mamabuberka
06.06.09, 12:09
Walczę z azs u mojego synka od pół roku. Skóra od zawsze w okropnym stanie,
czy na piersi, czy tylko na nutramigenie przez 3 miesiące. Nie miało
znaczenia. Zawsze było koszmarnie. Wypróbowałam zmiany proszków, maści, różne
różności. Teraz synek leży w szpitalu, ma infekcję rotawirusową. Obecnie nie
ma już biegunki i nie wymiotuje. Ale jedno mnie zastanawia: wszystkie brzydkie
zmiany skórne (troszke na buzi zostało) zniknęły jak za dotknięciem
czarodziejskiej różdżki. Skóra piękna jak nigdy dotąd. Nie dostawał przez ten
czas żadnych leków, tylko kroplówki nawadniające. Ciekawe dlaczego zniknęły te
zmiany na skórze.