michaleksylwi1
12.06.06, 14:12
nie wiem jak wy, ale ja strasznie panikuję jeśli chodzi o Michałka Jak tylko coś jest z nim nie tak to najczarniejsze scenariusze mam w głowie: ból brzucha to ja od razu mam w głowie niedrożność przewodu pokarmowego itd. Dzisiaj rano jak tylko dałam mu mleko to zwymiotował, odczekałam chwile i dałam znowu resztę i znowu zwymiotował. Nie wiem ale od razu pomyślałam o zapaleniu opon mózgowych. Pospał pózniej 3 godziny i dałam mu po obudzeniu niewielka ilość mleka ( tak ok. 100 ml.) i poszło. O 13 dałam mu 130 ml. obiadku ze słoiczka i na razie ok. Mam nadzieje że mu juz minęło , cokolwiek to było. Ma troszke podwyższoną temperaturke. Nie cierpie chodzić do lekarza, bo oni zaraz nas odsyłaja do szpitala ze względu że Michał jest dzieckiem szczególnej troski. Poczekam do wieczora. Co wy byście zrobiły na moim miejscu? Troche sie stresuje , męża nie ma (do wieczora w pracy).