Dodaj do ulubionych

coś przeraźliwie wyje

18.09.02, 11:14
Wczoraj w nocy słyszałem jakiś głos. Jakby wyjący pies. Gdy wyjrzałem przez
okno zobaczyłem, że mimo niewielkiego wiatru strasznie trzęsły się drzewa.
Trwało to około 10 minut. Rano gdy szedłem do pracy zobaczyłem że jedno z
drzew ma odłupaną korę. Nie wiem co ty było
Obserwuj wątek
    • aborys Re: coś przeraźliwie wyje 18.09.02, 11:40
      kobyla napisał:

      > jedno z
      > drzew ma odłupaną korę. Nie wiem co ty było
      To ja.
      Biegając po Gorzowie szukałem kibelka po kilku piwkach i nie mogłem już
      wytrzymać.

      Korę przybiję gwózdkiem.
      • j24 Borys na 10 minut na czata wejdź 18.09.02, 11:50
        aborys napisał:

        > kobyla napisał:
        >
        > > jedno z
        > > drzew ma odłupaną korę. Nie wiem co ty było
        > To ja.
        > Biegając po Gorzowie szukałem kibelka po kilku piwkach i nie mogłem już
        > wytrzymać.
        >
        > Korę przybiję gwózdkiem.
        • kobyla Re: Borys na 10 minut na czata wejdź 18.09.02, 12:27
          Śmiejcie się, ale byłem naprawdę przerażony.
    • gnomek Re: coś przeraźliwie wyje 18.09.02, 23:09
      kobyla napisał:
      > Wczoraj w nocy słyszałem jakiś głos. Jakby wyjący pies. Gdy wyjrzałem przez
      > okno zobaczyłem, że mimo niewielkiego wiatru strasznie trzęsły się drzewa.
      > Trwało to około 10 minut. Rano gdy szedłem do pracy zobaczyłem że jedno z
      > drzew ma odłupaną korę. Nie wiem co to było.

      Może zaczynasz „słyszeć głosy”? Mój znajomy ma takie omamy w pracy (nie jest
      drwalem, chodzi o głosy). Omamy, bo podobno inni pracownicy zachowują się jak
      gdyby nic się nie działo.
      Pytałeś sąsiadów czy też słyszeli?
    • panica1 Re: coś przeraźliwie wyje 19.09.02, 16:25
      kobyla napisał:

      > Wczoraj w nocy słyszałem jakiś głos. Jakby wyjący pies. Gdy wyjrzałem przez
      > okno zobaczyłem, że mimo niewielkiego wiatru strasznie trzęsły się drzewa.
      > Trwało to około 10 minut. Rano gdy szedłem do pracy zobaczyłem że jedno z
      > drzew ma odłupaną korę. Nie wiem co ty było

      Hmmm...zgłoś się niezwłocznie do lekarza...
    • ffwd wyje i łupie 20.09.02, 10:30
      kobyla napisał:

      > Wczoraj w nocy słyszałem jakiś głos. Jakby wyjący pies. Gdy wyjrzałem przez
      > okno zobaczyłem, że mimo niewielkiego wiatru strasznie trzęsły się drzewa.
      > Trwało to około 10 minut. Rano gdy szedłem do pracy zobaczyłem że jedno z
      > drzew ma odłupaną korę. Nie wiem co ty było

      idzie jesień, wiatr wieje coraz mocniejszy, i jak co roku, już zaczęły dachówki
      ze starych gorzowskich kamiennic lecieć z dachów w dół. dobrze, że tym razem
      dachówa trafiła w drzewo, a nie w kogoś kto przechodził niedaleko, albo
      przystanął, żeby się wysikać. łup!!! te wycie nocne to szaleństwa wiatru w
      kominach... mam nadzieję. uuu!!!
      • aborys Re: wyje i łupie 20.09.02, 10:36
        ffwd napisał:

        > dobrze, że tym razem dachówa trafiła w drzewo, a nie w kogoś kto przystanął,
        żeby się wysikać
        Dobrze????
        Kara boża za zanieczyszczanie miasta!!!
        • ffwd Re: wyje i łupie 20.09.02, 13:28
          aborys napisał:

          > ffwd napisał:
          >
          > > dobrze, że tym razem dachówa trafiła w drzewo, a nie w kogoś kto przystaną
          > ł,
          > żeby się wysikać
          > Dobrze????
          > Kara boża za zanieczyszczanie miasta!!!

          aborys napisał:
          To ja.
          Biegając po Gorzowie szukałem kibelka po kilku piwkach i nie mogłem już
          wytrzymać.

          Korę przybiję gwózdkiem.

          borys, ja naprawdę się cieszę, że to drzewo oberwało dachówką a nie ty. i
          cieszę się, że wstydzisz sie za obsikanie drzewa koło domu kobyly, no ale żeby
          od razu dachówy na łeb chcieć przyjmować?

          przybij korę gwózdkiem, powiesimy tabliczkę ”wc” i jest git.
          pozdrawiam
          • j24 Wiem! 20.09.02, 15:11
            To z pobliskiego parku (duch Przemysława Samociaka, wyswobodził się
            z łańcuchów, którymi przykuto go w podziemiach nieopodal domu uciech
            Marii).

            Wyrwane ze ściany łańcuchy ciągną się za "onem co był skuteczny" i zaczepiają
            o wystające elementy. Dobrze, że duch z tych zaspokojonych jest, bo gotów by
            drzewo pod Kobyłki oknem z korzeniami wyrwać :)

            Właśnie, Blic już kiedyś temat zaczął - co z podziemiami, w których Pan
            Samociak miał zrobić centrum kultury europejskiej czy cóś takiego?
            Redakcja ostatnio tak dzielnie na forum się spisuje... może by tak odświeżyć
            temat, ogórki już w polu zebrane, teraz już tylko ciekawe teksty piszemy
            Redakcjo :)
          • aborys Re: wyje i łupie 20.09.02, 15:36
            ffwd napisał:

            > borys, ja naprawdę się cieszę, że to drzewo oberwało dachówką a nie ty.
            Nie mogłem oberwać, bo szukałem kibelka i go w końcu znalazłem.
            Nie sikałem pod drzewem Kobyły, więc nie mogłem dostać w łeb.
            Zamiast przybijać tabliczki do wszystkich drzew, można przybić po jednej na
            rogatkach miasta. Na jedno wyjdzie.
            • kobyla Re: wyje i łupie 20.09.02, 16:30
              Ciągle mam obawy, że bagatelizujecie całe zdarzenie.
              • aborys Re: wyje i łupie 20.09.02, 16:34
                kobyla napisał:

                > Ciągle mam obawy, że bagatelizujecie całe zdarzenie.
                Nie, no skąd.
                Staramy się jednak znaleźć naukowe wyjaśnienie.
                W duchy nie uwierzę. Chyba, że to duch czasu.
                • kobyla Re: wyje i łupie 20.09.02, 16:38
                  Coś wyło i coś wyłupało korę na pniu drzewa i to dość wysoko. Pies by tak
                  wysoko zębami nie dosięgnął. A trzęsło się co najmniej pięć dzrew naraz. Drzewa
                  były oddalone od siebie o kilka metrów. Sprawa jest naprawdę dziwna.
                  • aborys Re: wyje i łupie 20.09.02, 16:41
                    kobyla napisał:

                    > Coś wyło i coś wyłupało korę na pniu drzewa
                    Skoro widziałeś, że trzęsło drzewami to pewnie widziałeś coś jeszcze.
                    Wpadnij jutro, pogadamy.
                    • kobyla Re: wyje i łupie 20.09.02, 16:51
                      Niestety jestem chory na anginę. I jeszcze nie ochłonąłem.
                      • kobyla Re: przeraźliwie wyje 27.01.03, 20:56
                        I znów. Właśnie przed chwilą wyszedłem wyrzucić śmieci. Znów słyszałem
                        przeraźliwe wycie. A pod jednym z tych pięciu drzew coś leżało. Fakt, podobne
                        do psa ale to nie był pies. Krzyknąłem z przerażenia i to uciekło. biegło
                        raczej jak kot, ale przecież kot nie może być taki duży. Kolor - chyba szary. .
                        Co to za g.....? Zaczynam się bać.
                        • czarna_pantera_102 Re: proszę pana, ja wiem.............. 27.01.03, 21:01
                          co to było, to był OBCY albo 8 pasażer... wolę nie kończyć.:-)))
                          • kobyla Re: proszę pana, ja wiem.............. 27.01.03, 21:02
                            Przypominało to czarną panterę.
                            • czarna_pantera_102 Re: to niemożliwe, bo................... 27.01.03, 21:14
                              czarne pantery w nocy są niewidzialne :-))
                              • kobyla Re: to niemożliwe, bo................... 27.01.03, 21:21
                                Drwiący śmiech. Tylko na to was stać.
                                • czarna_pantera_102 Re: to niemożliwe, bo................... 27.01.03, 21:25
                                  Ja się tylko delikatnie uśmiechnęłam, a tu mnie zaraz o drwiący śmiech
                                  posądzają.


                                  • kobyla Re: to niemożliwe, bo................... 27.01.03, 21:27
                                    Przepraszam. Żle zrozumiałem. Zrozum, jestem roztrzęsiony. Nie wiem co o tym
                                    wszystkim myśleć.
                                    • czarna_pantera_102 Re: to niemożliwe, bo................... 27.01.03, 21:34
                                      to nie myśl, to jakiś napalony, wyrośnięty kocur.:-)))


                                      kobyla napisał:

                                      > Nie wiem co o tym
                                      > wszystkim myśleć.
                        • j24 Re: przeraźliwie wyje 28.01.03, 07:54
                          kobyla napisał:

                          > Krzyknąłem z przerażenia i to uciekło. biegło raczej jak kot, ale przecież
                          > kot nie może być taki duży. Kolor - chyba szary. .

                          ... a może brunatny ?

                          Franek O. kupił na Baczynie z bagażnika łady szczeniaka owczarka kaukaskiego.
                          Czworonożny przyjaciel Franka O. po drzewach zaczął łazić i korę łapskiem
                          obdzierać. Tak, to musiał być frankowy Azorek, kilka dni temu zabrał się
                          z domu, Franek mówi, że chyba na dziewczyny poszedł :)

                          Pantera, nie spotkałaś go czasem ?
                          • j24 PO GORZOWIE GRASUJE NIEDŹWIEDŹ !!!! 28.01.03, 09:09
                            j24 napisał:

                            > Franek O. kupił na Baczynie z bagażnika łady szczeniaka owczarka kaukaskiego.

                            Franek do mnie dzwonił, że Albert widział Azorka i się przeraził.
                            Ponoć to NIEDŹWIEDŹ BRUNATNY!!!

                            No fakt, widziałem go parę miesięcy temu, dziwny jakiś był i z worka z HIT-u
                            nie chciał jeść. Franek O. mówił, że wypuszcza psiaka na dwór i najedzony wraca.

                            LUDZIE, TO ZNACZY, ŻE PO ULICACH GRASUJE NIEDŹWIEDŹ.

                            Ps. To pewnie on obala kosze ze śmieciami, a nie młodzież po techniawce :)))
                          • czarna_pantera_102 Re: przeraźliwie wyje 28.01.03, 10:42
                            niestety, j24, nie spotkałam ani jednego, ani drugiego.:-)
                            --
                            jeśli wiesz co mam na myśli



                            j24 napisał:

                            > Franek O. kupił na Baczynie z bagażnika łady szczeniaka owczarka kaukaskiego.
                            > Czworonożny przyjaciel Franka O. po drzewach zaczął łazić i korę łapskiem
                            > obdzierać.
                            >
                            > Pantera, nie spotkałaś go czasem ?
                        • Gość: borys Re: przeraźliwie wyje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 08:30
                          kobyla napisał:

                          > Fakt, podobne do psa ale to nie był pies. Krzyknąłem z przerażenia i to
                          uciekło. biegło raczej jak kot, ale przecież kot nie może być taki duży. Kolor -
                          chyba szary.
                          Gdy grałem w diablo, to była tam taka postać: "plague". Pasuje do opisu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka