arcykr
14.08.04, 06:28
Wysoki warszawski urzednik napisal:
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,2225728.html
"Górny Śląsk przez swój "chamski" charakter nigdy nie był i nie jest poważany
przez polskie "dobre towarzystwo""
A przez niemieckie?
"Widać to było od pierwszej chwili śląskich starań - w traktowaniu powstań
śląskich przez Józefa Piłsudskiego, osoby Wojciecha Korfantego czy traktowaniu
przed wojną Ślązaków jak Indian."
Indianie mieli swoj autonomiczny stan?
"W czasach dzisiejszych nie jest wcale inaczej, co uwidoczniło się przy okazji
jednoczenia się największych śląskich organizacji w jedną - Jedność
Górnośląską. Śląska prasa (poza GW), radio i TV całkowicie przemilczały tę
sprawę. Zbojkotowały ją. W państwie demokratycznym, za które uchodzimy, fakt
ten należy uznać za skandal. Ale stało się tak dlatego, bo media znajdują się
w rękach dzisiejszego "dobrego towarzystwa"."
Czyli GW jest w rekach zlego towarzystwa. :-)
"Mamy tu przykład drastycznej pogardy odziedziczonej i utrwalonej, ale i
jawnej pychy z poczucia bezkarności."
A za co tu karac?
"Dla nich Jedność Górnośląska to niezbyt interesująca - jak by powiedział J.T.
Gross - przepychanka śląskiego "chamstwa". Choć dotyczy połowy obywateli
województwa."
Skad autor wzial ta liczbe?
"Ale to wcale nie znaczy, że rzecz ujdzie im płazem. "Chamstwo" śląskie
zorganizuje się tak i tak, i weźmie się za "dobre towarzystwo". Już czas
najwyższy, by wziąć odwet."
"Już nieraz swoje kryteria ogłaszałem. Za pięć tygodni będzie więc okazja
wysiudania kolesiów z "dobrego towarzystwa" z senackich aspiracji. "Chamy"
muszą się tylko chcieć obudzić i wrzucić do urny kartkę z właściwym
nazwiskiem. I nic więcej!"
Widac na przykladzie wynikow "prawdziwie slaskiego doktora" w eurowyborach, ze
dla nich to i tak za duzo.
"W Warszawie odbyły się wielkie obchody 60. rocznicy Powstania Warszawskiego,
czyli "ostatniej odsłony romantycznego misterium". Obrzędy trwały trzy dni w
wielu miejscach stolicy, przy powszechnym udziale społeczeństwa. Wspaniałe
uroczystości. Na placu Powstańców odbył się niezapomniany koncert.
Słuchałem mowy naszego Prezydenta, Kanclerza Niemiec, gościa ze Stanów
Zjednoczonych, a zwłaszcza Władysława Bartoszewskiego, i przypomniałem sobie
nie tak dawne obchody z okazji 80. rocznicy przyłączenia Górnego Śląska do
Polski."
Co za różnica w traktowaniu, skali i wydanych pieniądzach!
Od kiedy to do slaskiej tradycji nalezy dazenie do mozliwie hucznych obchodow
rocznic historycznych? A poza tym pan wicemarszalek nie uwaza przylaczenia
czesci Slaska do Polski za szczegolnie godne swietowania wydarzenie?
"Zresztą pogardy dla "chamów" specjalnie się u nas nie skrywa, co widać choćby
po skutkach barbarzyńskiej "restrukturyzacji górnictwa"."
Pewnie, ze barbarzynskiej - lepiej niz dla swietego spokoju dawac gornikom
pieniadze przezaczane przez nich glownie na nierozwojowa konsumpcje, lepiej
byloby je wydac na inwestycje np. w edukacje i badania naukowe.
"Najdobitniej określił swój stosunek do śląskich "chamów" wykwintny
przedstawiciel "lepszego towarzystwa" z błękitnym rodowodem, Janusz
Korwin-Mikke. Nie tak dawno temu w telewizji określił górników protestujących
w Warszawie mianem "bandytów z kilofami" i domagał się strzelania do nich z
ostrej amunicji."
A czy ci, ktorzy atakowali strozow prawa kilofami, materialami zapalajacymi i
na wiele innych barbarzynskich sposobow, byli Slazakami?
Jezeli nie, to wypowiedz Korwina Mikke nie ma nic wspolnego ze stosunkiem do
Slazakow.
Jezeli tak...
"Oto dlaczego Górny Śląsk tak marnie odciska się w zbiorowej pamięci Polaków"
Nie trzeba robic takich bitw ulicznych - w Warszawie ale i w Katowicach.