Dodaj do ulubionych

zrobiłam to

23.01.07, 18:00
hej
właśnie wróciłam ze szpitala dokonałam aborcji od początku nie chciałam tego
dziecka i nie czuję ,że zrobiłam coś zle ,poprostu to zrobiłam i mogę
powrócić do normalności w końcu,nie czuje się z tym żle to był mój wybór moja
decyzja i to jest moje życie.
To w cale nie takie straszne jak myślałam i jak to opisują
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: zrobiłam to 23.01.07, 18:32
      Wydaje ci się że pozbyłaś się problemu. Ale nic nie jest w stanie usunąć tej
      ciąży z twojego życia. Byłaś w ciąży, nosiłaś w sobie maleńkie życie. Dałaś mu
      poczatek istnienia, ale nie możesz go unicestwić. Możesz go tylko zabić. A czy
      nie pożałujesz tego w przyszłości? Mam nadzieję, że tak. I wcale nie dlatego,
      że jestem mściwa, ale żal jest początkiem oczyszczenia i własciwego spojrzenia
      • rozafa Re: zrobiłam to 23.01.07, 18:46
        to czy kobieta pozaluje czy nie pozaluje aborcjii, to jak sie bedzie czula z
        tym ze byla w ciazy, ze usunela dziecko to wszystko zalezy od psychiki kobiety,
        sa kobiety ktore po kilku aborcjach nie czuja zadne wyrzuty sumienia co wiecej
        maja dzieci sa matkami i jednak dobrze sobie radza w zyciu lecz sa tez takie
        kobiety ktore po jednej aborcji doznaja powazne urazy maja wyrzuty sumienia nie
        moga sobie znalezc miejsca w zyciu, takze to wszystko zalezy od psychiki
        kobiety od tego w jakich wartosciach zostala wychowana od wielu czynnikow zalezy
        ja jestem przeciwko aborcji ale rozumiem kobiety ktore sie jej z waznych
        przyczyn poddaja bo wiem ze wcale nie jest tak prosto zyc samotnie z
        niechcianym dzieckiem
        pozdrawiam
      • czarodziejka87 Re: zrobiłam to 03.08.07, 16:46
        je a nie GO :]
    • jashka80dm do obroncow dzieci. 24.01.07, 12:33
      zastanawia mnie fakt dlaczego tak przyciskacie dziewczyne ktora usunela ciaze?
      jesli jestescie za obrona zycia poczetego to co robicie na forum ABORCJA, gdzie
      samo slowo znaczy nie wiecej jak :Aborcja (od łac. abortio – poronienie) –
      celowe, przedwczesne zakończenie ciąży, skutkujące śmiercią zarodka lub płodu.
      wiec jakby nie patrzec ona napisala to na dobrym forum, nie? wiec nie rozumiem
      waszej postawy. no ale ja tylko obserwatorem jestem. ale chcialam to napisac.
      • redudek Re: do obroncow dzieci. 24.01.07, 18:01
        To nie jest forum tylko dla kobiet po aborcii,forum jest otwarte i każdy może
        wyrazic własne zdanie.
        Ja należę do osób które bronia poczetego życia i chce ,staram sie aby kobieta
        (która zastanawia sie czy usunąc ciązę)jednak dziecko urodziła.Chce uswiadomic
        tym kobietom że to okropne zabic własne dziecko,postąpić tak może tylko
        bestia,niestety.
        Każdy ma prawo do życia i ktos musi stac w obronie poczętych dzieci,bo one same
        są bezbronne.
        A na wymiane sie doswiadczeniami poaborcyjnymi jest jeszcze jedno forum
        zamknięte.
        • kizdam47 Re: do obroncow dzieci. 25.01.07, 14:02
          Nie wiesz, do czego służy forum zamknięte, bo Cię tam nie ma. Na pewno nie do
          przekonywania się wzajemnie, jak to nam po aborcji wspaniale.

          Rację ma Madzia, że przeginasz i szczerze mówiąc mnie to się krew gotuje na
          Twoje wypowiedzi. Nagle pierdolniesz, że każda kobieta po aborcji to bestia czy
          inny idiotyczny epitet. No szlag mnie trafia, ale masz, no masz prawo lub
          obrazić każdego, bo to forum otwarte przecież.
          • redudek Re: do obroncow dzieci. 25.01.07, 14:33
            Nie chce tu nikogo obrazac,ale oczekujecie zeby wam powiedziec "że dobrze ze
            usunęłas ciążę,po co miałaś sobie kłopot robic w życiu itp,itp i jeszcze wam do
            tego wszystkiego przyklasnąć.raczej to ty ludzi obrażasz,a co prawda w oczy
            kole ? co nie wiecie jak to jest jak się dziecko usuwa ? na czym to polega ? a
            potem szukacie pocieszenia,albo wręcz niektóre szczycą się że to zrobiły.
            Nie potraficie docenic wartosci ludzkiego zycia i tyle.
            Całe szczęscie że mnie nie ma na forum zamknietym ,nawet bym nie chciała na nim
            byc,można się domyslec o czym tam gadacie,szukacie pocieszenia i
            zrozumienia,ale fakt zabicia własnego dziecka dla mnie jest niezrozumiały i tak
            postapić może tylko bestia,co to wybiera najgorsze zło.I przestań pier....ć ,
            że szlag cie trafia jak to czytasz, mnie szlag trafia jak czytam takie posty że
            kolejna usuneła ciążę,bo facet odszedł albo jej kazał albo jeszcze z innych
            błachych powodów.Lepiej jest zabic niz oddac do adopcji ???Dziwne myslenie
            macie,moge wam tylko współczuć.
            • kizdam47 Re: do obroncow dzieci. 25.01.07, 14:51
              "Takiego" współczucia to chyba nikt nie potrzebuje. To raczej próba dobicia
              nas, ukarania, a masz, a cierp teraz do końca zycia dobrze ci tak.

              Najbardziej mnie rusza, że wiesz doskonale, co czują niektóre z nas a
              pieprzysz, że szukamy poklasku i sie aborcją szczycimy.

              A na forum zamkniętym piszemy o różnych sprawach, nie tylko o aborcji.
              • redudek Re: do obroncow dzieci. 25.01.07, 16:52
                Wiesz co ? własnie mnie denerwuja takie posty "zrobiłam to"pisze mika,widac że
                jest z tego zadowolona,ulżyło jej,zero żalu,refleksji.
                Napisałam, Bóg przebacza każdemu i ja tez nie jestem baba bez serca,bo choć w
                niektórych z was jest choc odrobina żalu i zawsze służe pomocą w W-wie jesli
                któras chciałaby sie wyspowiadac (w mojej parafii),nikogo nie zjem smile
                a nawet zaproszę na kawkę.
                pozdrawiam
                • madzia1708 Redudek 26.01.07, 09:10
                  ale co Ciebie boli, ze ktoś nie żałuje?
                  Każdy jest inny, jeden ma takie podejście do życia, a ktoś inny inne.
                  Podobnie jak Ty nie lubię takich suchych postów o aborcji, bo to nie jest
                  usunięcie zęba, ale moze dla takiej miki to własnie był zabieg jak każdy inny.

                  Piszę to, zebyś uświadomiła sobie, ze na taką zimną kobietę jak mika nie
                  zadziałają Twoje teksty typu: "to dziecko miało rączki, nóżki, serduszko, a Ty
                  pozwoliłaś rozszarpać to małe ciałko" Ona ma to w dupie, dla Niej to był
                  problem, który rozwiązała. A takimi postami dołujesz kobiety, które bardzo
                  żałują swojego czynu

                  Nie mów, ze można oddać do adopcji, bo tu z pełną świadomością mowię: nigdy bym
                  tego nie zrobiła! Jeśli chodzi o aborcję: nigdy nie powiem nigdy


                  ps. szkoda, ze nie znasz żadnej z kobiet z tego Forum - wiedziałabyś, ze się nie
                  różnią niczym od Ciebie, czy ode mnie
      • nati1011 Re: do obroncow dzieci. 24.01.07, 19:31
        Aborcja (od łac. abortio – poronienie)
        > –
        > celowe, przedwczesne zakończenie ciąży, skutkujące śmiercią zarodka lub płodu

        w łacińskim słowie aborcja mieści się też poronienie samoistne, bez zamiaru
        zabicia dziecka. Sama na wypisach ze szpitala miałam zapis groząca aborcja
        (oczywiście po łacinie)

        To ze względu na bagaż emocjonalny nie używa się słowa aborcja w przypadku
        kobiet z zagrożoną ciążą.
    • mielczanka_85 Re: zrobiłam to 24.01.07, 22:12
      1981mika mozesz odezwac sie do mnie na adres mailowy theDutchess@interia.pl ?
    • kizdam47 Re: mnie to już tak nie nakręca 25.01.07, 15:59
      jak 2 lata temu. Coraz rzadziej się udzielam, po prostu nie ma sensu ciągle do
      tego powracać, wyciągać wniosków i ponawiać ostrzeżeń.

      Czasami tylko ktoś mnie wnerwi, wtedy to wraca i bardzo mnie to rusza. Taka
      Mika co jakby nie po powrocie z kliniki aborcyjnej wróciła ale z wczasów na
      Majorce i na gorąco dzieli się cudownymi "wspomnieniami". Albo taki Redudek:"co
      prawda w oczy kole?" Boże, ileż to razy mnie o to pytano...Nie kole, bo ją znam
      i przed nią nie uciekam, nie usprawiedliwiam się, ani nie szukam pochwał,
      poklasku czy wsparcia w stylu: dobrze zrobiłaś. Ale w jednym wątku doradzać
      kobiecie, gdzie może się spokojnie wyspowiadać, a w drugim nazywać bestią?? Coś
      tu nie gra.
      • madzia1708 Re: mnie to już tak nie nakręca 26.01.07, 09:00
        Magda
        bo to już nie jest miejsce dla Ciebie
        Sama piszesz, ze nie ma sensu do tego wracać i taka właśnie jest prawda nie ma
        sensu, mało tego szkoda czasu

        Kiedy było Ci źle, pewnie trochę Ci pomogło to forum. Dzisiaj tego nie
        potrzebujesz, poradziliście sobie z tym, trzeba iść dalej i nie oglądać się za
        siebie

        Moim zdaniem dla Ciebie już czas się pożegnać z forum Aborcja i B2, ale tak na
        100% NIE ZAGLĄDAĆ TUTAJ WCALE

        Przemyśl to Madziu

        surprised)surprised)surprised)
        • nati1011 Re: mnie to już tak nie nakręca 26.01.07, 10:39
          nie masz racji. Może Kizdam już sobie pomału poukładała swoje życie, ale jest
          bezcenna dla tych wachających się. Jest po prostu autentyczna i przekonująca.

          Ja bym właśnie prosiła dziewczyny "po" - te które już zaleczyły swój ból i te
          które cierpią, by o tym mówiły.

          Osobiście nie wierzę, by pouczenia redudek na kogoś podziałały pozytywnie, ale
          jak czyta się posty np kizdam, to człowieka rusz w środku i zmusza do
          zastanowienia. i nie może potem powiedzieć, że nie wiedziłą jak to może być.
          Brakuje mi takich osób w dyskusjach nt aborcji. Pojawiają się przeważnie tylko
          wojujące feministki i "obrońcy życia" gotowi palić na stosie te pierwsze sad I
          niestety wiele jest racji w sakrastycznych komentarzach, że obrońcy życia cenią
          tylko zycie przed urodzeniem. sad(
          • redudek Re: mnie to już tak nie nakręca 26.01.07, 10:48
            niestety wiele jest racji w sakrastycznych komentarzach, że obrońcy życia cenią
            >
            > tylko zycie przed urodzeniem. sad(



            Skąd takie spostrzeżenie ?
            • nati1011 Re: mnie to już tak nie nakręca 01.03.07, 19:49
              jak kiedyś czytając taki post jak na początku poczujesz tylko ból i współczucie
              dla matki, i ani grama nienawiści to zrozumiesz.
          • madzia1708 mam rację 26.01.07, 10:50
            przez zaglądanie tutaj tylko rozdrapuje ledwo co zabliźnione rany. Jej czas
            tutaj już się skończył
            Wspierać możesz Ty, ale nie Ona, dla Niej sprawia to ból... Ona ma żyć normalnie
            i jak najrzadziej przypominać sobie o tym, co było... a ile razy tu zagląda,
            tyle razy przypomina sobie o tym

            powinna usunąć forum Aborcja z ulubionych forów!
            • nati1011 Re: mam rację 01.03.07, 19:46
              Zgadzam się, ze Kizdam ma żyć normalnie. ALe obecność na forum jest też pewnego
              rodzaju terapią. Ona i tak nigdy nie zapomni i nigdy nie przestanie ją boleć.
              Ale ten ból będzie z biegiem lat inny. Coraz mniej niszczący. Ważne, żeby
              rozwiązała sprawę do końca. Chowanie głowy w piasek nic nie pomoże.

              A odnośnie redudek

              Osoby uważające się za obrońców życia poczetego czesto zieją wręcz nienawiścią
              do matek, które tej aborcji dokonały. A to przecież tez ludzie. Winniśmy im
              szacunek i pomoc. Zwłaszcza im, bo zdrowi lekarza nie potrzebują. Kto nam dał
              prawo do oceniania tych kobiet? Nie jesteśmy od nich ani lepsze ani gorsze.
              Mamy obowiązek pomagać tym kobietom zarówno przed,jak i po dokonanej aborcji. I
              ma to być POMOC, a nie "tzw pomoc".
    • iskierka40 Re: zrobiłam to 27.01.07, 20:35
      wspomnienia izal wroci pewnie,moze nie teraz nie w najblizszym czasie ale
      wróca.To nie było tylko twoje zycie ale zycie twojego dziecka,ktore nie mialo
      szansy sie urodzic,wracaj do swojej "normalnosci"powodzenia zycze

      pozdrawiam Anka
    • belka222 Re: zrobiłam to 09.02.07, 14:31
      Hej mam podobny problem do Twojego i nie wiem co mam zrobic chce usunac ale nie
      wiem gdzie i ile to kosztuje jesli mozesz prosz eodpisz to pilne. Z gory dzieki
      buzia pa
      • kostyla Re: zrobiłam to 23.03.07, 11:02
        "Hej mam podobny problem do Twojego i nie wiem co mam zrobic chce usunac ale nie
        wiem gdzie i ile to kosztuje jesli mozesz prosz eodpisz to pilne. Z gory dzieki
        buzia pa"
        Ten post chyba powinin być usunięty. A jak by to zabrzmiało:
        "Hej mam problem z mężem, i nie wiem co mam zrobic chce go usunać, ale nie wiem
        gdzie szukać Saszy i ile to kosztuje jesli mozesz prosz eodpisz to pilne. Z
        gory dzieki buzia pa"
        Myślę,że z takim poziomem świadomości, po wyjściu z gabinetu można mieć dobre
        samopoczucie. Dziewczyno mówisz o zabiciu własnego dziecka i przesyłasz buźkę?
        Kiedy to zrobisz nadal będziesz taka słodka? Na początku pojawienie się dziecka
        zwykle jest problemem, ale zapewniam Cię wszystko z czasem się układa. Nie wiem
        jaka jest Twoja sytuacja, ale sądząc z tonu to raczej jesteś szczęśliwą
        istotką, pozostaniesz nią jeśli dasz sobie szansę poznać to dziecko. Na
        początek idź na USG, zobacz na ekranie tego małego człowieczka, którego
        serduszko bije i nawet rusza już maleńkimi rączkami. Wtedy albo zmienisz zdanie
        i będziesz miała kogo obdarzać tysiącami prawdziwych buziaczków, albo
        przynajmniej będziesz świadoma tego, że nie wyrwałaś bolącego zęba.
        Pozdrawiam serdecznie i za kilka miesięcy życzę Ci spotkania oko w oko ze swoim
        dzieckiem, wtedy człowiek się dopiero komfortowo czuje wychodząc ze szpitala.



    • reniatoja Re: zrobiłam to 01.03.07, 15:50
      1981mika napisała:

      > hej
      > właśnie wróciłam ze szpitala dokonałam aborcji od początku nie chciałam tego
      > dziecka i nie czuję ,że zrobiłam coś zle ,poprostu to zrobiłam i mogę
      > powrócić do normalności w końcu,nie czuje się z tym żle to był mój wybór moja
      > decyzja i to jest moje życie.
      > To w cale nie takie straszne jak myślałam i jak to opisują
      > pozdrawiam

      Cóż można dodać do tego postu: Chyba tylko : to super, Mika, piąteczka!.
    • krzysiek166 Re: zrobiłam to 01.03.07, 20:07
      to nie do pomyślenia. To zwykłe morderstwo przecierz są domy dziecka jestem za
      ale tylko wtedy gdy wiadomo ze dziecko urodzi sie z jakąs wadą, upośledzeniem
      ponieważ to nie zycie lecz męczarnie nawet w przypadku gwałtu nie powinno sie
      tego robić to powinno być srogo karane
      • eleonoe Re: zrobiłam to 14.03.07, 23:22
        przeczytalam wszystkie wypowiedzi i nie do pomyslenia jest dla mnie to zeby "besztać" kobiety za to, ze dokonaly aborcji. sama jestem w ciazy i nigdy bym tego nie zrobila bo wiem ze wyrzuty sumienia by mnie zabily.niemniej jednak uwazam, ze aborcja to wybor osobisty kazdej kobiety i jej sumienia.najprosciej jest krytykowac prawda?
        • spokofacet Re: zrobiłam to 15.03.07, 15:51
          ...nieprawda. najprosciej jest gadac ze aborcja to "wybor osobisty".
        • reniatoja Re: zrobiłam to 15.03.07, 17:42
          Nie do pomyslenia jest dla mnie wpieprzac sie w czyjes zycie i bez jego zgody
          rozpowiadac, ze dokonał aborcji i go napiętnować z tego powodu i robic mu koło
          dupy, że sie tak kolokwialnie wyrażę. Uważam, ze aborcja to sprawa, którą
          kobiet powinna mieć prawo zachowac tylko dla siebie i nie ma obowiązku
          tłumaczyć się z tego nikomu. Jednak gdy ktos sam przychodzi i mowi sluchajcie
          usunelam sobie ciaze i swietnie sie z tym czuje, polecam, to ja mam prawo
          powiedziec co o tym mysle. A mysle o tym jak najgorzej, bo nie sądzę, by
          pozabywanie sie dzieci w ten sposob było czyms, co powinno kogokolwiek ubogacać
          o świetne samopoczucie. Jesli ktos trywializuje aborcje i mowi, ze to nic
          takiego, ze opdczuwa tylko ulgę i radosc, to nie wiem dlaczego ja mialabym
          powiedziec brawo jestes taka mądra i dobra dziewczynka, dobrze, ze usunełaś i
          masz problem z głowy, całuję. Aborcja jest czyms złym i strasznym i jeśli tkos
          już jej dokonał, bo nei widział innego wyjscia lub uznał,że tak bedzie
          najlepiej, to niech przynajmniej milczy i nie głosi bzdur, ze to takie fajne,
          bo zabił dziecko i naprawde nie ma sie czym chwalic, tym bardziej, jesli z tego
          powodu nie odczuwa kompletnie zadnych wyrzutów sumienia. JAkim trzeba byc
          człowiekiem, zeby nie miec wyrzutów sumienia po dokonaniu aborcji....
          • eleonoe Re: zrobiłam to 16.03.07, 23:34
            do spokofacet:jestes facetem wiec daruj sobie ten komentarz,co?
            a ty kolezanko najpierw dobrze przeczytaj wszystkie wypowiedzi bo nikt tu nie powiedzial ze fajnie jest dokonac aborcji. Są kobiety które nie chca miec dzieci i ktore nie maja wyrzutow sumienia po dokonaniu aborcji- kazdy jest inny. poza tym gadacie-oddac do adopcji itd. tylko nikt do jasnej cholery nie pomysli ze domy dziecka pekaja w szwach,nikt o nie sie nie troszczy o te dzieciaki ale jeszcze gorzej jest byc niekochanym i niechcianym dzieckiem.najlatwiej jest przeciez nazwac kogos morderca, nie??
            • nati1011 Re: zrobiłam to 16.03.07, 23:46
              eleonoe napisała:

              > do spokofacet:jestes facetem wiec daruj sobie ten komentarz,co?

              A ja się cieszę, że choć czasem jakiś facet się odezwie. Bo dziecko to sprawa
              obojga rodziców. Nigdy samej matki. I postawa ojca przeważnie decyduje o losie
              dziecka. Jezeli ojciec zachowa się własciwie i otoczy matkę swojego dziecka
              opieką niemal nigdy nawet nie pojawi się pomysł "aborcji"


      • eleonoe Re: zrobiłam to 16.03.07, 23:44
        wiesz co kolego? chyba cie pogielo czy cos! nawet w przypadku gwałtu nie powinno sie tego robić!!!?? ty chyba nie wiesz co mowisz! Chlopie otrzasnis sie a gdyby nie daj boze to przydazylo sie twojej dziewczynie badz zonie tez bykbys tego samego zdania?
        • nati1011 Re: zrobiłam to 17.03.07, 08:52
          eleonoe napisała:

          > wiesz co kolego? chyba cie pogielo czy cos! nawet w przypadku gwałtu nie
          powinn
          > o sie tego robić!!!?? ty chyba nie wiesz co mowisz! Chlopie otrzasnis sie a
          gdy
          > by nie daj boze to przydazylo sie twojej dziewczynie badz zonie tez bykbys
          tego
          > samego zdania?


          Czepiasz się faceta, więc ja ci odpowiem.

          Po pierwsze chodzi właśnie o niewartościowanie życia. Każdy człowiek jest
          równie ważny. Młody, stary, zdrowy, chory, mądry czy upośledzony... Nie ożna
          być trochę za życiem, tak jak nie można być trochę w ciąży. Osobiście bardziej
          rozumiem dziewczynę, która twierdzi, że dla niej ciąża to nie dziecko niż tą,
          która najpierw ją potepia a w drugim zdaniu pisze, że chore dziecko to by
          zabiła. Ta postawa jest dużo gorsza, bo przecież wie, że płód to człowiek, ale
          równocześnie prowadzi politykę rasową określając, który z tych ludzi nadaje się
          do życia. To jest dopiero faszyzm.

          A odnośnie gwałtów.

          Na naszym terenie - i w niemczech, gdzie jakiś czas mieszkałam - w okresie
          powojennym urodziło się dużo dzieci z gwałtów. Ogromna większość tych dzieci
          została wychowana , przez matki i traktowana przez całą rodzinę jak własne.
          dzisiaj to już starsi ludzie. Wiedzą, rozumieją zło gwałtu i dramat matki,
          Zawsze uderzało mnie w tych wynurzeniach delikatne zdziwienie, że matka kochała
          ich tak samo jak pozostałe swoje dzieci.
          • eleonoe Re: zrobiłam to 17.03.07, 10:01
            tylko ze, droga nati kazdy czlowiek jest inny, ja nie moge sobie nawet wyobrazic jak moze sie czuc kobieta ktora jest w ciazy przez gwalt.czepiacie sie i potepiacie wszystkie kobiety ktore usuwaja ciaze, a ja uwazam nadal ze to to jest ich sumienie i ich decyzja wiec dajcie im juz swiety spokoj
            • nati1011 Re: zrobiłam to 17.03.07, 10:38
              nikogo się nie czepiam, a już tym bardziej nie potępiam.

              Kobieta potwornie skrzywdzona przez gwałt ma prawo być w szoku. W takim stanie
              nie można podejmować świadomych decyzji. I tak naprawdę to nie ona podejmuje
              decyzję. Zostaje namówiona na aborcję - przez męża, rodzinę, lekarza.... Gwałtu
              gwałtem się nie leczy. W czym usunięcie ciąży ma jej pomóc? Do krzywdy gwałtu
              doda jej tylko wyrzutów sumienia. Pamiętaj, że to także jej dziecko, jakkolwiek
              trudne macierzyństwo by to nie było.

              Już to kiedyś pisałam. Kobieta w ciąży często przestaje myśleć rozsądnie - jest
              to wpływ hormonów, szoku, choroby, postawy otoczenia... W skrajnie trudnej
              sytuacji czasem musi walczyć sama ze sobą by znaleźć siły do donoszenia ciąży.
              Jeżeli do tego dojdzie presja zewnętrzna, może braknąć jej tej siły. Gdyby
              któryś z lekarzy w mojej 2 ciązy zaczął namawiać mnie na aborcję (a ciąża
              wybitnie zagrażała mojemu zdrowiu a nawet życiu) - chyba nie dałabym rady
              obronić swojego dziecka. Ledwo starczalo mi sił na przeżycie kolejnego dnia. I
              dziękuję Bogu, że trafiłam na lekarzy, którzy mi ciągle powtarzali, że dam
              radę, że wszystko dobrze się skończy, a nie proponowowali "łatwiejszego"
              rozwiązania.

              Dzięki temu biega dziś koło mnie 3 letni kubuś. Choć wiem, że to głównie
              zasługa moich bliskich, przyjaciół i lekarzy. a nie moja.
              • eleonoe Re: zrobiłam to 19.03.07, 13:23
                droga nati ciesze sie twoim szczesciem ale mowa byla o ciazy spowodowanej gwaltem!! a to inna sprawa.Gdybym ja byla w takiej sytuacji po prostu balabym sie ze nie bede kochac tego dziecka mimo ze dzieci nie sa niczego winne,ale po prostu balabym sie.a najgorzej jest byc dzieckiem niekochanym. i mala prosba. czytaj dokladniej moje posty.
                • nati1011 Re: zrobiłam to 19.03.07, 15:13
                  czytałam twoje posty dokładnie. Do sprawy gwałtu odniosłam się wyżej, a kolejny
                  post był kontynuacją.

                  Sa gorsze rzeczy niż bycie dzieckiem niekochanym. Na świecie jest mnóstwo
                  dzieci niekochanych. Czy to znaczy,że wszystkie dzieci które wychowują się w
                  domach dziecka, albo w rodzinach, gdzie brak jest miłości nie są nic warte?
                  Należy je zabić, bo nikt ich nie kocha? To już jest wartościowanie życia.

                  >Gdybym ja byla w takiej sytuacji po prostu balabym sie ze
                  > nie bede kochac tego dziecka mimo ze dzieci nie sa niczego winne,ale po prostu
                  > balabym sie

                  To znaczy, że na wszelki wypadek trzeba je zabić? Sama piszesz, że nie jesteś
                  pewna. A może jakbyś to dziecko trzymała już w ramionach, to nieważne by się
                  stało, kto jest jego biologicznym ojcem? Jeżeli jednak nie potrafiłabyś go
                  pokochać, lub zbyt bardzo przypominało by ci o dramacie, zawsze możesz zrobić z
                  takiego dziecka prezent rodzinie, która przyjmie go z całą miłością. I to, dla
                  ciebie nie chciane dziecko, może stac się najbardziej upragnionym dla innych.

                  Kwestia gwałtu jest bardziej skomplikowana, niż ci się wydaje. O ile przeważnie
                  na "niechcianą" ciążę kobieta jakoś sobie zapracowuje, to gwałt może przytrafić
                  się całkowicie bez jej winy. Czy naprawdę wierzysz, że taka przeciętna
                  dziewczyn, kóra w wyniku gwałtu zajdzie w ciążę, będzie w stanie znieść jeszcze
                  jedną tragedię i zabić swoje dziecko? I z ofiary stać się współwinną?
                  • eleonoe Re: zrobiłam to 19.03.07, 20:13
                    Po pierwsze droga nati to nie "wkładaj" w moje usta słów których nie wypowiedzialam, jak to chociazby ze dzieci z domow dziecka sa nic niewarte!! czy ja cos takiego p[owiedzialam? przynajmniej miej na tyle kultury zeby nie obrazac, ok? po drugie sama jestem w ciazy i chcialabym miec jak najwiecej dzieci bo uwazam ze to najwieksza wartosc na swiecie nawet gdybym byla sama nigdy bym nie usunela !! a wypowiadam sie na tym forum zeby uswiadomic co niektorym zeby nie besztaly innych kobiet za ich decyzje.A co do adopcji to tez uwazam ze jest to lepsze rozwiazanie, oczywiscie tylko ty kolezanko chyba nie znasz realiow polskich, bo z adopcja nie jest wcale taka prosta sprawa moi przyjaciele staraja sie od 10 lat o adopcje swietnie zarabiaja sa dobrymi ludzmi tylko ciagle maja rzucane klody pod nogi.
                    • nati1011 Re: zrobiłam to 19.03.07, 21:06
                      czym cię obraziłam?

                      To twoje wypowiedzi:
                      ale jeszcze gorzej jest byc niekochanym i niechcianym dzieckiem.najlatwiej jest
                      przeciez
                      nazwac kogos morderca, nie??

                      wiesz co kolego? chyba cie pogielo czy cos! nawet w przypadku gwałtu nie
                      powinno sie tego robić!!!?? ty chyba nie wiesz co
                      mowisz! Chlopie otrzasnis sie a gdyby nie daj boze to przydazylo sie twojej
                      dziewczynie badz zonie tez bykbys tego samego
                      zdania?

                      ale mowa byla o ciazy spowodowanej gwaltem!! a to inna sprawa.Gdybym ja byla
                      w takiej sytuacji po prostu balabym sie ze nie bede kochac tego dziecka mimo ze
                      dzieci nie sa niczego winne,ale po
                      prostu balabym sie.a najgorzej jest byc dzieckiem niekochanym.

                      Na podstawie tych TWOICH słów SPYTAŁAM SIĘ czy uważasz te dzieci za nic nie
                      warte? Co w tym obraźliwego? Ale rozumiem, że to twoje przewrażliwienie to
                      efekt uboczny ciąży i wybaczam smile)

                      Ja uważam, że lepiej byc dzieckiem niekochanym niż martwym. A ty jesteś
                      taki "ale porządny człowiek".

                      >nawet gdybym byla sama nigdy bym nie usunela
                      > !!
                      Dlaczego?? Nawet jakby było z gwałtu? Zdecyduj się na coś smile)
                • kizdam47 Re: zrobiłam to 19.03.07, 19:36
                  Eleonoe, moze nie zwróciłas uwagi na moje zapytanie w innym wątku. Ponawiam
                  więc: dlaczego mnie obraziłas?
                  • eleonoe Re: zrobiłam to 19.03.07, 20:15
                    jak widac nie zwrocilam, a mianowiecie o co ci chodzi?
                    • eleonoe Re: zrobiłam to 19.03.07, 20:19
                      w sumie to fakt, wiem o co ci chodzi wiec sorry. Mysle ze w ogole osoby tu wypowiadajace sie nie powinny sie obrazac nawzajem bo po to jest to forum zeby wymieniac sie swoimi spostrzezeniami.Tak wiec przepraszam cie
    • beatka3015 Re: zrobiłam to 23.03.07, 12:04
      Ja nie rozumiem takich (nie wiem jak cię nazwać bo kobieta i matka to o wiele
      zadużo) Ja poroniłam i bardzo to przeżyłam nie mówiąc o aborcji. Nie mogłabym
      świadomie tego zrobić. Dziecko nie prosilo się na świat
    • abcdefg50 Re: zrobiłam to 24.03.07, 22:19
      mozesz powiedziec jak taki zabieg wyglada i ile to kosztuje?
      • korrrra Re: zrobiłam to 28.03.07, 21:16
        JA AKURAT BYŁAM POD NARKOZĄ! NIC NIE CZUJESZ, NIC CIE NIE BOLI. ŚPISZ. ALE
        NAJCZĘSCIEL JEST TO W ZNIECZULENIU MIEJSCOWYM, ODCZUWASZ BÓL SŁYSZYSZ CO SIĘ
        DZIEJE. KOSZT TO W MOIM WYPADKU 4,5TYS. SZCZERZE ODRADZAM!!!!!!!!!!!!! TO NIE
        ZNISZCZY PROBLEMU. BEDZIESZ ŻALOWAĆ ALE BEDZIE JUZ ZA PÓŹNO!!!!
    • korrrra Re: zrobiłam to 28.03.07, 21:05
      TO DOPIERO POCZĄTEK!!!! ULGA, "PROBLEM Z GŁOWY"!!!!! CZUŁAM SIĘ TAK SAMO! DO
      PEWNEGO MOMENTU. ZACZEŁY SIĘ WYRZUTY SUMIENIA, NIEPRZESPANE NOCE, SNY, W
      KTÓRYCH SZUKAŁAM SWOJEGO DZIECKA, A JEGO NIGDZIE NIE BYŁO, ŁZY......... TYLKO
      BLO JUŻ ZA PÓŻNO. DZISIAJ WIEM ŻE TO BYŁ NAJGORSZY BŁĄD W MOIM ŻYCIU! NIGDY
      SOBIE TEGO NIE DARUJĘ ANI NIE ZAPOMNĘ!!!!!

      TO BYŁO MOJE DZIECKO, A NIE TYLKO MÓJ PROBLEM!! JUŻ NIE COFNĘ CZASU.
      • aniqa1 Re: zrobiłam to 28.03.07, 21:54
        na poczatku zawsze jest ulga ,czujesz sie z tym dobrze potem ,po lakims czasie
        przychodzi to czego sie nie spodziewalas ;bol tesknota rozpacz zalamanie .chyba
        ze ...naprawde jestes bez serca ,sama nie wiem
        • marija55 Re: zrobiłam to 05.04.07, 10:04
          No dobrze, a co w momencie kiedy kobieta nie jest katoliczką,
          nie wierzy w Boga, który ją wsadzi za karę do kotła w piekle,
          nie czuje się winna, bo zrobiła co zrobiła świadomie i z ulgą pozbyła się
          "problemu" czyli usunęła ciążę.
          MUSI czuć się źle, MUSI żałować, MUSI cierpieć?
          Nie musi moim zdaniem.
          Może ale nie musi, może żyć dalej, spokojnie i bez wyrzutów jeśli tak czuje.
          Najgorsze jest ocenianie innych, skoro to zrobiła jest taka, siaka i owaka.
          A mnie przypnijcie medal i postawcie pomnik bo ja to bym nigdy, przenigdy.
          Porównywanie siebie z innymi jest głupie, nikt nie wie jakby się zachował i czuł
          na czyimś miejscu, tu chodzi tylko o płytkie dowartościowanie się dzięki
          czyjemuś społecznie nieakceptowanemu zachowaniu.
          W innym państwie taka kobieta byłaby traktowana normalnie i nieoceniana, są
          takie miejsca gdzie szanuje się wybory innych, niestety u nas jeszcze sto lat za
          mamutami.
          Masz dzieci? Nie usunęłaś ciąży? Super, zajmij się nimi a nie tępieniem tych,
          które nie chcą żyć jak ty.
          Jeśli już musisz się wyrażać daj przykład byciem z nimi, a nóż się któraś zła
          nawróci patrząc na Twoją sielankę.
          Na koniec dodam, że sama nie wiem czy bym usunęła swoją ciążę. Chyba bym się nie
          zdecydowała. Jednak szanuję inne wybory i nie oceniam, widocznie ktoś miał tak a
          nie inaczej, nie obchodzi mnie jak głęboko będzie cierpiał i czy w ogóle- to są
          jego prywatne konsekwencje i musi sobie radzić. Ale bez potępiania i publicznego
          kamieniowania tych, które się zdecydowały.
          • nati1011 Re: zrobiłam to 05.04.07, 11:04
            > No dobrze, a co w momencie kiedy kobieta nie jest katoliczką,
            > nie wierzy w Boga, który ją wsadzi za karę do kotła w piekle,
            > nie czuje się winna, bo zrobiła co zrobiła świadomie i z ulgą pozbyła się
            > "problemu" czyli usunęła ciążę.
            > MUSI czuć się źle, MUSI żałować, MUSI cierpieć?
            > Nie musi moim zdaniem.


            Ależ problem aborcji nie jest problemem religijnym!

            Syndrom poaborcyjny dotyka kobiety bez względu na wyznanie lub jego brak.
            dotyka, bo dzieje się zło. Zło, które dotyka nie tylko dziecko, ale przede
            wszystkim jego matkę.
    • wzr1 dla niekturych morderstwo to nic takiego 31.03.07, 20:23
      A ty do nich należysz
    • myszz hmm.. 31.03.07, 23:24
      ze szpitala??? coś tu śmierdzi...
    • taka1dna Re: zrobiłam to 25.05.07, 12:25
      ja jestem wrecz pewna, ze bedziesz zalowala. tez poczatkowo czulam ulge , a
      teraz rozpacz choc juz 3 lata minely
    • benignusia Re: zrobiłam to 26.05.07, 23:17
      to tylko świadczy o głupocie,niedojrzałości,egoizmie,cynizmie...nie bede
      wymieniać dalej.następnym razem pamiętaj o antykoncepcji,i uwierz mi-jeszcze to
      się na tobie odbije!!
      trzeba było myśleć przed faktem,ale po co,lepiej usunąć,gratuluje
      podejscia-szkoda że twoja matka takiego nie miała....
      pozdrawiam
      • ppg7 Re: zrobiłam to 27.05.07, 12:47
        > to tylko świadczy o głupocie,niedojrzałości,egoizmie,cynizmie...nie bede
        > wymieniać dalej.następnym razem pamiętaj o antykoncepcji,i uwierz mi-jeszcze
        to
        > się na tobie odbije!!
        > trzeba było myśleć przed faktem,ale po co,lepiej usunąć,gratuluje
        > podejscia-szkoda że twoja matka takiego nie miała....
        > pozdrawiam

        To tu mówić o głupocie jak się na doczynienia z morderstwem
        • tusia911 ppg7 03.06.07, 19:41
          Wszystkim wpisujesz to samo kopiujesz i wklejasz, to zalosne. Nudzisz sie? Nie
          masz swoich problemow czy jak. Odczep sie moherze.
          • ppg7 Re: ppg7 03.06.07, 23:05
            > Wszystkim wpisujesz to samo kopiujesz i wklejasz, to zalosne. Nudzisz sie?
            Nie nudzę sie ale wiem co jest najważniejsze

            > Nie masz swoich problemow czy jak.

            Moje problemy których mam wiele są niczym w porównaniu z morderstwem jaki wiele
            matek dokonuje.
    • arletka85 Re: zrobiłam to 15.06.07, 14:08
      hejka,mam też taki problem chce usunac ale z tego co wiem aborcje sa zakazane i
      karane,napisz mi jak to załatwiłaś i gdzie??pozdrawiam Arleta
      • malpolid Re: zrobiłam to 15.06.07, 18:06
        oczywiście , ze jest zakazana i karana , bo to nie zabieg kosmetyczny...
        • benignusia Re: zrobiłam to 15.06.07, 22:31
          problem??to mogłaś predzej pomyśleć żeby teraz nie mieć "problemu"a nie zabijać
          własne dziecko.najbardziej mnie drażnią właśnie takie osoby-kompletnie
          nieodpowiedzialne traktujące aborcje jak przekłucie uszu.i dalej se żyją normalnie.
          może ci jeszcze adres i telefon podać??po to weszłaś na to forum??tu wiele
          kobiet żałuje swojej decyzji i prosi o wsparcie,a ty pytasz jak to załatwiły??
          SZCZYT BEZCZELNOśCI.pooglądaj zdjęcia które są na górze.może dają ci do myślenia.
          • nina190 do arletka 16.06.07, 11:34
            dziewczyno umiesz czytac???? tu nie znajdziesz odpowiedzi na swoje
            pytanie .pytasz sie jak to zrobila ??????????obejrzyj sobie film to poznasz
            odpowiedz na swoje durne pytanie k.1asphost.com/aborcja/aborcja-pl2.htm
    • pumcia997 Re: zrobiłam to 29.06.07, 20:19
      czy możesz mi powiedzieć gdzie i za ile? też chcę to zrobić...pozdrawiam, paula
      • nati1011 Re: zrobiłam to 29.06.07, 21:21
        na tym forum nie udziala się pomocy przy zabijaniu dzieci!!!!
        • housewife1 Re: na tym forum... 03.07.07, 15:02
          w sumie to nie rozumiem juz do czego słuzy to forum, rozumiem, że ma to byc
          miejsce tylko dla tych które żałują, kajaja się i proszą innych o przebaczenie?
          dziwny, ten post "na tym forum nie udziela sie pomocy tym które zabijaja swoje
          dzieci..." a jednoczesnie jest to forum dla tych które juz zabiły?
          • madzia1708 nie musisz rozumieć 03.07.07, 15:38

          • nati1011 Re: na tym forum... 03.07.07, 16:18
            housewife1 napisała:
            "na tym forum nie udziela sie pomocy tym które zabijaja swoje
            > dzieci..."

            jeżeli cytujesz, to rób to dokładnie. Napisałam, że nie będziemy pomagać przy
            zabijaniu dzieci, natomiast wszelką pomoc otrzyma kobieta, która jest w
            rozterce i waha się co zrobić, czyli ma dopiero zamiar to zrobić. Także ta,
            kóra to zrobiła, a dziś nie potrafi z tym żyć. I wcale nie musi się kajać i
            prosić innych o wybaczenie.

            Każda dziewczyna, kóra ma problem jest tu jak najbardziej mile widziana.
            Staramy się jej pokazać konsekwencje podjętej decyzji. I mamy nadzieję, że
            zmieni zdanie. Jedne zmieniają inne nie, te drugie czasem wracają już w innej
            roli. To boli, ale niestety nie mamy mocy zbawienia cąłego świata.

            czy jak twoja przyjaciółka będzie chciała skoczyć z 11 piętra to pomożesz jej
            wyjść na dach, czy tez będziesz namawiac do zejścia na dół?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka