Napisałaś:
My jesteśmy u progu kolejnego etapu - po wizycie u dr M
przystępujemy do leczenia - zobaczymy co będzie - walka zapowiada
się długa - też czasami wydaje mi się, że nie dam rady ale potem
gdzieś, jakoś znajduję siły - trzymam kciuki za Was dzielne kobiety.
Pafryk jesli dobrze zrozumiałam to jesteś w końcówce ciąży - oj
dobrze Cie rozumiem - też w ogóle nie spałam - całymi nocami
klęczałam i drapałam i smarowałam synka i też myslalam, że nie
wyrobię ale wyrobilam

)) i najważniejsze, że córkę mam nie-
alergiczkę

)))) czego i Tobie życzę

)))))
Chciałam zapytać czy Twój syn miał rzeczywiście jakąś alergię czy to też były
pasożyty ??