achoc
02.06.04, 17:32
Przedwczoraj dowiedziałam się że moja 3,5 miesięczna Maja niesłyszy .... w
ogóle. najgorsze jest to, że nie ma żadnej widocznej tego przyczyny. Urodziła
się o czasie (3400, 10 pkt.), w ciąży na nic nie chorowałam, nie brałam leków,
byłam zaszczepiona na różyczkę, nie było w rodzinie nikogo niesłyszącego. Nie
wiem co robić, bezsilność doprowadza mnie do rozpaczy, nie mogę się z tym
pogodzić. Jak wychowywać takie malutkie niesłyszące dzieciątko? Czy można
liczyć na cud?