IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 22:41
Zastanawiam się jak to jest z tymi alergiami. Należy eliminować alergen bądź
z otoczenia (alergeny wziewne) bądź też z diety dziecka (alergeny pokarmowe).
Z alergii pokarmowej może (ale nie musi!) dziecko "wyrosnąć". Szczepionki
odczulające to ponoć nic innego jak dany alergen (w jakimś stężeniu). Więc
chyba podawanie np. mleka (i jego pochodnych) dziecku, które ma skazę
białkową (na mleko) też powinno "działać" jak taka szczepionka odczulająca.
Czyż nie ?
Ps. Niektóre mamy (tatusiowie?) na forum piszą, że w małych ilościach podają
dziecku pokarm alergizujący. Inne straszą, że to grozi astmą.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: alergia IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.11.03, 00:14
      Mechanizm dzialania odczulania tak, jak ja go pamietam ze szkoly:
      Natychmiastowe reakcje alergiczne, te, ktorych najbardziej sie obawiamy (pokrzywka, dusznosci, wstrzas, astma) zaleza od klasy immunoglobulin IgE. Reakcje odpornosciowe, jak np te w infekcjach, zaleza od klasy immunoglobulin IgG.
      Podanie antygenu w szczepionce ma na celu wytworzenie wystarczajacego stezenia przeciwcial IgG, ktore sprawi, ze pozniej antygen zostanie przez te przeciwciala wychwycony i unieszkodliwiony ZANIM wywola reakcje poprzez IgE. Dochodza tu jeszcze funkcje regulujace, pelnione przez IgG, ale to juz za bardzo zlozony temat, bym sie o nim rozpisywal.
      • Gość: kwiat2003 Re: alergia IP: 212.122.214.* 01.11.03, 23:34
        tylko,że szczepionki odczulające podaje się wyłącznie w gabinetach
        wyposażonych w sprzęt reanimacyjny
        a mój ukochany z astmą już 2 razy po paru godzinach od szczepionki odwiedził z
        ostrymi dusznościami i obrzękami ostry dyżur!!! a szczepionki dobierał mu
        świetny fachowiec

        nie warto ryzykować i podawać dziecku alergenu w warunkach domowych, bez
        konsultacji z lekarzem
        rozsądniej jest odczekać niż ryzykować wywołanie silniejszego uczulenia...
    • Gość: Iza2 Re: alergia IP: *.k.mcnet.pl 03.11.03, 10:40
      Na pewno nie wart dzieci izolować od potencjalnych alergenów. Dziecko chowane z
      kotem, rzadko kiedy ma alergię na sierść, dzieci na wsi nie mają pyłkowice, a
      chowane w sterylnych warunkach częściej zapadają na alergię na kurz. Jeśli
      jednak już alergia jest stwierdzona, to należy starać się unikać alergenu. Jest
      jednak różnica pomiędzy szczepionką choćby na odrę, czy grypę a stykanie się z
      chorą osobą. Ja natomiast sama uodparniałam dziecko na mleko - szkodziło mu
      wprawdzie na skórę, miał stwierdzoną skazę białkową, ale tak je lubił, że pije
      do dziś i niewiele się tym przejmujemy. (ma już naście lat)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka