Dodaj do ulubionych

Pony,Barbie i inne

12.11.07, 14:49
Zastanawia mnei fenomen tych zabawek. Malych , rozowych, plastikowych i kiczowatych potworkow. Moja corka ma teraz 3 lata, moze niedlugo tez takie bedzei chciala. Teraz twierdze ze bede ja przekonywac ze to kicz i uczyc dobrego smaku ale zakladam ze nie uda mi sie jej przekonac.
Czy Wy same kupujecie dzieciom te zabawki czy kupujecie dlatego ze bardzo chca. Wybaczcie ale sa przeciez ladniejsze rzeczy do zabawy. Pomijam ceny tych zabawek, dis o malo nei padlam jak zobaczylam interaktywnego kucyka z pieluszka za 139 zl.
Obserwuj wątek
    • daria.1 Re: Pony,Barbie i inne 12.11.07, 15:08
      Tak to już jest , często nam się coś nie podoba a dzieciom bardzo. Niektóre zabawki są beznadziejne, np. głowy do stylizacji, konie barbi i wiele innych. Ale to są często marzenia naszych dzieci i nie ma tu nic do rzeczy dobry smak - gust. Dużo tu wpływa reklama, zabawki u koleżanek.
      Jesteśmy też po to my rodzice , żeby spełniać marzenia dziecięce. Oczywiście nie mam na myśli tylko zabawek! Przynajmniej raz w roku na święta można kupić choćby kiczowatą zabawkę. Nie ma nic wspanialszego na świecie jak uśmiechnięte i szczęśliwe dzieci. Myślę że dobry gust jeszcze się zdąży wykształcić wink
    • agnisiaz Re: Pony,Barbie i inne 12.11.07, 15:30
      kupowałam (córka ma 8 lat) ale i teraz świeca jej się oczy do
      samolotu polly pocket i innych badziewiastych rzeczy ale jej radość
      z ich otrzymania była większa niż moje nimi obrzydzenie
      pozdrawiam aga mama wiki
    • loola_kr Re: Pony,Barbie i inne 12.11.07, 21:47
      Tak, kupujemy.
      Oczywiście, że są ładniejsze zabawki ale nie zawsze to co podoba się rodzicom to
      podoba sie dzieciom i tak już jest... w kwestii ubrań też...
      Moja córka uwielbia różowy kolor, lubiła kucyki ale jej przeszło, Barbie ma całe
      mnóstwo ale nigdy się nimi nie bawiła, samolot Polly Pocket to ostanie marzenie
      ale tylko dlatego, że jest reklama w TV i pewnie go dostanie bo my lubimy
      spełniać marzenia córki, nawet jak są kiczowate i rzuci zabawką po 2 dniach.
      I tak Mikołaj musi coś przynieść więc nieważne czym nie będzie się bawić bo i
      tak każdą zabawkę porzuci.
      Nigdy nie negowałam jej wyborów, nie mówiłam, że coś jest brzydkie bo nie
      chciałam ranić jej uczuć (skoro to wybiera to znaczy że jej sie podoba),
      podsuwałam tylko inne propozycje...
    • florka007 Re: Pony,Barbie i inne 13.11.07, 06:29
      Nie jest ważne co mi jako mamie się podoba ale to co podoba się
      mojemu dziecku - przecież to odrębna jednostka i powinna miec swoje
      zdanie.Co więcej uważam nie nie dla wszytskich definicja "dobrego
      samku" jest taka sama.
      Poprostu o gustach się nie dyskutuje bo ile ludzi tyle opini może
      być smile
      A moja corka lubi koniki Pony, Barbie - marzenie gwiazdkowe to
      samolot Polly i pewnie go dostanie bo widok tej radości na twarzy
      jest bezcenny smile
      Przyznam że najtrudniej przyjdzie mi spełnić inne marzenie malej -
      córka od kilku miesięcy mówi o Misiu Episiu - cóż dla mnie jest to
      strata pieniędzy ale na Mikołajki napewno go dostanie bo spełnianie
      dziecięcych marzeń nawet tych dotyczących zabwek jest piękne smile
      • magaol Re: Pony,Barbie i inne 13.11.07, 07:14
        Kupujemy, kupujemy choć czasem uważamy ze nie powinniśmy...ale zobaczyć
        błyszczące oczy, otwarta ze zdziwienia buźkę i usłyszeć "zawsze o tym marzyłam"
        a potem słowa podziękowania ilekroć sie tym bawi...to coś pięknego!!!!
        • leigh4 Re: Pony,Barbie i inne 13.11.07, 12:16
          Ilekroć ogladam swoje zdjęcia z podstawówki i widze siebie: w
          zwężanych dżinsach, bluzie z wielką głową myszki miki i białych
          adidasy z wywiniętym językiem (lata osiemdziesiate-dla
          niewtajemniczonychwink, zadaję sobie to samo pytaniewink Ale ostatnio
          zrobiliśmy sobie ze znajomymi imprezkę ze wspominkami z lat wczesnej
          młodości i dzieciństwa, każdy przyniósł album ze zdjęciami z tamtego
          okresu, były hity "modern talkin" i "europe". Pękaliśmy ze śmiechu,
          ale i łezka w oku sie zakręciła-co z tego, że kicz, że teraz "w
          życiu nie założyłabym dziecku czegoś podobnego". Wtedy w bluzie z
          miki i końskim ogonem z pięcioma kolorowymi frotkami czułam się jak
          królowa świata i to wspomnienie jest najważniejszesmileA swoją euforię
          na widok pierwszej (i jedynej zresztą) lalki barbie otrzymanej w
          paczce świątecznej od cioci pamiętam do dziśsmile
          Gust mi sie przez to nie wypaczył, lamparcich cętek i lateksu nie
          noszęwink
    • anyamama Re: Pony,Barbie i inne 13.11.07, 12:36
      Taa, jak tez tak sobie mowilamwink moja corcia w wieku 3 lat miala
      jeszcze w glebokim powazaniu barbie, pony itp. najbardziej cieszyly
      ja slodyczewink za to teraz...jesli chodzi o gust, to jest na etapie
      wlasnie tych "kiczowatych" barbie, pony i witch. i tak jak pisza
      dziewczyny- jesli chodzi o prezenty to nie jest wazne, co sie podoba
      nam, ale to, o czym marza nasze dziecismile osobiscie jednak podchodze
      troche krytycznie do oferty zabawek i tez nie kupilabym rzeczonego
      konika z pieluszka za 139zl.
      • roxi_hart Re: Pony,Barbie i inne 13.11.07, 12:44
        Heheh no wlasnie....mozna sie bronic a i tak sie kupi. Kupie na poczatek taki maly zestaw Pony.
        Barbie nigdy nei mialam i wcale z tego powodu nei cierpialamsmileAle jak uslysze - mamo prosze to pewnie ulegne....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka