Dodaj do ulubionych

urodzilam w NArutowicu!!!z

08.10.08, 11:41
Witam!!!
02.10 urodziłam w szpitalu Narutowicza w Krakowie. Polecam ten szpital chociaż
teraz chyba wzczymali przyjęcia. Poród szybki w 3h. POłożna p. Srebrnicka
przecudowna kobieta naprawde bardzo mi pomagała. jełsi chodzi o oddział to
trafiłam do sali 7 osobowej najwiekszej w szpitalu ale nie żałuje bo było
bardzo miło i jesli czegoś nie wiedziałam zawsze było 6 babeczek które mi
pomogły i coś ciekawego podpowiedziały.
Personel tez fajny. Jakbym miała rodzic drugi raz napewno wybralabym te szpitalsmile
Obserwuj wątek
    • kaczuszka77 Re: urodzilam w NArutowicu!!!z 08.10.08, 20:08
      Gratulacje!!
      Ja wybieram się tam w przyszłym tygodniu - jak wytrzymam. Podobno od 14.10 mają
      przyjmować na porodówkę.
      Pozdrawiam
    • kasik_b Re: urodzilam w NArutowicu!!!z 11.10.08, 14:57
      Gratuluje dzidzi! Mam pytanie doCiebie pniewaz tez planuje tam
      rodzic a opinie sa raczej kiepskie o tym szpitsalu. Nie chodzi mi o
      wygody po porodzie sala 7 os jest dla ,mnie ok. Interesuje mnie sam
      porod.I dlatego mam pytanie czy mialas tam lekarza swojego ktory byl
      przy porodzie czy moze polozna z ktora bylas umowiona ze do Ciuebie
      przyjedzie? Czy za porod rodzinny i polozna sie placi i ile? '
      Jesli mozedsz cos wiecej napisac to bede wdzieczna.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • babeczka76 Re: urodzilam w NArutowicu!!!z 11.10.08, 23:23
        Kasiu,nie płaciłam za nic,a trafiłam na super personel,jak chcesz napisz Ci nr tej doktorki na priva,to mloda i b.sympatyczna osoba,poza tym jak mi opowidala to tez rodzila naturalnie i tez było cięzko,więc była bardzo wyrozumiala,wszysto tlumaczyła,totalny spokoj i profesjonalizm,bez stresu i bez nerwów,choc wiem z była cięzko,bo pani dr pediatra powiedziła ze było niedoltenienie dziecka,ale na szczescie wszytsko dobrze sie skonczyło , mam nr tel.tej lekarki i nazwisko w ksiązeczce dziecka
        polozna tez wspanila,a powoiem Ci ze trafiłam tam troche z przypadku bo w zeromskim nie bylo miejsca,
        moja kuzynka do tej lekarki dzonila a ma termin na koniec listopada i sie umowiła
        za nic nie placilam a naprawde polecam
        • grabcia27 Re: urodzilam w NArutowicu!!!z 30.11.08, 19:52
          Hej dziewczyny za niedługo mam termin porodu, mozecie napisac cos
          wiecej o porodzie w Narutowiczu???? Będe wdzieczna za pomoc
          • babeczka76 Grabcia 08.12.08, 21:53
            a co dokładnie chcesz wiedziec?
            pytaj to na pewno odpowiem
            pozdrawiam
            • moreczka1 czemu nie przyjmują?? 11.12.08, 13:56
              witam, mozecie mi napisać bo nie jestem w temacie czemu wstrzymali
              przyjęcia???
            • grabcia27 Re: Grabcia 17.01.09, 21:12
              4.12 urodziałm juz wiem jak jest, dosiadczyałm na własnej skórzesmile
              • a.m.a Re: Grabcia 18.01.09, 21:40
                hej Grabcia,
                jakie masz odczucia po Narutowiczu? Pozytywne czy negatywne? Ja ciagle
                zastanawiam sie jaki szpital wybrac, ale im dluzej siedze na forum, tym wiekszy
                mam mentlik w glowie i chyba bede rodzic w domu wink
                Pozdrawiam - ama
                • a.m.a Re: Grabcia 21.01.09, 14:19
                  up,
                  wlasnie przeczytalam o porodzie na Ujastku i MSWiA - krakow. Jestem zalamana.
                  Czy wspomnienia z Narutowicza ktoras mama ma lepsze?
                  • babeczka76 Re: Grabcia 21.01.09, 22:50
                    ja,mam super
                    rodzila moja kuzynka,a w marcu bedzie rodzic moja przyjaciólka
                    słuchaj jak dla mnie rewelacyjnie
                    przy porodzie była połozna-anioł-pani Ostrowska
                    i bardzo mloda,przesympatyczna lekarka(całe szycie mnie zgadaywała,ze tez rodziła duze dziecko itp...ze prawie nic nie czulam...,a rana zagoila sie super)
                    pisz na priva to napisze ci cos wiecej
                    osobiscie polecam
                • grabcia27 Re: Grabcia 03.02.09, 16:04
                  czesc, wrazenia sa takie,: jak wyszłąm to miałam ochote wejsc na
                  strone rodzic po ludzku i opisac ten szpital. Blok porodowy super,
                  nie mam zastrzen, połozne miłe podnosza na duchu. Ja przyjechałąm
                  przed 22 do szpitala, o 24 odeszły mi wody a o 12 w południe( po 4 h
                  podawaniu oksytocyny) zadecydowano o cesarce. Za to panie z odziału
                  dla noworodków nie sa za rewelacyjene. Chodziłąm przy tym szpitalu
                  do szkoły rodzenia- zachwalano ze opieka jest super ze bez przerwy
                  do ciebie zagladaja ogladaja dzieci piersi, a rzeczywistosc jest
                  inna łaske robia jak sie cokolwiek człowiek zapyta a jak przyjdzie
                  zeby pomogły przystawic do piersi czy oczy przepłukac po ropieja to
                  łaska i robia wszytsko zeby wprowadzic w poczucie winy. Oczywiscie
                  kilka pan na prawde jest miłych i pomocnych ale ich mozna policzyc
                  na palcach jednej reki. Gdzies przeczytałam ze w narutowiczu tabun
                  ludzi zaglada do pokoju i pyta sie czy wszystko ok- nawet sie nie
                  przedstawiajac i tyak jest w rzeczywistosci. To moj pierwszy poród
                  ale o innych szpitalach słyszałąm ze jest podobnie wiec moze
                  wszedzie tak jest???!!!!!!
    • marzena8003 Re: urodzilam w NArutowicu!!!z 04.02.09, 22:30
      Rodziłam tam dwa razy. Pierwszy raz dokładnie 5 lat temu a drugi raz
      9 miesięcy temu. Obie ciąże prowadzone przez kekarza pracującego w
      Narutowiczu(wizyty prywatne). Pierwszy poród-rewelacja. Przyjmował
      mnie mój lekarz ale przy porodzie go nie było, jak twierdził nie
      było takiej konieczności a personel wie że jestem jego pacjnetką. Po
      porodzie czułam sie wspaniale i psychicznie i fizycznie. Drugi poród
      zaskoczył mnie w drodze do domu(było wtedy do krakowa 70 km). Co
      robić?Dzwonie do lekarza, godzina 22 i pytam ile moge wytrzymać z
      odchodzącymi wodami i czy mogę przyjechać o 7 rano jak on będzie na
      dyżuże(dodam nie miałam regularnych skurczów tylk ote sączące się
      wody). Ale wysłał mnie natychmiast do szpitala. Urodziłam 0 4,40 nad
      ranem ale sam poród normalnie masakra. Położna znieznaczona kolejnym
      porodem (więcej juz nie było) a za karę- tak sądzę-szyła mnie na
      żywca.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka