaróżowiony, maści ze sterydem więcej niż wyżej
        napisałam nie zastosowałam to był mój pierwszy raz , w ostatnich 3 dniach
        ratowałam się kąpielą z krochmalem i to chyba trochę złagodziło ten wybuch,
        myślę tak ponieważ wcześniej nie stosowałam kąpieli z krochmalem u małej a może
        krople zyrtec zaczęły działać (mała bierze je już od dwóch tygodni, przedtem
        był fenistil).
        • karolcia44 Re: a propos elidel i protopic 11.06.07, 20:08
          A chodzisz do alergologa,dermatologa czy zwykłego pediatry? Mój lekarz jest
          dermatologiem z Akademii Medycznej i może dlatego nie boi się "tego elidelu".
          Poprzednia kobieta była pediatrą specjalistą od chorób dziecięcych i nawet nie
          wiedziała co to za maść.Mój mały ma obecnie skończone 6 m-cy. A męczymy się
          tak gdzieś od jego 2giego miesiąca.Podawałam jeszcze fenistil ale nic nie
          pomagał i lekarz też powiedział, że jest niepotrzebny. A jeśli chodzi o
          kąpiele to u nas działa wywar z owsa.






          • pacia811 ..... 11.06.07, 21:26
            ja walcze z AZS już 9 miesiącuncertain i też mam dosyćsad
            mnie jedna lekarka powiedziała coś bardzo interesującego: dieta eliminacyjna ma
            tylko sens wtedy, gdy przynosi efekty!! jeśli pomimo ostrej diety u malucha czy
            matki karmiącej, nie widać żadnej poprawy u dziecka -to jaki ona ma cel?? matka
            się katuje taką idiotyczną dietą, no i dziecko prawdopodobnie też nie dostaje
            wszystkich składników!!!

            wiem dokładnie co mówie, bo my przeszłyśmy diete eliminacyjną, bebilon pepti,
            amino, nutramigen i będziemy testować kolejneuncertain i nic!!!! kompletnie nic!!
            przeszłyśmy w międzyczasie szpital, sterydy w maściach i doustnie, idiotyczne
            tezy na temat skóry, i nic.....znów nic.....

            ale ja się dowiem co to jest...choćby nie wiem cobig_grin
          • ladybird16 Re: a propos elidel i protopic 11.06.07, 21:48
            Chodzę do dermatologa i alergologa, obie panie to utytułowane osoby ale to
            nieważne bo liczy się tylko złagodzenie objawów u mojej córeczki. Zdaje sobię
            sprawę że leczenie to proces długotrwały, jednak w te upały to prawdziwe
            szaleństwo. Ta kąpiel w owsie to jakiś wywar? czy to działa kojąco na swędzącą
            skórę? Moja córka z tyłu na główce ma naczyniaka i od wczoraj strasznie się tam
            drapie, nie zawsze mogę kontrolować jej rączki a dziś na poduszce to aż krew
            została .
            • faniafania Re: a propos elidel i protopic 12.06.07, 10:38
              Piszze szybko, bo corka mi zasnela, a mam mase roboty. Przede wszystkim wyeliminuj pszenice - to czesty alergen (uwazaj, chleby najlepiej ekologiczne, np. Chruby - nie ma dodatku pszenicy jak wiele innych zytnich). Wyeliminuj taki9e rzeczy jak parowki (soja, bialka mleka), ketchup (pomidory to silny alergen) itd. Dieta moze naprawde pomoc. Tylko musi byc naprawde dobrze prowadzona, czyli scisla. A stosowalas Parfenac? U mojej corki (AZS, teraz 14 miesiecy) pomaga rewelacyjnie. To nie steryd, mozna stosowwac dlugo i u malych dzieci. Skad jestes? A Atoderm PP, Atoderm PO Zinc Biodermy? Sa swietne. Coreczka powinna spac w rekawiczkach bawelnianych, to sie nie podrapie. Moja tez katowala swojego naczyniaka - najlepiej na twarz i kark dziala u nas Alantan Plus Masc - rewelacyjnie, tylko trzeba stosowala wiele razy dziennie.
              Pozdraiwma i trzymaj sie.
              • ladybird16 Re: dzięki faniafania 13.06.07, 11:32
                Jestem z Obornik Wlkp niedaleko Poznania. Wyeliminowałam parówki już jakiś czas
                temu , podobnie ketchup, trochę jednak próbuje urozmaicać sobie jedzenie smile
                Omijam silne alergeny ale nie sposób jeść wciąż to samo, dlatego powoli
                zaczynam się wyłamywać np. próbowałam ogórki małosolne , sałatę , zielonego
                ogórka, kilka kulek czereśni ... nic się nie wysypało na ciałku a mnie
                strasznie brakuje świeżych warzyw i owoców. Wypróbuję kremy które polecasz bo
                tylko w ten sposób mogę trafić na to co mojej córeczce służy najbardziej.
                Dzięki serdeczne , Pozdrawiam !!
        • martartek Re: a propos elidel i protopic 12.06.07, 14:20
          oj nie zgodzilabym sie z opinia ze lekarze chetnie przepisuja elidel,
          szczegolnie po ostatnich badaniach naukowych. Okazalo sie ze u myszy lek
          spowodowal raka. I w chwili obecnej przepisuja tylko na zyczenie rodzica.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka