alexsc 27.09.07, 14:01 polecacie? prosze o wszystkie opinie i z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ps29 Re: BABY Einstein, ktos ma? 27.09.07, 14:27 Mam kilka ksiazeczek, sa fajnie wydane, twarde, kolorowe - jesli o to Ci chodzi to ja polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
alexsc Re: BABY Einstein, ktos ma? 27.09.07, 14:28 a płyty dvd? gdzie kupowałaś ksiażeczki? Odpowiedz Link Zgłoś
sharpeikaa Re: BABY Einstein, ktos ma? 27.09.07, 14:53 Ja mam fotelik morski jest cudowny. Odpowiedz Link Zgłoś
nunik Re: BABY Einstein, ktos ma? 27.09.07, 14:55 Mam kilka płyt rzekomo do nauki angieskiego. Rozczrowały mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza_uk Re: chodzi mi o płyty dvd 27.09.07, 15:38 Mialam kilka (m.in. Mozart i van Gogh) - moje dziecko lubilo je, ja nie bardzo. Moim zdaniem przereklamowane i za drogie (jakies 25 min. ogladania). Odpowiedz Link Zgłoś
leigh4 Re: chodzi mi o płyty dvd 27.09.07, 16:52 Jeśli jest to samo co filmy "mali einsteini" disneya, to u nas jest to numer jeden Odpowiedz Link Zgłoś
matmama Re: chodzi mi o płyty dvd 27.09.07, 18:16 Kupiłam kiedyś cały zestaw, drogo fakt, ale sprzedałam prawie trzy razy drożej ))))) Długo chorowałam na te płytki, jednak bardzo się rozczarowałam. Rzeczywiscie świetnie zrobione, piękna muzyka, niestety mało bardzo języka, kilka słowek zaledwie + jakaś piosenka. Zainteresowanie było u nas zerowe, może dlatego że 1)synek był już za duży, 2) nigdy nie lubił oglądać bajek. Z dobrych stron - można "uczyć" się jeszcze hiszpańskiego + francuskiego. Generalnie nie polecam, myślę ze jak już coś oglądać to normalne bajki w orginale. Kupiłam ostatnio za grosze na ebayu boba budowniczego i małych odkrywców. Moze Mały nic nie rozumie ale przynajmniej słyszy non stop język a nie tylko ogląda obrazki. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
fredka01 Re: BABY Einstein, ktos ma? 27.09.07, 19:35 ja mam Einsteina, rok temu sprowadziłam pare kompletów do Polski. Moje dziecko jest nim do teraz zachwycone (ma prawie 2,5roku), ale nie wszystkie płytki sie mu podobają. woli te ze zwierzętami, pojazdami, łacznie hitem jest ok. 7,8 płytek. Moim zdaniem te dvd nie maja na celu nauki języka, bo są one skierowane głównie do dzieci angielskojęzycznych, tylko poznawanie świata. Chociaż mój syn np. dzisiaj powtarzał sobie nazwy zwierząt po lektorze. On kocha te płytki i każe sobie prawie codziennie puszczać, podczas gdy np. teletubbiesie był w stanie oglądac tylko ok. 3-5 min., potem mu się nudziły. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ps29 Re: BABY Einstein, ktos ma? 28.09.07, 11:14 Ksiazeczki kupuje w Empiku. A co do plyt to gdzies czytalam, ze sa krotkie i czasem rodzicom sie wydaja infantylne (jak Teletubbies), ale dzieci je lubia. My nie mamy TV, wiec inwestujemy w papierowe wersje. Odpowiedz Link Zgłoś
martap10 Re: BABY Einstein, ktos ma? 28.09.07, 21:08 mam trzy pytki. Uwazam, ze sa fantastyczne. Synek je uwielbial, ale zaczal ogladac jak mial rok - teraz juz mu sie powoli nudza, a ma ponad 2,5 roku. Mysle, ze sa swietne, ale wlasnie dla maluchow. Polecam goraco. Uwazam, ze nie sa do nauki jezyka, tylko po prostu nie maja tlumaczenia, a pokazuja swiat. Przy okazji oczywiscie mozna nauczyc sie paru slowek. Swietne, niestety jednak drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: BABY Einstein, ktos ma? 29.09.07, 06:32 bo baby einstein jest dla baby, a nie dla dzieci ktore maja kilka lat i ucza sie jezyka angielskiego. Nie ma tam wielu slow, ale filmiki sa kolorowe, muzyka dobrana do ruchu, wiec to cos czego dziecko uczy sie wlasciwie przed poznawaniem jezykow, tym bardziej obcych. Moj syn mial "faze" na muzyczne plyty i sama nie wiem co go az tak bardzo absorbowalo, ale sa to serie wydawane pod scisla kontrola psychologow , ktorzy znaja sposoby na pobudzenie rozwoju malego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś