hexe10
06.06.08, 14:39
Witam,
chciałabym się dowiedzieć, czy dziecko którejś z Was reagowało wysypką na wodę
z kranu, albo dokładniej rzecz biorąc na coś co jest w tej wodzie zawarte?
Skąd taki pomysł? Już wyjaśniam: mój mały alergik jest na mega ścisłej diecie
już od lutego. każdy nowy produkt testujemy minimum 5-10 dni. Prowadzę
zapiski, co i kiedy jadł, żeby się nie pogubić.
W kwietniu wyjechałam z nim na 6 tyg. do moich rodziców za granicę, do
Niemiec. Wróciliśmy wniebowzięci, bo cała wysypka zeszła, nie miał ani jednej
krosteczki, udało nam się w tym czasie wprowadzić 3 albo 4 nowe składniki. A
po powrocie do domu wysypka powróciła. Co prawda nie z taką siłą jak
wcześniej, ale jest nie do przeoczenia. I mały znów się drapie. Przez te kilka
dni po powrocie nie dostawał nic nowego, więc zgłupiałam. I jedyna rzecz jaka
mi wpadła do głowy, to nasza woda, w której go kąpiemy.
Wiem że w Niemczech normy czystości wody są bardziej restrykcyjne, a u nas
(mieszkamy w Trójmieście) to bardzo różnie z tą wodą bywa.
Ma któraś z Was podobne doświadczenia? Jest to możliwe? Może znalazłyście
jakieś wyjście z sytuacji? No bo przecież bez wody się nie da...
Pozdrawiam