Dodaj do ulubionych

glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak?

26.03.08, 09:33
witam. bardzo konkretne pytanie. przerobiliśmy całą rodziną kurację tu zalecaną: trzy dni - trzy razy (bo nasz pan dr zalecił butelkę zentelu i po 2 tygodniach znowu butelka zentelu oczywiscie tylko dla delikwenta).bardzo proszę o odp. pozd
Obserwuj wątek
    • enigmatic2 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 26.03.08, 13:51
      oto jest pytanie smile)
      od połowy stycznia się odrobaczamy: córka najpierw 3xZentel co 10 dni. od piątku
      znowu się odrobaczamy Zentelem, bez badań po objawach. daję sobie, a raczej
      córce, rok. o takim terminie czytałam tu na forum i słyszałam od opiekunki w żłobku.

      pozdrawiam!
      • szklanapulapka2 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 27.03.08, 09:26
        To zależy chyba jaka glista i jakie jej miano. My mieliśmy glistę
        psią. Leczyliśmy vermoxem (synek 3,8) - 3 razy dziennie po pół
        tabletki i 6 tygodni krople cina comp. Efekty po 2 tygodniach
        l;eczenia - oszałąmiające. Synek odzyskał apetyt i dawny wigor, ale
        niestety do tej pory jest zaśluzowany i bardzo, bardzo kaszle.
        Jesteśmy w trakcie leczenia - dzis mija 3 tydzień brania kropli, ale
        efekty już widzę. Krótkomówiąc, vermox jest kontrowersyjnym lekiem -
        od początku wolałąm zentel, ale w naszym przypadku zadziałął
        rewelacyjnie - widze to po objawachsmile.
        • r_rojkowska do szklanapułapka2 28.03.08, 12:47
          A skąd wiesz, że to glista psia? Jaka nazwę ma psia glista? my mamy
          w domu psa. Corce ma glistę ale nie wiem jaką? słyszałam kiedys , że
          tą psią jest bardzo cięzko wyleczyć, cięzej niż ludzką.
    • binkaa Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 27.03.08, 15:40
      a bez kuracji
      ile zyje taka glisda?
      3 lata
      i co się stanie jak dziecie ma ją, w badaniach nic nie wychodzi,
      żaden lekarz nie da nic na odrobaczenie
      czy faktycznie w koncu "zdycha" ?? i nie ma po niej sladu ??
      przecie bardzo wiele rodziców nigdy nie badało i nie zbada dziecka
      wiele dzieci to przechodzi bez kuracji
      i co wtedy ??
      • binkaa Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 27.03.08, 15:40
        bosz..
        glista oczywiściewink))
      • enigmatic2 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 27.03.08, 15:53
        nikt nie żyje wiecznie smile) tak, dochodzi do samowyleczenia, gdy glista kończy
        swój żywot i zostaje wydalona prawdopodobnie. jeśli są samce, to jaj w kale się
        nie znajdzie nigdy. ale jest jeszcze kwestia larw gnieżdżących się w płucach i
        wędrujących do jelita wcale nie naraz. Takie larwy czekają sobie na dogodny
        moment, by znów 'zaatakować'. I znów powstają dorosłe osobniki.

        Wiesz co, dużo zależy od osobniczych cech organizmu i od diety. Przecież n
        • enigmatic2 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 27.03.08, 15:56
          ...sorry, córa mi coś nacisnęła i nie dokończyłam...

          ...przecież nie umieramy masowo na glisty, ale dużo z nas 'choruje'. a umrzeć
          można jeśli jest się silnie zarobaczonym, jeśli zamykają światło jelit, jeśli
          wędrują w drugą stronę do żołądka etc. Sama mam wiele pytań smile
        • binkaa Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 27.03.08, 15:56
          a lamblie
          ile zyją
          i czy też po pewnym czasie ich nie ma już ?
          • luty71 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 00:45
            My walczylismy przeszło rok i chyba glisty pozbylismy się jednak
            inne gady jeszcze nas męczą - ogólnie to jestem na etapie, gdzie
            powiedzenie "wiem, że nic nie wiem" poraża prawdą
            • atapi Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 10:01
              witam. jestam załamana podawaniem w nieskończoność leków od glisty! cały czas będęczekała na wiadomość ,że się to komuś udało! pozd.
              • smakjablka Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 11:32
                Też jestem tym załamana.
                Dlatego postanowiłam wzmocnić organizm dziecka przede wszystkim.
                A więc dieta, a za miesiąc wprowadzę miksturę oczyszczającą Słoneckiego.
                • stypkaa Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 13:09
                  Czy jest jakiś minimalny wiek od kiedy można dziecku podać MO??
                  Ja mam roczniaka i 3latka i chciałabym, żebyśmy wszyscy zaczęli ją
                  pić.
                  • brises73 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 20:33
                    Słonecki pisze, że jak najwcześniej - spokojnie można zacząć podawać półrocznemu
                    maleństwu, w książce wspomina nawet o 2, 3 miesięcznych dzieciach pijących MO.
                  • smakjablka Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 23:10
                    Ja mam czteromiesięczniaka i zacznę podawać. konsultowałam z internistą 0 w
                    miksturze nie ma niczego co by mogło zaszkodzić (no chyba, ze się okaże, że
                    dziecko ma alergię na dany składnik). Oczywiście proporcje dajesz odpowiedni
                    mniejsze niż dla doroslego. na początek to będzie po kropelce kazdego składnika.
                    Mówiąc szczerze to wszytkie te składniki tyle, że osobno kilkuletniej córce daję
                    już od dawna, to i połączone będą ok.
          • brises73 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 28.03.08, 20:36
            W lambliozie również może dojść do samowyleczenia - jeśli organizm jest zdrowy,
            jelita szczelne - żaden pasożyt nie pomieszka dłużej smile Tak mówiła lekarka,
            która leczyła mojego synka z lambliozy, tak pisze słynny Stefaniuk i ja w to
            wierzę.
            • monika262 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 30.03.08, 12:18
              Niestety to chyba rzadkie przypadki, że dochodzi do samowyleczenia
              lamblii sad
              Generalnie glista jest jedynym pasożytem, który ma szanse sam
              zniknąć z organizmu po upływie pewnego czasu (ja słyszłam o dwóch
              latach), o ile w międzyczasie nie doszło do ponownego zarażenia (co
              przy dzieciach jest bardzo prawdopodne sad)
              Chyba założe kolejny wątek o gliście, bo o ile sama czasem pisałam i
              doradzałam na ten temat na forum to niestety nie jestem w stanie
              wyleczyć trzyletniego synka sad((((
              • enigmatic2 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 30.03.08, 13:54
                monika, jak długo leczysz synka? ja leczę moją 3latkę również.
                • monika262 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 30.03.08, 17:58
                  Oj, kochana, u synka pierwsze badanie wykazało jaja glisty gdy miał
                  rok i 4 miesiące. Od tamtej pory jest leczony, tzn. dostaje kilka
                  serii leków, przez jakiś czas jest spokój i potem znowu wracają
                  objawy (czyli brak apetytu, odruch wymiotny, niepokój, zwłaszcza
                  rano jak sie budzi to z taką wściekłością, że nie umiemy nad nim
                  zapanować sad(, ogólnie robi sie nerwowy).
                  I badania niestety potwierdzają nasze obserwacje... no i kolejne
                  serie leków, homeopatia, zioła itp.
                  Leczyliśmy sie w Vega Medica (u dr Mikołajewicz, potem u dr.
                  Kalwajt).
                  Niestety znowu widzę, że dzieje sie coś złego sad Jutro niosę kupkę
                  do badań, bo lekarka w naszej przychodni już nie chce mi wypisywać w
                  ciemno leków.
                  Jestem załamana, bo podejrzewam że mały cały czas zaraża sie z
                  jakiegoś źródła, a biorąc pod uwagę częstotliwość zakażeń w moim
                  mieście (Plaga wręcz...) podejrzewam wodę z kranu... małemu zdarza
                  sie czasem w czasie kąpieli łyknąc trochę wody z wanny, chociaż
                  bardzo go pilnuję).
                  Skutecznie wyleczyliśmy glistę u starszej córki (dziesiątki serii
                  Vermoxu, Zentelu i Pyrantelum, ale w końcu pomogło), a z małym sobie
                  nie radzę sad
                  • enigmatic2 Re: glista - komu udoło się ja zwyciężyć i jak? 30.03.08, 19:07
                    kurczę, to faktycznie jakieś 'miejsce zarażenia', bo larwy w płucach to by już
                    zostały wybite. my się leczymy od połowy stycznia. odrobaczam Oli drugi raz. w
                    ciemno, po objawach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka