dixi
09.05.08, 21:59
poradzcie cos bo juz mi wszystko opada...
trzeci migdal zaleczylismy lymphomyosotem, po ok.3 mcach spokoju zaczely sie pylki a wraz z nimi dolegliwosci ze strony nosa i oczek - nos zatkany, smarki wylacznie biale i przezroczyste, dziwne mruganie - takie zaciskanie oczu; alergolog stwierdzila z cala pewnoscia alergie na pylki, na testy za wczesnie (2 l 10 mcy) - zalecila claritine, do nosa spray Avamys, syrop robiony z efedryna (wczesniej na migdala byl tez ten syrop + zyrtek); na oczy pomoglo, katar sie skonczyl ale nosa nie jestesmy w stanie odetkac, niewielka poprawa i to na krotko jest tylko po efedrynie, claritina wyglada na to, ze nie dziala wcale; po 3 tygodniach na kolejnej wizycie mamy zamiennie za claritine aerius - podaje trzeci dzien, nie widac zadnej roznicy ... migdaly wygladaja podobno dobrze a wiec te problemy wynikaja tylko z alergii, choc ja juz watpie w te alergie skjoro nie dzialaja zadne antyhistaminy .... ponadto nie jest nic lepiej w dni deszczowe, a teoretycznie powinno byc bo pylkow nie ma wtedy... wymaz z nosa zrobiony - jest ok; pasozytow brak...
dzis przed spaniem synek uprawial skoki po lozku, wyszalal sie az padl i przez chwile zasypiajac nie mogl zlapac oddechu - nawet po efedrynie podanej godzine wczesniej... jak juz zasnal i troszke odpoczal, polepszylo sie, oddycha nosem, ale za 2-3 godz znow sie zatka i przejdzie na oddychanie ustami...
boje sie ze sie moje dziecko nabawi astmy, w miedzyczasie konsultowalam to z innym alergologiem ale stwierdzil ze leczenie ok...
prosze o jakies sugestie, jutro chyba sie wybierzemy do laryngologa znow, nie wiem co jeszcze mozna zrobic...