szpital im. Raszei

12.10.04, 10:18
proszę o opinie. Jak jest w Raszei, do jakiego udać się lekarza, jakie są
położne. itp. Będę bardzo wdzieczna za odpowiedź.
    • polaszea Re: szpital im. Raszei 12.10.04, 14:44
      Ja rodziłam w Raszei dwa razy. Mój lekarz prowadzący to Małgorzata Flis-
      Szwartz. Z samego pobytu miałam bardzo dobre wspomnienia. Doskonała opieka
      położnych i pielęgniarek na sali poporodowej. Szczególnei polecam położną
      Marlenę Bobrowską (nie wiem czy to było jej nazwisko panieńskie czy już po
      mężu). Nie opłacałam nic oprócz cegiełki za poród rodzinny a miałam super
      opiekę. Jak chcesz wiedzieć coś więcej to pisz na priva.
      • kasia3003 Re: szpital im. Raszei 15.11.05, 15:26
        11. stycznia 2004 rodziłam w Raszei. Mój lekarz to Małgorzata Schwarc. Super
        szpital, super opieka. Nikt nie robi łaski. Miałam chore dziecko (po urodzeniu
        krwawiło z buzi). Mogłam z nim być na oddziale zamkniętym, informację miałam co
        20 minut. Jak zasypiałam przy małym na odziale noworodkowym to pielęgniarki po
        prostu przykrywały mnie kocem.
        • spirifer1 Re: szpital im. Raszei 24.11.05, 13:25
          Również polecam ten szpital. Lekarz prowadzący - jak wyżej, położne super !!!!,
          łóżka na oddziale - fatalne - zwłaszcza po cesarce (ktoś tu już o tym napisał),
          ale wszystko da się przeżyć, gdy obok ciebie leży maluszek, a obiad masz
          podawany pod nos!!!! Generalnie - berdzo dobrze.
    • patyczako Re: szpital im. Raszei 22.10.04, 20:41
      uwazaj przy przenoszonej ciazy bo czekaja na naturalny porod do skutku - moja
      siostra niemal kaleke urodzila...potem przez rok musiala mala rehabilitowac...
      • mika_forum Re: szpital im. Raszei 18.01.05, 15:13
        Oni maja w podobnej sprawie sprawe w sadzie, wiec teraz beda podwojnie uwazac.
    • kjj Re: szpital im. Raszei 07.01.05, 17:43
      Urodziłam Julke w raszei 2 lata temu a w sierpniu znowu tam sie zjawię z
      kolejnym dzidziusiem w brzuchu. Jestem i będę pod opieką dr. Dmochowskiego,
      którego szczerze polecam, przy porodzie będzie ze mną Alinka, położna z Raszei
      która jest niesamowicie pomocna podczas porodu i potem też.No i można korzystać
      z wanny a nawet urodzić w wodzie. Ogólnie te szpital oceniam pozytywnie, choć
      schody zaczynają sie wtedy kiedy dzidziuś nie moze być z mamą zaraz po
      urodzeniu i on jest na noworodkach a mama na położniczym. Odział noworodkowy
      traktuje mamy jak intruzów, którzy tylko niepotrzebnie mieszają. Na szczęście
      wiekszość dzidziusiów moze być od razu po porodzie z mamami.

      pozdrawiam
    • padma Re: szpital im. Raszei 08.01.05, 21:42
      Hej! Ja też rodziłam w Raszei i chyba nie do końca to prawda z tym czekaniem na
      poród naturalny, przynajmniej nie zawsze. Ja miałam przenoszoną ciążę i
      zrobiono mi cesarkę bez czekania na początek akcji porodowej. Rzeczywiście,
      dziecko na początku nie mogło być ze mną, teraz tego najbardziej właśnie
      żałuję, zwłąszcza, że nie pozwolono mi jej nakarmić zaraz po porodzie.
      Wprawdzie problemów z karmieniem piersią nie miałam potem, ale i tak mi szkoda.
      Cesarkę miałam wieczorem, potem przewieziono mnie na salę, na moją prośbę
      przyniesiono dopiero na chwilkę dzidzie i zaraz położna ją zabrała na całą noc.
      Podobno spała smacznie na noworodkowym, ale jakoś tak przykro to wspominam,
      całą noc nie mogłam spać, chciałam mieć przy sobie swoje dziecko i żałuję, że
      nie pozwolono jej spać ze mną... Być może gdybym bardziej stanowczo o to
      prosiła, byłoby inaczej, ale to moje pierwsze dziecko i była oszołomiona i w
      sumie trochę przestraszona. Przyniesiono mi córeczkę dopiero koło 10 rano
      następnego dnia do pierwszego karmienia. Ogólnie pobyt w szpitalu wspominam
      dobrze, siostry są naprawdę bardzo pomocne, miłe i troskliwe, byłam tam aż
      tydzień i miło ten czas wspominam. Mam jednak jeszcze jedno zastrzeżenie -
      córeczka po przywiezieniu jej do domu dostała okropnego kataru i gorączki, i
      niestety najprawdopodobniej przeziębienie złapała właśnie jeszcze w szpitalu.
      Faktem jest, że dzieciaczki były poubierane tylko w pampersy i cieniutkie
      koszulki i owijane w kocyki, a był to październik. W salach było bardzo ciepło,
      ale na korytarzu, którym noszono je na oddział, były czasem nawet otwarte okna.
      Bardziej doświadczone mamy od razu ubierały dzieci w kaftaniki, śpioszki i tym
      podobne, ale mamy takie jak ja, bez doświadczenia i w dodatku nie mogące się
      ruszać po cesarce, były zdane na siostry, które dzieci cieplej ubrać ne
      chciały... Podsumowując, nie wiem, czy zdecyduję się na ten szpital, jeśli będę
      ponownie rodzić, przypuszczalnie ejdnak tak, ale o pewne rzeczy będę się
      starała zadbać sama, na przykład o ubieranie dziecka i o to, jak szybko i jak
      długo będzie ze mną... O ile da się to wynegocjować...
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • patris77 Re: szpital im. Raszei 10.04.05, 16:24
      Ja także rodzilam w Raszei, było to 1,5 roku temu. Prowadził mnie dr Dębicki,
      którego bardzo mile wspominam, a mój poród odbierał dr Dmochowski ( super
      lekarz).Bardzo chwalę sobie opiekę w czasie porodu, trafiłam na przesympatyczne
      położne, które nawet trzymały mnie za rekę, natomiast z życzliwością na salach
      poporodowych bywało różnie, ale byłam tam przecież tylko 2 doby.
    • annabinkowska Re: szpital im. Raszei 18.04.05, 10:25
      W szpitalu na Raszei rodziłam w pażdzierniku 2004r. Moim lekarzem przez całą
      ciążę był dr Dmochowski, polecam Go każdej kobiecie, która zastanawia się nad
      wyborem lekarza ginekologa, gdyby nie On nie wiadomo czy moje Maleństwo byłoby
      teraz z nami. Opieka w szpitalu była bardzo dobra, przy porodzie był ze mną dr
      Dmochowski i siostra Beata, współpracują z sobą rewelacyjnie, to był mój
      pierwszy poród i nawet nie byłam nacinana. Polecam każdemu szpital Raszei,
      personel jest bardzo elastyczny, sala porodowa z wanną daje psychiczny komfort,
      można do samego porodu chodzić, stać, ćwiczyć - nawet do rozwarcia 8 cm,
      później o wiele łatwiej urodzić.
      Po porodzie musiałam zostać w szpitalu 9 dni, ponieważ moje Maleństwo
      zachorowało, wykryto to praktycznie natychmiast i od urodzenia zaczęto leczyć,
      Pani ordynator noworodków była stanowcza i bez pewności, że dziecko już nic nie
      grozi nie wypisywała ze szpitala, również opieka położnych w tym czasie była
      bardzo dobra, służyły pomocą w każdej chwili (bolące brodawki, pytania
      dotyczące pielęgnacji dziecka, karmienia). Dziecko miałam cały czas przy sobie,
      leki podawało Mu przy mnie i widziałam na bieżąco jak wszystko wygląda. Miałam
      też swoje ciuszki do ubierania Maleństwa i nikt mi nie zwrócił na to uwagi. Od
      powrotu ze szpitala dziecko nie chorowało i rozwija się bardzo dobrze.
    • szagszag Re: szpital im. Raszei 08.07.05, 00:27
      Podciągam. Prosze o wiecej opinii, zamierzam tam (chyba) rodzic we wrzesniu i
      chcialabym jak najwiecej wiedziec. Np. Czy trzeba miec swoje pieluszki dla
      dziecka?
      • wojtela Re: szpital im. Raszei 09.07.05, 23:00
        Ja rodziłam we wrześniu 2004 i byłam zadowolona. Pieluszki i kosmetyki dla
        dziecka trzeba mieć swoje, ja miałam też własną koszulę do porodu (krótką) i na
        później (nadającą się do karmienia), skarpety na czas porodu - marzną stopywink.
        Podpaski tam dają ale warto wcześniej zaopatrzyć się w jednorazowe majtki (ja
        kupiłam na Allegro ale widziałam też w sklepie na Polnej). Jeśli coś jeszcze
        Cię interesuje, pytaj. Pozdrawiam
      • rianon Re: szpital im. Raszei 11.07.05, 10:43
        Urodziłam tam w lutym. Największym mankamentem są łóżka na salach poporodowych.
        Wyleżane materace makabra. Ja miałam to szczęście, ze po dwóch dniach poszłam
        do domu. Jeśli chcesz szczegółowych informacji daj znać na priv.
        • madzia_12345 Re: szpital im. Raszei 03.08.05, 07:39
          Ja również rodziłam w Raszei, ciążę prowadziła dr Ferenc,bardzo gorąco polecam.
          Opieka jest super, położne pomoga o każdej porze dnia i nocy i nie mają grymasu
          na twarzy gdy budzi się je o 3 w nocy z powodu drobnego problemu.GOrąco polecam
    • smarkula odradzam 03.08.05, 22:55
      W tym roku rehabilitowałam dziecko z ciężką postacią MPDz rodzonego w trakcie
      porodu rodzinnego, przy zwężonych drogach rodnych matki. Lekarz na cesarkę się
      nie zgodził, dziecko urodziło się z krwiakiem mózgu itd.
      Nie jest to jedyny przypadek z tego szpitala.
      Przestrzegam!
      • kaja2002 Re: odradzam 24.08.05, 16:40
        znajdź mi szpital, gdzie nie było ani jednego przypadku błędu lekarskiego...
        • antidotumm Re: odradzam 25.08.05, 11:58
          Generalnie znam wiele przypadkow forsowania porodu naturalnego mimo oczywistych
          przeciwskazan, ktore skonczyly sie tragicznie (dot. kilku szpitali).
          Lekarze biora pieniadze za 'cesarki na zyczenie', a ze szpital nie powinien miec
          wiecej niz 20% cesarskich porodow, to tam gdzie powinno sie ja zrobic, sie jej
          nie robi. Skutki? Wieloletnie leczenie, albo trwale kalectwo. Tragedia dla rodziny.
          Ale ogromny wydatek dla calego spoleczenstwa.
    • mami2001 Re: szpital im. Raszei 25.10.05, 15:35
      polecam dr Dmochowskiego
      • allice80 Re: szpital im. Raszei 04.11.05, 10:58
        Również polecam dr Dmochowskiego prowadzi on moją druga już ciażę. Oczywiście
        bedę rodzić w Raszei prawdopodobnie przy pomocy położnej Aliny bądź Beaty z
        tego szpitala to są wspaniałe kobiety.
    • aamis Re: szpital im. Raszei 13.12.05, 16:47
      Rodziałam w tym szpitalu w sierpniu tego roku. Ciąża przetarminowana, poród
      wywołali po skończeniu 42 tyg. ciąży. Dziecko dostałam ok 2 godziny po
      porodzie. Urodziłam wieczorem więc dzidzia pierwsza swiją noc spędziła ze mną w
      łóżku. Obsługa miła, obiad pod nosek, dokładna informacja na temat stanu
      zdrowia dziecka.
      Prowadziła moja ciążę dr Agata Targowska Ferenc.
      Pieluchy trzeba mieć swoje, chusteczki i kremik najlepiej też. Można mieć swoje
      ubranka.
      Pozdrawiam
      Gosia
      Pozdrawiam
      • ellaella Re: szpital im. Raszei 22.12.05, 14:15
        Rodziłam w lutym 2005.
        Plusy szpitala: aktywny poród (można chodzić, klęczeć, itp id, co chcesz) - ja
        rodziąłam na stołku przez 95% fazy parcia; położne genralnie w porządku
        (zwłaszcza na tle innych szpitali), mały oddział i "rodzinna" atmosfera,
        bezproblemowe i długie odwiedziny, sala z wanną; super oddział noworodkowy
        (pani ordynator bardzo dobra i zainteresowana każdym przypadkiem)
        Minusy szpitala: nie dają ZZO! (tzn. teoretyczeni tak, a praktycznie nie),ładna
        sala jest 1, a porodów często więcej naraz, przez dwa tygodnie nie zmienili mi
        ani razu zakrwawionej pościeli (prosiłam dwa razy, potem po prostu przyniósł mi
        maż z domu), długie odwiedziny mogą być uciążliwe, jeżeli koleżanka obok
        zaprasza wszystkich znajomych (np. 10 osób w ciągu dnia).
        Podsumowując:
        Jeżeli chcesz być znieczulona (a warto, jak sądzę) - odradzam ten szpital.
        Jeżeli nie zależy ci na znieczuleniu - polecam.
        A wybór należy do ciebie smile
        EllaElla
    • ankalena Re: szpital im. Raszei 08.01.06, 01:10
      Lepiej chyba rodzić na Polnej - mówie tak, bo ja miałam cudny poród, tak go
      wspominam pomimo znieczulenia tylko dolarganem, czyli ból-odpoczynek, ból-
      odpoczynek. Ale tam jest najlepsza aparatura, przytulne pokoje porodowe i sale
      poporodowe, a pieluszki,oliwki,kaftaniki dla dziecka i podpaski poporodowe - są
      standardem. pozdrawiam i życzę powodzenia - gdziekolwiek smile!
    • mariejo Re: szpital im. Raszei 20.01.06, 09:06
      Ostatnio slyszalam ze kobiecie nie zbadali krzepliwosci krwi i z trudem
      prezyla, zrobili jeej kilka operacji. Ja rodzilam w sw Rodzienie i chyba to
      najlepsze miejsce w Poznaniu nie idealne ale nie ma takiego miejsca. Polna to
      kolchoz.
    • nati76 Re: szpital im. Raszei 20.01.06, 10:01
      Ja również polecam św.Raszei, warto umówić się wcześniej z położną na
      obejrzenie oddziału, od razu pozbywasz się połowy strachu wink. Wiesz jak to
      wszystko wygląda i od razu podejmujesz decyzje czy Ci się tam podoba czy nie.
      Przynajmniej ja tak miałam, mały kameralny oddział, co z tego że kiepskie łóżka
      i sale porodowe, ale za to opieka w czasie porodu i po dla mnie świetna.
      Rodziłam 15 godz., załapałam się na dwie zmiany personelu i nie mogę złego
      słowa powiedzieć.
      Poza tym każdy poleca swój szpital, gdzie był dobrze traktowany i rodził "po
      ludzku", sama musisz podjąć decyzje. Ja następnym razem też wybrałabym Raszei.
    • asiak159 Re: szpital im. Raszei 15.03.06, 20:28
      jest super ja rodzilam 3 lata temu po porodzie mialam pokoik 2 osobowy
      urzadzony meblami z firmy vox a synek mia przy mnie super luzeczko jako drugi
      porod polecam wanne
    • bba75 Re: szpital im. Raszei 16.03.06, 11:23
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36824
Pełna wersja