Dodaj do ulubionych

Wiosna alergika

06.05.08, 09:10
Trzeba się po prostu odczulić, a nie kombinować jak łysy koń pod górę, jak tu
unikać alergenów.
Trochę kosztuje, trzeba regularnie chodzić na szczepienia, ale można uzyskać
trwały efekt.
Obserwuj wątek
    • m-m-m Re: Wiosna alergika 06.05.08, 10:20
      Nie każdego da się odczulić, czego ja jestem przykładem. Jest jakiś
      procent ludzi na odczulanie odporny.
      • mamciulka-nikulka Re: Wiosna alergika 06.05.08, 11:24
        widziałam na Działdowskiej te wszystkie dzieci chodzące co 2
        tygodnie na odczulanie. Z jedną mamą rozmawiałam, chodzi z córką już
        od 2 lat na to odczulanie, a jak spojrzałam na jej córkę to
        wyglądała fatalnie, wory pod oczami, blada jak ściana. Nie wiem czy
        to takie skuteczne?
        • piekny_romanek a co to ma do odczulania? 06.05.08, 11:47
          pewno mamusia karmi biedne dziecko jakims g*wnem to tak pozniej
          wyglada. Ja juz jestem po 5 latach odczulania i jest coraz lepiej z
          kazdym rokiem, a uczulenie na trawy mialem bardzo silne, bo
          dziedziczne.
    • halszka111 Re: Wiosna alergika 06.05.08, 12:02
      A bylabys z łaski swojej sklonna przyblizyc mi, co mają wspólnego szczepienia z
      wiosn a alergika???????????
      • m_oments Re: Wiosna alergika 06.05.08, 12:33
        zwłaszcza że odczulanie tez jest wskazane od pewnego wieku, rocznego czy
        dwuletniego dziecka nie dasz raczy szczepić i odczulać, dotyczy to dopiero
        starszych dzieci;

        w zeszłym roku wiosna była straszna- zapuchnięte , zaczerwienione oczy,
        kichanie, katar non stop, wysypka na buzi i dłoniach u mojego rocznego synka -
        miał pokarmówkę i równocześnie źle reagował na pyłki - w tym roku odpukać jest
        dobrze, sporadycznie kicha i tylesmile ja bardziej się męczę na spacerach;
        po sobie patrząc mogę tylko dodać do artykułu że wiosna w mieście, w spalinach
        bardziej mi służy niż wyjazd w góry (gdzie niby tych pyłków mniej) - wtedy
        wyglądam jak przy ciężkiej grypie, w smogu lepiej mi;
    • scrappy.1 Artykuł jest niemiłosiernie głupi!!! 06.05.08, 16:19
      Od razu widać, że ten kto to pisał ma znikome pojęcie o alergii i sam na nią nie
      cierpi. Co mi się nie podoba w tym artykule ? Zaraz wymienię:
      1) A jak akceptacja - jak pyli to zamknąć dom na cztery spusty. Najlepiej
      zamknąć dziecko do końca życia w szklanym pokoju. Po co ma mieć katar ? Pani
      alergolog nie zdaje sobie sprawy że są obecnie na rynku bardzo dobre proszki
      praktycznie likwidujące objawy alergii ? Zamiast podać jakieś dobre leki pisze o
      zamykaniu się.
      2) L jak lakiery - alergia nie ma tu nic do rzeczy. Problem ten dotyczy również
      osób zdrowych. Opary itp mają duży wpływ na astmatyków, a nie na alergików
      3) Ł jak łąka - z zabawą w stogu siana się zgodzę, ale na wieś można spokojnie
      pojechać. Nie można dziecka odcinać całkowicie od natury.
      4) M jak maska - najlepiej wg. tej pani to pewnie z butlą tlenową chodzić smile
      5) O jak okna - klimatyzacja jest nie zdrowa i nie wskazana. Daje suche
      powietrze i często łatwiej się później przeziębić jak się wyjdzie z klimy na dwór.
      6) P jak prysznic. Rozumiem kąpać się raz, czy nawet dwa dzienni, ale jak
      dziecko idzie do szkoły, później kilka razy na dwór itp to ma się kąpać 10 razy
      dziennie ??
      7) S jak spacer - w dni pylące niech dziecko na dwór nie wychodzi smile. Czy ta
      pani nie wie, że pora pyląca jest na przełomie marca i kwietnia i trwa do
      września ??
      8) U jak ubranie - tu akurat dzieci się często brudzą, więc i tak trzeba je
      prać. Ale tylko po to że dziecko wróciło z dworu ? - śmiech na sali
      9) Z jak zioła - nie wszystkie kwiaty doniczkowe mają wpływ na alergika, a
      kwiatki w domu ładnie wyglądają smile

      Sam jestem alergikiem od ponad 20 lat i często chodziłem zakatarzony. Nadmienię
      , że jestem uczulony na większość pyłków traw i drzew i to w bardzo dużym
      stopniu (5 plusów na 5 możliwych w przypadku 3 pyłków oraz w mniejszym stopniu
      na wiele innych). Osobom, które chcą się pozbyć tego problemu polecam lek na
      receptę "Telfast 120". Opakowanie z 20-ma tabletkami kosztuje ok 17 zł. Po wielu
      latach trafiłem na alergologa, który przepisał mi właśnie ten lek zamiast
      zalecanego najczęściej "Zyrtec", "Alertec". Lek ten eliminuje praktycznie
      wszystkie objawy alergii, czyli brak łzawienia, kataru i kaszlu. Zastanawiam się
      tylko dlaczego większość lekarzy go nie przepisuje, ani nawet o nim nie
      wspomina. Co zaś się tyczy odczulania to radzę na nie uważać, gdyż nie dość że
      czasami szczepienia nic nie dają to czasem potrafią nawet sprawę pogorszyć. Tak
      niestety było w moim przypadku. Odczulałem się na trawy przez 3 lata (co roku po
      trzy szczepienia) i ostatnia dawka załatwiła mi układ odpornościowy przez co
      zdecydowanie częściej łapię teraz różne infekcje, a uczulenie na trawy niestety
      jeszcze mi się powiększyło
      • duzamaruda masz i nie masz racji 15.05.08, 10:11
        Trudno oceniać czy artykuł jest niemiłosiernie głupi, bo moim zdaniem każdy żyje
        z alergią na swój indywidualny sposób, a zaproponowane abecadło alergika jest
        jedynie wskazówką, jak poradzić sobie z alergią.
        Nie zgodzę się absolutnie z tobą jesli chodzi o punkty A i M.
        Dla mnie najlepszym sposobem na szybką poprawę, oczywiście oprócz brania
        lekarstw, jest właśnie zamknięcie domu na cztery spusty. Kiedy już jest naprawdę
        zle, a praca mi pozwala, w okresie dla mnie najgorszego pylenia po prostu
        nigdzie nie wychodzę. Trudno. Wolę się pomęczyć w taki sposób niż potem dusić
        się w nocy i zastanawiać czy nie dzwonić po karetkę.
        Zaproponowana w artykule maska nie jest taka zła. Kiedy wracam do domu i czuję,
        ze coraz niespokojniej oddycham, kładę się na pół godziny na łóżko, zakładam na
        twarz mokrą szmatkę i oddycham przez nią.Naprawdę często mi to pomaga.
        Zaciekawiła mnie natomiast informacja o leku telfast. Co dwa, trzy lata muszę
        zmieniać lekarstwa na alergie, bo szybko przestają na mnie działać, a tego
        medykamentu rzeczywiście żaden alergolog mi nie proponował. Pytałeś lekarzy
        dlaczego jest niepopularny?
      • kruffa Re: Artykuł jest niemiłosiernie głupi!!! 19.04.09, 08:30
        A dla mnie to co piszesz jest głupotą. Zazwyczaj nie czytam tego rodzaju
        artykułów, ale ten jest naprawdę rozsądny.

        1. A - widać niewiele wiesz o alergii - jak piszesz takie bzdury. Ciekawa jestem
        co zrobisz jak ci dziecko zareaguje na pyłki skórą? Będziesz smarował codziennie
        sterydem? Tabletki działają na bardzo słabych alergików u tych średnich i
        silniejszych tylko wspomagają, a czasami w ogóle nie działają. I nie każdy lek
        można w każdym wieku użyć.

        2. L - tu też nie masz racji, bo to co na codzień nie szkodzi w okresie pylenia
        może wzmacniać reakcje.
        Opary itp mają duży wpływ na astmatyków, a nie na alergików - a już ten tekst
        mnie rozbawił, przecież w uproszczeniu astmatyk to alergik ze zmianami w płucach
        lub oskrzelach. Każdy alergik może dostać astmy jak nie jest ona leczona.

        3. Ł - no ja taka odważna nie jestem i np. w czasie pylenia brzozy nie jeżdżę z
        dzieckiem do siostry, która w ogrodzie ma lasek brzozowy. Co innego przycinane
        trawniki, a co innego łąka. Trawy pylą nie tak znowu długo i można wtedy na wieś
        nie jechać.

        4. M - wcale nie taki głupi pomysł, jak dziecko bardzo cierpi.

        5. O - autorka artykułu pisała o wentylacji a nie klimatyzacji - to dwie różne
        sprawy.

        6. Tak - nie tyle kąpać, co brać szybki prysznic. Jak jest źle to tak robię i to
        kilka razy dziennie - to przynosi ulgę.

        7. Tylko, że rzadko zdarza się uczulenie na wszystkie pyłki, a na dodatek są
        pory dnia gdy stężenie pyłków jest niższe. Kiedy jest wysokie moje dzieci nie
        wychodziły na dwór - nawet niania nauczyła się w jakich godzina się z dzieckiem
        wychodzi a w jakich nie.

        8. Widzisz - ja mam dzieci, które się nie brudzą i nie niszczą ubrań. Nie wiem
        jak to robią, ale i tak w okresie pylenia córka ma kilka razy dziennie zmieniane
        ubranie.

        9. A co mają zioła do kwiatków doniczkowych?

        Ogólnie to ci współczuję, bo jak piszesz - jesteś silnym alergikiem, a nie masz
        w ogóle pojęcia o ułatwianiu sobie życia z tą chorobą.

        Kruffa

    • majself Wiosna alergika 18.04.09, 17:17
      duzamaruda: Może i szmata pomaga (mnie pomaga) ale wyobraź sobie, że masz
      cztery lata i mamusia Ci każe po przedszkolu nosić mokrą szmatę na twarzy...

      Nie można dziecka zamykać w czterech ścianach, nad alergią da się zapanować -
      przy pomocy leków, odczulania, domowych sposobów. Większość tego, o czym
      wspomniano w artykule (napisanym, swoją drogą, z mnóstwem błędów
      gramatycznych... znów oszczędzono na korekcie), to cuda na kiju, wydziwianie,
      które może pomoże, ale na pewno nie będzie dla rozwoju dziecka obojętne.

      Ale jeśli ktoś chce z alergika robić małego Willy'ego Wonkę albo Bubble Boya -
      proszę bardzo, jego wybór.
    • avro odczulanie takie sobie 18.04.09, 17:38
      Powiedział mi alergolog ostatnio, że odczulanie należy zacząć
      najpóźniej 2 lata od momentu pojawienia się alergii i kontynuować
      przez 5 lat. U mnie niestety musztarda po obiedzie. Alergia od
      sierpnia '89. 11 lat na Zyrtecu, bo nie było nic innego. Odczulanie
      2000-2005. Nic nie dało (trawy, brzoza, bylica). Ostatnie 5 lat
      Loratadyna i Allertec - za słabe leki. Przerzuciłem się na spray
      Flixonase + tabletki Claritine. Na razie działa. Zobaczymy, jak
      długo. Dobre wyniki daje łączenie środków antyalergicznych z lekami
      przeciwastmatycznymi (tabletki Singular i spray Velaspir). Póki co
      nie ma kichania, kataru, łzawienia, ani żadnych wysypek. Oczywiście
      należy trzymać się z dala od parujących chemikaliów (środki
      chwastobójcze, lakiery, farby nitro, pachnidła łazienkowe, deo-
      spraye).
    • rrosemary Re: Wiosna alergika 18.04.09, 23:25
      ja mam alergię od 5 roku życia (nagle na spacerze, bawiłam się w wysokich
      trawach na Polu Mokotowskim w Wawie) zaczęłam łzawić.
      od tamtej pory minęło 20lat, do 18 roku życia miałam serię odczulań (całe dnie w
      Instytucie Matki i Dziecka, szczepionki groziły np. zapaścią, więc trzeba było
      czekać w szpitalu na wszelki wypadek), niezliczone ilości leków - w tym
      oczywiście nieśmiertelny zyrtec, który biorę do dziś, inalatory, krople itd. Jak
      skończyłam 18lat po prostu mnie wypisano. teraz 2 dni cierpiałam z powodu
      alergii- ból zatok, opuchnięte gardło, krew z nosa, zapchany nos, swędzące oczy.
      Zawsze mam przy sobie ventolin (inhalator na duszności - mam też astmę na tle
      alergicznym, chociaż duszności dostaję także od np dużego stresu), poza tym
      nieśmiertelny zyrtec, jakieś krople. Ogólnie plan minimum jest taki: woda woda i
      jeszcze raz woda, wilgotne powietrze, myć często twarz, ręce i włosy, w domu jak
      najmniej powierzchni do sprzątania(regały bez wrąbków, bez dywanów,ciężkich
      zasłon, misiów,książek, wszystko zamykane, żadnego pojemnika pod łóżkiem na
      pościel.Mnie pomaga też zapalenie papierosa - i na alergię i jako odstraszacz na
      komary. Opcja dla wierzących: modlitwa o deszcz.
    • vero-nka1 Wiosna alergika 03.03.10, 09:44
      A mnie się wydaję, że odczulanie to nie taki zły pomysł i warto spróbować. Ja
      byłam odczulana przez 5 lat (szczepionką purethal) i uważam to za bardzo
      skuteczny sposób. Początki zawsze są ciężkie, ale skoro podjęłam decyzję o
      odczulaniu, to postanowiłam się tego trzymać. W moim wypadku podziałało.
      Wydaje mi się, że odczulanie należy zacząć jak najwcześniej, żeby jak
      najszybciej złagodzić objawy alergii. Dzieci można zacząć szczepić od 5 roku
      życia. Przewagą immunoterapii nad lekami antyalergicznymi jest, że usuwa ona
      przyczyny alergii i tym samym nie mamy jej objawów. Leki działają tylko na
      objawy. Najlepiej poradzić się jakiegoś alergologa. Ja na sobie sprawdziłam i
      to działa. Dla zainteresowanych tematem w internecie jest wiele ciekawych
      stron na ten temat, mogę polecić:www.alergianapylki.pl
    • arpka Wiosna alergika 30.04.10, 21:13
      Po doświadczeniach mojego szwagra powiem wam jedno - odczulanie nie ma
      sensu. Biedny najeździł się na badania, zastrzyki i...alergia zniknęła,
      ale pojawił się w powietrzu kolejny alergen na który nie był uczulony a
      teraz jest. Ja wolę przetrwać ten trudny okres lecząc sie objawowo.
      Najgorszy jest katar, ale szwagier dał mi namiary na aerozol Euphorbium,
      czuję że pylenie brzozy mi nie straszne. Aerozol ułatwia oddychanie. W
      ulotce wyczytałam, że działa przeciwwirusowo, oddziaływując na przyczynę
      nieżytu nosa ogranicza chorobę, zapobiega nadkażeniom bakteryjnym i
      nawrotom nieżytu. A nosek mam nawilzony i juz nie mam uczucia jakby jakiś
      jeep jeździł po tej moje wewnętrznej saharze.
    • wrzesnianka79 Wiosna alergika 29.06.10, 22:06
      Ja nie polecam zabiegów odczulających. Nie warto narażać dziecka na
      niepotrzebny stres. Alergia może sama przejść, a moze się zdarzyć tak że
      odczulisz dziecko na jeden alergen, a na drugi rok znajdzie się kolejny
      który go uczuli. Doraźnie poelcam homeopatyk euphorbium - dla dziecka
      łagodny, ja sprawdziłam na własnej skórze. Nosek nawilzony a nos odetkany,
      ja tez chrapałam w nocy, po aerozlu jestem cicha jak myszka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka