Dodaj do ulubionych

czy to możliwe że winna jest MMR2?

20.01.08, 17:30
Synek skończył dwa lata i dwa miesiące. Rok temu szczepiłam go
MMR2.Od tego czasu przez cały rok wprowadziłam 27 rzeczy, z czego
tylko po 2 (burak, cukinia) kupy były ok (wysypke i tak po nich ma).
Badania na pasożyty i test na lamblie wyszedł ujemny. Do tego długo
jadł brokuły i kukurydzę, a teraz nawet po tym kupa ze śluzem. Kupy
są wtedy uformowane, ze śluzem, czasem z krwią. Próbowałam znów
kukurydzę i śluz wystąpił po 45 dniach. Czy to jakaś nietolerancja?
Czy MMR2 uszkodziła te jelita? Czy czyjeś dziecko ma podobnie? Przed
szczepionką jadł dużo rzeczy i było ok, nawet wysypki miał tylko na
buzi, a nie, jak teraz wszędzie. Pediatra powiedział żeby
zaszczepić, bo według niego uczulenie na białko jaja w postaci
biegunki i wysypki nie jest przeciwskazaniem, a jedynie nie szczepi
się przy wstrząsie i obrzękach. Dodam, że je:ryż, indyka, olej
ryżowy, nutramigen, dynię, cukinię, buraka, banany gerbera. To samo
codziennie od roku plus nowości. Co o tym myślicie? Pediatra z
alergologiem rozkładają ręce.
Obserwuj wątek
    • zosiad Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 21.01.08, 05:01
      Wirus odry (zawarty w szczepionce) potrafi bardzo uszkodzić jelita.
      Mówi sie, że wręcz "wysysa" witaminę A z organizmu powodując
      między innymi uszkodzenie jelit. Uszkadza sie błona śluzowa i
      jelita stają się bardziej przepuszczalne. Tzw "dzurawe jelita". Do
      krwi przedostają sie zbyt długie łańcuchy białek, na które organizm
      reaguje nieprawidłowo. Alergie to jeszcze dość łagodna forma takiej
      reakcji.
      Ratunkiem moż ebyć wpowadzenie TRANU dobrej jakosci, naturalnego.
      Chodzi o to, aby był to tran beż żadnych dodatków, z naturalną
      witaminą A (nie w formie palmitate). Do tego warto podawać
      witaminę E oraz witaminę C (witamina C w formie cis - to wazne).
      Poza tym trzeba leczyć jelita wprowadzając probiotyki (bez cukru i
      laktozy).
      Konieczna jest też dieta - bez cukru, mleka, glutenu, słodzików,
      sztucznych barwników, konserwantów itd. To konieczne aby jelita
      mogły się zregenerować. Dużo warzyw (szczególnie te zielone),
      kasza jaglana, gryczana.
      Do picia woda, soki warzywne albo rozcieńczone soki owocowe -
      niesłodzone.

      Po krótkim pogorszeniu stanu (moga nastąpić biegunki, objawy
      przeziębienia, nadpobudliwośc lub senność itp) powinna nastapic
      znacząca poprawa.
      Latem, w czasie najbardziej słonecznych tygodni nalezy przerwać
      podawanie tranu.
    • pmjc Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 21.01.08, 18:08
      Bardzo dziękuję, dobra diagnoza to połowa sukcesu. Ciekawe teraz
      jak dużo czasu potrzeba żeby jelita doszły do siebie?
      • zosiad Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 21.01.08, 18:49
        To nie jest żadna diagnoza, nie jestem lekarzem. Zapytałas - czy to
        mozliwe. Odpisałam, bo wiem, że mozliwe i wiem jak ten mechanizm
        wygląda.
        Niestety, w Polsce bardzo niewielu lekarzy się w tym orientuje,
        sporo natomiast na ten temat jest w języku angielkim. Na zachodzie
        takie leczenie jest stosowane a szczegółowe badania były robione w
        Anglii i USA jesli się nie mylę.
        Jak długo jelita się regenerują ? To trudno powiedziec. Zalezy od
        przypadku, stopnia uszkodzenia, predyspozycji... Może to być kilka
        miesięcy a może i kilka lat - do pełnego zdrowia. Jednak pierwsze
        efekty powinny być widoczne dość szybko
        • maminuk Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 21.01.08, 19:42
          Mogłabyś podać jakieś linki do tych informacji? Może być po angielsku. Za kilka
          dni szczepię córkę ze skazą i chciałabym zastosować profilaktykę.
        • wiola_wd Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 04:31
          > Jak długo jelita się regenerują ? To trudno powiedziec. Zalezy od
          > przypadku, stopnia uszkodzenia, predyspozycji... Może to być kilka
          > miesięcy a może i kilka lat - do pełnego zdrowia. Jednak pierwsze
          > efekty powinny być widoczne dość szybko

          potwierdzam. Moja córka ma dość mocno uszkodzone jelita właśnie szczepionkami (i
          to wcale nie mmr bo nie dostała jeszcze mimo, że ma 22 miesiące, tylko
          wcześniejszymi - Infanrixem). Lekarka powiedziała, że leczenie potrwa długo,
          tzn. pełna regeneracja jelit, bo sprawa jest zadawniona (od ostatniego
          szczepienia w wieku 5 miesięcy córka przybrała na wadze 2,5kg, przez sporo ponad
          rok)
          Pierwsze efekty leczenia widoczne były już po 2-3 tygodniach - córka zrobiła się
          pogodna, wesola, nie jest już blada i zniknęły cienie pod oczami. Przytyła też
          przez ostatnie 2 miesiące jakieś 500-600g - to bardzo dużo zważywszy, że przez
          wcześniejsze pół roku przybrała 300g.
          Mam nadzieję, że dalsze leczenie pójdzie nam szybko bo niestety córka zaczęła
          już wyraźnie odstawać od rówieśników (ma 80cm i 8kg, prawie 2 lata). Ale jestem
          dobrej myśli. W końcu znaleźliśmy przyczynę tego jej nieprzybierania na wadze.
          Zawsze jadła bardzo dużo ale nic nie przyswajała. Teraz też je dużo ale nie ma
          już takich napadów pochłaniania wszystkiego aż do bólu brzuszka. Je, żeby się
          najeść i zaczęła chyba wchłaniać to co trzeba bo wygląda naprawdę zdrowo.
          Jest na diecie przeciwgrzybicznej, dostaje leki na candidę i pasożyty. Niestety
          oprócz jelit musimy też podreperowac wątrobę, trzustkę i nerki bo wszystko jest
          osłabione. No i dopóki wszystko nie wróci do normy ma unikać szczepienia na
          cokolwiek, zwlekać jak długo się da - tak powiedział lekarz.
          • wiola_wd Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 04:35
            dodam jeszcze, że córka jest uczulona na wiele rzeczy: jajka, gluten, część
            owoców i warzyw. wiele z tych alergii, szczególnie te na owoce i warzywa,
            pojawiały się z czasem, na początku jadła a po kilku tygodniach/miesiącach
            zaczynały uczulać. Myślę, że to był wynik pogłębiającego się uszkodzenia jelit.
            • onion75 Wiola 23.01.08, 00:31
              Wiola, bardzo sie ciesze, ze znalazlas przyczyne problemow Mariki!
              pozdrawiam Was cieplo
              O.
              • wiola_wd Re: Wiola 23.01.08, 01:39
                Też pozdrawiamy cieplutko smile
                Na szczęście mieszkanie w warszawie ułatwiło wiele rzeczy, m.in. dostęp do
                lekarzy. tam, gdzie mieszkaliśmy wcześniej było dwóch pediatrów w przychodni,
                którzy wszystko zwalali na karmienie piersią (dla nich to dziwne jak można
                karmić powyżej pół roku), ewentualnie sugerowali alergię ale nic konkretnego nie
                zlecali.
                W Warszawie trafiliśmy do alergologa, państwowo, niestety jak dla mnie to była
                pomyłka. Ta pani alergolog stwierdziła, ze Marika pewnie ma celiakię i chciała
                nas położyć do szpitala i robić biopsje jelita itp, uważała również, że owies
                nie ma glutenu. Darowałam sobie ten temat. Zaczęłam szukać i trafiłam na opisy
                candidy i pasożytów - wiele objawów się potwierdzało więc zrobiliśmy badania i
                leczymy małą w VM, tam też dowiedziałam się, że właśnie szczepienia tak mocno
                uszkodziły jelita Mariki, że przestała wchłaniać pożywienie, dokładnie po
                trzeciej dawce Infanrixu przestała przybierać na wadze a jadła cały czas sporo.
                no ale jesteśmy na dobrej drodze, cieszę się z tego bardzo.
                Pozdrawiamy
                Wiola i Marika
                • onion75 Re: Wiola 23.01.08, 10:53
                  no wlasnie, dobrze, ze trafiliscie na dobrego lekarza!
                  ja nie chodze co prawda do VM, ale alergolog do ktorego chodze tez glownie
                  skupial sie na regenerowaniu jelit. tez szczepilam Infanrixem, i po kazdym
                  szczepieniu bylo pogorszenie "alergii". ale nigdy w takim stopniu jak po priorixiesad
                  no i zostala nam ostatnia dawka Infanrixu...sad(

                  ps. Kaja wczoraj skonczyla 22 miesiace.
                  Wszystkiego najlepszego dla Mariki!!!smile
    • pmjc Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 08:44
      no tak, kolejne pogorszenie było po maju, kiedy to zaszczepili go
      pentaximem. Wtedy odeszły jabłko, ziemniak i brokuły. Myślałam że to
      alergia krzyżowa, ale może to wina kolejnej szczepionki? Agumentem
      za jest fakt, że chociaż pyłków teraz nie ma rzeczy tych nadal nie
      może. Bogu dzięki nie poszłam szczepić na pneumokoki, które pediatra
      doradzał jak skończy 2 lata.
      U nas nie ma problemu z przybieraniem na wadze, ale pewnie dlatego,
      że nie ma uczulenia na te kilka rzeczy które je i dobrze je
      przyswaja, alergolog pocieszał mnie, że naród chiński wyrósł na ryżu.
      l
    • onion75 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 10:47
      cos w tym jest, bo po szczepieniu priorixem (w listopadzie) u mojej corki
      gwaltownie pogorszyla nietolerancja pokarmowa. zreszta po kazdym szczepieniu tak
      bylo. dopiero roczna przerwa w szczepieniach spowodowala duza poprawe...corka
      mogla jesc juz prawie wszystko a po tym nieszczesnym priorixie znow niewiele,
      zle trawi. teraz jeszcze prawdopodobnie jakis wirus zoladkowy ja dopadl.
      dziekuje za wytlumaczenie wszystkiego zosid, to co podpowiadala mi intuicja ktos
      w koncu potwierdzil.
      • m_oments Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 10:59
        u nas tez było pogorszenie, nasilenie wysypek po szczepionkach,
        pediatre mam bardzo sensowną, jak zglosiłam się najpierw z rotawirusem (bo po
        szczepieniu spadek odporności był drastyczny), potem na kontroli po miesiącu z
        problemem, że co dziecko zjadło w takiej samem postaci wylatywało;
        mały byl na diecie bezmlecznej przez miesiąc, kreon (enzym trawienny żeby
        przyswajał z pożywienia), probiotyki itd, zero owoców, - regeneracja trwała ok 2
        miesięcy, dodatkowo wzmacnialiśmy odporność thymuliną; u nas zdało to egzamin,
        teraz mały je prawie wszystko;
        • m_oments Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 11:05
          a i nie wiem czy to prawda,ale miałam po tych naszych problemach zalecenie
          trzymania diety,leczenia itd 2x tyle czasu, ile trwała choroba? tzn jak długo
          jelita nie funkcjonowały tak jak trzeba, to 2 razy dłużej mielismy dietę,
      • onion75 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.01.08, 00:23
        po dzisiejszej wizycie u lekarza juz wiem, ze to nie zaden wirus zaladkowy
        dopadl moja corke, tylko ma prawdopodobnie bardzo zniszczone jelita. wszystko
        przez nia przelatuje. od czasu szczepienia nie przybrala na wadze. z najwyzszego
        centyla spadla na 50sad
    • pmjc Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 17:45
      www.greenangels.org/szczepienia.html
      ta strona dowodzi, że jest coś na rzeczy
      • brises73 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 22.01.08, 21:37
        Na temat skutków ubocznych szczepień została nawet wydana książka:
        www.jut.pl/
        Jest też w sieci inny ciekawy artykuł:
        www.melhorn.de/Impfen/indexpolnisch.htm
        Mam też pytanie trochę z innej beczki, do mam, które nie szczepiły i odwlekają.
        Jak długo da się odwlekać, czy pediatra jest bardzo natarczywy? Mój synuś ma
        obecnie 17 miesięcy. Po wyleczeniu lamblii, przejściu na dietę - wyszliśmy
        wreszcie na prostą, w październiku 2007. Kropką nad I, okazała się u nas
        Mikstura oczyszczająca Słoneckiego i na dzień dzisiejszy jest super. Jak na
        razie dostaliśmy z przychodni jedno wezwanie, pod koniec listopada 2007. Wcale
        mi się nie spieszy do tego szczepienia ale nad nami wisi już wizja kolejnego,
        więc nie wiem jak długo uda mi się przeciągnąć. Jak sobie radzicie mamuśki?
        • onion75 Brises 23.01.08, 00:26
          ja zwlekalam z zaszczepieniem do ok 19-20 miesiaca. nie mialam z tym zadnych
          problemow.
        • wiola_wd Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.01.08, 02:01
          moja córka dokładnie 10 minut temu skończyła 22 miesiące smile i jeszcze nie
          szczepiliśmy mmr. Przyszły dwa wezwania na szczepienie, odebrała je moja mama bo
          my od ponad pół roku mieszkamy gdzie indziej. Nie przenieśliśmy karty szczepień
          do miejsca obecnego zamieszkania, córkę i tak leczymy prywatnie więc nie
          zapisujemy się tutaj do przychodni. Papiery są 150 km od nas. Zobaczymy jak
          długo uda się tak ciągnąć. moja mama na początku zestresowana sytuacją kazała
          zaszczepić żeby się nie czepiali ale teraz już wie, że musimy poczekać jak
          najdłużej więc jak ktoś do niej trafi (jesteśmy ciągle zameldowani u rodziców)
          to będzie udawała, że nic nie wie i to nie jej sprawa smile
          • aga-du Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.01.08, 16:32
            Moja córeczka ma 4,5 roku i jeszcze nie była szczepiona i nie dostałam żadnego
            oficjalnego ponaglenia poza tym, że wszyscy patrzą na mnie jak na nieświadomy
            ciemnogród
        • kerstink Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.01.08, 08:46
          Ostatnio slyszalam, ze od wejscia do UE w zasadzie nikt nie moze nikogo zmusic.
          A zaszczepienie kogokolwiek to zadanie imunologa, a nie pielegniarki.
          • stila2 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.01.08, 10:23
            Mój synek miał 16 m-cy gdy po wielu wezwaniach i telefonach
            zaszczepiłam go MMR2. Zareagował b.gwałtownie - biegunka przez cały
            nastepny dzień. Podałam lacidofil, smectę - przeszło. Teraz odwlekam
            kolejne szczepienie bo pielęgniarka wyznaczyła termin po 1 m-cu od
            MMR2. Nie idę, czekam.
            Mam nadzieje że moja decyzją o szczepieniu MMR2 nie zniszczyłam mu
            jelit i zastanawiam się czy nie podawać mu profilaktycznie
            lacidofilu (lub innego probiotyku). Zaznaczam że poza tym 1 dniem po
            szczepieniu nie dostrzegłam żadnych niepokojących objawów. Myslę też
            jak długą przerwę trzeba zrobić pomiędzy dwoma szczepieniami, aby
            dziecko nie odczuło tego na zdrowiu. Co o tym myślicie?
        • sandraa3 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.01.08, 11:29
          nie rejestrowałam się w żadnej przychodni. Ani szpital, ani lekarze
          prywatni nic nie mówią. Odpukać! Dziecko ma 4 miesiące.
        • raila2 Re: brises 73 23.01.08, 11:57
          U mnie bardzo podobna sytuacja do Twojej, przeleczyliśmy lamblie,
          skóra dłuuuugo dochodziła do siebie, Milenka ma obecenie 14 miesiecy
          i dopiero teraz skóra wygląda prawie idealnie. U nas cała historia z
          mega alergią zaczęła się właśnie po szczepieniu, była to druga dawka
          WZW, mała dostała potwornej alergii, która się nasilała, wyszły też
          lamblie które lubią osłabione organizmy, miała podwyższone próby
          wątrobowe. Obecnie też zaczęłam podawać małej MO, jak na razie nie
          dostała trzeciej dawki WZW i się nie wybieram, będę zwlekac ile się
          da.

          Milenka
          • brises73 Re: brises 73 23.01.08, 14:22
            A długo już dajesz MO córci? Są efekty? My pijemy już dwa miesiące i widzę
            pozytywne zmiany.
            • raila2 Re: brises 73 23.01.08, 15:09
              Dopiero zaczęłam podawać od wczoraj, sami z mężem pijemy od
              tygodnia. Pokładam nadzieję w MO, że wzmocni organizm, ostatnio mała
              coś osłabiona(katar ciągnął się 3 tyg.)Npisz mi proszę jakie
              pozytywne efekty już zuważyłaś po takim okresie stosowania.
              • brises73 Re: brises 73 26.01.08, 21:48
                U synka MO wreszcie zlikwidowała problem wypróżnień. Kiedyś była to kupa po
                każdym jedzeniu, a czasem zaparcie nie wiadomo skąd bo dietę trzymamy cały ten
                czas. Teraz kupka jest jedna, rzadko dwie, zaparć nie ma. Poza tym, zakraplam
                nosek alocitem i skończyło się wreszcie to całe "faflunienie" w gardle i
                furczenie w nosku. Pozostałość naskórną w postaci szorstkich kolanek również
                traktuję alocitem i też widzę pozytywne efekty - jednym słowem na razie na plus,
                choć ostatnio zaczęły się oczyszczać drogi oddechowe - najpierw 3 dni bardzo
                częstych czkawek, potem parę dni kichania, jakiś tydzień suchego nocnego kaszlu
                [sporadycznie, więc nic z tym nie robiłam], obecnie kaszel jest mokry, więc
                odstawiłam MO na kilka dni i już widzę poprawę. Dużo mam chwali sobie działanie
                MO na ich dzieci, mam nadzieję, że i Ty będziesz niedługo jedną z nich. Powodzenia.
            • binkaa Re: brises 73 10.03.08, 10:21
              mo co to ?/
    • brunetka75c Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.02.08, 19:18

      • brises73 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 23.02.08, 22:11
        Ja napisałam oświadczenie, że nie zamierzam szczepić synka przeciw odrze, śwince
        i różyczce do ukończenia przezeń 2 roku życia. Zarówno lekarz jak i pielęgniarka
        pytały z szeroko otwartymi oczami: czy pani zdaje sobie sprawę co to jest odra?
        Przecież to bardzo groźna choroba! Powiedziałam, że groźną chorobą to jest rak
        albo aids i że przemyślę ich wypowiedź, po czym wyszłam.
      • zosiad Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 25.02.08, 01:38
        Brunetka, dziękuję, bardzo ciekawy ten link.

        Żal, że takie informacje można przeczytac na temat szczepienia
        szczeniaków, natomiast o szczepieniu niemowlaków prawie nic.
        Ciekawe, czy nad szczepieniem dzieci przeprowadza się również takie
        badania ? Nic o tym nie słyszałam, nigdzie znależć nie mogę.
        Wygląda, ze bardziej dbamy o zdrowie innych ssaków sad

        • mamciulka-nikulka Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 25.02.08, 13:16
          Ja wczoraj znalazłam coś ciekawego:
          www.medforum.pl/index.php?wiad=7
          Interesujące są przeciwskazania (TRWAŁE) do szczepień żywych m.in.
          alergia na białko kurze. I ważne zdanie: "Decyzja o niepodawaniu
          danej szczepionki powinna być uwarunkowana nasileniem reakcji
          alergicznej po poprzednim szczepieniu." Ale czy ktoś to sprawdza -
          ja jak poszłam z synkiem obsypanym sączącymi się liszajami wokół
          siusiaczka 2 dni po podaniu Hiberixu i WZW, usłyszałam: to napewno
          nie od szczepionki, pani syn ma AZS, najwyraźniej choroba się
          zaostrzyła.

          U nas reakcja alergiczna już w szpitalu po WZW - krostki na skroni.
          Po drugiej dawce WZW i DTP - zdiagnozowana skaza białkowa, po
          kolejnym szczepieniu DTP i POLIO - skaza + ostre AZS i zaburzenia
          neurologiczne. A lekarz w najlepsze umawia kolejne szczepienia co 6
          tygodni.

          Czytałam na forum Zdrowie małego dziecka, opis matki, która urodziła
          zdrowe dziecko, w pierwszej dobie dostało szczepionkę WZW,
          pielęgniarka przyniosła dziecko ze szczepienia, a parenaście minut
          później dziecko już nie żyło. Sekcja zwłok nic nie wykazała, lekarze
          przekonywali, że to nie od szczepienia, a w tym artukule jest
          napisane: "Za powikłanie poszczepienne uważa się również śmierć
          dziecka w okresie 30 dni po szczepieniu."

          JAK URODZĘ KOLEJNE DZIECKO NIE BĘDĘ SZCZEPIĆ OD RAZU, bo w tym
          artykule: www.we-
          dwoje.pl/nie;truj;dziecka;szczepionkami,artykul,4839.html
          wiele faktów przekonuje mnie, że nie ma sensu truć niemowlęcia,
          chociażby: "Dostosować kolejność szczepień do potrzeb dziecka - np.
          zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B następuje poprzez
          aktywność seksualną, nadużywanie narkotyków albo poprzez zakażenie
          od matki przy porodzie. Jeśli matka nie należy do grupy
          podwyższonego ryzyka, nie ma potrzeby szczepienia dziecka (można
          opóźnić to szczepienie nawet do 12 roku życia dziecka)."
    • pmjc Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 25.02.08, 19:06
      Byłam z synkiem u alergologa, zrobił testy, wyszło tylko białko
      jaja, nic zupełnie nie zalecił. Poszłam do gastrologa, lekarka dała
      cropoz g i powiedziała że to nie jest poszczepienne uszkodzenie
      jelit, tylko po prostu alergia. Ale wierzyć mi się nie chce...
      • zosiad Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 25.02.08, 19:56
        To ciekawe ? A na jakiej podstawie tak stwierdziła ? Zrobiła jakieś
        badania na alergie ? Może robiła biopsję jelit i stwierdziła, że
        nie ma tam wirusa odry ? Albo choćby - że nie ma zmian w jelitach ?
        Wogóle zleciła jakies badania ?
        • pmjc Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 18:37
          powiedziała że jego wzrost i waga są w normie, a gdyby to było
          poszczepienne uszkodzenie jelit to tak by nie było
    • aure11 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 12:21
      Mozecie napisac jaki tran na rynku jest dobry tzn. z ta naturalna witamina A?
      I ktory preparat zawiera witamine C w formie cis?

      Czy oslonowo przed szczepieniem nalezy oba te srodki podawac?
      • brises73 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 12:48
        Osłonowo przed szczepieniem i po, oprócz lekkostrawnej diety polecam lek
        homeopatyczny THUYA 9CH, 5 granulek rano i 5 wieczorem, tydzień przed
        szczepieniem i tydzień po szczepieniu. Granulki można rozpuścić w niewielkiej
        ilości letniej wody.
      • zosiad Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 13:51
        Dobry tran to taki, który nie zawiera metali cięzkich i nie ma w
        składzie Palmitate (syntetyczna witamina A) Nie wiem jaki w PL jest
        dobry, może Lysi ale nie ten smakowy tylko zwykły ?
        Witamina C w formie cis to chyba tylko Acerola ale warto popytac w
        aptece, moze coś jeszcze.
        • brunetka75c Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 17:49
          Mam nowe wieści otóż jest przeciwskazaniem do jakichkolwiek
          szczepień zawrtość rtęci w organiżmie . aby to zbadać należy wydać
          33żł, ale nie martw sie ona tam jest(SZCZEPIONKA HIB )to gwarantuje,
          więc gdyby nerki nie wydalały to jest we krwi no i każdy lekarz da
          papier że obniżona odpornośc . Wolność ma gorzki smak.BY POLSKA BYŁA
          POLSKĄ
          • summer063 Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 19:36
            Możliwe że to MMR, u nas wysypki zaczęły się po szcepionec
            skojarzonej czyli 6 w 1 plus HI. Mały dostał strasznej wysypki,
            lekarze rozkładali ręce, dostałam Zytrek, sterydy itd. Druga dawka
            szepionki upewniła mnie w słuszności mojej oceny, mimo że wyśmiało
            mnie kilku lekarzy. Dopiero po leczeniu jelitek zauważyłam porawę.
            Ten trop podunęła mi Vega Medica. Kupiłam sobie książkę o
            szkodliwość szczepień, do której był tu wcześniej link i powiem Wam,
            że nie pozwolę więcej zaszczepić swojego dziecka, w każdym razie nie
            w takim wieku jak się to zaleca i nie na to co się zaleca. Lekarz
            doradził mi, że najlepiej powołać się na przekonania religijne.
            Konstytucja gwarantuje nam wolność wyzania a niektóre religie
            zabraniają szczepień itd. Nie trzeba im tłumaczyć jaka to religia bo
            to osobista sprawa. Podobno tak jest najprościej. Nie mam zamiaru
            szczepić MMR więc będę mogła to przetestować.
            Czy jest tu ktoś komu udało się nie szczepić dziecka i jak to
            zrobił??
          • mamciulka-nikulka Re: czy to możliwe że winna jest MMR2? 26.02.08, 20:23
            Badanie na zawartość rtęci w organizmie bardziej wiarygodne jest z włosa, bo jej
            wartość jest utrwalona, przy czym zawartość w organizmie zmienia się z godziny
            na godzinę.
            Koszty tego badania są niestety większe, ale dodatkowo można się dowiedzieć
            jakie dziecko ma braki składników mineralnych i uzupełniać to co trzeba.
            Ja czekam aż synkowi odrosną włosy i tnę smile
            • arim28 Jakie lab. to robia? tzn badanie wlosa. 26.02.08, 22:12
              • brunetka75c Re: Jakie lab. to robia? tzn badanie wlosa. 27.02.08, 06:39
                wpisz w google: klinika chotób zawodowych ja stawiam na Sosnowiec
              • mamciulka-nikulka Re: Jakie lab. to robia? tzn badanie wlosa. 27.02.08, 10:06
                Wojskowa Akademia Techniczna robi takie badania:
                samozdrowie.interia.pl/zdrowie/lekcja_anatomii/news?inf=485341
                • brunetka75c Re: Jakie lab. to robia? tzn badanie wlosa. 07.03.08, 19:34
                  Tam musi byc chyba jakaś epidemia, bo nikt nic nie wie .(WAK)Dzwonię
                  tam od tygodnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka