Dodaj do ulubionych

reklamacja Naturino z goretexem - uznana!!!

29.03.07, 12:12
Sklep oddał pieniądze po drugiej reklamacji. Do reklamacji dołączylam pismo,
w którym poinformowalam, ze but jest mokry po trzech minutach moczenia i zeby
powolali rzeczoznawcę kompetentnego(pierwszą reklamację odrzucili, bo
rzeczoznawca stwierdzil, ze nie przemakają). Drugiej reklamacji nie chcieli
przyjąc, ale powiedzialam, ze chcę to na piśmie. Napisalam tez maila do
importera z opisem sytuacji oraz pytaniem, czy producent wie, jaką politykę
wobec klienta ma jeden ze sklepów sprzedających ich produkty. Gotowa byłam
przygotować pismo i wyslac do producenta. Ja myslę, ze oni nie mają pojęcia,
co wyrabiają sprzedawcy w Polsce, jaka u nas kultura sprzedaży.

Efekt był taki, że rowno dwa tygodnie po zlozeniu drugiej reklamacji
zadzwoniono ze sklepu, ze reklamacja uznana.

Jeśli komuś moglabym pomóc, to proszę o info. Nie należy się poddawać
działając w slusznej sprawie.

Pozdrawiam serdecznie

M.
Obserwuj wątek
    • alexsc Re: reklamacja Naturino z goretexem - uznana!!! 29.03.07, 12:17
      gratulujęsmile ja sie poddałamsad
      • weronka77 Re: reklamacja Naturino z goretexem - uznana!!! 29.03.07, 12:19
        Nie wolno.Ja walczę z Multibrand o drugą parę Hush Puppies....Nie kupujcie
        obuwia tej firmy!!!Szajs za 400-500 i więcej złotych.
    • lena99 Re: reklamacja Naturino z goretexem - uznana!!! 29.03.07, 12:43
      Gratuluję.
      Napisałam na priv.
    • magdalllena wzor listu 30.03.07, 21:16
      lena, za 5 minut przesle Ci moje pisma w spr. Naturino na priva.

      Dziewczyny nie poddawajcie, o to własnie chodzi naszym handlowcom! Zeby nikt
      swoich praw nie dochodzil.

      Moi rodzice zostali oszukani przez Millenium na ca 1000 zl. Perwsza reklamacja
      nie uznana - nie ma podstaw, bank postapil prawidlowo. Druga reklamacja - pismo
      do prezesa przeze mnie napisane - bank uwzglednił reklamację - błąd banku!
      Juhuu!

      Pozdrawiam wiosennie!

      M.
      • alpepe Re: wzor listu 31.03.07, 08:12
        gratuluję, ja z kolei do dziś jestem dumna z tego, że PKP przegrało na rozprawie
        o zapłatę kary za przejazd bez biletu. Tym samym pociągiem jechali mój brat i
        mój wujek. Jechali z rowerami w pierwszym wagonie i czekali na konduktora, by
        kupić bilet. Zamiast konduktora pojawił się kanar i wypisał im kary. Wujek
        zapłacił, mój brat najpierw napisał reklamację, której kolej nie uznała,
        poczekaliśmy więc na zakaz zapłaty z sądu i zgłosiliśmy sprzeciw, ja napisałam
        pismo. Na rozprawie ze świadkiem! moim wujkiem, nawet nie było przedstawiciela
        PKP. Wygraliśmy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka