Dodaj do ulubionych

Prowokacja mlekiem

23.08.08, 23:12
Drogie Mamy
Mam pytanie w związku z prowokacją mlekiem. Jesteśmy po testach.
Małemu bardzo wysoko wyszło mleko (12x6). Lekarka powiedziała, że
chce wziąć małego na prowokację do szpitala. I tu moje pytanie. Czy
próba podania dziecku mleka ma na celu "uodpornienie" organizmu na
alergen (będzie mógł w przyszłości zajadać jogurty smile), czy po
prostu sprawdzenie jak dziecko reaguje. Zastanawiam się nad
zasadnością prowokacji skoro wiadomomo, że dziecko jest bardzo
uczulone.
Bardzo dziekuję za odpowiedzi
Nikka
Obserwuj wątek
    • mama.jak.pitbull Re: Prowokacja mlekiem 24.08.08, 18:32
      Po to w szpsitalu żebyś miała w razie czego pomoc w przeciągu kilku
      sekund jak zacznie się atak astmy na przykład. Pytanie tylko
      brzmi......ile lat ma dziecko i jesli jest małe to po cholerę taka
      prowokacja? TAk dla zabicia czasu?
      • gkoz Re: Prowokacja mlekiem 24.08.08, 21:47
        w jakim wieku jest dziecko?
        • nikka11 Re: Prowokacja mlekiem 24.08.08, 23:50
          Młody ma 4,5 roku
          • mama.jak.pitbull Re: Prowokacja mlekiem 25.08.08, 12:59
            Darowałabym sobie tą prowokację, mój syn od urodzenia mleka i nic co
            z nim powiązane jest nie je i żyje.
            Poza tym mleko wcale nie jest takim mega żródłem pozywienia i
            bardziej nas wyniszcza niż żywi. Nie tylko moja jest taka opinia.
            Mleko od krowy jest dla cieląt. Nie dla ludzi.
            • nikka11 Re: Prowokacja mlekiem 25.08.08, 21:02
              Ale on nie je żadnego nabiału sad Wcina wstrętny nutramigen sad
              • mama.jak.pitbull Re: Prowokacja mlekiem 25.08.08, 21:04
                I niech to wystarczy big_grin
    • jana_mama_misi Re: Prowokacja mlekiem 27.08.08, 11:36
      No własnie chodzi o to ze nie do końca wiadomo smile. Wysoki wynik w
      tescie jest wskazówką, że dziecko moze byc bardzo uczulone, ale nie
      musi. Moja córka (7lat) wg testów z krwii jest uczulona na wszystko
      co było badane (poza krewetką, ktorej nigdy nie jadła) i wyniki są w
      ostaniej, najsilniejszej grupie. Ale wg moich obserwacji mogła jesc
      wszystko, poza mlekiem, białkiem jaja i rybą. Na rybę zareagowała
      obrzękiem jamy ustanej jak miala 3 lata, na białko jaja wymiotami a
      na prowokację w domu jogurtem - anafilaksją - miała wtedy 5 lat.
      Wlasnie 2 lata temu, jak miala 5 lat przekonałam lekarkę, że zamiast
      w szpitalu prowokacje zrobię w domu. Codziennie dostawała ten sam
      jogurt, zwiekszałam tylko porcję o jedna łyżeczkę. Do 4 łyżeczek nie
      działo sie nic, natomiast po zjedzeniu 5 - silna reakcja, jechalismy
      w trybie pilnym do szpitala gdzie dostała adrenaline i fenikort w
      zastrzyku.
      Przez 2 lata nie dostawała żadnego nabiału, od stycznia tego roku
      wprowadziłam masło. W maju ustaliłysmy z lekarka, ze latem kiedy
      jest mało dzieci na oddziale zrobimy jej prowokację nabiałem w
      szpitalu - ja juz sie bałam sama w domu, Misia tez sie bała.
      Wygladało to tak, ze najpierw zrobili jej wszystkie badania, m.in.
      testy z krwi, nad ktorymi usmiechnełysmy sie obie z lekarką.
      Nastepnego dnia podłaczyli ja do aparatury, obok łózka leżał zestaw
      ratunkowy, od rana dostawala co 2 godziny coraz wieksza porcję
      nabiału - najpierw naturalny jogurt, ale Misia nie była w stanie go
      zjeśc, potem troche mleka dla niemowląt - tez jej bardzo
      niesmakowało, potem w koncu jogut gruszkowy. Wlasnie najwiekszy
      problem to bylo znalezienie produktu, ktory by jej w miare smakował.
      Zwiekszajac cały czas o jedna łyżeczke porcję doszła drogiego dnia
      do 1,5 kubka jogurtu, czyli bardzo duzo. W zasadzie nic jej nie
      było, wyszła jej pokrzywka pierwszego dnia, sama znikła, potem juz
      nic, choć wydaje mi sie, że skóra zrobiła sie szorstka.
      Trzeciego dnia od rana zaczela wymiotowac i tak wymiotowała 2 dni, w
      koncu zabrałam ja ze szpitala i doprowadziłam w domu do ładu.
      Zdaniem lekarek, załapała jakies świnstwo w szpitalu (fakt, pozwalam
      jej chodzic po oddziale, nie dopilnowałam jej), ale badania ktore
      miala robione nie wykazaly obecnosci wirusów. Wg mnie dziwna sprawa,
      bo Misia nie miała biegunki, ktora powinna byc w takiej sytuacji,
      wręcz miała zatwardzenie. Wydaje mi sie ze to raczej była reakcja na
      jogurt albo na zbyt duża ilosc jogurtu. Prowokację miałam dokonczyc
      w domu, czyli dawac jej ten jogurt co 2 dni, takze inny nabiał.
      Po prowokacji w szpitalu wiem tyle, ze juz nie reaguje tak silnie
      jak 2 lata temu. Nie wszystkie produkty mleczne moze jesc,
      zdecydowanie nie moze jesc sera i twarogu pod zadna postacią, może
      jesć natomiast jogurt i smietanę 30%. Nie zamierzam jej dawac mleka
      gdyz ja sama go nie piję, okazjonalnie stosuję go jako dodatek do
      potrawy. Zależalo mi żeby zrezygnowac z nutramigenu ( na razie
      jeszcze dostaje) na rzecz jogurtu i sera.
      Tak więc juz na koniec odpowiadajac na Twoje pytanie, prowokacja nie
      ma na celu uodpornienia ale sprawdzenie jak dziecko reaguje, bo NIE
      WIADOMO czy jest bardzo uczulone.
      Ja bym mimo wszystko najpierw spróbowała prowokacji w domu,
      dokładnie wg wskazań lekarki, ale pod warunkiem, ze w razie czego
      jestes w stanie szybko dotrzec do szpitala. I pod warunkeim, ze
      Twoje dziecko jez juz w stanie przekazac ci ze cos sie dzieje
      niedobrego (np. swędzenie w buzi).
      Pozdrawiam serdecznie J.
      • nikka11 Re: Prowokacja mlekiem 28.08.08, 22:43
        Baaaardzo dziękuję za informacje
        Pozdrawiam
        Nikka
        • bbeti80 Re: Prowokacja mlekiem 28.08.08, 23:38
          my od jutra zaczynamy prowokację mlekiem a dokładnie kaszką mleczno-ryżową. Mam
          podawać: 1,2,5,10,20,50,100ml kaszki, a w dniach 2-7 jeden posiłek. Pani dr
          uświadomiła mnie iż dodatnie testy nie świadczą o alergii dopiero po prowokacji
          możemy ją stwierdzić! A ponadto objawy czyli np. biegunka musi wystąpić każdego
          dnia, jeśli wystąpi tylko jednego to nie jest to alergia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka