Dodaj do ulubionych

do Pafryk i Sigvaris!

02.11.07, 12:34
Pafryk!!"wyglądasz" na bardzo silną psychicznie, a na pewno dzielną kobietę.
Sama na wylocie,chłopaki z jakimiś robakami.Podziwiam Cię. Proszę Cię-nie daj
za wygraną, słuchaj rad Sigvaris-jej przejścia i doświadczenie to skarb dla
nas wszystkich-robaczywych(hehe-co za nazwa). Leczenie nie dość,że bardzo
długie to nie zawsze z powodzeniem.Z drugiej strony jak widzisz obcych w
kupie,to chcesz zrobić wszystko by ich się pozbyć.....a Ty zwłaszcza jesteś w
tej trudnej sytuacji,że lada moment maleństwo-i też może zachorować.
W każdym razie-ja-znaczy ja i moja rodzina jadę tylko i wyłącznie na radach
Sigvaris i Luty71.Mam już parę wątków ze swoją historią na tym forum.Na
lekarzy nie mogę liczyć,czasem jak zagram va banque i udam zieloną i naiwną i
nagadam głupot(mąż wtedy u lekarza przewraca oczami), to dostaję
leki,ba!!nawet skierowanie na ponowne badania.Nie jest to śmieszne,ale kurczę
jedyne wyjście.
Synek(teraz18miesięcy) leczony wg schematu Sigvaris:
Zentel(3dni-cała flaszka na 3dni)-Pyrantelum(3dni-cała flaszka na 3dni,a nie
jak w ulotce wg wagi)-Zentel(3dni) dawki może i duże, ale Pyrantelum wyglądało
mi wg wagi za mało(hrabia waży prawie 13 kg)wszystko w zawiesinie-pił jak
najlepszy w świecie kompot.Nie mieliśmy pogorszeń czy innych spektakularnych
akcji (robił6-7 kup dziennie i trochę wysypało przedramiona),więc Sigvaris
poradziła rozważenie ziół Ojca Grzegorza (kupiłam na Allegro).Hubert nie pije
3x5-10 łyżeczek,ale ma te zioła w niekapku i pije je cały dzień jak wodę czy
kompot-podziwiam go bo ja już mam prawie odruch wymiotny.Kończymy właśnie
drugi tydzień tych ziółek.jeszcze tydzień 2 przerwy i znów 3tyg.No a potem
marsz na lamblie!!mamy już receptę na Furazolidon.(10dni)
Zero mleka,unikamy jak się da cukru(czasem zgrzeszymy),kasze jemy często,owoce
jak najmniej słodkie,przeważnie jabłka.Jogurt śni mi się już po nocach,o
ciastach nie wspomnę.Wiem jednak że to dla Huberta i potem już
mleko-ciacho-mleko-dla wszystkich!!(nadzieja).Odrobaczamy się
solidarnie,dziadki też.Sprzątamy najdokładniej jak się da.
Daj znać jak się będziesz leczyć,ja nie mam dużego doświadczenia ani
wiedzy,ale wiem,że dobre słowo i zainteresowanie+wsparcie też są ważne,nawet
bardzo.

Sigvaris!! już nieraz Cię chwalili i bili pokłony,ale wiedz,że dla mnie jesteś
oparciem,Twój bój uświadamia mi niski poziom leczenia,ale pokazuję,że jeżeli
samemu nie weźmiemy problemu za rogi,lekarz nam może nie pomóc.....
Raz jeszcze dziękuję.Mam nadzieję na dalszą pomoc.
iza.
Obserwuj wątek
    • pafryk Re: do Pafryk i Sigvaris! 03.11.07, 19:53
      Dziękuje za wsparcie, ale powiem Ci szczerze że już powoli nie wyrabiam
      fizycznie (ponad 2 miesiące nieprzespanych nocy) i co gorsza psychicznie. W
      poniedziałek jedziemy do lekarza zobaczymy co ona powie. Dzisiaj zakupiłam
      Zentel i zamierzam jutro małemu dać, tylko nie wiem czy całą flaszkę tak jak
      jest na opakowaniu, czy to nie za dużo. Syn też pije zioła O. Grzegorza na całe
      szczęście mu smakują, więc z tym nie ma problemu. Z lambliami tez już
      przechodziliśmy walkę od XI 2006 do VII 2007 niby teraz nie wychodzą w badaniach
      ale zobaczymy jak długo. Naprawdę po pierwszym leczeniu lamblii była rewelacja
      wcześniej syn też nie spał całe noce. Po podaniu Furonizadolu zaczął spać
      przestał się drapać aż do następnego nawrotu gdzie Furonizadol już nie pomógł a
      teraz się okazuje że to jeszcze co innego.Lekarze szkoda gadać niczym się nie
      przejmują mówię że dziecko nie śpi całe noce ma bóle brzucha a oni na to że to
      alergia i już - Hydroksyzyna Zyrtec i do widzenia. Zobaczymy czy leczenie tych
      robali coś pomoże mam nadzieje że tak, będę pisać. Pozdrawiam i pisz jak u
      Ciebie postępuje leczenie.
      • luty71 Re: do Iza i Pafryk 03.11.07, 23:38
        dziekuję za zaufanie jakim mnie obdarzyłaśsmile))) - to wielka
        odpowiedzialność słyszeć, że ktoś leczy swoją rodzinę kierując się
        moimi radami.
        My jesteśmy u progu kolejnego etapu - po wizycie u dr M
        przystępujemy do leczenia - zobaczymy co będzie - walka zapowiada
        się długa - też czasami wydaje mi się, że nie dam rady ale potem
        gdzieś, jakoś znajduję siły - trzymam kciuki za Was dzielne kobiety.

        Pafryk jesli dobrze zrozumiałam to jesteś w końcówce ciązy - oj
        dobrze Cie rozumiem - też w ogole nie spałam - całymi nocami
        klęczałam i drapałam i smarowałam synka i też myslalam, że nie
        wyrobię ale wyrobilamsmile)) i najważniejsze, że córkę mam nie-
        alergiczkęsmile)))) czego i Tobie życzęsmile)))))
    • sigvaris Re: do Pafryk i Sigvaris! 04.11.07, 01:24
      Izo, cieszę się jak gwizdek, ze moje doświadczenia sie komuś przydały.
      Jednak ja nie jestem lekarzem. Dodam, że nie mam nawet wykształcenia medycznego.
      Podkreślam to już nie pierwszy raz na tym forum.

      Podawanie dawkowania na forum, to jest droga donikąd. Wiele matek czyta posty
      pobieżnie. A jak ktoś nie doczyta wieku lub wagi dziecka i skopiuje to dawkowanie?
      Izo, to nie jest dobry post. To nie jest post oddający charakter naszej
      korespondencji.
      Ja mogę tylko coś radzić, nie zalecać.
      • iza_gch Re:Sigvaris-zły post! 04.11.07, 13:13
        Sigvaris,nie było moim zamiarem zalecanie komukolwiek dawek leków.Moim
        zamierzeniem była jedynie informacja dla Pafryk jak przebiega leczenie u
        nas.Jeżeli wyglądało to inaczej,to bardzo,BARDZO mi przykro.Nie tak miało
        być.Chciałam jedynie opisać,że takie leczenie jest długotrwałe.Ja też w wielu
        postach,oj bardzo wielu szukałam wskazówek w jakich dawkach podawać leki,bo nie
        miałam lekarza,który by mi pomógł.Jedyne,co znalazłam,to rady z forum-i bywało
        że z konkretnymi dawkami.Ja mam dziecko,dla którego pediatra przepisał leki
        zalecane starszym niż on, dzieciom.Jeżeli ktoś szuka prostego sposobu na
        leczenie, w sensie dawkowania i w tak poważnej chorobie czyta posty
        pobieżnie,żeby mieć coś no szybko(często "na chybił trafił")to myślę,że nie
        można obarczać za ewentualne złe leczenie piszących posty.Ja sama pozbierałam do
        jednego dokumentu większość wypowiedzi i mam je wydrukowane,żeby wielokrotnie
        wracać do tego jak eMamy leczyły swoje maluchy.
        Z drugiej strony dokładnie zdaję sobie sprawę,że nie jesteś lekarzem-wiem to bo
        nieraz czytałam jak to podkreślasz i nigdy nie uważałam Twoich postów za
        zalecenia-a tylko za rady,które zastosowałam,zresztą chyba nigdy nie
        napisałam,że Sigvaris mi zaleciła,a raczej poradziła.
        Wybacz,jeżeli moje słowa sprawiły Ci przykrość,i, jeżeli mogły jakoś źle oddać
        charakter Twojej obecności na tym forum.
        Jedyne,co mi przyświecało to wsparcie Pafryk,że nie jest sama,i wyrażenie
        wdzięczności Tobie i Luty,że JESTEŚCIE i ciągle macie siłę czytać nasze zmagania.
        Rzeczywiście,mogłam coś dodać że leczyłam na własną rękę,sama dobierając
        dawki,ale nawet mi przez myśl nie przeszło,że ktoś może tak wybiórczo traktować
        wpisy.Ja mierzyłam w tym wypadku swoją miarą,znaczy przeczytałam chyba wszystkie
        posty i przeszukałam forum pod kątem różnych leków,z niefarmakologicznymi
        włącznie,o czym na pewno wiesz,bo pytałam o ziołowe też.
        Raz jeszcze się kajam i dziwię się niedokładności w czytaniu innych eMam.

        iza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka