Gość: spółdzielca
IP: 195.117.104.*
29.03.04, 18:54
Przychylna złoczyńcom czy ich ofiarom ?
Kto zgadnie ?
Gdy zadałam to pytanie to teraz winna jestem odpowiedzi .
Prezes SM im I.J Paderewskiego ze swoją ekipą dokonała na mnie napadu w stylu
stalinowskim ,bo nie tylko ,że przysłana przez nią ekipa wykroiła razem z
murem drzwi do mojego korytarza to przysłała do mnie karetkę ,która miała
mnie zabrać na badania do szpitala psychiatrycznego .
Te wszystkie zabiegi miały na celu uskutecznienie jej praktyk
złodziejskich .Bo jeszcze raz powtórzę kto marnotrawi nie swoje pieniądze ten
nie jest niegospodarny ,tylko jest zwykłym złodziejem .
A skrzynki na dobrze zabezpieczone gazometry stnowią właśnie takie
złodziejskie praktyki "pani prezes".
Ponieważ uważam ,że to jest przestępstwo,więc poszłam na ulicę Pocztową 8 i
tam u Pana Prokuratora J.S. złożyłam zeznanie o dokonaniu przestępstwa przez
panią prezes .Pan prokurator odebrał ode mnie zeznanie i kazał mi przyjść za
2 tygodnie .Po dwóch tygodniach Pana Prokuratora nie było ,bo był na urlopie
i dopiero 24 marca zjawiłam sie u Pana Prokuratora J.S. Jakież było moje
zdumienie gdy dowiedziałam się ,ze nic w tej sprawie prokuratura nie
uczyniła .A właściwie uczyniła ochroniła złodzieja i stalinowskich metod
spadkobierczynię .
Panie Prokuratorze ,nie mam do Pana żalu ,ale znam swoje prawa i oczywiście
dzisiaj z nich skorzystałam.
A jeżeli i to nie pomoże wiem ,że muszę iśc dalej .
Stalinowcy i złodzieje naszych spółdzielczych pieniędzy nie mogą śmiać się
swoim ofiarom w nos ,a "pani prezes " potrafi rechotać . Nieraz tym
niepohamowanym rechotem raczyła nas na zebraniach członkowskich ,gdy ludzie
zgłaszali jakieś swoje problemy .