Dodaj do ulubionych

pies zaatakował

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 15:34
Szłam na spacerze z moim psem NA SMYCZY i zauważyłam, że z na przeciwka idzie facet z psem NIE NA SMYCZY i nic by sie nie działo nadzwyczajnego gdyby ten obcy pies nagle nie zaatakował mojego psa! Na moje prośby do właściciela by zabrał psa i go zapiął odpowiedział mi milczeniem a następnie dodał, że jestem "jeb...."! Chamstwo nie zna granic! Czy można coś zrobić w takich sytuacjach? Czuje się totalnie bezradna, czy ja mówię po chińsku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: pies zaatakował ...paralizatorem potraktuj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 16:00
      właściciela , bo to nie pies jest winien,lecz zwierzę, które przystosowało się
      do mentalności swojego.....kapo!
      • Gość: harc mistrz z HKP Re: pies zaatakował ...paralizatorem potraktuj... IP: *.c25.msk.pl 28.09.07, 18:18
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > właściciela , bo to nie pies jest winien,lecz zwierzę, które przystosowało się
        > do mentalności swojego.....kapo!

        Miałem niedawno identyczną sytuację. Agresywnemu psu dałem kopa, a jego
        właścicielowi gazem pieprzowym w pysk! (sic!)
        UWAGA:
        ------------------------
        Dokładny w szczegółach opis całego zdarzenia jest w popularnym aktualnie wątku o
        50-latku pobitym śmiertelnie na przystanku w Katowicach przez młodocianych
        chuliganów.

        To niepowetowana szkoda...
        że nie miałem paralizatora.
    • rodowiczmaryla Re: pies zaatakował 29.09.07, 22:12
      > i nic by sie nie działo nadzwyczajnego
      > gdyby ten obcy pies nagle nie zaatakował mojego psa!

      powalajaca logika :)
      • Gość: harc mistrz realis Re: pies zaatakował IP: *.c25.msk.pl 30.09.07, 16:52
        rodowiczmaryla napisała:

        > > i nic by sie nie działo nadzwyczajnego
        > > gdyby ten obcy pies nagle nie zaatakował mojego psa!
        >
        > powalajaca logika :)

        A propos logiki:
        Zastanawiałem się nieraz, DLACZEGO PSY takich chuligańskich wyrostków,
        spotykanych podczas spacerów z piwem w rękach, albo popijających w towarzystwie
        [głośno, zaczepliwie oraz hucznie] to piwo na ławkach osiedlowych i parkowych -
        SĄ TAKŻE AGRESYWNE i szukają zaczepki Z INNYM PSEM, tak jak ICH... panowie!?

        Mam na wyjaśnienie takiego zjawiska własną teorię, ale zamilczę...
        (HKP)
        ...
        CZUWAĆ I JAK SIĘ DA ************ OMIJAĆ!!!
        *) takie epitetowe niedomówienie.
        • Gość: zuza Re: pies zaatakował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 21:36
          Niektóre jednostki ludzkie powinny mieć całkowity zakaz posiadania
          zwierząt,PSÓW :) ,a czasami nawet dzieci.
          Całkowitą winę za takie zachowanie psa ponosi tylko i wyłacznie ,jak
          wynika z postu, WYJĄTKOWO GBUROWATY właściciel.
          Nie ma psów złych ,są tylko Źli ludzie..Niewłaściwie je wychowujac
          stwarzają niesympatyczne, a czasem wręcz niebezpieczne sytuacje...

          Harc mistrzu ten kop dla psa jest niewybaczalny...
          Należało go zasadzić właścicielowi czworonoga.... !!Nie psu !!
          • Gość: harc mistrz Re: pies zaatakował IP: *.c25.msk.pl 30.09.07, 23:35
            Gość portalu: zuza napisał(a):
            >
            > Harc mistrzu ten kop dla psa jest niewybaczalny...
            > Należało go zasadzić właścicielowi czworonoga.... !!Nie psu !!

            Nie było czasu, Droga Zuziu, ani nawet najmniejszej chwili do stracenia, bo tym
            kopem, wymierzonym agresywnemu buldogowi, najprawdopodobniej uratowałem swojemu
            psu życie. (sic!)
            Nie wyobrażam sobie, żebym mógł GO [psa], a właściwie to JĄ [bo to 22-miesięczna
            suczka o imieniu... "Zuzia"] stracić!?
            To międzynarodowa złota medalistka. Bardzo piękna i łagodna, o doskonałej
            psychice - tak podkreślają w ocenach sędziowie-kynolodzy.
            Muszę ją chronić i w razie czego bronić.

            Oczywiście, że psy są takie - jak je ludzie ułożą i wychowają.
            Chociaż są rasy genetycznie niebezpieczne, jak np. rottweilerry czy bulterriery
            [skrzyżowanie buldoga i terriera] - i tutaj nie można bawić się w... sentymenty.
            Niejeden już mały psiak został zagryziony czy rozszarpany przez agresywnego
            dużego psa, na oczach jego bezradnego i zaskoczonego sytuacją właściciela.
            Ja zawsze jestem przygotowany na najgorsze, tak ze strony źle wychowanych psów,
            jak i ICH panów.
            To jest spory i frapujący problem dla wielu miłośników piesków.
            Niestety...(!)
            (HKP - horror krwiożerczych psów)
            ...
            CZUWAĆ ZAWSZE!!!
            • sqro Re: pies zaatakował 01.10.07, 15:04
              Niestety czasem to nie tyle rozmyślna agresja, ze strony właścicieli psów co
              zwyczajna głupota. Zdarzenie miałem dosyć podobne tylko moją sukę Colaczkę
              zaatakowała Amstaffka - bez smyczy, czy nawet obroży i jeszcze sie pancia drze
              "ona tylko tak starszy", a zanim zdążyłem Amstafke strepować (niestety) moja
              psica zarobiła szramę na pysku. Ludzie często po prostu sobie sprawy nie zdają
              że posiadanie psa to jest konieczność przewidywania co pies może zrobić.

              Jeśli o mnie chodzi to uważam że powinny być obowiązkowe szkolenia dla
              właścicieli psów - z kategoriami tak jak w prawie jazdy. Jak ktoś by chciał
              mieć Goldena to kategoria A bo pies potencjalnie bezproblemowy, jak ON to kat. C
              a jak amstaffa czy cóś wtedy kat E i nie ma przebacz - z oficjalnym państwowym
              egzaminem.
    • amoremio Re: pies zaatakował 01.10.07, 00:21
      A ja bym zabronil na terenie miasta
      nie tylko dzikich psow i chamskich zulow,
      ale tez wszelakiej masci harcerzykow.

      Same zarazy. :(
      • Gość: harc mistrz & HKP Re: pies "Amoremio" zaatakował... [:-)))))))))))] IP: *.c25.msk.pl 01.10.07, 01:28
        amoremio napisała:

        > A ja bym zabronil na terenie miasta
        > nie tylko dzikich psow i chamskich zulow,
        > ale tez wszelakiej masci harcerzykow.
        >
        > Same zarazy. :(

        Mój kochany, Amore Mio,
        jeszcze tuż przed snem
        Ci odpowiem...:

        Odpie... się kochasiu od harc mistrzów, harcerzyków i "wszelakiej maści" h a r
        c e r s t w a .
        Sam jesteś wielką tego FORUM zarazą!
        O d w e t o w ą . . . (!!!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka