aisak01
22.03.06, 22:52
Pytam w imieniu mojej przyjaciółki z okolic Zamościa- ona nie ma dostępu do
internentu, w ogóle mało do czego ma dostęp, jak to zwykle jest, gdy się jest
bez kasy. Ma za to kilkuletniego synka, które wychowuje właściwie całkowicie
sama. Mąż ją zostawił wkrótce po porodzie, rodzice zmarli. przetrwała tylko
dzięki pomocy brata - zarabiającego grosze. Mieszkają w maleńkim domku bez
żadnych wygód. Ostatnio poważnie zachorowała, czeka ją długotrwała
rehabilitacja.
Może ktoś wie o jakiś instytucjach, czy stowarzyszeniach działających w
rejonie Zamościa, pomagającym samotnym matkom , również psychicznie -
dziewczyna jest załamana, potrzebuje wsparcia, a przecież na psychologa ją
nie stać.