agnezja30
19.07.06, 13:45
Tak skaczę po forach i zamieszczam ogłoszenia, ale może akurat tutaj znajdzie
się ktoś, kto nie wchodzi na inne. Mam taki problem (brzmi jak mam
nastepujące grzechy...)- mój synek (prawie 6 lat) ma w końcu postawioną
diagnozę - dyspraksja. Od roku próbowałam coś wyciągnąć od psychologa i od
psychiatry, ale myślę, że teraz "jestem w domu" i właściwie zaczynam od
początku. Trochę mnie zasmuciła ta diagnoza, ale nie byłabym sobą, żeby zaraz
nie rzucić się do pracy i poszukać materiałów na ten temat. Wszystko się
potwierdza. Przede mną jeszcze kolejne wizyty u specjalistów, ale myślę, że
wstępna diagnoza się potwierdzi. Tak więc w moich poszukiwaniach natrafiłam
na informację o metodzie stymulacji mózgu EEG - Neurobiofeedback. Zastanawiam
się czy ktoś z Was już prowadził terapię z użyciem tej metody i czy
rzeczywiście są takie rewelacyjne efekty jak obiecują. Wydaje mi się, że
dziecko z dyspraksją kwalifikowałoby się właśnie do takiej terapii, ale nie
wiem czy mój synek nie jest za mały. Piszcie proszę o Waszych doświadczeniach
z EEG (także interesują mnie koszty takiej terapii, bo słyszałam, że potrzeba
ok. 40 sesji), a także o dyspraksji - o doświadczeniach z tym zaburzeniem, co
robicie żeby pomóc dzieciom. Ja jestem dopiero na początku drogi, więc
chętnie wysłucham wszelkich uwag i rad. Mój gg dla chętnych do pogaduszek w
tym i nie tylko temacie to 5816589.