Dodaj do ulubionych

Przedłuża się adopcja poparzonej Oli

IP: 62.225.152.* 11.06.04, 09:03
Dlaczego niektorym pracownikom Domu Dziecka i tzw. "opiekunowi prawnemu" Oli
tak straszliwie zalezy na "eksporcie" malej do Buszlandu? Bo jakos o dobrach
duchowych Oli nikt dotad ani slowea nie baknal. Dla mnie jest to po prostu
SKANDAL, ze jacys zboczeni urzednicy chca za wszelka sile pozbyc sie tego
dziecka. Czy mala Ola wie co to USA? Czy mala Ola wie co to Busz? Po co kogos
wysylac "do raju", do ktorego ten ktos nie chce. Chyba panie opiekunki z domu
dziecka nadal zyja w fikcyjnym obrazie Ameryki z lat glebokiego komunizmu i
holywoodzkich snow o nieowybrazalnym dobrobycie - i stad ta ich
niewyobrazalna naiwnosc.
Szanse jej leczenia w Europie sa znacznie lepsze (i tansze) niz w USA,
dziecko ma prawo wiedziec kto jest jego rodzicami (nawet zlymi) i ma prawo do
kontaktow z nimi, jesli tego chce.
Wyrywanie dziecka z jego srodowiska jest krotko i prosto mowiac zwyczajnym,
prymitywnym BARBARZYNSTWEM.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka