Dodaj do ulubionych

Córka 2,9 mało mówi

10.08.07, 14:33
Ola w połowie listopada skończy 3latka.Poród bez komplikacji, idealny. Jest bardzo sprawna ruchowo, jezdzi na rowerze z bocznymi kólkami, od roku sama sie ubiera i rozbiera, robi fikołki, od lutego nie nosi pieluszki w dzień i w nocy.W marcu dostała skierowanie od naszej pediatry do logopedy.Byliśmy prywatnie w Kleksie w Warszawie. Pani nie stwierdziła żadnych nieprawidłosci i kazala sie pojawic koło trzecich urodzin. W międzyczasie ogladał ja kilkakrotnie psycholog dziecięcy. Ostatni raz tydzień temu.Podobno ma zacząć mówic lada dzień. Tyle,że niestety ta mowa rozwija sie baaardzo wolno. Mówi co chce,kiedy chce.Pytam jak masz na imię, mówi Ja, Mama Dipsy, tata Dipsy,tata tu, mama tam, to nie ja, jajo, ja tu, pa pa, niania, baba, a takze uzywa paru swoich okresleń, np. reka-papa, samochód iszi. Wykonuje polecenia, rozumie co sie do niej mówi.
Wybieram się do neurologa we wrześniu i potem pewnie do innego logopedy. Czuje,ze jest ok, ale czemu ona nie mówi???
Obserwuj wątek
    • jakubisia Re: Córka 2,9 mało mówi 10.08.07, 16:00
      mój syn w wieku twojej córy,mały jest z października mówi mało ale
      więcej niz córcia.Potrafi już np powiedzieć:sarna je trawkę(dzisiaj
      mnie zaskoczył),małpa kreci kółko itd.Stara się już budować krótkie
      zdania typu :dobranoc mamusia,jedzie traktor i inne zwroty do
      doskonałosci mu daleko no ale coś rusza.Byliśmy u wielu specjalistów
      i każdy mówi ,że mowa rusza i nie ma co przesadzać .Powiem
      szczerze,ze też byłąm u logopedy całkiem dobrej specjalistki i ona
      mi powiedziała ,że z tak małym dzieckiem współpraca logopedyczna
      jest trudna tak jak napisałąś takie dziecko mówi kiedy chce ,i co
      chce więc prośba logopedy aby coś powtórzyło dziecko może być
      trudna.Napisz może co jeszcze mówi,coś może więcej łączy to moze
      pomgę Ci jak kierunkować dziecko aby ruszało do przodu ze swoją
      gadka.Mój synuś np: nie powie daj mi soku tylko mówi dać ci soku.Też
      mnie to zastanawiało ale pani psycholog powiedziała ,ze w momencie
      kiedy dziecko zaczyna mówić to wtedy odbija usłyszane zwroty i nie
      są to echolalia.Jeśli masz ochotę to pisz na poczte albo na tym
      forum chętnie porozmawiam z Tobą może sama dojdziesz do jakiegoś
      wniosku i faktycznie specjalista nie będzie potrzebny,bo przecież
      takie wizyty też sa pewnym stresem dla naszych pociech.

      pozdrawiam,,przepraszam za błędy bo mały mi klawiature szarpie.:)
      • fogito Re: Córka 2,9 mało mówi 12.08.07, 00:45
        Moj synek ma aparaty na uszach i chodzi do logopedy odkad skonczyl
        2,5 roku. Od samego poczatku byl w stanie wysiedziec godzine i
        zawsze chetniej powtarzal na lekcji niz w domu z mama. Autorytet
        nauczyciela moze zdzialac cuda. W poradni dla dieci niedoslyszacych
        logopedzi zaczynaja prace z dziecmi juz kilkumiesiecznymi i nie ma w
        tym nic dziwnego. Ja zaczelam pozno, bo niedosluch dziecka byl pozno
        wykryty. Dobry logopeda to taki, ktory wie jak pracowac z malutkim
        dzieckiem. Jesli kreci nosem znaczy, ze nie potrafi albo mu sie nie
        chce. Ja bym jak najszybciej poszukala innego logopedy. No i na
        pewno sprawdzila sluch - nawet maly niedosluch moze powodowac
        trudnosci z nauka mowienia.
        • wojcikmag Re: Córka 2,9 mało mówi 13.08.07, 11:23
          A po jakim czasie od założenia aparatów zauważyłaś postęp w mowie?
          My zakładamy małemu aparaty w czwartek, potem wizyty u
          surdologopedy... Po jakim czasie można spodziewać się efektów? U nas
          też niedosłuch został wykryty późno (mały ma w tej chwili 2,5 roku).
          Wiem że każde dziecko jest inne, ale ja po prostu chciałabym
          usłyszeć od niego jakieś zrozumiałe słowo:)

          pozdrawiam,
          • fogito Re: Córka 2,9 mało mówi 14.08.07, 02:35
            U nas wlasciwie w pierwszych dwoch tygodniach uslyszelismy pierwsze
            nowe slowa np. tata i daj, ktorych wczesniej nie wymawial. Potem
            juz poszlo lawinowo. Na poczatku chodzilismy trzy razy w tygodniu do
            logopedy a po kilku miesiacach okolo 2 razy w tygodniu. Moj synek
            tez mial 2,5 kiedy dostal aparaty. Przed zalozeniem mowil wlasciwie
            zaledwie kilka slow jak baba (babcia) ua (wujek) mama i np. kupa (o
            dziwo!) Po roku mowi juz w dwoch jezykach, ale zdecydowanie lepiej
            po polsku - zdania zlozone, pytania, prawidlowa odmiana (choc nie
            zawsze). Teraz skupiamy sie nad jakoscia wypowiadanych slow. U was
            tez na pewno bedzie dobrze - zycze powodzenia.
            ps. W realu znam dwoch braci Wojcikow z Warszawy i tak sie
            zastanawiam czy nie jestes zona jednego z nich...
            • wojcikmag Re: Córka 2,9 mało mówi 14.08.07, 10:06
              Mój mąż ma tylko siostrę...:)
              • fogito Re: Córka 2,9 mało mówi 14.08.07, 15:15
                Ooops to znaczy, ze znam kogos innego. pozdrawiam
    • cairo_2006 Re: Córka 2,9 mało mówi 14.11.07, 15:18
      witam, czy są jakieś wieści? Bo widzę , że od sierpnia nikt się nie
      dopisał. Jestem w podobnej sytuacji
      • e5121 Mowa ruszyła 23.11.07, 13:12
        Nie jest jeszcze tak jak byc powinno, ale...Córka na dzień
        dzisiejszy chyba potrafi powtórzyć każde słow.Proszę, dziekuję,
        przepraszać, Jobert (na jedną z rybek w akwarium), mówi zdania,choć
        mało złożone typu: lubię mamę, mama kupi, Ewa kupi (tak mam na
        imię). Mówi wedlug mnie bardzo wyraźnie. Na pytanie ile ma lat
        odpowiada, dużo , badź trzy. Mówi to Oli domek.
        Byliśmy jeszcze u innej logopedy.Powiedziała,że jest opóźnienie
        mowy, zaleciła puzzle(która córka układa bardzo chętnie od dawna),
        powiedziała,że problemem jest t wymawiane zamist k na poczatku słow
        (tot zamiast kot)i że to dotyczy dzieci pózno mówiących i
        powiedziała,że cztery wizyty u niej wystarczą. Darowałam sobie
        kolejne trzy, bo dla mnie to niepoważne.Albo jest problem albo go
        nie ma. Zwłaszcza, że pediatra i psycholog nie widzą problemu.
        • fogito Re: Mowa ruszyła 23.11.07, 17:39
          hmmm cztery wizyty, zeby z "t" zrobilo sie "k" - to chyba
          niepowazne. Moze zmien logopede. Nawet jesli dziecko poprawnie
          zacznie wymawiac "k" na lekcjach z logopeda, to czesto to "k" zanika
          w momencie zwyklej rozmowy. Takie poprawki jesykowe musza byc
          utrwalone, a to na pewno trwa dluzej niz 4 wizyty.
          Problem bedzie dopiero jak corki nie zrozumieja rowiesnicy. Moj syn
          (3,10 ) chodzi do logopedy juz 1,5 roku i robi ogromne postepy. A
          jak slysze jego 5-letnich kolegow w przedszkolu, ktorzy strasznie
          seplenia, to mi sie w zoladku przewraca i sie zastanawiam, czemu
          nikt nie zabierze tych dzieci do logopedy. No ale ja jestem
          przewrazliwona na punkcie poprawnego mowienia.
          • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 26.11.07, 16:30
            czy możesz polecić jakiegoś logopedę, bo moja córka niestety ma
            problemy z mową, używa ok 60 słów, ale ich nie łączy, głównie używa
            słowa dwusylabowe, ale ma też problemy z wymówieniem liter SSS i
            ZZZZ, bo potrafi powiedzieć (przepraszam) kupa, ale już zupa nie
            potrafi, mimo, że staram się jej jakoś pomóc z literką ZZZZ bawiąc
            się np że komar tak brzeczy itd. Doskonale rozumie każde polecenie i
            ma jakby swoją mowę. Przyjeżdżamy do Polski w grudniu i chciałabym
            umówić się na wizyty z dobrymi specjalistami, którzy mogliby jakoś
            nas naprowadzić w jaki sposób możemy pomóc córce i jaka terapię
            powinniśmy stosować. U nas dodatkowo jest problem wielojęzyczności,
            więc zwklekaliśmy też z logopedą ponieważ każdy pediatra zalecał
            czekać, ale teraz mi się zdaje, że zrobiliśmy duży błąd. Córka od
            września chodzi do przedszkola, wykonuje polecenia, Panie mówią, ze
            rozumie, ale ma problem z komunikowaniem się. W pażdzierniku
            skonczyła 3 latka
            • fogito Re: Mowa ruszyła 26.11.07, 18:11
              Moj syn tez jest dwujezyczny i lepsza wymowe ma po angielsku, bo
              wyrazy sa krotsze niz te polskie. My chodzimy do surdologopedow, bo
              syn ma niedosluch (wykryty w wieku 2,5). Ale z takich "zwyklych"
              logopedow moge polecic tych co pracuja w Medicover w W-wie - dr
              Szerszenska i Swiecicka. My chodzimy tam do dr Anity Swiecickiej,
              ktora ma rowniez secjalizacje z surdologopedii.
              www.medicover.com/pl/pl/Zdrowie/Default.aspx?TabId=104
              Moj syn aktualnie nie wymawia dobrze "w" i "f" - po angielsku np.
              wychodzi mu "haster" zamiast "faster". Generalnie praca z logopeda
              daje efekty tylko wtedy, gdy jest prowadzona regularnie i jesli
              dziecko chce cwiczyc w domu. Moj syn ostatnio nie chce, bo juz po
              1,5 roku regularnych lekcji 2x w tygodniu ma serdecznie dosyc. No
              ale z dziecka, ktore nic nie mowilo 1,5 roku temu mamy chlopaka,
              ktory nawija w dwoch jezykach pomimo, ze czasami robi jeszcze bledy.
              • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 04.12.07, 17:16
                dziękuję za wskazówki, My ostatnio złożyliśmy wnioski do
                specjalistycznego centrum dla dzieci z wadami i byliśmy wczoraj na
                spotkaniu z logopedą. Najważniejsze, że nie nalegała, że mam
                wyeliminować język polski i mówić tylko po angielsku. Proporcje 40%
                angielski i 60% polski z mojej strony są przyzwoite. Mąż z kolei ma
                mówić tylko po angielsku. Powiedziała, że w normalnych warunkach jak
                dziecko nie ma problemów z mówieniem, można mówić i w 3 językach,
                ale w obecnej sytuacji musimy wyeliminować jeden język. Niestety
                niedługo wyjeżdżają na święta więc nie wchodzi w grę żaden test dla
                córki, jedynie mamy wykonac jej badanie słuchu. Przyjeżdżamy do
                Polski i dlatego zależy mi, żeby również otrzymać wskazówki od
                polskiego lekarza, a wtedy zadecydujemy czy ja zostanę dłużej z
                dziećmi w Polsce żeby pomóc córce czy jednak zdecydujemy się na
                terapię tutaj. W przyszłym tygodniu mam otrzymać raport od tego
                logopedy ze wskazówkami jak mamy postępować. Jedynie wstępnie
                powiedziała, że mamy nie naciskać na córkę i nie mówić do
                niej ''powtórz", czy ,,powiedz" i jeżeli coś błednie powie to nie
                negować tylko powiedzieć OK Diana to jest KOT i powiedzieć
                prawidłowo wyraz a nie mówić, że to jest źle itd. Zobaczymy jak to
                dalej będzie. Córka generalnie doskonale rozumie i po angielsku i po
                polsku i uzywa ok 38 wyrazów po polaku i 32 wyrazów po angielsku.
                Jestem zaskoczona, że w sumie do czerwca w ogóle nie rozmawialiśmy z
                Diana po angielsku jedynie słyszała naszą rozmowę i w sumie od
                września jak poszła do przedszkola angielskiego to mówi aż 32
                wyrazy. Ja wiem, że w wieku 3 lat powinna używać ok 1000 słów i że
                niestety jestem w tyle ale postaram się nadrobić zaległości.
                Pozdrawiam
                • fogito Re: Mowa ruszyła 04.12.07, 19:31
                  Zajrzyj na forum "wielojezycznosc w rodzinie". Generalnie jest
                  zasada, ze kazdy rodzic powinien mowic w swoim ojczystym jezyku.
                  Wiec w twoim wypadku powinnas mowic wylacznie po polsku. W ten
                  sposob latwiej jest dziecku oddzielic dwa jezyki od siebie. Np. tata
                  tylko angielski a mama tylko polski. Jesli corka poszla do
                  przedszkola to na pewno zacznie szybko lapac angielski. Moj syn
                  chodzi do anglojezycznego w W-wie i super sie podciagnal z
                  angielskiego.
                  Jesli chcesz zrobic jakies badania sluchu w Polsce to mozesz udac
                  sie do Instytutu Sluchu na Pstrowskiego lub do Kajetan. Ja mam
                  zastrzezenia co do ich diagnostyki, ale podstawowe badania powinni
                  wykonac. Wszystko mozna zrobic prywatnie za pieniadze.
                  Jesli jednak zamierzasz mieszkac za granica na stale to ja na twoim
                  miejscu zrobila bym wszelka diagnostyke tam gdzie jestes teraz.
                  Skoro corka rozumie co do niej sie mowi po angielsku to ruszenie z
                  mowa jest tylko kwestia czasu. Poza tym zawsze mozesz zainwestowac w
                  speech teraphy.
                  Obawiam sie, ze mozesz byc rozczarowana polskimi lekarzami. Ja zeby
                  zdiagnozowac syna wyladowalam az w Stanach. W Polsce wszyscy kazali
                  czekac, bo podobno dziecko dwujezyczne zaczyna pozniej mowic.
                  • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 05.12.07, 11:50
                    jeżeli chodzi o mówienie to tak się stosowaliśmy do czerwca, że ja
                    mówiłam tylko i wyłącznie po polsku, mąż w swoim języku, a ja z
                    mężem porozumiewaliśmy się po angielsku ale nigdy nie zwracaliśmy
                    się do córki po angielsku. Od czerwca po spotkaniu w przedszkolu
                    kazali, żebyśmmy rozmawiali z córką też po angielsku. Ja zaczęłam
                    bardzo skromnie ok 10% a reszta po polsku, a od września używam ok
                    40% angielksiego i 60% po polsku. Logopeda , która miała z nami
                    spotkanie powiedziała, że jeżeli nie ma problemów dziecko to można
                    używać 3 języków, ale w naszym przypadku lepiej, żeby mąż mówił
                    tylko po angielsku a ja 40% angielski i 60% polski. W moim przypadku
                    również pediatrzy mówili żeby czekać, bo wielojęzyczne dzieci mówią
                    później i kazali niby do 3 lat czekać mimo, że ja już miałam
                    wątpliwości kiedy córka skonczyła 2 lata. No ale czekaliśmy. Ja
                    jestem tyko trochę zdezorientowana, że córka przez te 3 miesiące
                    umie powiedzieć po angielsku prawie tyle słów co po polsku mimo, że
                    wcześniej nie rozmawialiśmy z nią. Ja dużo do niej mówie po polsku,
                    czytam po [polsku bajki itd, a mimo wszystko zasób słów jest bardzo
                    marny. Niestety to centrum ma przerwę i wszyscy specjaliści wolne i
                    dopiero możemy zacząć sesje w styczniu, akurat tak planuję wrócić z
                    Polski. Przylatujemy 15.12, trochę niefortunnie bo wtedy są święta,
                    ale na 17.12 umówiona jestem z logopedą, chciałabym mieć opinie z
                    różnych miejsc. Po powrocie Diana musi najpierw przejść test a
                    dopiero zadecydują jaką terapię dla niej zastosować . Tak nam
                    powiedziała. To centrum cieszy się dobrą opinią i ponoć mają dobrych
                    specjalistów. Zdaję sobie sprawę , że bez speech therapy się nie
                    obędzie, bo Diana ma jakby swój język. Jak była mała nawet nie
                    gaworzyła i mówiła jakieś pojedyńcze słowa dosyć późno i niby mówiła
                    i cały czas mówi i coś opowiada sobie i nam ale jest to jej język,
                    wcześniej sobie żartowałam, że mówi po Dianowemu, ale teraz to już
                    nie żart.
                    • fogito Re: Mowa ruszyła 05.12.07, 20:40
                      Sorki, ale wytlumacz mi w jakim jezyku w takim razie zwraca sie
                      ojciec do dziecka? Skoro Ty rozmawiasz z mezem po angielsku tzn., ze
                      jest to jego ojczysty jezyk? Jesli nie - to chyba powinien mowic do
                      dziecka w jezyku ojczystym. Ty zdecydowanie nie powinnas mieszac
                      polskiego z angielskim, bo to tylko utrudnia dziecku wyodrebnienie
                      dwoch systemow jezykowych. Polski jest o wiele trudniejszy niz
                      angielski i to ty powinnas byc jego podstawowym zrodlem, jesli ci
                      zalezy, zeby corka mowila poprawnie po polsku. Angielski jako ten
                      latwiejszy jest zawsze szybciej przyswajany przez dzieci. Widze to
                      na przykladzie syna, ktory mieszkajac w Polsce i biegajac do
                      polskiego logopedy 2 razy w tygodniu przez ostatnie 1,5 roku mimo
                      wszystko opanowal swietnie angielski rozmawiajac jedynie wieczorami
                      z tata i bedac w przedszkolu cztery godziny dziennie. W jezyku
                      polskim najtrudniejsze sa odmiany i male dzieci czesto popelniaja
                      bledy na poczatku.
                      No i zrob badnia sluchu - nawet niewielki ubytek moze powodowac
                      problemy z nauka mowienia.
                      • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 06.12.07, 11:46
                        Witaj, u nas jest bardziej skomplikowane, bo są 3 języki, mój
                        ojczysty, męża ojczysty no i angielski pomiędzy mną i mężem. Do
                        czerwca trzymaliśmy się zasady, jeden rodzic jeden język, czyli ja
                        mówiłam tylko po polsku, mąż tylko po arabsku.Po spotkaniu w
                        przedszkolu angielskim zaleciła nauczycielka rozmawiać z Dianą po
                        angielsku, Mąż się zastosował ale na początku częściowo, czyli
                        używął dwóch języków. Nie było tak, że mieszał 2 języki ale np bawił
                        się i wtedy po angielku. Ja dopiero od września zaczęłam wprowadzać
                        pod naciskiem nauczycielek angielską część dnia i tak zostało tzn ok
                        40% rozmwiamy po angielsku i 60% po polsku.Ostatnio byliśmy (my
                        rodzice) u logopedy w takim centrum logopedycznym no i na szczęście
                        nie kazała mi mówić tylko po angielsku. Mój mąż też jest już tak
                        zdesperowany, że nie ma nic przeciwko temu, że ma rozmawiać z córką
                        po angielsku. Ja wprowadzam np wieczory mamy angielskie, albo jakieś
                        zabawy i wtedy używam angielskiego, nie robię tak, że mówię po
                        polsku i przechodzę na angielski. Wiem, że angielski jest dużo
                        prostszy ale chcemy znaleźć jak najlepsze rozwiązanie, żeby wreszcie
                        zaczęła córka mówić. W tym centrum logopedycznym zalecili
                        audiologiczne badanie słuchu, ale jak zadzwoniliśmy do kliniki
                        okazało się, że córka musi dostać jakieś leki i to badanie musi być
                        robione w stanie snu, bo dzieciom do 4 lat tak robią. Trochę się
                        przeraziliśmy i najpierw postanowiłam że pójdziemy dpo laryngologa i
                        się dowiemy wszytskiego i podstawowe badanie słuchu zrobimy a potem
                        zadecydujemy czy się zdecydujemy na to badanie. Problem, że jak mąż
                        rozmawiał z kobietą z rejestracji nie umiała mu dokładnie
                        wytłumaczyć i zasiała takie ziarnko niepewności czy aby to jest
                        bezpieczne dla córki. Jak masz więcej informacji na ten temat to daj
                        napisz bo w necie za dużo nie znalazłam, jedynie, że jest to
                        obiektywne badanie itd, ale jak to się wykonuje nic dokładnie nie
                        znalazłam. W Polsce też jak przylecę mam umówionego logopedę która z
                        kolei zaleciła audiometryczne badanie, więc teraz też siostra mi
                        szuka znajomości, żeby dostać skierowanie bo to niestety tylko na
                        kasę chorych się robi, nie mogę iść i zrobić prywatnie. W sobotę
                        wieczorem mamy wizytę u laryngologa, więc może więcej się dowiemy. W
                        niedzielę mamy otrzymać raport z jakimiś zaleceniami z tego naszego
                        ostatniego spotkania u logopedy, ale niestety córka będzie mogła
                        mieć zrobiony test i tak w styczniu bo oni też tutaj mają wolne i
                        wszyscy wylatują na święta. Terapia też będzie w języku angielskim
                        ponieważ mam do wyboru arabski lub angielski, więc jestem w zupełnej
                        kropce co robić, czy zostać dłużej w Polsce, ale to i tak mi się
                        wydaje, że nawet 3 miesięczny pobyt w Polsce nie za bardzo dużo by
                        dał bo i tak trzeba dalej i dłużej kontynuować terapię z logopedą.
                        Pozdrawiam
                        • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 06.12.07, 12:06
                          wiem, że powinniśmy się stosowac do zasady jeden rodzic jeden język
                          ale w naszym przypadku nie zdało to egzaminu. Logopeda powiedziała,
                          że jak dziecko nie ma problemów z mówieniem to wtedy można stosować
                          i 3 i 4 języki ale my musimy trochę zminimalizować bodźce. Na
                          szczęście że nie powiedziała mi, że musze w ogóle przestać mówić po
                          polsku ale powiedziała, że musze jakby używać 2 języków ale
                          oczywiście nie jednocześnie i nie w jednym zdaniu itd. tylko takie
                          rytuały porobić zabawy itd. Na prawdę jestem w kropce
                        • fogito Re: Mowa ruszyła 06.12.07, 12:19
                          W takiej sytuacji ja na miejscu meza mowilabym po prostu po arabsku.
                          Ty powinnas mowic po polsku do dziecka. A maz i ty miedzy soba po
                          angielsku. Dziecko bedzie slyszalo angielski w przedszkolu, na
                          speech teraphy i wtedy kiedy bedziecie rozmawiali miedzy soba. W
                          innym wypadku jest za duzo zamieszania. Zelazna zasada w rodzinach
                          dwujezycznych jest taka - jedna osoba jeden jezyk. Jesli jakis
                          logopeda mowi inaczej to jest po prostu kiepskim specjalista. Jesli
                          mieszkacie w UK (?) to wcale mnie to nie dziwi.
                          Co do badan sluchu to owszem mozna je zrobic prywatnie w W-wie.
                          Sprobuj zadzwonic do Krajmedu - link ponizej
                          www.krajmed.com.pl/zakres/badanie_sluchu.html
                          Badanie ktorego tak sie przestraszyliscie to pewnie ABR we sie.
                          Dziecko w czasie badania musi spac, a wieksze dzieci raczej nie
                          usypiaja na zawolanie i dlatego podaje im sie jakis lek, ktory ma
                          ten sen wywolac. Nie sadze, zeby to bylo niebezpieczne. Moj syn mial
                          ABR w narkozie, bo akurat zakladalismy dreny.
                          Jednakze wydaje mi sie, ze robienie ABR u tak duzego dziecka jest
                          bez sensu, bo wyniki moga byc zafalszowane - czesto wychodza bardzo
                          rozne. Badane ktore na pewno musisz zrobic to badanie sluchu w
                          wolnym polu. Dziecko bada sie w specjalnym pokoju gdzie z
                          roznych 'katow' docieraja dzwieki o roznym natezeniu. Dzieko odwraca
                          sie w strone dzwieku i wtedy wiadomo czy slyszy. Jesli dziecko
                          wspolpracuje to zaklada mu sie sluchawki i wtedy jeszcze lepiej
                          mozna ten sluch zbadac, bo wtedy mamy podzial na ucho prawe i lewe.
                          Moj syn w wieku 3,5 mial badanie ze sluchawkami i super
                          wspolpracowal. Kiedy slyszal, to wrzucal klocki. Matka moze byc z
                          dzieckiem przy badaniu. Pokoj powinien byc przystosowany do badania
                          dzieci - zabawki itp. Mysle, ze twoja corka tez by sobie swietnie
                          poradzila. No i oczywiscie nie potrzeba spac ani zadnych lekarstw a
                          wynik jest bardzo dokladny.
                          Takie badanie mozesz zrobic w Instytucie Sluchu na Pstrowskiego i
                          zaloze sie, ze mozna rowniez prywatnie. Trzeba tylko powiedziec, ze
                          chcesz zaplacic. Ja robilam te badania w Stanach, ale jak wejdziesz
                          na forum 'dzieci nieslyszace' to tam masz mnostwo linkow i porad
                          gdzie te badania sluchu zrobic w Polsce.
                          Ja na twoim miejscu - jesli chcesz, zeby Mala uczyla sie
                          angielskiego - nie zostawala w Polsce. Moj syn po trzech miesiacach
                          w USA zrobil kolosalny postep. W kazdym razie zalezy gdzie teraz
                          mieszkasz...
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16350
                          pozdrawiam i jak masz jeszcze jakies pytania to wal smialo
                          • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 07.12.07, 07:32
                            My mieszkamy w Egipcie, ale w tym centrum co byliśmy to logopedą
                            jest właśnie Angielka z którą mieliśmy spotkanie. Ja jej
                            powiedziałam o tej zasadzie, że jeden rodzic jeden język i tak się
                            stosowaliśmy do czerwca w 100%. Ona powiedziała, że przy problemach
                            mowy lepiej żeby jednak mąż mówił tylko po angielsku. Ale może masz
                            rację, że mimo wszystko lepiej dalej się trzymać tej zasady jeden
                            rodzic jeden język, niech mówi słowa po angielsku a ja jej będę
                            odpowiadać po polsku, gorzej będzie z mężem bo on po prostu chce
                            żeby mówiła wszystko jedno w jakim języku byleby mówiła i całe
                            szczęście, że nie powiedziała, że ja mam mówić z nią tylko po
                            angielsku, bo zapewne też by naciskał. Córka chodzi do przedszkola
                            przy szkole angielskiej i edukacje planujemy w tej szkole. Córka
                            bardzo chętnie tam chodzi, zresztą jestem bardzo zadowolona z tego
                            co robią, bo co tydzień przynosi teczkę z pracami które robili, z
                            nauczycielek jestem również bardzo zadowolona, jedna jest Hiszpanką
                            ale od dzieciństwa mieszkała w Anglii i jest bardzo serdeczna,
                            sympatyczna a jednocześnie konsekwentna, a druga jest Angielką,
                            bardziej chłodnawa, ale to chyba one mają w naturze. Koleżanka
                            umówiła mnie z panią Krystyną Zielińską (psycholog-logopeda), która
                            dodatkowo zadała mi zadania do wykonania.
                            1.Badanie audiologiczne – to samo co właśnie i tu mam
                            zrobić,Poleciła ośrodek na Pstrowskiego.
                            2.Badanie laryngologiczne – tu głównie sprawdzenie czy nie ma
                            kłopotów z przegrodą nosową, przerostem migdałów czy przykrótkim
                            wędzidełkiem. ALe wędzidełko mogę też sama sprawdzić bo ponoć jak to
                            ścięgno jest za krótkie to ogranicza ruchy języka w górę
                            (tzw.”leniwy język”). Mnie się wydaje normalny.3. Od teraz mam
                            zapisywać wszystko, dokładnie wszystko co Diana wypowiada. Każdy
                            dźwięk, zbitkę głosek, wszystko. Taka zapisana konfiguracja głosek
                            ma jej pomóc określić obszar, w jakim trzeba pracować. WIęc teraz
                            mam zeszyt na wierzchu i wszystko zapisuję. W Polsce mi się
                            koleżanka dowie, czy to badanie audiologiczne też robią we śnie dla
                            dzieci poniżej 4 lat. Mam również nadzieję, że rozjaśni nam więcej w
                            Polsce ta Pani logopeda i ukierunkuje, bo na razie to ja po prostu
                            nie wiem tak na prawdę w jakim języku mam z nią rozmawiać i co
                            robić. Obiecała mi, ze spróbuje mnie wcisnąć na sesje itd. WIe, że
                            planuję być ok miesiąca w Polsce. Na szczęście nigdzie nie wyjeżdża
                            więc może uda mi się zrobić kilka sesji. Nie wiem czy jest sens
                            chodzenia codziennie czy wtedy nie ma zbyt dużego obziążenia dla
                            dziecka, ale z drugiej strony Diana może to traktować jak wyjście
                            codzienne do przedszkola. Dzięki za informacje.Pozdrawiam
                          • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 07.12.07, 08:01
                            mam jeszcze jedno pytanie, czy zdarza się, że dzieci nie mają
                            żadnych problemów ze słuchem a zaczynają mówić późno??
                            • fogito Re: Mowa ruszyła 07.12.07, 10:29
                              na szybko. zdarza sie - jest wiele takich przypadkow na tym forum.
                              Ale najpierw wyklucza sie problem ze sluchem. Dopiero jak sluch jest
                              zbadany idze sie dalej z diagnostyka - neurolog, psycholog i badania
                              np. eeg.
                              • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 09:07
                                WItaj, niestety na te badania co bym chciała zrobić w Polsce
                                terminy są np marzec, ale koleżanka znalazła mi inną przychodnię na
                                Konwiktorskiej (www.csim.pl) i tam już to wszystko lepiej wyglada i
                                moja koleżanka mnie pozapisywała. Również zapytaliśmy się w Polsce
                                logopedki odnośnie języka w jakim mamy rozmawiać i logopedka
                                powiedziała, że w naszym przypadku z powodu Diany problemu to Tata
                                po angielsku, ja po polsku i po angielsku, ale nie określała
                                procentowo ile. Jak to p. Psycholog fachowo określiła język
                                angielski będzie dla niej "wzorcem słuchowym", a potem jak już
                                zacznie mówić - polski sam się nabuduje. Ale ja chyba będę skłanna
                                do tego, że ja mimo wszytsko bedę tylko po polsku rozmawiać może z 1
                                elementem zabawy po angielsku, czyli 90% po polsku a max 10%
                                angielski, bo mimo wszystko bardzo zależy mi na języku polskim, bo
                                nigdy nie wiadomo gdzie będą chcieli się dalej kształcić, a tutaj
                                również mamy przy ambasadzie polską szkołe 2 razy w miesiącu.
                                Pozdrawiam
                                • fogito Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 10:12
                                  Skoro tata jest sklonny uzywac tylko angielskiego to niech tak
                                  zostanie. Ja na twoim miejscu uzywalabym tylko polskiego, jesli
                                  zalezy ci zeby corka mowila rowniez po polsku. Nam tez logopedzi
                                  zalecali uzywanie tylko jednego jezyka w domu, ale ja ich nie
                                  posluchalam i z perspektywy czasu widze, ze mialam racje. Syn uczy
                                  sie dwoch jezykow jednoczesnie. Musisz jeszcze pamietac o tym, ze
                                  uzywajac 'nie swojego' jezyka nieswiadomie przekazujesz zly akcent.
                                  Tak samo moze byc w przypadku meza, jesli angielski nie jest jego
                                  ojczystym jezykiem.
                                  W kazdym razie ostateczna decyzja nalezy do ciebie i rob to co
                                  uwazasz za sluszne :)
                                  • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 10:40
                                    ja generalnie w ogóle nie chciałam używać języka angielskiego w
                                    rozmowie z dziećmi bo też mam takie zdanie, że mimo wszytsko nie
                                    jest to mój ojczysty język tylko wyuczony i będę przekazywać zły
                                    akcent itd. Z kolei nauczycielki w szkole kazały mówić do dzieci po
                                    angielsku itd. Jak ja mówię, że przecież mój akcent est zupełnie
                                    inny, że mogę błędnie mówić i dziecko będzie się uczyło z błedami,
                                    powiedzieli, żeby się nie martwić że od tego są oni i dzieci będą
                                    mówiły prawidłowo, oni bedą korygować. Jka widzę tutaj to rodzice
                                    nie mieszani tak jak my, ale Egipcjanie stosują się do tego i te
                                    dzieci, które są w przedszkolu z Dianą doskonale mówią po angielsku.
                                    Poza tym jak słyszałam młodzież to mówili z bardzo dobrym brytyjskim
                                    akcentem. Mąż jest skłonny w obecnej chwili rozmawiać tylko po
                                    angielsku więc jak chce niech tak robi, dobrze, że ten logopeda u
                                    którego tutaj byliśmy nie kazał mówić w jednym języku czyli ja
                                    również po angielsku bo na pewno mielibyśmy konflikt na tym tle, bo
                                    ja jednak jestem bardziej przekonana do zasady każdy rodzic w swoim
                                    języku ojczystym. Mąż chyba bardziej przeżywa, ale nie szuka
                                    informacji i to moim zdaniem źle, ja z kolei właśnie mam naturę
                                    taką, że jak jest problem chcę jak najwięcej wiedzieć na ten temat
                                    bo mi to bardziej rozjaśni moje pojęcie i jestem świadoma.
                                    Dzięki serdeczne
                                    Pozdrawiam
                                    • fogito Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 11:36
                                      no wlasne tak to jest z tymi facetami, ze im sie nie chce
                                      doksztalcac ;/
                                      Mysle, ze jak zrobisz badania sluchu - napisalam ci w watku obok -
                                      to sie przynajmniej dowiesz czy corka dobrze slyszy. I jakby jeden
                                      problem bedzie z glowy. A potem to juz pozostaje zelazna
                                      konsekwencja w tym na co sie zdecydujecie. To prawda, ze dzieci w
                                      szkole duzo lapia z jezyka i tak tez powinno byc u was. Jednakze moj
                                      syn np. zaczal powtarzac "polskie bledy w wymowie' ktore zlapal od
                                      mojego meza i teraz maz ma calkowity zakaz uzywania polskiego
                                      chociaz mowi dosyc sporo. Strasznie trudno te bledy wytepic pozniej
                                      i tak np. od mojego meza syn nauczyl sie mowic - 'czekaj do mnie' a
                                      nie 'na mnie' :( A teraz ja musze syna ciagle poprawiac. No ale na
                                      szczescie dzieci maja mlode mozgi i im wiecej do glowy wchodzi niz
                                      nam doroslym.
                                      • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 15:13
                                        Napiszę Ci jutro co u nas po laryngologu, bo mam nadzieję, że on
                                        wytłumaczy na czym polegają te badania i ja dosyć bedę sugerować
                                        zrobienie tych badań. Ten laryngolog tutaj ma też inną specjalizację
                                        i wiem, że robi on też badania słuchu, bo robiła u niego znajoma i
                                        właśnie robiła badanie w słuchawkach, więc zobaczymy co on nam powie
                                        dzisiaj. Bo tu niestety do lekarzy chodzi się wieczorami i mamy
                                        wizytę na godz 19.00. Ja jestem dosyć uparta w stosunku do lekarzy
                                        więc myślę, że on dokładnie wyjaśni na czym to wszytsko polega i
                                        może okaże się, że właśnie i on robi to badanie w wolnym polu. Bo
                                        ten laryngolog to jest oczywiście z polecenia z naszej rodziny
                                        lekarki, bo ona robiła sobie badanie słuchu u niego. Bo z tego
                                        centrum logopedycznego co nam polecili to badanie słuchu to niestety
                                        jest to audiologiczne gdzie ta niekompetentna asystentka czy
                                        rejestratorka wystraszyła męża tym usypianiem Diany.
                                        Pozdrawiam
                                      • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 15:17
                                        chcę Ci serdecznie podziękować za te wszytskie informacje, bo
                                        przynajmniej idąc do lekarza mam sporą wiedzę , dodatkowo mam
                                        porobione notatki, żeby nie zapomnieć o czymś i czuję się pewna,
                                        bardzo dużo mi to daje. Przed logopedą też odwiedzałam to forum i
                                        zrobiłam sobie notatki o czym chcę jej powiedzieć i logopeda
                                        stwierdziła, że pierwszy raz widzi rodzica z takimi notatkami, ale
                                        ja się bałam, że zapomnę o czymś powiedzieć a potem bedę
                                        sobie "pluła w brodę", że nie zapisałam a na kolejną wizytę trzeba
                                        znowu się zapisać i czekać. Bardzo mi dużo daje.
                                        Jeszcze raz dzięki
                                        Pozdrawiam
                                        Miłego weekendu
                                        • fogito Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 18:52
                                          Cala przyjemnosc po mojej stronie :)
                                          Ja tez sie wiecej dowiedzialam i caly czas dowiaduje z forum niz od
                                          lekarzy. Tak to niestety jest, ze jak czegos od lekarza sila nie
                                          wyciagniesz to rzadko sam da wyczerpujaca informacje.
                                          Ja nie ufam juz zadnemu z lekarzy tylko wszystko sprawdzam w
                                          internecie i dopiero podejmuje decyzje. No ale madry Polak po
                                          szkodzie.
                                          Zycze powodzenia i napisz jak bylo na wizycie. Pozdrawiam
                                          • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 08.12.07, 22:05
                                            No już jesteśmy po badaniu. Było komputerowe, wprowadził kamerkę do
                                            nosa, uszu i gardła no i okazało się, że budowa anotomiczna
                                            prawidłowa. Ale najważniejsze, że cel osiągnęłam, że przekonałam
                                            męża a właściwie on jemu powiedział, że musimy robić kolejne
                                            badania. Więc później przez całą drogę powrotną musiałam go
                                            przekonywać, że te badania nie są jakieś niebezpieczne, że muszą
                                            wyeliminować albo wyłapać jakiś ubytek słuchu. Jedynie się
                                            wkurzyłam, że straciliśmy audiologa w niedzielę, no ale mamy w
                                            poniedziałek na godz 17.00, więc zrobię tak jak doradzałaś, obudzę
                                            wcześniej córkę no i muszę jakoś zrobić, żeby mi nie usnęła w drodze
                                            z przedszkola i pojedziemy na to badanie. Wezmę jej jakieś zabawki,
                                            albo książki do poczytania i mam nadzieję, że przebrniemy bez leków
                                            a jak nie to mam nadzieję, że lekarz w jakiś przystępny sposób
                                            wytłumaczy mężowi, że są one nieszkodliwe. On dzisiaj stwierdził, że
                                            po prostu nie rozumie jak ja tak dążę do tych badań i nie
                                            emocjonuję. Patrząc na Niego naprawdę widzę, że jesteśmy dużo
                                            silniejsze od mężczyzn w przypadku jak chodzi o dzieci czy rodzinę,
                                            chyba mamy jakiś dodatkowy dar, że nie załamujemy się tylko staramy
                                            się szukać rozwiązań, żeby pomóc.
                                            Oj ale się rozpisałam
                                            Pozdrawiam
                                            • fogito Re: Mowa ruszyła 09.12.07, 22:17
                                              Ja nie wiem skad u twojego meza pomysl, ze badania sluchu moga byc
                                              niebezpieczne :-O
                                              Z twojego opisu wnioskuje, ze robicie w poniedzialek ABR... a moze
                                              jednak to nie bedzie ABR, bo chyba audiolodzy robia jednak najpierw
                                              badanie w wolnym polu. No, ale przekonasz sie na miejscu.
                                              Zycze Ci powodzenia na badaniach i w przekonywaniu meza, co chyba
                                              bedzie trudniejsze niz same badania :/
                                              Pewnie sie okaze, ze wszystko jest dobrze i nie bedziesz musiala sie
                                              tym martwic - czego Ci szczerze zycze. Pozdrwawiam i trzymaj sie.
                                              • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 10.12.07, 20:41
                                                no niestety jak na złość córka podłapała jakiegoś wirusa i od
                                                wczoraj byliśmy w szpitalu, bo groziło jej odwodnienie bo wymioty i
                                                biegunka. Przez 24 godz dostawała kroplówkę, żeby się nie odwodnić.
                                                No i oczywiście musieliśmy odwołać badanie dzisiaj a najbliższy
                                                wolny termin mają na sobotę a my już lecimy do Polski w sobotę,
                                                zapisaliśmy się na waiting list na jutro lub pojutrze , mam
                                                nadzieję, że będzie OK i coś się zwolni i że z córką będzie OK. Mam
                                                iść na kontrolę w środę.
                                                Pozdrawiam
                                                • fogito Re: Mowa ruszyła 10.12.07, 21:43
                                                  Ojej bidulka :( Mam nadzieje, ze ma sie juz lepiej. A co do badania
                                                  sluchu, to poczekajcie az dziecko bedzie w dobrej kondycji. Lepiej
                                                  zeby wam sie nie rozchorowala na Swieta. Pozdrawiam
                                                  • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 11.12.07, 12:01
                                                    dzisiaj troszkę lepiej, chociaż nadal biegunka ale nie częsta no i
                                                    wymiotowała mi wczoraj wieczorem i dzisiaj rano. Ale zjadła dzisiaj
                                                    już kaszke mannę na wodzie z jabłkiem i teraz kawałek gotowanego
                                                    kurczaka. Nie za dużo pije i to mnie martwi, no ale może się już
                                                    ustabilizuje. Ale nie tak jak w niedzielę było. To coś w stylu rota
                                                    wirusa, chociaż niby powiedział lekarz, że nie ale podobny. N arazie
                                                    czekamy i mam nadzieję, że do soboty wszytsko będzie w porządku,
                                                    żebyśmy mogli polecieć, bo tak wszystko bedzie trzeba anulować.
                                                    Pozdrowienia
                                                  • cairo_2006 Re: Mowa ruszyła 14.01.08, 16:02
                                                    Witaj ponownie. Ostatni miesiąc miałam bardzo intensywny. Jak
                                                    pisałam najpierw córka mi zachorowała, potem syn, musieliśmy
                                                    przesunąc wyjazd do Poslki o pare dni więc byliśmy tuz przed
                                                    świętami. Po świętach zaczęłam jeździć do pani logopedy i trzeba
                                                    przyznać , że w sumie te 2 tygodnie zajęć dały córce bardzo dużo.
                                                    Logopedka powiedziała, że córka ma leniwy język i musimy ćwiczyć.
                                                    Poza tym powiedziała, że to badanie audiologiczne powinniśmy zrobić
                                                    mimo, że ona myśli, że nie powinno być żadnych problemów ze słuchem.
                                                    Juz jesteśmy w Egipcie i w tym tygodniu mamy znowu tu wizytę albo w
                                                    czwartek albo w niedzielę, muszą mi potwierdzić i tu zaczniemy znowu
                                                    kolejne ćwiczenia. Poza tym musze ćwiczyć z córką, bo mimo wszytsko
                                                    nasz język jest trudny więc przy jej leniwym języku może być duży
                                                    prilem. A co u Ciebie? Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka