kasiamel
09.05.08, 20:43
Zawitaliśmy dziś u rodzinnego z synkiem, 2.5 roku. Od 2 miesiąca życia zmagamy
sie z azs, ma alergię na jabłko, jajko i indyka. Stan unormowany, dermatolog
twierdzi, że na razie nic więcej nie da sie zrobić, poczekać do 3lat i zrobić
testy. Gdzieś od miesiąca kaszle, po spacerze, przed spaniem. W zeszłym roku
tak nie było. Kaszel jest suchy, dla mnie raczej oczywiste, ze to coś
wziewnego go podrażnia=alergia. Ale nie codziennie. A lekarka go zbadała,
osłuchowo normalnie i kazała brać ventolin, a w razie braku poprawy przepisze
flixotide. Czy to nie za szybko? Przecież to są leki na astmę? Mam tak
zapobiegawczo dawać? Proszę o radę. Pozdrawiam