marek_p
25.02.07, 23:42
Szanowny Panie Ministrze!
Prawdopodobnie Pan słyszał o problemach i konfliktach jakie mają miejsce
w Gorzowskim Szpitalu Wojewódzkim.
Możliwe, że Pan nie zna jednak opinii mieszkańców naszego miasta na ten
temat.
Otóż czujemy się jakbyśmy byli Trzecim Światem w IV Rzeczpospolitej,
wydzieloną enklawą, gdzie ludzkie życie nic jest nie warte.
Nie zauważamy żadnych kroków Pana Ministra, żeby chronić zdrowie i życie
nasze i naszych bliskich.
Odnoszę wrażenie, że rząd, którego główna partia ma w nazwie "Prawo"
ustawy sejmowe ma w ..... (braku poważania).
Pozwolę sobie na zapytanie - gdzie jest śmigłowiec ratownictwa medycznego ?
Wydaje mi się, że skoro posłowie ustawę przegłosowali, rząd jest od tego,
żeby zrealizować ustanowione prawo, czy może w IV RP jest inaczej ?
A może drugi człon nazwy parti przewodniej "Sprawiedliwość" powoduje, że
prawo schodzi na plan dalszy ?
Ustanowione prawo mówi, że w Gorzowie ma być Oddział Ratownictwa Medycznego
ze śmigłowcem na wyposażeniu.
Informuję: NIE MA.
5 lat temu gorzowski szpital przy Dekerta był w pierwszej setce najlepszych
szpitali w kraju, cieszył się poważaniem i zaufaniem pacjentów z całego
regionu, to była wizytówka Gorzowa.
Szpital podlega samorządowi wojewódzkiemu, a nie władzom lokalnym, dlatego
byłbym wdzięczny za nieodbijacie piłeczki, że to społeczność lokalna winna
jest jego beznadziejnemu położeniu.
W żaden sposób nie identyfikuję się z władzami samorządu wojewódzkiego,
uważam jego wpływ na gorzowski szpital jako BARDZO SZKODLIWY.
Proszę odpowiedzieć - dlaczego doszło do takiej degradacji tego szpitala ?
Czy Pan poprosił o konsultacje i analizę w tej sprawie?
Co dalej z długiem i placówką, chyba mamy prawo wiedzieć, bo sprawa dotyczy
bezpośrednio naszego życia ?
Kilka lat temu wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, powinniśmy czuć się
bezpieczniej, tymczasem z dnia na dzień czujemy się mniej bezpiecznie.
Płacimy takie same składki na ubezpieczenie zdrowotne jak mieszkańcy innych
części tego kraju, skąd pomysł, żeby nami tak pomiatać i narażać na takie
przykrości ?
Dlaczego poszkodowany w wypadku drogowym w regionie gorzowskim nie ma szans
na szybki ratunek ?
Jak sobie wyobraża Pan Minister życie mieszkańców 130 tysięcznego miasta -
stolicy województwa, którego mieszkańcy w przypadku zawału serca mają być
ratowani w szpitalach odległych o 120 km, gdzie karetka na sygnale jedzie
ponad 2 godziny ?
Czy taka sytuacja odpowiada standardom panującym w Unii Europejskiej ?
Czy mieszkańcy innych krajów UE, którzy tu bywają w interesach lub u rodziny
są powiadomieni, że nie powinni się czuć zbyt bezpiecznie w tym rejonie ?
Byłbym wdzięczny za szybkie odpowiedzi na postawione powyżej pytania.
Marek Pogorzelec. Gorzów.
marek.pogorzelec@wp.pl
Przydatne linki:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=56916077&a=57006325
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=56916077&a=57220578
miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,3928366.html
miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,3922499.html
miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35208,3914908.html
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=57790791&a=57800435
Ps. List trafi również bezpośrednio do skrzynki: kancelaria@mz.gov.pl