Dodaj do ulubionych

chyba jestem panikarą?

12.06.06, 14:12
nie wiem jak wy, ale ja strasznie panikuję jeśli chodzi o Michałka Jak tylko coś jest z nim nie tak to najczarniejsze scenariusze mam w głowie: ból brzucha to ja od razu mam w głowie niedrożność przewodu pokarmowego itd. Dzisiaj rano jak tylko dałam mu mleko to zwymiotował, odczekałam chwile i dałam znowu resztę i znowu zwymiotował. Nie wiem ale od razu pomyślałam o zapaleniu opon mózgowych. Pospał pózniej 3 godziny i dałam mu po obudzeniu niewielka ilość mleka ( tak ok. 100 ml.) i poszło. O 13 dałam mu 130 ml. obiadku ze słoiczka i na razie ok. Mam nadzieje że mu juz minęło , cokolwiek to było. Ma troszke podwyższoną temperaturke. Nie cierpie chodzić do lekarza, bo oni zaraz nas odsyłaja do szpitala ze względu że Michał jest dzieckiem szczególnej troski. Poczekam do wieczora. Co wy byście zrobiły na moim miejscu? Troche sie stresuje , męża nie ma (do wieczora w pracy).
Obserwuj wątek
    • ali_mama Re: chyba jestem panikarą? 12.06.06, 21:53
      witaj -
      ja gdyby sie supokoiło zostawilabym go w spokoju...moze ma gorszy dzien......
      moja laleczka tez czesto wymiotuje.....ale jesli cie cos nadal niepokoi to
      skontaktuj sie z lekarzem...... ja jestem zdania ze matka wie najlepiej jak
      dziecku cos sie dzieje.... nie mozna tego bagatelizować....

      a jak juz lepiej????

      mojej alicji jak sie cos dzieje to nas nawet nie chca leczyc w rejonie tylko od
      razu wywoza nas do CZD...... wiec wiem co czujesz ......

      pozdrawiam
      • kaha1 Re: chyba jestem panikarą? 13.06.06, 08:14
        ja bym poczekała - czasem przyplącze się jakaś infekcja i dziecko gorzej się
        czuje. Jeśli minie do następnego dnia to nie ma o czym mówić. Jazda do szpitala
        jak dziecko raz zwymiotowało to dla mnie bezsens i niepotrzebny stres.
    • babawawa mam nadziej ze wszystko dobrze 13.06.06, 12:19
      powiedz co i jak??
      • michaleksylwi1 Re: mam nadziej ze wszystko dobrze 13.06.06, 14:35
        Hm, co własnie nie wiem w sumie jak jest. Nie jest źle, ale dobrze tez nie jest. Michał zjada niewiele ( co przy jego ogólnych predyspozycjach jedzeniowych równa sie prawie nic).Rano po obudzeniu, gdy dostal mleko miał odruchy wymiotne, ale nie zwymiotował. Dałam mu w odstepie godziny dwie niewielkie porcje i jakoś poszło. Na razie cały czas go obsewuje, ksiązeczki zdrowia w razie co czekaja w torbie. Temperatura lekko podwyższona, więc mam nadzieje że to nic poważnego. Z drugiej strony boje się że sie nagle pogorszy. Wczoraj w ciągu dnia przespał aż 7 godzin w dwóch turach. Ale tak jak jedna z was napisła, na razie kierując sie instynktem macierzyńskim pozostajemy w domu. dzięki dziewczyny za zainteresowanie.Zdrówka dla waszych dzieci.
        • kaha1 Re: mam nadziej ze wszystko dobrze 13.06.06, 19:54
          trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka