Mój 8-miesięczny synek ma biegunkę z dużą ilością śluzu już 1,5 miesiąca.
Jesteśmy pod opieką alergologa, pediatry, pulmunologa. Początkowo myślałam, że
jest to wynik podawania Fenistilu (podałam go wieczorem a już w nocy było
rozwolnienie), jednak po odstawieniu nic to nie dało. Lekarz zaleciła
probiotyki i NIFUROKSAZYD przez 6 dni. Dało efekty (chociaż w 3 dniu podawania
zrobił 4 wolne kupki). Jednak po zakończeniu kuracji od razu wróciło. Zrobiłam
synkowi więc dietę 5-dniową: 1 dnia dostawał tylko ryż na wodzie + 1 raz
dziennie glukoza. Przez następne dni wprowadzałam powoli trochę mleka do tego
kleiku i 5 dnia już normalnie kleik na mleku oczywiście modyfikowanym. I DALEJ
BIEGUNKA.
Dziecko nie ma temperatury, bawi się, ale potrafi być bardzo marudny, a i
odkąd pamiętam ma podkrążone oczy czasem z czerwoną obwódką.
Poza tym już od bardzo dawna słabo śpi w nocy (średnio 5 razy się budzi z
płaczem), powracający katarek, pokasłuje, grymasi przy jedzeniu. Na tydzień
przed biegunką robiłam mu badania i ma mocno podwyższone ALP 325 (norma do
120). Oczywiście lekarz zbadała wątrobę, stwierdziła, że dziecko zdrowe.
Nie wiem już co mu jest, a nie mogę wieczność karmić go wyłącznie ryżem na
mleku. Dałam dzisiaj zupki i sruuuuu

a surowe owoce, warzywa i soczki są
niewskazane.
Nie wiem co mam już robić, czasem po prostu siadam i płaczę z niemocy, a na
lekarzy nie ma co liczyć. Mojemu synkowi cały czas coś dolega. Przed
rozwolnieniem miał zatwardzenie i to od dawna na nic zdały się eliminacje
produktów ( przez to ma bardzo ubogą dietę), ciężko mu coś wcisnąć oprócz
mleka a i z tym czasem jest problem, w szpitalu zarazili go opryszczką, miał
zapalenie płuc, obturacyjne zapalenie oskrzeli, 7 razy zapalenie gardła,
ulewał, jest alergikiem.
Nie chciałam się tak rozpisać, ale to silniejsze ode mnie.
Poradźcie coś nie ma jak to zdanie innych mam