Dodaj do ulubionych

Allegro...licytujący...

08.04.10, 16:09
Wystawiłam aukcję z ubraniami syna. Łącznie 14 sztuk, rozm. 116.
Głównie H&M, Reserved, w tym prawie nowa kurtka Coccobello. Ubranka
w dobrym stanie, staram się nie pisać w aukcji że coś jest w stanie
bardzo dobrym, bo moje dziecko w tym jednak chodziło, a nie stało w
zastępstwie manekina na wystawie sklepiwej.

Wystawiłam od złotówki, ale z ceną minimalną. Mam 3 kupujących
i...cena osiągnęła poziom 1,5 zł.

Co prawda ja sama nie przepadam za aukcjami z ceną minimalną, ale
załamują mnie aukcje na których "kupujący" chce zapłacić za 14
dobrych gatunkowo rzeczy max (w kolejności) 1 zł, 1,25, 1,50.

Fakt, mogłam ustawić wyższą kwotę główną...z drugiej strony, co by
było, gdybym aukcja była bez minimum (wtopa i tylesmile
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 16:50
      Mają prawo tak licytować.
      A określenie "w stanie dobrym" zazwyczaj ludzi odstrasza. Głównie
      przez sprzedających mniej od ciebie uczciwych, u których to
      znaczy "taka trochę bardziej estetyczna ściereczka do kurzu".
      • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 17:04
        No fakt, zależy co rozumieć pod pojęciem dobrysmile
        Mój syn generalnie nie niszczy ubrań, poza tym nigdy nie
        sprzedawałam ciuchów kiepskich - takie wyrzucam. Sprzedaję tylko
        takie ubranka, gdzie mam pewność, że następne dziecko będzie je z
        powodzeniem nosić i jednocześnie nie będzie wyglądać jak "obdartus".
        Część ubrań syn miał na sobie dosłownie kilka razy, część jest
        noszona częściej, ale ze względu na ich jakość, ubrania nie są
        zniszczone. Niewykluczone, że MÓJ STAN DOBRY, na aukcjach innych
        będzie bardzo dobrym lub idealnymsmile Poza tym zaznaczyłam w aukcji,
        że możliwy jest odbiór osobisty, ponieważ nie mam nic do ukrycia a
        jestem pewna, że ciuchy się spodobająsmile
    • bruy-ere Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 17:06
      załamują mnie aukcje na których "kupujący" chce zapłacić za 14
      > dobrych gatunkowo rzeczy max (w kolejności) 1 zł, 1,25, 1,50.

      Jako sprzedającą "załamują" Cię takie aukcje, ale jako kupująca
      pewnie inaczej byś na to spojrzała wink
      Ludzie mają pełne prawo tak licytować, zwłaszcza, że wystawiłaś
      aukcję od 1 zł, a nie np. od 50 zł. Każdy szuka okazji, a na Allegro
      jest ich na pewno najwięcej. Ja sama sprzedaję i kupuję często po
      cenach okazyjnych i wcale mnie to nie boli, wręcz przeciwnie. A jak
      chcę kupić coś drogo, idę do zwyklego sklepu, a nie na Allegro.

      > Fakt, mogłam ustawić wyższą kwotę główną...z drugiej strony, co by
      > było, gdybym aukcja była bez minimum (wtopa i tylesmile

      Na pewno więcej osób zalicytowałoby, gdyby nie było ceny minimalnej.
      Cena minimalna odstrasza, sugeruje drożyznę. Ja osobiście nigdy nie
      licytuję, gdy jest cena minimalna.

      Myślę, że lepszym rozwiązaniem byłoby wystawienie od najmniejszej
      minimalnej kwoty jaka Cię satysfakcjonuje.
      • beata985 Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 17:23
        a może po prostu nie trafiłaś w gust innych...
        a stan...no cóż tu faktycznie jest szeroki wachlarz możliwości...
        być może Twój stan dobry byłby u mnie wręcz idealnym???
        czasami są takie ubranka, które mimo noszenia są w super stanie-
        jakby z wieszaka dopiero co zdjęte- i ja to opisuję-ubraniko noszone
        ale nie ma żadnych wad.
        albo mimo, że nie ma żadnych wad-dziur plam itp jest w stanie dobrym
        lub dostatecznym i pozostawiam to pod ocenę kupującego...
        Być może trafiłaś na handlarzy, którzy chcieli za grosze kupić i
        poddać obróbce aby uzyskać lepszą cenę...
        wystaw pojedynczo albo kpl max 3-5szt
        • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 18:37
          > a może po prostu nie trafiłaś w gust innych...

          Aukcję wystawiłam wczoraj. Licytują 4 osoby, obserwuje 6. Do końca
          zostało 5 dni, więc zainteresowanie aukcją jestsmile

          Jednak cały czas zastanawiam się nad systemem licytowania przez
          ludzi. Głównie dlatego, że sama w ten sposób nigdy nie licytowałam.

          Jeśli byłam zainteresowana konkretnym ubraniem, szacowałam jego cenę
          według własnych możliwości finansowych i jakości czy rodzaju ubrania
          i taką wpisywałam jako max. Najczęściej były to kwoty 30-50 zł.
          Albo wygrywałam aukcję, albo ktoś mnie przelicytowywał. Nigdy nie
          wpisywałam max 2 zł bo wiedziałam, że albo sprzedający mi za tą
          kwotę nie sprzeda (w każdym razie mało prawdopodobne), albo zostanę
          przelicytowana.
          • bruy-ere Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 22:16
            > Aukcję wystawiłam wczoraj. Licytują 4 osoby, obserwuje 6. Do końca
            > zostało 5 dni, więc zainteresowanie aukcją jestsmile

            To aukcja trwa jeszcze? Tak napisałaś, jakby skończyła się kwotą 1,5
            wink Jak trwa, to jeszcze wszystko może się zdarzyć, teraz 90%
            osób licytuje w ostatniej chwili, nie ma na razie co psioczyć na
            licytujących wink
            • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 09.04.10, 16:13
              Nie tam, że psioczyć, tylko właśnie chyba nie do końca
              pozanłam "techniki" licytujących. Może w takim licytowaniu jest
              jakiś sens, może sama zacznę brać przykładsmile
      • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 18:27
        > Jako sprzedającą "załamują" Cię takie aukcje, ale jako kupująca
        > pewnie inaczej byś na to spojrzała wink

        Jako kupująca zadałabym pytanie sprzedającemu , jaka jest kwota
        minimalna i albo licytowałabym, albo bym sobie darowała, jeśli kwota
        byłaby zbyt wysokasmile
        Nigdy nie oferowałam za rzecz kwoty 1,2, czy 3 zł. góra(zwłaszcza w
        aukcji z ceną minimalną, bo wiadomym jest, że sprzedający za tyle mi
        danej rzeczy nie sprzeda a i istnieje duże prawdopodobieństwo, że
        ktoś mnie przelicytuje.
        Licząc nawet najtańszą wersję (5 zł/szt) wychodzi co najmniej 50 zł.
        Jakiej jakości musiałyby być rzeczy, żeby ktoś chciał je sprzedać po
        1 zł?
        • slonko1335 Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 18:40
          aukcji z ceną minimalną, bo wiadomym jest, że sprzedający za tyle mi
          > danej rzeczy nie sprzeda

          a skąd to wiadomo? nie dalej niż na jesieni wygrałam aukcję nowych skórzanych
          kozaczków dla córki dobrej włoskiej firmy za 1 zł, wysyłka kosztowała 11 zł.
          Sprzedawca bez zająknięcia wysłał mi te buty, fakt miałam trochę wyrzutów
          sumienia, nawet na forum wątek założyłam ale dziewczyny mnie przekonały, że
          skoro wystawia bez ceny minimalnej musi się liczyć z tym, że tak
          sprzeda...zyskał za to stałą klientke bo buciki są świetne, kupować więc będę u
          niego regularnie.
          • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 18:54
            Słonko, ale pewnie w Twojej aukcji sprzedający nie ustalił kwoty
            minimalnej, a aktualną - od złotówki. Moja aukcja także jest od 1
            zł. ale posiada cenę minimalną, czyli wyższą cenę za którą jestem
            zobligowana sprzedać rzeczy.
            Poza tym, nawet w aukcji od 1 zł (bez ceny minimalnej) zawsze
            zabezpieczam się przed innymi licytującymi, i daję wyższego maxa.
            Jeśli kupię za złotówkę, bo nikt nie zalicytuje, super. Jeśli ktoś
            zalicytuje - musi dać kwotę wyższą niż ja jestem w stanie zapłacić.
            W mojej aukcji nie ma możliwości kupna za 1 zł., więc dlatego dziwię
            się, że ktoś daje takie kwoty.
            • slonko1335 Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 20:05
              to prawda ale weź pod uwagę, że to system licytuje i tak długo jak licytujący
              nie poda jako swojego maksimum ceny minimalnej lub wyższej allegro podbija o 50
              - na groszy mimo, że licytujący może dawać więcej, choć fakt zawsze znajdzie się
              ktoś kto próbuje dać tą złotówkę bo a nuż się uda...
            • lee_a Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 20:10
              a ja nie licytuję nigdy tylko ustawiam snajpera i wszystko rozgrywa się w
              ostatnich 7 sekundach. A aukcje z ceną minimalną też omijam szerokim łukiem, bo
              nie chce mi się kombinować i celować.
              • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 20:41
                No właśnie ja też nie lubię takich aukcji. Wystawiłam w ten sposób
                ciuchy właściwie pierwszy raz. Pewnie dlatego, że dotąd nie
                sprzedawałam zestawów (więc zachowawczo), widzę jednak, że takie
                aukcje też rządzą się swoimi prawami.
                Co do systemu licytującego, to rzeczywiście powinna istnieć
                możliwość podbicia ceny przez jednego licytującego do kwoty
                minimalnej (jeśli jest skłonny ją wyłożyć) i w konsekwencji
                sfinalizować zakup.
                Poczekam, zobaczę. Na razie 5,50 jak byksmile Mam nadzieję, na
                dziesiątaka jutrosmile
                Tak na serio, to moje minimum przekłada się na 7 zł za rzecz (4 pary
                spodni, 9 bluzek i kurtka wiosenna założona ze 2 razy), więc chyba
                nie przesadziłamsmile
                • beata985 Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 20:50
                  a to ty dopiero wczoraj wystawiłaś???
                  to powinnaś się cieszyć, że już masz 3 licytującychbig_grin
                  ja myślałam że już się konczy i jeste ś taka załamana
                  Ludzie zazwyczaj licytują w ostatnich dniach, godzinach, minutach a
                  nawet sekundach
                  także nie załamuj się i daj znać jak sie zakończy
                  • saszanasza Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 21:06
                    No wiem niby, ale naprawdę widząc jak to idzie, zastanawiam się, czy
                    dobiją do 30smile)))
                    • rybalon1 Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 21:43
                      powiem Wam , że podziwiam za te aukcje na Allegro bo ja ostatnio miałam też
                      problem z ciuszkami po synu ale za diabła nie chciało mi sie robić aukcji
                      ...zrobiłam inaczej wrzuciłam zdjecia i opisy w Picassa Album i załozyłam wątek
                      na lokalnym forum w moim mieście. I cooo?? Sprzedaż przeszła moje najśmielsze
                      oczekiwania w ciągu 3 dni sprzedałam rzeczy za 160,80 i 50 zł to chyba nieżle
                      zwłaszcza , że poszło niewiele ciuchów i jeszcze sporo do sprzedania. Umawiam
                      się przeważnie na odbiór osobisty a babeczka przychodząca po 1 -2 rzeczy w sumie
                      wychodzi z 5-7 sztukami smile. Na Allegro gdybym zrobiła zestawy po kilka ciuchów
                      nigdy bym raczej w takich cenach nie sprzedała. Napewno nie będę już wystawiać
                      ciuchów na Allegro... zwłaszcza jak dochodzą koszty wysyłki to zakup przestaje
                      się kalkulować np. gdy kupujesz 1 rzecz.
                  • blaszany_dzwoneczek Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 22:34
                    Ja np. prawie zawsze licytuję w ostatniej minucie aukcji smile
        • asia_i_p Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 21:43
          Tak mi się jeszcze pokojarzyło, że jeśli mam dużo aukcji w
          obserwowanych i zaczynam się gubić, wtedy zalicytowanie jakiejś
          niewielkiej kwoty jest metodą na zapamiętanie aukcji - i jeśli mi
          nic innego nie wpadnie w oko podbijam przed końcem aukcji.
          • sylki Re: Allegro...licytujący... 08.04.10, 21:57
            > Tak mi się jeszcze pokojarzyło, że jeśli mam dużo aukcji w
            > obserwowanych i zaczynam się gubić, wtedy zalicytowanie jakiejś
            > niewielkiej kwoty jest metodą na zapamiętanie aukcji - i jeśli mi
            > nic innego nie wpadnie w oko podbijam przed końcem aukcji.

            Robię dokładnie tak samo jak asia_i_p
            Tak więc pewnie takich osób jest więcej niż kilka smile
            • tosieuda Re: Allegro...licytujący... 09.04.10, 08:11
              hehe, ja też tak robię smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka