Dodaj do ulubionych

zima bez kombinezonu...? no i NEXT

28.10.14, 14:52
A kto nie ma kombinezonu na zimę dla dziecia? I nie planuje? Zaznaczam, że mówimy o Polsce, nie o Londynie smile Ja właśnie miałam zamiar olać w tym roku kombinezon dla młodszej. Ma rok, właśnie zaczyna chodzić, a z tego co pamiętam to jej starsza siostra zeszłej zimy w kombinezonie paradowała RAZ. Poza tym goniła w spodniach na polarze i kurtce. Z małą chciałam tak samo, ale... no, ale właśnie macałam ogrodniczki na polarze z Zary i jakieś takie wątpliwości mnie naszły. Wystarczą na zimę? Z grubymi getrami pod spodem? Czy jednak iść w ten kombinezon? A jeśli tak, to jaki, skoro wszystkie są takie paskudne? Jedyny, który mi się podobał to ten z nexta, z królikami. No i tu drugie pytanie. Ma ktoś? Dotykał? Fajny jest? Może mi ktoś powiedzieć jak wypada rozmiarem? Nawet nie chodzi mi o wymiary, bo kombinezon dość trudno wymierzyć, bo gruby, ale chciałabym wiedzieć czy jest wielki w swoim rozmiarze, czy raczej zgodny z dedykowanym wiekiem...
Obserwuj wątek
    • bbkk Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 14:56
      Przyznam że nie wyobrażam sobie tarzającego się w śniegu dziecka bez kombinezonu.
      • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 15:01
        Wiem, że teraz zaczniemy wróżyć z fusów, ale w Krakowie zeszłej zimy - hahahaha "zimy" - śnieg leżał równo przez tydzień. Wiem, bo moje starsze dziecko przechodziło zeszłą zimę bez śniegowców big_grin
        • aleksandra1977 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 15:06
          sniegowcow tez nie kupuje. Mamy buty maksymalnie do kostki, z gore-texem.
        • patatajowa Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 15:27

          ale ubiegloroczna zima to kiepski punkt odniesienia wink kombinezon jest ładny,na londyńskie zimy wink ,kup ,sprzedasz potem bez problemu smile
          Ja bez kombinezonów w tym roku,starsze jak nie musi to nie wychodzi przy temp.ponizej -5 st. Dla młodszego który czaseem jeszcze na sanki idzie mam spodnie narciarskie do kurtki. Ubiera e i owszem na kalesony,nie na gole ciało wink
          **** Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
          Psuje wzrok,odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB ****
        • agni71 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 16:01
          I przez ten tydzień nie pozwolisz dziecku bawić się w śniegu? Nie pójdziecie na sanki?

          • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 16:11
            Wiecie, żeby nie było: ja się nie upieram, ja się zastanawiam. Więc nie każcie mi się jakoś bardzo bronić, ok?
            Ale jak śnieg będzie przez tydzień, to mojemu dziecięciu chyba jednak wystarczą dżinsy... Wytarza się pod blokiem i wrócimy się przebrać, czy jakoś tak... smile
            • agni71 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 16:45
              Jak idę z dziećmi na sanki, to nawet ja zakładam spodnie narciarskie - komfort nieporównywalny ze zwykłymi spodniami. Jak ktos nie wyściubia nosa z domu zimą, to może faktycznie obejdzie się bez nieprzemakalnych, ocieplanych spodni. Ja, tak czy siak, narciary kupic muszę, bo jeździmy w ferie na narty... Ale te spodnie przydają się nam i poza górami. Fakt, że wraz z wiekiem dziecka mniej się takich używa, ale to bym powiedziała tak od 10 r.ż. Dla młodszych, moim zdaniem, obowiązkowo. W zeszłym roku była niby ciepła zima, ale ja pamiętam tydzień-10 dni duzych mrozów ok. -20 stopni. I co, nie wychodzić z domu, marznąć? Nie, to nie dla mnie. Z trzeciej strony wink jesli dziecko zimą porusza się na trasie dom-samochód, samochód -szkoła, i to samo z powrotem, to może faktycznie mozna się obejść bez takich spodni.

              Chociaż nie, u nas by nie przeszło, bo dzieci w szkole też wychodzą, np. ze świetlicą, zjeżdżać z górki na jabłuszkach., Te które nie mają odpowiedniego ubrania, nie moga zjeżdżać, stoja i patrzą jak inni się bawią. Niefajnie.
              • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 17:26
                O roczniaku mówimy w moim przypadku. Właśnie zaczyna chodzić. Sanki tylko wchodzą w grę, ale musi być śnieg na te sanki smile
    • aleksandra1977 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 15:05
      mialam raz kombinezon dla dziecka, gdy corka miala 2 lata. Od tamtego czasu obywam sie bez kombinezonu - zarowno dla corki (ktora teraz ma 7 lat), jak i syna, ktory nigdy kombinezonu nie mial. Moje dzieci nie tarzaja sie w sniegu, choc na sankach od czasu do czasu jezdza, a i okolica malej miejscowosci na Mazowszu sprawia, ze na brak sniegu i nieodsniezone drogi narzekac nie mozemy. Do przetrwania zimy wystarczaja nam dobre buty, ciepla kurtka i spodnie termiczne (wlasnie na podszewce z polaru). W tym roku tez nie kupuje kombinezonu na zime.
    • aleksandra1977 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 15:08
      w spodniach z podszewka na polarze chcesz jeszcze grube getry wkladac? Przy jakiej temperaturze? -30 ma byc w tym roku, czy co?
      • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 15:34
        Hahaha, no właśnie miałam takie spodnie z mothercare dla starszej i wystarczyly zupełnie. Ale te z Zary jakieś takie szmatławe, co tam Hiszpanie wiedzą o zimie... smile
    • ju_mi Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 16:38
      Żadne z moich dzieci w wieku roku nie posiadało kombinezonu. Obaj urodzeni w zimie i na roczek jeszcze żaden na tyle nie chodził żeby i h na śnieg wypuszczać. Jeździli w wózku i na sankach najczęściej w śpiworkach. Nie widziałam potrzeby tarzania się w śniegu i kupowania na tę okoliczność kombinezonów.
      W zeszłym roku młodszy syn miał 2 lata jak spadł śnieg (my też z Krakowa wink ) i kombinezon miał na sobie RAZ - wyszedł na ów śnieg, zrobił kilka kroków i uciekł z wrzaskiem do sanek wink
      • ju_mi Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 16:41
        A! Śniegowce kupione dla młodszego syna w zeszłym roku w tym sprzedałam - nowe z metkami wink
        • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 17:27
          No, o krakowskiej zimie właśnie mówimy. Na błoto kombinezon...?
          • olga727 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 18:33
            Ja bym kupiła kombinezon.Jaka będzie zima ? nie przewidzisz,bo to "loteria". Dziecko z każdym dniem doskonali swoje chodzenie i za 2-3 miesiące będzie się całkiem sprawnie poruszać,ale może się też zdarzyć upadek i wtedy nic mu się nie podwinie,nie odsłoni. Kup,najwyżej później mało używany sprzedasz.
    • edelstein Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 28.10.14, 18:56
      Ja,syn nie ma i nigdy nie mial.Przezyl zimy w dzinsachtongue_out nigdy tez nie posiadal sniegowcow.
      • mmala6 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 31.10.14, 20:22
        Ale tu chyba nie przeżycie chodzi😉 bez wielu rzeczy można przeżyć ale dzieki wielu rzeczom można poprawić sobie komfort tego życia 😉 zeszłoroczna zima to nie byla zima, wiec nie ma o czym mówić. Mam dwoje dzieci, starsze zaraz zacznie 10 zimę w swoim zyciu i zawsze miał kombo albo jedno, albo dwuczęściowe. Raz częściej noszone,raz rzadziej, bo zimy byly różne. Ale w dżinsach na sankach? Na logikę -przemakają w trzy sekundy więc albo dziecko jest na sankach 15 min i wraca do domu się przebrać, albo stoisz nad nim i pilnujesz żeby nie wpadało w śnieg. Moje chłopaki jak wychodzili na sanki to na kilka godzin, nie oszczędzają ani siebie,ani butów,ani spodni, wiec muszą mieć ubranie które nie będzie ich ograniczać. Nie mieli nigdy śniegowców tylko buty wyższe z membraną. Mieszkamy we Wrocławiu,wiec nie jest to jakas górska kotlina 😊 my już co prawda strój na śnieg mamy(ale tez jeździmy w góry wiec tak czy inaczej jest potrzebny)ale skoro masz wątpliwości to się wstrzymaj i poczekaj na śnieg 😊 zawsze zdążysz kupic.
    • alinalen Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 31.10.14, 21:29
      moje dzieci w kr w zeszłym roku używały spodni "narciarskich" zjezdzały na sankach, lepiły bałwana, robiły orzełki, krótko bo krótko ale frajda niesamowita. poza tym wyjezdzaliśmy też na narty i sanki tam gdzie sniegu więcej. nigdy nie kupuję jednoczęściowego kombinezonu tylko kurtkę i osobno jakieś spodnie
      • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 31.10.14, 22:08
        No i złamałam się i kupiłam. Ale metki nie odcinam! big_grin W razie czego pójdzie na allegro w przyszłym roku.
        • olga727 Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 01.11.14, 18:09
          Może się jednak przydać ten kombinezon bo: "Rosja straszy zimą stulecia i grozi odcięciem gazu." ( info z : www.twojapogoda.pl/wiadomosci/114196,rosja-straszy-zima-stulecia-i-grozi-odcieciem-gazu)
          • lia Re: zima bez kombinezonu...? no i NEXT 01.11.14, 18:53
            No i teraz czuję, że zrobiłam dobry wybór big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka