Błagam nie odsyłajcie mnie do wcześniejszych wątków - czytałam już.

Moje dziecię jak było niemowlaczkiem mialo chropowatą i
zaczerwienioną buzię - zauważyłam że nasilało się po jabłku więc
odstawiliśmy. Potem zaniepokoił mnie liszaj na plecach - zszedł po
nanobase, potem ok 2 rż na rączce w dwóch miejscach - lekko
zaczerwienione chropowate miejsce - utrzmywało się przez pół roku.
Próbowałam wszystkich smarowideł ale nie bardzo pomagało. I tak
sobie wymyśliłam że to może SKAZA. Bo w czasie nasileń piło dużo
mleczka BEBIKO. Brzuszek też jest lekko chropowaty - takie
maluteńkie krosteczki. Odstawiłam zupełnie mleko i kaszki mleczne.
Daje SINLAC, czasem jogurt czasem serek - bo dziecko to uwielbia. I
nie wiem co mam zrobić? Jest jakby lepiej ale czuć jeszcze te
miejsca gdzie pojawiało się uczulenie, i zauważyłam że po kąpieli te
miejsca liszajów są zaczerwienione. Jakie badania zrobić? DORADŹCIE
proszę.