Dodaj do ulubionych

PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scentrali

29.05.09, 18:43
scentralizować zarządzanie krajem. Przy takiej liczbie województw
samorządność, obecne już - choć wciąż niewystarczające - zmniejszenie roli
rozgrywek stołecznych zdecydowanie by osłabły.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6608167,Prezydent__W_Polsce_powinno_byc_30_wojewodztw.html
Polsce potrzebne są zmiany, ale PRZECIWNE. Dlatego gdy nagle na
dyskusji wpadłem na taki artykuł, to go upowszechniam, by NAM coś ważnego nie
umknęło.

Od pewnego czasu popularyzuję na forach ideę zmian ustrojowych złożonych z
kilku elementów:
- powiększenia województw zamiast tu oczekiwanego pomniejszenia (z
czwórki dodanej do 12tu województw wydaje się, że sprawdziło się tylko
Kujawsko-Pomorskie, natomiast racjonalne wydawałoby się połączenie
Lubelszczyzny i Podkarpacia oraz Podlasia i Warmińsko-Mazurskiego, skoro
Elbląg leży na skraju i ciąży do Pomorza),
- powiększenia powiatów (do parametrów bliższych już nawet nie
niemieckim okręgom, ale włoskim prowincjom, czy szwajcarskim kantonom (gdzie
powiat to ok.300-500 tysięcy ludzi) zamiast tworzenia szczebla regionu, czyli
szczebla 3,5 (i to intuicyjnie patrząc przy 90-120 powiatach pozwoliłoby
uniknąć większości
konfliktów regionalnych utrzymując poczucie wspólnoty oraz dając każdemu silne
centrum - to wymagałoby wzmocnienia powiatu, który musiałby mieć filie
terenowe dla zapewnienia funkcjonalności publicznej),
- decentralizacji administracji centralnej wzorem Niemiec i Szwajcarii,
czyli rozdziału około 50-dziesięciu nierządowych instytucji centralnych i
innych między dużymi i średnimi
miast według jakiegoś klucza, np. do 35 dużych i średnich miast o ludności
aglomeracji powyżej 200 tys., czy 24 powyżej 300 tys., z rozdziałem reszty
między pozostałymi dużymi (mało osób wie, że ani w Berlinie, ani
wcześnie w Bonn nie było żadnej stacji telewizji państwowej, ani
żadnego sądu najwyższej rangi,
ani giełdy, ani urzędu statystycznego, morskiego, celnego, nadzoru finansowego
itd., wszystkie są w stolicach landów oraz innych dużych ośrodkach kraju, a
stolica to tylko ministerstwa, prezydent, rząd i parlament).
- przeniesienia stolicy do jakiegoś polskiego Bonn, Berna, Waszyngtonu,
Brasilii, Ottawy, czy Canberry, czyli miasta bez pierwszorzędnej roli
gospodarczej, ani kulturotwórczej co pozwoliłoby oddzielić ludzi z administracji
państwowej, którzy chcą tworzyć służbę cywilną od tych, którzy notorycznie
mieszają karierę państwową z biznesową.
To nie jest projekt na teraz, na kampanię wyborczą 2011, ale jako cel na 2035 ;-)
Obserwuj wątek
    • zetkaf Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen 29.05.09, 19:20
      > scentralizować zarządzanie krajem. Przy takiej liczbie województw
      > samorządność, obecne już - choć wciąż niewystarczające -
      zmniejszenie roli
      > rozgrywek stołecznych zdecydowanie by osłabły.

      Mysle, ze najlepszym podsumowaniem dzialalnosci tej partii sa slowa
      nijakiego Jarosława Kaczyńskiego z tejże partii:
      "Jeśli poprzecie Platformę Obywatelską, pomożecie sobie, pomożecie
      Polsce"
      filmik:
      twoiznajomi.pl/Community/431764,Film,Aurellia_Palikot_nakrecil_film_o_Kaczynskim.html
      i artykulik do czytania:
      www.dziennik.pl/polityka/article373687/Kaczynski_Glosujcie_na_Platforme_.html
    • Gość: tk Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen IP: *.backiel.com.pl 29.05.09, 19:57
      Pomysł 32 województw już był i był to pomysł PSL, przy zachowaniu 2 stopniowego podziału administracyjnego. Im dłużej nad tym myślę, tym bardziej się do tego pomysłu przekonuję, powiaty są niepotrzebne, istniały przecież celowe związki gmin.
      Świetny pomysł, więcej tutaj:
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=18564791
      • cajmero Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen 29.05.09, 22:09
        niech sobie kaczyński rządzi w Polsce a nie u nas, na terenach Odzyskanych a
        niechcianych, nielubianych przez warszawkę. Nam bliżej do Berlina i ma być
        województwo lubuskie, ze stolicą w...Międzyrzeczu, z Głogowem.....
        • wlodekzpoznania Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen 29.05.09, 22:26
          cajmero napisał:

          > niech sobie kaczyński rządzi w Polsce a nie u nas, na terenach Odzyskanych a
          > niechcianych, nielubianych przez warszawkę. Nam bliżej do Berlina

          Oj! Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy jakie niesamowite fory ma Zielona Góra i
          Wrocław "w centrali" :-)
    • Gość: nicelus dobrze, że pis zaczął publiczną debatę! IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.09, 23:31
      bardzo dobrze, że pis poruszył ten temat. mówi się o konieczności
      zmiany
      konstytucji, a przecież to się łączy. przy okazji regulacji kompetencji władzy
      centralnej, trzeba też uregulować sprawy samorządów lokalnych.

      od dawna opowiadałem się za podziałem administracyjnym na 7 województw i ok. 49
      powiatów.

      nie mam nic przeciwko podziałowi np. na 5 krain i 30 województw. to tylko
      kwestia nazewnictwa. jest chyba oczywistym, że obecne powiaty powinny już dawno
      ulec likwidacji.


      • surma_bojowa Bardzo dobrze, że pis zaczął publiczną debatę! 29.05.09, 23:51
        Podzielam zdanie tk.

        Dwustopniowy podział administracyjny w państwie wielkości Polski jest
        najbardziej racjonalny i dobrze się sprawdził w latach 1975-1998. Tak naprawdę
        jedynym powodem redukcji ilości województw z 49 do 16, ale za to utworzenia
        ponad 300 powiatów, było dążenie rządzącej podówczas AWS do zwiększenia ilości
        dobrze płatnych stanowisk, a jeszcze bardziej utworzenia wielu tysięcy synekur
        w postaci funkcji radnych. Projekt ten został poparty przez SLD, który liczył na
        to, że wygra następne wybory (i tak się faktycznie stało).
        • danny_boy Re: Bardzo dobrze, że pis zaczął publiczną debatę 30.05.09, 00:05
          z 4 pseudoreform AWSu administracyjna była największym potworkiem.
          Wystarczyło 6 dużych, silnych województw i 49 powiatów i mielibyśmy o
          wiele mniejsze pieniądze marnotrawione.
          • Gość: Włodek z Poznania jesteście w błędzie IP: *.icpnet.pl 30.05.09, 11:56
            To moja ocena oczywiście, za eksperta się nie uważam.

            Zdanie dość powszechne jest takie, iż reforma administracyjna była - mimo
            wykrzywienia (początkowe 10-12 województw i 170-220 powiatów) - i tak
            największym sukcesem, stopień marnotrawstwa mimo wielu wpadek samorządów spadł!

            Powstanie powiatów nie miało NIC wspólnego z AWS. AWS jako struktura
            klientelska, a nie partia dążył do rozdęcia ilości powiatów. Ale autorstwo
            przypada Unii Wolności i profesorowi Kuleszy z zespołem. Poczytajcie jego prace,
            dobre analizy systemów europejskich, ich założenia, uwarunkowania decyzyjne
            zależnie od kraju. Szczerze polecam. To był mój temat magisterki o
            regionalizacji jeszcze przed reformą w Polsce.

            Powiaty mają odebrać województwom rolę sentymentalną. W Polsce jest dużo więcej
            sentymentów niż 49. Jak pisałem, myślę, że ok. 100-120 pozwoliłoby stworzyć
            silne struktury z naturalnym centrum, ale minimalizując antagonizmy. Ale może
            Kulesza ma rację, że 170 na 38 milionowy kraj to jeszcze dobrze. W 82
            milionowych Niemczech jest ich ponad 500. Zatem z 360-cioma nasze powiaty są
            bardziej rozdrobnione niż Niemieckie. Z 49-cioma byłyby największym szczeblem
            środkowym w Europie.
            Województwa mają za zadanie politykę strategiczną. I patrząc sucho wyobrażalne
            są liczby 5-8. Ale kogo z kim ożenić jeśli mamy w Polsce 10 ponad półmilionowych
            aglomeracji oraz potężne, silnie zaludnione obszary ściany wschodniej?
            5 to kto - Trójmiasto, Poznań, Łódź, Warszawa, Wrocław, Śląsk, Kraków, wróć, to
            już jest 7. A to wszystko aglomeracje ponad i około miliona (najmniej Poznańska
            900 tys. i Wrocławska 800 tys.). To co Śląsk z Krakowem, Opolem, Rzeszowem i
            Kielcami? Albo Śląsk razem od Dąbrowy G. do Zgorzelca. Mamy 6. Kogo jeszcze? A
            Szczecin pożeniłem już Trójmiastem albo Poznaniem. To jeszcze raz - jakie mamy
            ponad i okołomilionowe aglomeracje. Łódź z Warszawą? No może tak. Ale dziwnie mi
            to wygląda. Nie ma naturalnych centrów jakie powstają przy 12/13-tce, a centra
            są złe tylko wtedy, gdy złą polityką zgarniają pod siebie, ale przywództwo w
            każdym systemie jest potrzebne. Problemem tamtej koncepcji 12-tu są słabe jak
            się okazuje województwa stąd mój pomysł połączenie 4 na wschodzie w 2. Przy
            pozostawieniu Kuj_Pom zostajemy przy 11 woj o silnej tożsamości, antagonizmach
            nie gorszych niż Ślązaków z Zagłębiakami, a do tego dobrej funkcjonalności,
            porównywalnej z niemieckimi Landami. Tam też Badenia i Wirtembergia to efekt
            kompromisu Stuttgartu i Karlsruhe, tak samo Dolna Saksonia, ale tam nie było
            dużego ośrodka. W Bawarii są Monachium i Norymberga, do tego to dwie krainy
            historyczne, do tego jedna katolicka, druga protestancka, jednak tarcia zostały
            zażegnane. W sposób w jaki powstała Nidersachsen można by rozciągnąć Mazowieckie
            na wschód, lecz interesem strategicznym kraju jest by z najbliższego dużego
            miasta do wschodniej granicy nie było aż 300 km. Tym bardziej, że za granicą nie
            ma lasów, a silne ośrodki Kowno, Wilno, Grodno, czy Lwów. Teraz w obecnych
            realiach nie ma to znaczenie najmniejszego. Ale nie wiemy jak się ukształtuje
            sytuacja za 100 lat, więc zgadzam się, że 400 tysięczną aglomerację (nieco w
            cudzysłowie aglomerację) białostocką trzeba wesprzeć. Tak samo Olsztyn to niemal
            300 tys., Rzeszów to ponad 350 tys. Stąd pomysł czasowego powiązania tych
            czterech województw w dwa. Może kiedyś będą warunki do podziału. Podobny był
            pomysł na Gorzów i Zieloną Górę jako przeciwwagę dla strony niemieckiej i siły
            oddziaływania. Ale to po prostu nie funkcjonuje finansowo, a obie aglomeracje to
            ok. 150 tys. ludzi (dlatego tak uparcie Zielona Góra przedstawia się jako
            lubuskie trójmiasto). A jak czytam na zielonogórskim forum wypowiedzi
            zwolenników lubuskiego, to oni właśnie przejawiają ciążenie do Berlina.
            • Gość: Premier Z Krakowa Re: jesteście w błędzie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 16:23
              Co ty za bzdury pleciesz

              Waraint 8 wojewóztw był. Branych jest pod uwagę wiele zmiennych,
              wielkość miasta to nie wszystko.

              Łódź nie będzie województwem w wariancie niższym niż 10 województw
              więc dlaczego wymieniasz ją w 5.

              Projekt Jana Marii Rokity zakłdał 8 województw Szczecin, Gdańsk,
              Poznań, Warszawa , Lublin ( w tym Białystok), Wrcoław, Katowice,
              Kraków.
              Ta koncepcja jest spójna.
              pod czas prac analtycznych zawsze niepewne było tylko czy 8
              województwem ma być Szczecin czy Białystok.
              Białystok Był makroregionem a Szczecin nie przed reformą.

              ja bym obstawiał dlatego 9 i ze Szczecinem i z Białymstokiem jako 9.

              Łódź nie pojawi się ntomiast wcześniej niż w 10 wielkość miasta już
              zresztą 3 a nie druga nie ma tu nic do Rzeczy.
              • Gość: Premier z Krakowa Re: jesteście w błędzie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 16:38
                Dalej co ty za za kolejne Bzdury Pleciesz

                Rzeszów 350 tyś ??????????

                Z jedej strony smiejesz się z Biłgoraja który miałby zostać stolicą
                wojewóztwa lublesko- podkarpackiego a z drugiej piszesz o Rzeszowie.

                Dla towjej wiedzy Rzeszów był właśnie takim Biłgorajem który nie
                wiedzieć czemu został wojewódzkim po utracie Lwowa. Przmyśl był
                większy acz niecentralnie położony. Tarnów był az dwa razy większy
                od Rzeszowa. Wrocław też nie jest czentralnie położony w
                dolnośląskim. Ale utworzenie tego sztucznego stalinowskiego
                wojewóztwa rzeszowskiego w 1945 łączyło się z zabraniem krakowskich
                ziem Dębicy i Mielca.

                To tylko obrazuje jak biurokratyczny system Panuje w pOlsce że tam
                gdzie jest administracja tam jest rozwój.

                Prześledź sobie projekt Eugeniusza Kwiatkowskiego utworzenia
                województwa Sandomierskiego w II RP w 6- tyś Sandomierzu dla radomia
                Kielc, Tarnowa, Stalowej Woli itd w ramch COP.
            • Gość: nicelus sam jesteś w błędzie ... IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.09, 23:20
              Włodek z Poznania napisał:

              > Ale może Kulesza ma rację,
              > że 170 na 38 milionowy kraj to jeszcze dobrze.
              > W 82 milionowych Niemczech jest ich ponad 500.

              chyba jednak nie ma racji...

              po pierwsze. w polsce jest 314 powiatów plus 66 miast na prawach powiatu, a w niemczeh jest 301 okręgów ("powiatów").

              po drugie. niemiecki okrąg (kreis), to nie to samo, co polski powiat. okrąg, to związek 6 - 235 gmin. 26% ludności nie posiada okręgów. 114 miast jest wolnych od okręgów. również niemiecki kraj (land), to nie to samo co polskie województwo. posiada własny parlament, własny rząd, własną policje, własne prawa (np. budowlane), własny system administracyjny i może np. nie posiadać okręgów, i.t.d.

              jeżeli chcesz porównywać polską i niemiecką administrację, to niemieckie gminy i okręgi odpowiadają polskim gminom. niemieckie kraje odpowiadają polskiemu krajowi. różnice polegają na tym, że polska nie jest zrzeszona w żadnej federacji krajów, tak jak niemieckie kraje, a za to w niemczech nie ma powiatów i nie ma województw. administracja jest praktycznie jedno, lub dwu stopniowa i nigdzie się nie dubluje. w ogóle wszystko jest inaczej.

          • surma_bojowa Re: jesteście w błędzie 30.05.09, 13:10
            Gość portalu: Włodek z Poznania napisał:
            > jesteście w błędzie

            Skoro tak uważasz, bądź uprzejmy wyjaśnić, na czym ten nasz błąd ma polegać, bo
            - wybacz - powoływanie się na "powszechne zdanie", rzekomy autorytet prof.
            Kuleszy, czy stwierdzenie, że "Niemcy tak mają" - to dość słabe, a właściwie
            żadne argumenty.

            O sukcesie reformy administracji publicznej można by mówić wtedy, gdyby:
            1) ewidentnie poprawiło się zarządzanie państwem w aspektach sprawności
            decyzyjnej, tworzenia przesłanek dla przyspieszenie rozwoju
            społeczno-gospodarczego, racjonalnego wykorzystania zasobów krajowych i
            absorpcji środków z funduszy europejskich etc,
            2) został osiągnięty postęp w rozwoju samorządności,
            3) wzrósł poziom satysfakcji obywateli.

            Tymczasem mamy:
            ad 1) bałagan kompetencyjny, polegający m.in. na tym, że cała masa zadań
            rządowych jest wykonywana przez jednostki samorządowe jako zadania zlecone;
            permanentne niedofinansowanie samorządów powiatowych, które nie są w stanie
            prowadzić jakiejś sensownej polityki, ale ich utrzymanie bardzo drogo kosztuje;
            tragiczne opóźnienia w wykorzystaniu funduszy UE i wyrzucanie masy Euro w błoto.
            Ani samorząd wojewódzki, ani powiatowy nie mają praktycznie żadnego wpływu na
            rozwój gospodarczy, bo (prawie) nie posiadają niezbędnych do tego instrumentów.
            ad 2) Samorządy powiatowe i wojewódzkie stały się marnymi karykaturami
            parlamentu, gdyż zostało przeniesione do nich partyjniactwo w najpaskudniejszym
            wydaniu. Radni nie liczą się ze zdaniem wyborców, bo tak naprawdę nie od nich
            zależy ich los, lecz od zarządów partii. Poprzez wprowadzenie bezpośrednich
            wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast została złamana zasada podziału
            i równowagi władz.
            ad 3) "Roli sentymentalnej" nie spełniają, poza nielicznymi wyjątkami, ani
            województwa, ani powiaty. Pierwsze dlatego, że już kilka pokoleń Polaków żyje w
            państwie unitarnym i nie traktuje województw jako regiony, lecz wyłącznie jako
            jednostki administracyjne. Drugie - gdyż powiaty są jak sutka męska*). Władza
            oddaliła się od obywateli nie tylko dlatego, że wielu ma zdecydowanie dalej do
            stolicy województwa, ale i wskutek przeniesienia wielu spraw, np. rejestracji
            pojazdów i wydawania praw jazdy z gmin do powiatów.

            Twierdzenie Włodka, że "stopień marnotrawstwa mimo wielu wpadek samorządów
            spadł" jest gołosłowne, a praktyka z lubuskiego (Babimost, Kisielin)
            zdecydowanie mu przeczy. Trudno mówić, że województwa odgrywają jakąś wybitną
            rolę strategiczną, skoro na lwiej części publicznej kasy nadal trzyma łapę
            Warszawa.

            *) bo brzydkie i do niczego nie służą.
            • zetkaf Re: jesteście w błędzie 30.05.09, 13:37
              Wiec po pierwsze: wyobrazcie sobie statek, ktory plynie ku "nowym,
              lepszym ladom dobrobytu". Wspolnymi silami ustalono, ze to gdzies
              np. w kierunku zachodnim. No i wszystko byloby pieknie, gdyby nie
              to, ze na statku co rusz padaja pomysly: to zmienmy kierunek. Co
              jakis czas zapewne dojdzie do buntu, i pomyslodawcy dorwa sie do
              wladzy, i zmienia kierunek. Oczywiscie najtrudniej o pierwsza
              zmiane, pozniej juz bedzie lawina: skoro raz zrobilismy po jego
              mysli (znaczy na polnoc), to teraz troche po mojej mysli (na
              poludnie), bo czemu ja mam byc gorszy od niego? I co sie dzieje?
              Jesli zbyt slabo bedziemy pilnowac trzymania wladzy, statek zacznie
              krazyc w kolko, a ludzie zdechna z glodu, gdy skoncza sie zapasy.
              Mam nadzieje, ze analogia jest oczywista? Owszem, plynac na zachod
              mozemy stwierdzic, ze nasza szalupa nie wytrzyma warunkow
              oceanicznych, wiec moze zamiast ciagle na zachod, to po prostu
              wzdluz linii brzegowej, kiedys gdzies doplyniemy, zmiana koncepcji
              jest dopuszczalna, gdy okaze sie, ze wybrany kierunek jest zly. Byle
              nie krazyc w kolko. Wiec jesli zmieniac: to czemu akurat 30?
              Rozumiem ze zostajemy przy obecnej koncepcji, skoro jest zla, albo
              wracamy do 49 wojewodztw. A 30? A czemu akurat tyle? To znaczy, ze
              stara koncepcja byla zla, wiec do niej wracamy, ale nie do konca?


              > Kuleszy, czy stwierdzenie, że "Niemcy tak mają" - to dość słabe, a
              Wiesz, powolywanie sie na dobre, sprawdzone gdzie indziej przyklady
              to akurat dobry argument ;)
              Niemcy tak maja - I ZOBACZ JAK IM SIE ZYJE ;)

              > 1) ewidentnie poprawiło się zarządzanie państwem w aspektach
              > sprawności decyzyjnej,
              krotszej kolejki w urzedach, szybsze decyzje, itp.

              > tworzenia przesłanek dla przyspieszenie rozwoju
              > społeczno-gospodarczego, racjonalnego wykorzystania zasobów
              > krajowych
              Poza tymi zasobami krajowymi w obrebie Gorzowa to sie poprawilo,
              oczywiscie Zielonka nawet w kwestii zasobow krajowych przyzna
              poprawe ;)

              > absorpcji środków z funduszy europejskich etc,
              zdaje mnie sie, ze z roku wykorzystujemy coraz wieksza czesc
              funduszy, choc tu wiekszy wplyw ma zapewne nie sama reforma, co
              obycie sie urzednikow z wnioskami o dotacje ;)

              > 2) został osiągnięty postęp w rozwoju samorządności,
              A coz to znaczy?

              > 3) wzrósł poziom satysfakcji obywateli.
              Z prac urzedu - chyba coraz mniej sie narzeka ;)

              > ad 1) bałagan kompetencyjny, polegający m.in. na tym, że cała masa
              > zadań rządowych jest wykonywana przez jednostki samorządowe jako
              > zadania zlecone;
              Wina reformy, czy braku jej wdrozenia? 30 wojewodztw nic nie pomoze
              w tej kwestii ;)

              > permanentne niedofinansowanie samorządów powiatowych,
              Powinna byc struktura hierarchiczna, i na poziomie wojewodztwa
              rozdzielane srodki centralne miedzy powiaty/gminy. Oczywiscie na
              poziomie strategicznych wojewodztwa. Jesli ktos okresli, ze taka
              Zielona Gora to ma byc pepek lubuskiego - to pompujemy tam kase, i
              niech sie Gorzow martwi. Oczywiscie, Gorzow musi pilnowac, zeby
              takich durnych celow strategicznych nikt nie okreslil ;)

              > prowadzić jakiejś sensownej polityki, ale ich utrzymanie bardzo
              > drogo kosztuje;
              oczywiscie, wiecej urzedow i wiecej wojewodztw to beda NIZSZE koszty?

              > tragiczne opóźnienia w wykorzystaniu funduszy UE i wyrzucanie masy
              Wydaje mi sie jednak, ze kiedys mniej funduszy z UE
              wykorzystywalismy (zwlaszcza np. w 1989r. ;), a teraz w miare duzy
              procent kasy do szarpniecia jest wyciagane z budzetu UE.

              > ad 2) Samorządy powiatowe i wojewódzkie stały się marnymi
              > karykaturami parlamentu, gdyż zostało przeniesione do nich
              > partyjniactwo
              Wina reformy, czy ludzkich przywar?

    • Gość: xxxxxx Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 20:53
      NIE MOŻNA NIGDY WIĘCEJ DOPUŚCIĆ PISU DO WŁADZY!!!

      pojęcia nie macie ile zepsuli.
      To są ludzie chorzy bez wyobraźni.
      Ich miejsce jest w szpitalu psychiatrycznym
      • Gość: yyyyyy Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen IP: 188.33.7.* 22.08.09, 20:56
        podobnie jak pełowców - do tworek!
      • Gość: login_t Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 21:06
        Gość portalu: xxxxxx napisał(a):

        > pojęcia nie macie ile zepsuli.

        Ale Ty nas zaraz oświecisz.
        • Gość: Bernard PIS = PZPR!!! Smierdzi tiotalitaryzmem!!!!! IP: 139.142.19.* 23.08.09, 06:42
          Hey,
          Wladza, wladza ,wladza!!!
          Narabani pol=faszysci o ktok od koryta...
          PiS to komuna w majtkach z Maryja na klapie!!!
          Zamordyzm od potrzewki..
          Gonic to totalitarne chamstwo!!!
          PiS swmierdfi totalitaryzmkem mjak zagnojome kalosze!!!!
          Polska nie oppooitrebyje wiecej totalitartyzmu..
          Wolnosc dla wszystkich...
          Dla wszystkich albo...nikt jej nie ma...
          :)
          • Gość: bzyk Re: PIS = PZPR!!! Smierdzi tiotalitaryzmem!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 08:53
            To co wypisujesz Bernardzie, to:
            - uproszczenia
            - stereotypy
            - głupstwa
            a wszystko to, w stylu pijackiego bełkotu "u cioci na
            imieninach"... ;)
            • Gość: nicelus Re: PIS = PZPR!!! Smierdzi tiotalitaryzmem!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.09, 09:58
              bzyk napisał:

              > a wszystko to, w stylu pijackiego bełkotu

              jak zwykle w zamroczeniu alkoholowym wydaje mu się, że pis wsadził prezia za
              szwedzkie firanki.

            • Gość: Bernard Re: PIS = PZPR!!! Smierdzi tiotalitaryzmem!!!!! IP: 139.142.19.* 24.08.09, 06:34
              Hey Bzyk,
              Kiedy "to" pisalem...bylem trzezwy jak nowonarodfony wariat rydzik...
              W tym momencioe jednak...jestem po trzech wpdkach coca- cola na
              lodzie...
              I powiem ci cos...
              Zdania nie zmieniam...
              Dlaczego?>
              Poniewaz ja sie nie myle......
              Po kielichu czy przed nim...
              Przyzwyczaj sie...
              :)
              • Gość: bzyk Re: PIS = PZPR!!! Smierdzi tiotalitaryzmem!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:24
                No tak, pijesz samotnie i napewno w rozpaczy...;)
                Coca-cola + łzy, a my musimy to później czytać...
                Pozdrawiam :)
    • grunberger 30 województw? lubuskie ocaleje 23.08.09, 11:45
      jako całość - musimy mieć więcej żywicieli, Żary, Szprotawa czy Świebodzin to
      jakby mało, a wy możecie sobie siedzieć cicho w tym gorzowie.
    • Gość: Kłodawa Re: PiS chce 30 województw i jeszcze silniej scen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 17:21
      Niech PIS walnie głowa o ścianę to może oprzytomnieje. Mam i tak żal
      do Buzka,że nie zrobił 7-9 województw i tyla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka