Witam!
Udało nam się wyleczyć candidę. Ponieważ wielokrotnie korzystałam z
porad na formu chciałabym się Wam odwdzięczyć i napisać jak to się
nam udało. Mój syn Michał (obecnie prawie 3 lata) od drugiego roku
życia miał pod kolanami czerwone zmiany czerwone. We wrześniu
pojechał do babci. Babcia ma dwie działki i Michał zajadał się
mnóstwem owoców słodkich (śliwki, winogrona itd.). Wrócił po dwóch
tygodniach w opłakanym stanie. Rozwolnienie, sińce pod oczami,
otwarte rany pod kolanami itd. Miał taki świąd skóry że czasami o 3
nad ranem go kąpaliśmy tak się drapał. Kto ma dziecko z candidą to
zna również pozostałe objawy

Byliśmy u trzech lekarzy pediatrów, alergologów. Wszyscy
rozpoznawali alergie. Michał 3 tygodnie jadł kleiki ryżowe, banany,
gotowaną marchew a rozwolnienie trwało dalej. Dodatkowo tony leków
na alergie (clarityna, clemastin, zyrtec) i nic lepiej. Wreszcie
znalazłam forum, zrobiłam badania i wyszła candida. Zaczeliśmy:
najpierw flumycon i dużo probiotyków, póżniej leki homeopatyczne, a
na końcu gorzknik canadyjski kupiny u o. Bonifratrów i specjalne
probiotyki kupine u nich. Dopiero w grudniu lekka poprawa. Dalej do
marca lecieliśmy na ziołach od Bonifratrów, probiotykach, oleju z
siemienia i lekkiej. Obecnie 3 miesiące nic nie bierzemy, jemy
wszystko i jest OK.
Ja piszę bardzo skrótowo. Jeśli drogie Mamy chcecie wiedzieć coś
więcej to piszcie na forum lub na maila (mogę podać numer komórki),
bo za tydzień wyjeżdzamy na wakacje.
Pozdrawiam i życzę sukcesów