Gość: TonyIomi
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
01.10.03, 13:23
Witam.
Mam pytanie, bo być może ktoś z szanownych forumowiczów będzie znał odpowiedź.
Pytanie brzmi: Co za cymbał daje zgodę na ustawianie stoliczków i krzesełek
barów i innego cholerstwa na prawie połowie tego deptaka?
Idąc koło 15 trzeba mieć siekierę pod reką, żeby ludzie się usuwali z drogi?
Czy nikt nie pomyślał, że jest to ciąg pieszy łączący dworzec PKP i MPK z
ulicą Skargi, a po drodze jest jeszcze kilka innych przystanków do
przesiadek? To chyba nie jest normalne, żeby zwykły deptak służył do
przeciskania się i rzucania na siebie mięchem co bradziej spóźnionych na
autobus? A do tego jeszcze kieszonkowcy.
Czy faktycznie zarobki i ewentualne haracze tych pseudopięknych barów są
wazniejsze?