Dodaj do ulubionych

Do Kasienka1981-s

30.01.08, 16:05
Witaj. Jak Julka? o ile się nie mylę to miała dzisiaj kontrolę u
ortopedy.Odezwij sie. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kasienka1981-s Re: Do Kasienka1981-s 30.01.08, 17:18
      Hej- dobrą masz pamięć smile) Właśnie wróciliśmy- dowiedziałam się już
      jaki to rodzaj dysplazji- na lewym bioderku IId ( prawe IIa ),
      niestety poprawy jako takiej brak- tyle tylko, że wcześniej groziła
      decentracja, a teraz już nie grozi- następna kontrola dopiero za
      miesiąc...nie napawa mnie to optymistycznie... sad W dodatku moja
      mama nie ustaje w namawianiu mnie na spróbowanie "masażu" ,
      wynajduje co rusz jakieś baby ... nie mam już siły jej się tłumaczyć
      dlaczego nie chcę jej "masować"
      a jak Twoja Majka??? bylaś ostatnio z nią u lekarza?
      • 1agnieszka19795 Re: Do Kasienka1981-s 30.01.08, 17:56
        Szczerze mówiąc to myślałam że do tego cholerstwa można się przyzwyczaić. Ale
        nic z tego. Z miesiąca na miesiac jest gorzej.Maja skończyła 5 miesięcy i
        uwielbia kopać gołymi nóżkami, dotykać je.Wtedy słychac jej głośny smiech,
        gaworzenie. Jest szczęśliwa. Gdy zakładam jej koszlę jest płacz, siłowanie się,
        a pózniej złośc gdy nie może wyprostowac nóżek. Wtedy mam ochotę rzucić to w
        cholerę ale wiem ze zaszkodziłabym jej. Zostaje nam cztery godziny na dobę
        szczęcia gdy jej to zdejmuję. Powiem ci szczerze że mam dosyc. Im dziecko
        starsze tym więcej rozumie i zaczyna się buntować. Nie brzmi to wszystko
        optymistycznie ale własnie taki mam nastrój. Patrzę teraz na nią jak śpi w wózku
        , nogi jej wystają po bokach, bo juz sie nie mieszcza i zastanawiam sie czy się
        w koncu skończy. Pozdrawiam Cie, buziaczki dla JULCI
        • renita_d Re: Do Kasienka1981-s 30.01.08, 18:18
          Hej Moja córka ma 6 m-cy i nosi koszle juz 2 tyg a mi sie wydaje że
          to wieki. Dobrze to znosi. Dziwie się że zdejmuje Pani na 4 godziny
          koszle. Nam lekarz kazał przy II B na jednym biodrze nosić 24 godz
          na dobe i że jedna godzina nie noszenia to tydzień w plecy. A Pani
          jak długo leczy koszlą i z jakimi efektami.
          • kasienka1981-s Re: Do Kasienka1981-s 30.01.08, 18:53
            Rozumiem Cię Agnieszko doskonale- Julka wcześniej była złotym
            dzieckiem, a teraz ... no niby juz się trochę przyzwyczaiła do
            rozwórki, ale zdarza sie jej płakać bez powodu- wczesniej uwielbiała
            byc na rękach, a ja lubiałam ją przytulać- a teraz???nawet nie mam
            jej bardzo jak złapać. Ja nie zdejmuję jej rozwórki prawie wogóle,
            lekarz zabronił nawet do przebierania- ale czasem nie da rady i
            trzeba zdjąć- do tego doszły zaparacia, no bo dziecko się
            praktycznie nie rusza- i w rozwórce Jula nie zrobi kupki- dopiero
            jak jej zdejme i złapię nóżki - ale najgorsze jest to, że wszyscy
            namawiają mnie na "masowanie" - i wiem, że między sobą mówią , że
            nie zależy mi na zdrowiu dziecka, albo że szkoda mi pieniędzy-
            wczoraj usłyszałam taka opinię i płakać mi się zachciało...sad((
            No to teraz ja się wyżaliłam - nie załamuj się, pomyśl sobie
            raczej,że masz za sobą już większa połowę leczenia- ja tez czasem
            mam wrażenie że już nie dam rady, albo mam ochotę jej to zdjąć- ale
            sie powstrzymuję- a czy Ty jestes zadowolona ze swojego lekarza?
            dostałaś od niego jakąś kartke z opisem lub wydruk z USG?
            • 1agnieszka19795 Re: Do Kasienka1981-s 30.01.08, 20:16
              w sumie jestem zadowolona z lekarza , tym bardziej ze inny lekarz potwierdził
              jego diagnozy. Nie dostaje zadnych wydruków z USG. Szczerze mówiąc to dopóki nie
              znalazłam tego forum nie wiedziałam że istnieje jakas skala dysplazji i cała
              reszta tych medycznych określeń. Jakbym chciała zmienic lekarza to po prostu
              wzięłabym kartę z przychodni. Co mi po tym wydruku jak i tak się nie znam.Dla
              mnie najważniejsza informacja przy kazdej wizycie to czy wynik jest zadowalający
              w porównaniu z poprzednia wizytą Pozdrawiam. do usłyszenia
              • kasienka1981-s Re: Do Kasienka1981-s 01.02.08, 18:51
                Hej Aga- no ja niby też jestem zadowolona ze swojego, co mi sie nie
                podoba- jak byłam ostatnio na kontroli to bez żadnego wcześniejszego
                poinformowania przyjął nas inny lekarz, a nie Piasta- no niby to
                możliwość konsultacji, ale przecież jak przyjmują w tej samej
                przychodni to jeden na drugiego nie będzie "gadał"- no i nie chcą
                udostępniać żadnych informacji, z trudem wydusiłam z niego chociaż
                tyle, jaki to jest stopień dysplazji- nie mówiąc o tym, żebym
                dostała wydruk z usg czy kartkę z opisem- dla mnie to dziwne, no bo
                chyba jako matka mam prawo nawet dla swojej informacji coś takiego
                posiadać...godzę sie na to tylko dlatego, że podobno są to najlepsi
                lekarze w mieście...
                a jak dzisiaj Twój nastrój- mam nadzieję że już troszkę lepszy smile)
                Moja Jula ma chore uszko i prawie cały dzień śpi to mam spokój i
                mogę popisać, choć to mnie nie cieszy, bo wolałabym żeby się nawet
                darła wniebogłosy ale była zdrowa sad
                BUZIAKI
    • kasienka1981-s Re: Do Kasienka1981-s 30.01.08, 18:58
      gdyby nam się dzis nie udało juz pogadać to przesyłam buziaki dla
      Ciebie i Majeczki- wszystko będzie dobrze- jeszcze będzie tak
      zasuwać że nie nadążysz za nią biegać- zobaczysz smile)))
      • 1agnieszka19795 Re: Do Kasienka1981-s 01.02.08, 21:07
        Witaj. pisze dopiero dzisiaj bo miałam problem z komputerem. Nastrój
        mam trochę lepszy ale i tak wyrzuciłabym to cholerstwo (koszlę
        oczywiście). O ile się domyslam to chodzisz do przychodni na
        Żeromskiego? Gdy Majka miała miesiąc zapisałam ją tam na kontrolę
        prywatnie. Myślałam właśnie że trafię na Piastę. Ale był inny
        lekarz. Przebadał ją i powiedział że tzreba od razu wsadzić ją w
        koszlę. Kazał nam przyjść za tydzień z koszlą (co wiązało się z
        następną płatną wizytą) a przez ten czas Maja miała leżeć 24 godziny
        na dobę na brzuchu w pozycji żabki. Gdy mój mąż to usłyszał kazał mi
        iść do innego lekarza. I tak trafiłam do Medikonu. Lekarz najpierw
        kazał zastosować frejkę zeby bioderka przyzwyczajały sie do takiej
        pozycji. Być moze ty tez trafiłaś na tego lekarza co był zamiast
        Piasty. Ja z Piastą miałam do czynienia tylko raz gdy poszłam na
        kontrolę ze starszą córką jak miała półtora roku. Wszystko wyszło
        dobrze ale on chyba taki mało rozmowny. Pozdrawiam i życzę zdrówka
        dla Julci
        • kasienka1981-s Re: Do Kasienka1981-s 01.02.08, 21:14
          No to mi Piasta kazał przyjechać z koszlą jeszcze tego samego dnia i
          ją założył- ja tam chodzę na kasę , fuksem mi sie udało zapisać-
          teraz trafiłam pewnie na tego lekarza co Ty, podobno on jest też
          bardzo dobry, tylko nie pamiętam nazwiska - mam jeszcze jedno
          pytanko- jak Ty zakładasz koszlę? krzyzujesz szelki tylko na plecach
          czy na brzuchu też?
          • 1agnieszka19795 Re: Do Kasienka1981-s 01.02.08, 23:23
            koszlę krzyżuję na plecach. Lekarz kazał mi zwracac uwagę aby kolana
            były na wysokości pasa. Ciężkie zadanie tak założyć. A czy ty masz
            wrażenie że po założeniu koszli dziecko jest tak jakby zgarbione ,
            pochylone do przodu? Teraz jak pójdę na kontrol to powiem zeby
            zbadał jej kręgosłup.
            • kasienka1981-s Re: Do Kasienka1981-s 03.02.08, 17:06
              Hejka- pisze dopiero teraz, bo wcześniej nie bardzo miałam czas - mi
              teraz lekarz kazał krzyżować rozwórke także i z przodu- Julka jest
              taka ściśnięta że prawie nie ma możliwości ruchu - ale nóżek wcale
              nie ma na wysokościu brzuszka- tak ma wygiętą ta rozwórkę że nie ma
              takiej możliwości - co do tego pochylenia do przodu to rzeczywiście,
              jak ja trzymam na rękach to jest tak jakby pochylona- nie wiem czy
              tak powinno być-POZDRAWIAM, buziaki
    • 1agnieszka19795 Re: Do renita 30.01.08, 19:37
      witaj. Maja szynę koszli nosi juz 3 miesiące. wczesniej miesiąc frejke. Prawe
      bioderko juz jest wyleczone, a lewe po tych miesiacach jest IIa.Lekarz pozwolił
      zdejmowac na cztery godziny dziennie. Zresztą poprzedni u ktorego bylismy dwa
      miesiace temu tez . A kiedy u twojej dzidzi wykryto wade? Maja miala miesiac.
      • renita_d Re: Do renita 31.01.08, 09:37
        Witaj . Moja córka miała miesiąc i wtedy USG wykazało na prawym
        bioderku I B lewe I A. Pytałam się lekarki która robiła USG
        powiedziała że nie ma dysplazji. Badanie powtórzyłam jak miała 3,5 m-
        ca u porządnego radiologa prywatnie i wykazało II B na prawym
        bioderku czyli pogorszenie. Za póżno zrobiłam to badanie drugie. I
        teraz dopiero koszla od 2 tygodni. A Pani dzidzia z jakiej
        dysplazji wychodziła jak miała miesiąc. I czy to da się wyprowadzić
        na I A to bioderko dysplastyczne? Pozdrowienia dla Mai.
        • exylia Re: Do renita 02.02.08, 09:32
          Renita, wszystko było w jak największym porządku. Dysplazja wcale nie musi być
          wrodzona, może być też rozwojowa. Ib to biodro prawidłowe:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=74791461
          Obecnie zaleca się badanie USG bioder co najmniej 3 razy:
          między 4-6 tygodniem życia (wcześniej, jeżeli istnieje ryzyko dysplazji -
          ułożenie dziecka, genetyka)
          - po 3 miesiącu
          - kiedy dziecko już chodzi

          Świadczy to o tym, że nawet super zdrowe biodra Ia można "zepsuć" nieodpowiednią
          pielęgnacją. Staw biodrowy u noworodków jest zbudowany głównie z chrząstki, więc
          zepsuć go łatwo np: układając dziecko na boku, zakładając ciasne ubrania,
          owijając jak mumię w becik, podnosząc przy przewijaniu za pupę, czy
          nieodpowiednio nosząc. Szczególną uwagę należy poświęcić dzieciom z
          predyspozycjami genetycznymi do dysplazji.

          Tak więc w Waszym przypadku istnieją dwie możliwości:
          - albo lekarka się pomyliła i postawiła złą diagnozę już na pierwszym badaniu
          -albo dysplazja się dopiero rozwijała i mogła być rozpoznana później

          Teraz nikt na to pytanie nie odpowie. Tak więc, nie zadręczaj się, że drugie
          badanie zrobiłaś za późno, bo zrobiłaś je w odpowiednim czasie.
          • renita_d Re: Do renita 02.02.08, 12:50
            Cześć Exylia. Mała dużo leżała przy cycku na boku, i czasami też
            spała na boku, nie nosiłam jej okrakiem na brzuchu, w szpitalu ją
            przewijali więc kto wie czy nie ciągnęli za nóżki do góry. Dobrze
            mówisz ze to nieodpowiednia pięlegnacja dałą predyspozycje do tej
            dysplazji. Ponadto pisałam , że robiliśmy jej po kąpieli takie
            doginanie kolanka do pępuszka i potem rozprostowanie ale nic na
            siłę. I fakt to na pewno się przyczyniło do pogorszenia na II B.
            Czyli w miedzyczasie było też II A. Jak sie pytałam lekarza to
            mówił że I B jak miała miesiąc to już jest nie dobrze, podkreślił i
            powiedział że dostałaby już frejkę u niego. Bo to "pieluchowanie"
            solidne nie było bo nikt mi nie wytłumaczył jak robić. Ja byłam
            pewna że jest wszystko ok. I tak jakoś zaprzepaściłąm ten czas,
            myślałam że za małe dziecko i czekałam do 3,5 m-ca.
            Teraz ją nosze w tej koszli na rękach przodem do swojego brzucha i
            mam nadzieję, że to nie spowalnia leczenia. Leży cały czas na
            plecach jak ją kłądę. Oglądam na TV Trwam często programy Ortopedia
            dziecięca gdzie wypowiada się dr Karski ale jeszcze nie trafiłam na
            temat dysplazji. Szkoda ze nie ogladalam jak bylam w ciąży. Ważne
            jest ukłądanie dziecka do spania na twardym materacu. Pozdrawiam
            serdecznie
            • exylia Re: Do renita 02.02.08, 14:00
              renita_d napisała:

              Jak sie pytałam lekarza to
              > mówił że I B jak miała miesiąc to już jest nie dobrze, podkreślił i
              > powiedział że dostałaby już frejkę u niego.

              Matko, skąd się biorą tacy lekarze? IB TO JEST DOBRZE. Ba, nawet IIa jest
              prawidłowe u dzieci do 3 miesiąca życia (ale tylko IIa+, bo IIa- już nie)- to
              tzw. dysplazja fizjologiczna i przy prawidłowej pielęgnacji dziecka sama ustępuje.

              Nie ma co sobie robić wyrzutów. Matka nie może być Alfą i Omegą - ekspertem w
              dziedzinie medycyny także. Niestety, w Polsce mamy taką a nie inną opiekę
              zdrowotną i przez to mnóstwo przypadków dysplazji wykrywa się późno. Pocieszę
              Cię, że w Waszym przypadku wcale to tak późno nie nastąpiło. Poczytaj to forum,
              znajdziesz tu przypadki wykryte bardzo późno. Wiele matek nie idzie już z
              dziećmi na zrobienie powtórnego USG (tego w 3 miesiącu), bo uważa, że skoro na
              pierwszym wszystko wyszło ok, to nie ma sensu tego powtarzać. Ty poszłaś i
              chwała Ci za to. Dzięki temu Twoje dziecko będzie zdrowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka