Dziewczyny, to moze zabrzemieć jak reklama, bo w sumie to może nią
być, dlatego, że jestem strasznie wdzięcza produktom aloesowym fimry
Forever Living. Mozecie sobie poczytać na forum alergie i karmienie
piersią moje wczesniejsze wątki, o tym jak zmagałam sie z alergią
mojej coreczki i jaka byłam bezsilna. Niedawno znajoma poleciła mi
produkty FLP i naprawdę z duża dozą ostrożności i nieufnie podeszlam
do kolejnego eksperymentu. Bałam sie że aloes tez uczuli jak
wiekszośc produktów,ale na szczescie sie udało.
Skóra sie bardzo porpawiła, dodakowo aloes ma właściwości
przeciwgrzybiczne i dzięki temu zwalczamy candidę. Mała pije aloes w
ilości 0,5 lyżeczki dziennie. Dodatkowo stosuję emulsje aloesową i
galaretke aloesową na skórę. Efekty są cudowne. Buzka i ciałko
nawilżone, rany po drapaniu od galaretki zeszły.
Naprawdę warto spróbować, szczegolnie te mamy, ktore są już
zalamane, tak jak ja byłąm i nie mogłam patrzec jak moje dziecko
usypia przed godzine bo tak sie drapie,ze aż do krwi. Oczami już
spało, a swiąt nie pozwalał zasnąć naprawdę.
Produktów nie można chyba kupic w normalnym sklepie, tylko przez
dystrybutora. Być moze sa też dostępne w internecie, ale nie jestem
pewna. Ja w każdym razie kupuje je przez dystrybutorkę.
POzdrawiam
Szczęśliwa mama alergicznego dziecka