agwa1
06.11.08, 10:12
Mój niespełna 2 letni synek nie może pić kupnych soków tych specjalnych dla
dzieci (bez dodatków, regulatorów kwasowości) i tych 100%.Innych nawet nie
próbowałam mu dawać. Niezależnie od rodzaju owoców. Reaguje wysypką na
brzuchu, plecach, ramionach przechodzącą w duże czerwone place. Może jeść
orzechy, czekoladę, cytrusy i inne "najpopularniejsze alergeny." Trochę to
trwało zanim do tego doszłam. Wszystkie świeże owoce też może jeść. Jak na to
wpadłam? Synek spędził 2 tyg. u babci, wrócił z piękną skórką, zaczęłam się
zastanawiać czego babcia na pewno nie daje, z tego co je w domu. I wyszło na
kupne soki - babcia robi swoje zagęszczone do rozcieńczania. Teraz kupnych
soków nie dostaje i jest ok.
Córka (4 l.)jest uczulona na marchew (nawet na wywar), oprócz niej też
wszystko je. Myślałam, że przeszło. Zaczęła dostawać zupy gotowane z
marchewką. I znowu się zaczęła drapać, skórka zrobiła się grudkowata (nie sucha).
To tak dla zainteresowanych - z własnych doświadzceń.