14.04.09, 16:50
Ostatnio znalazłam takie chasło w kilku postach.

Czy ktoś mógłby szerzej opisać swoje doświadczenia związane z tymże
i skuteczność działania ?
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: BSM 14.04.09, 21:58
      Pionierką Hasła "BSM" na tutejszym forum byłam ja i większość znaczących
      doświadczeń ujęłam w swoich postach. Ciągle trwam w stosowaniu metody, bo jak do
      tej pory widzę najwiekszą poprawę w porównaniu z wcześniejszymi metodami
      leczenia dziecka (medycyna konwencjonalna i jej pseudo-cudowne specyfiki na
      alergię, homeopatyczne odrobaczanie "w ciemno"). Z nowości: ostatnio synek miał
      katar z powodu pylenia najprawdopodobniej topoli (teraz jest bum na pyłki
      topoli) - po tygodniu intensywnego stosowania poz. V - nos drożny niemal w 100%
      - synek sam upominał się o trzymanie rąk i mówił: "Mama, trzymamy, bo po
      trzymaniu łapek wink nocha mi juz tak nie zatyka" smile
      • 5_monika Re: BSM 15.04.09, 10:28
        www.samoleczeniebsm.pl/
    • gosiak555 Do jagabaga92 10.06.09, 21:54
      Jagabaga czy możesz napisać, co oznacza "intensywne" stosowanie? Jak
      długo trzymasz ręce i jak często? I po jakim czasie jest rezultat?
      Ja dzisiaj próbowałam córce zbić gorączkę i wyniki takie sobie.
      Trzymałam ręce kilka razy po 15-20 minut. Dłużej nie dało rady,
      córeczka się buntowała. Zaczęłam koło południa i dopiero teraz
      wieczorem gorączka z 38,2 spadła jej do 37,6 - równie dobrze mogła
      się zmniejszyć w naturalny sposób, więc jakoś trudno mi uwierzyć, że
      bsm działa. Ale może coś robię źle??
      • letizia2 Re: Do jagabaga92 10.06.09, 22:08
        Jaga napisz jak trzymasz rece, bo Ja nie wiem o co chodzi. Gdzie mam znależć te
        "pozycje" ?Dziecko ma non stop katar.
        Pozdrawiam
        • jagabaga92 Re: Do jagabaga92 10.06.09, 23:07
          Ja na alergiczny katar i jednocześnie alergie pokarmową i narządy wewnętrzne
          trzymałam synowi ręce w poz. V (potem dołozyłam I lub II na skórę - syn ma azs,
          lub I - gdy znalazłam w nowszym wydaniu pozycje na robale: V+I). Prawidłowe
          wyznaczanie czubka czuciowego i układanie rąk jest bardzo dobrze pokazane na
          filmie
          dołączonym do książki (ryciny w ksiązeczce są takie jakby "od cyrkla"
          i wg mnie są mało realistyczne - np. nie sposób trzymać dłoni w poz. V wg
          rysunku w książce).

          U nas jest tak, że po ok. 10 min sesji czuję mrowienie w dłoni/ach, potem ono
          ustepuje, a po kolejnych 10 minutach mrowienie jest dużo bardziej intensywne, a
          następne mrowienia są wręcz nieprzyjemne.

          BARDZO WAŻNE jest też dostarczanie organizmowi naturalnych minerałów i witamin,
          by miał budulec do regeneracji.

          Dodam, że równolegle staram się trzymac u synka dietę bezmleczną i bezjajeczną.
          Teraz (po prawie 6 miesiacach stosowania BSM) już mogę mu trochę pofolgować,
          zwłaszcza z kwaśnym mlekiem. Jajka w makaronach, kotletach, plackach też już
          przechodza bez echa. I jesli ktoś nie wie, że syn ma azs, to już nie sposób tego
          zauwazyc "gołym okiem" smile
      • jagabaga92 Re: Do jagabaga92 10.06.09, 22:49
        Intensywność jest uzależniona od schorzenia, ale im częściej i dłużej, tym
        lepiej. Zbijanie wieczornej lub nocnej gorączki ok. 38,6-39,5 u mojego synka
        (niższych nie obniżam) to ok. 20 min. w poz VII - synek robi się normalnie
        chłodny, zasypia i zwykle śpi do rana, a jak gorączka znów podskoczy po kilku
        godzinach, to 20-minutowy replay smile

        Natomiast lecząc u syna alergię i azs "intensywność" początkowo oznaczała 2-3
        razy dziennie po 1-2 godziny, a teraz zwykle tylko wieczorem 1-1,5 godziny, choć
        czasem jest i dzień bez sesji.

        Mi też początkowo trudno było uwierzyć, dopóki nie spróbowałam na sobie i po
        kilkudniowym stosowaniu BSM tez miałam wrażenie, że to nie działa i schorzenie
        (uporczywe hemoroidy, których nabawiłam sie w ciąży) samo ustąpiło z racji
        upływu czasu, ale od tamtej pory (upłyneło ponad 5 lat!) nie miałam nawrotu
        (wcześniej jedne hemoroidy jeszcze się nie wyleczyły, a pojawiały następne np.
        od stania przez 15 min.) Kto miał hemoroidy, wie jakie to obrzydliwstwo sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka