Dodaj do ulubionych

Skanda W Schronisku !

28.03.12, 16:30
Pomagałam i pomagam bezdomnym psiakom już wiele razy na własną rękę, sama szukając i wydając je do sprawdzonych, dobrych domów. Kierowniczka schroniska P. Anita Nawrocka już w tamtym roku dał mi poznać swoje oblicze, kiedy to przyszłam z bezdomną sunią do schroniska z prośbą o pomoc. Wyszła wtedy do mnie dr Pierzak, która powiedziała, żebym nie zostawiała tu suki, bo nie przeżyję ! Wiecznie panuję tu nosówka i psy zdychają. Wzięłam sunię, zaopiekowałam się, znalazłam sama dom, który wcześniej sprawdziłam. Zadzwoniłam z taką informacją do schroniska, kazali mi przyjść z nowym właścicielem, mówili, że po podpisanie umowy adopcyjnej. W schronisku nawet nie wiedzieli o jaką suke chodzi, nie mieli żadnej kartoteki tej suki, kompletny bałagan. Kierowniczka pojawiła się, podpisała umowę i zarządała 50 złotych za adopcję psa którym schronisko się nie opiekowało.
Każda moja wizyta w schronisku sprawia, że włos się jeży na głowie. Brak jakiegokolwiek zarządzania, pracowników spotkać można w kuchni na herbacie, albo na papierosie - bardzo rzadko przy psach. Ostatnio widziałam jak przyszła rodzina chętna do adopcji, Albert kazał zawołać wolontariusza, żeby oprowadził adoptujących, bo Wiktor (opiekun zwierząt) jadł kanapkę [ który mówił, że ma już 3 psy u siebie których ma już dosyć ! ]!!! Czy wolontariusz wie jakiego psa dopasować do człowieka i jak sprawdzić warunki przyszłego domu??
Ekipa wraz z kierowniczką zajmująca się prywatnymi sprawami okrada zwyczajnie psy !! Za każdą godzinę siedzenia pracownik ma płacone niesłusznie pieniądze, za które można już zakupić np, puszkę jedzenia.
Po wielu spotkaniach z kierowniczką P.Anitą byłam zniechęcona do dalszej pomocy. Kiedy ją oczywiście zastałam, co nie było łatwe ! Zawsze opryskliwa, niemiła, ostatnio wyszła z biura, podczas rozmowy ze mną. Ja tylko proszę o pomoc w karmie, czy sterylizacji psów, które tymczasuje do momentu znalezienia im domu. Musiałam przychodzić pare razy, żeby podpisać umowę dt, bo p.Anita nie miała a to zdjęć psów, a to czasu. Dlaczego tak jestem traktowana? Przecież poszukujecie dt !!
Bo nie jestem rodziną? czy znajomą, która otwiera hotelik i oferuję odpłatną opiekę????????
Robię to za darmo, z czystego serca.
Dzisiaj p. Anita obiecała, że przed 12 psy zostaną zabrane do weterynarza i zaszczepione. Oczywiście nikt się nie zjawił po psy.
Obserwuj wątek
    • Gość: oliwiarem Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.kielce.vectranet.pl 28.03.12, 19:52
      Po 30 minutach od mojego postu już miałam telefon ze schroniska, że już teraz chcą odebrać mi psy. Nagle znalazło się miejsce! Patwierdza się że nie do końca liczy sie dla nich dobro zwierząt. Lepiej psom w brudnym i ciasnym boksie z narażeniem na chorobę niż u mnie mając do dyspozycji ogródek, wybieg i spacery, a w nocy ciepłe posłanie i dach nad głową.
      • Gość: wet stokowy Re: Skanda W Schronisku ! IP: 213.77.117.* 29.03.12, 09:58
        Rozumiem ,ze schronisko teraz nie będzie chciało rozsądnej współpracy z Panią a Pani stanie się wrogiem publicznym i za wszelką cenę będą chcieli biedne psy wwalić do "szczęśliwych" boksów, bo warunki jakie im Pani stworzyła są gorsze?
        SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Proszę absolutnie psy zostawić u siebie, zaopiekować się nimi.
        Proszę złożyć wniosek o kontrolę inspektoratu wet. który z urzędu dokona wizytacji i sprawdzi jakie stworzyła Pani im warunki w domu.
        Z dotychczasowych informacji nie widzę podstaw, aby te psy miały trafić do śmierdzącego boksu.
        Ani to humanitarne ani zasadne.

    • Gość: gość Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 20:48
      Potwierdzam, to co tam się dzieje, woła o pomstę do nieba. Pracownicy się obijają, spędzają czas na pogaduszkach i paleniu fajek, praktycznie w ogóle nie interesują się zwierzętami - dbają jedynie o to, by miały pełne miski. I na tym kończy się ich praca i zaangażowanie. Psy praktycznie nie są wyprowadzane, siedzą cały dzień pozamykane w boksach, smutne, łaknące ruchu..... Pora coś z tym zrobić. Na pewno jest wielu miłośników zwierząt, którzy byliby dobrymi, odpowiedzialnymi pracownikami w schronisku. Jak to możliwe, że pracują tam osoby, które mają gdzieś los tych biednych zwierzaków?
    • bella.rojek Re: Skanda W Schronisku ! 28.03.12, 20:51
      Ta cała pani Anita jest rzeczywiście bardzo antypatyczna, łaskę robi, że dzień dobry odpowie, tylko kopci szlugi i gada przez komórkę.
      Psy tych ludzi nic nie interesują, wyadoptowują zwierzaki bez zebrania elementarnego wywiadu, stąd częste zwroty, będące potwornym stresem dla tych, i tak pokrzywdzonych przez los, zwierząt. Co robić, by pomóc psiakom? Miłośnicy zwierząt, łączmy się....
      • Gość: skandal Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.play-internet.pl 28.03.12, 22:39
        Tu nie chodzi o antypatyczność czy nałóg kierowniczki.....na ogólnopolskim forum gdzie na pewno kierowniczka jest częstszym gościem niż w schronisku pisze "a ta sunia, która została znaleziona w obroży, weszła na magazyn Galerii Echo i nie dała do siebie podejść....zwiała - nie wiem, czy pisałam....tak zwiała przez te pręty kwarantanny, że tylko się kurzyło no i parę dni temu trafiła z powrotem....daleko nie uciekła, bo na Ściegiennego trachnął ją samochód i leżała w szoku i wyziębiona (wtedy nie gryzła! ) jak jej tyłek odżył u weta to natentychmiast kazali nam ja zabierać....nie da się Zołza dotknąć - szczerzy zęby, gryzie,warczy -ot, taka miła su!nieczka....ma połamaną miednice.....
        Tu już nie chodzi o elokwencje i empatię osoby "reprezentującej" schronisko, ale do cholery jak pies może siedzieć w niezabezpieczonym boksie i uciec ze schroniska które jest ze wszystkich stron ogrodzone?? Pies będący "pod opieką" schroniska zostaje potrącony i idą kolejne pieniądze na operacje, leczenie, z winy pracowników! Już nie mówiąc o bólu i stresie psa. Droga kierowniczko psy często kąsają właśnie ze strachu !
        Mam nadzieję, że kierowniczka opłaciła z prywatnych pieniędzy za leczenie tego psa, bo to raczej nie wina podatników, że pies ucieka ze schroniska i potrąca go samochód.
        Czy ktokolwiek z pracowników pofatygował się, żeby te biedną przerażoną sunie odnaleźć?
        • Gość: skandal Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.play-internet.pl 29.03.12, 08:22
          Krew się mrozi w żyłach jak czytam wypowiedzi pani kierowniczki.
          Pani kierowniczka na tymże samym forum robi fotoreportaż przeskakującego przez boksy psa w kwarantannie !!!
          Narzekając na prace ekipy która te boksy montowała....a czy nie łatwiej byłoby zmobilizować dozorcę do zabezpieczenia boksów?? Wystarczy zwykła siatka !
          Co jest rozsądnego w pokazywaniu akrobacji psa, wykonywaniu sesji zdjęciowej i Czekaniu, że sobie skręci łapę np a w konsekwencji będzie kosztownie leczenie i stres (chyba ze pieski tam mają refundację z nfz i gratisy w gabinetach całodobowych? A może kolejna epidemia chorób zakaźnych??
          Pisanie, że się już do paru boksów przedostał w ten sposób (w kwarantannie!) poświadcza o Wybitnym profesjonalizmie.
          Tak wygląda profesjonalna troska i opieka??
          Przejęta i zapracowana kierowniczka pisze [również ma swoje zdjęcie na tej fotorelacji]
          "Stiven dzisiaj wędrował sobie w ten sposob przez 2 boksy...do dużego rudego psa i suki z małym! i nawet przestawienie budy na środek boksu nie pomogło...po prostu odbijał się od budy i tak w kółko...może się to źle dla niego skończyć - jesli nie polamie się...to go któryś pogryzie - szczególnie suka w typie kaukaza, ktora broni malucha... "
          www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odesz%C5%82a-za-TM-*-*-*-czy-inne-te%C5%BC-odejd%C4%85/page281
    • kedyw07 Re: Skanda W Schronisku ! 29.03.12, 09:50
      To nienormalne.
      Każdy wolontariusz powinien być hołubiony. Nie powinien odnosić wrażenia, że jest intruzem i tylko do roboty, (a już na pewno nie do takiej do której nie jest upoważniony) BO PAN Pracownik SOBIE JE!!! To się przestaje jeść a GONI DO LUDZI, co chcą zobaczyć psy!!!!
      Tak nie jest w innych schroniskach, prawdziwie "otwartych".

      Tu przemęczony i przepracowywany "opiekun" ma w nosie kto oprowadza ludzi z zewnątrz ?! Tu z-ca kierowniczki nakazuje w tej sytuacji wolontariuszce, żeby pokazywała i dokonywała wstępnego procesu adopcji?!

      Nadal to karykatura opieki i schroniska, skoro tak się pracuje jak w opisywanych postach.
      Wygląda na to, że załoga jest już bardzo zdeprawowana brakiem zarządzania. Nikt nie wymaga pracy to budzi się lenistwo i byle jakość.

      Dolce vita i synekura, bo po puku wszystko przejdzie, tyle że w tle są żywe istoty ze swymi potrzebami a nie gwoździe do zapakowania i jeśli autentycznie kocha się zwierzęta i jest To pasją na pewno nie przesiaduje w kuchni godzinami, bo pracy tam jest dosyć i to non stop.

      Nadal nie ma jak widać nie tylko systemowej pracy, ale i tej codziennej na odpowiednim poziomie.
      I ten problem ewaluuje.
      Relacje wolontariuszek wskazują na totalny bezwład organizacyjny i co gorsza poddają w wątpliwość cechy osobowe osób tam opiekujących się zwierzętami.

      Jak i czy są przeprowadzane wizyty po adopcyjne? Czy systematycznie czy to także fikcja?
      Z forum dogomanii wynika, że nie ma takiej systemowej pracy a był jeden objazd.
      Pytań jest wiele, ale skupiam się na tym także arcyważnym zagadnieniu, czemu(?) ponieważ nawet za pukowców takowe wizyty były.
      To znów poświadcza, że psy, koty - nie muszą tam być najważniejsze....smutne.
      Wiadomo jakie są przesłanki braku (systematycznych) takich czynności.

      Smutne, że ktoś kto chce pomóc jak ta pani/dziewczyna to jest traktowana paskudnie.
      Faktycznie jej pytanie jest na miejscu, skoro nie ma hotelu dla zwierząt a serce to jest kimś mniej ważnym, pożytecznym dla schroniskowej rady kierowniczej.

      Co mam sobie wyobrażać kiedy pani starsza pani opowiada, że prosiła o pomoc w wyłapaniu kotów i ich sterylizacji w zimie (był już kanibalizm zjadanie kociąt przez kocura) a jedyna pomoc polegała na propozycji aby pani starsza pani zabrał sobie klatkę pułapkę?

      Nie widzę żadnych powodów, aby tej pani, (którą widzę codziennie dokarmiającą bezdomne zwierzęta) nie wierzyć.

    • Gość: nie/księgowy za co te 50 zł? IP: 213.77.117.* 29.03.12, 11:47
      Pisze Pani, że zażądano od Pani kwoty 50 zł "za adopcję" w sytuacji, kiedy pies przebywał pod Pani dachem?
      Czy przez cały czas do dnia adopcji?
      Czy pies w tym czasie został u Pani przebadany, zaszczepiony przez lekarza wet. czy schronisko zadbało o te rzeczy? Rozumiem, że Pani tego dopilnowała.
      Czy został wydany zaraz po tym jak Pani znalazła nowy dom dla psa?

      Czy były w tym czasie jakieś oferty ze strony schroniska? ( w zakresie adopcji)
      Czy pies ten został zaprezentowany zwyczajowo na stronie schroniska ze wskazaniem, że przebywa w domu tymczasowym tj u Pani?

      Rozumiem, że Pani miała jakąś umowę na przetrzymywanie tego psa w której jest punkt określający konieczność dokonania zapłaty w wysokości 50 zł w przypadku oddania psa do adopcji ( kiedy zwierzę jest pod Pani opieką) ?
      Pies "stał się" w schroniskowy w chwili znalezienia prze Panią osoby adoptującej?

      Czy schronisko sprawdziło warunki w nowym miejscu czy dokonała tego tylko Pani we własnym zakresie, czy na prośbę,/ życzenia schroniska?

      Proszę napisać - de facto Pani takiej wpłaty dokonała?
      To nie tylko dziwaczna sytuacja ale powstaje domniemanie wyłudzenia od Pani pieniędzy.

      Może powinien to zweryfikować organ nadrzędny (UM) lub Policja ?

      • oliwiarem Re: za co te 50 zł? 30.03.12, 15:05
        Pies przebywał u mnie w domu od momentu znalezienia go do momentu adopcji.
        Schronisko odmówiło mi odrobaczenia i odpchlenia psa - zrobiłam więc to na własny koszt i na własną rękę. Po wielu moich prośbach schronisko zaszczepiło i wysterylizowało psa.
        Kiedy znalazłam dom, sprawdziłam warunki, a następnie według polecenia przybyłam z przyszłym właścicielem psa do schroniska.
        Przez pół roku tymczasowania tego psa schronisko nie interesowało się losem psa, ani nie dało żadnej oferty domu dla niego.
        Pies nie został zaprezentowany na stronie schroniska.
        Nie miałam żadnej umowy ze schroniskiem. Nie wiedziałam, że takie umowy istnieją, a schronisko mi tego nie zaproponowało.
        Warunki nowego domu sprawdziłam sama (do tej pory utrzymuję kontakt z właścicielem psa). Schronisko nie zrobiło żadnej wizyty przedadopcyjnej ani poadopcyjnej.
        Ku mojemu zdziwieniu nikt nie zapytał nowego opiekuna o warunki, karmę, miejsce pobytu psa, interesowało ich tylko podpis pod umową i pieniądze.
        Wpłaty 50 zł dokonał nowy opiekun na żądanie p.Anity Nawrockiej - powiedziała "adopcja psa kosztuję 50 zł".
        Teraz przychodząc do schroniska słyszę zastraszanie od kierowniczki, że cyt. "jak nie oddam psa do schroniska to zostanę sama ze stadem szczeniaków", "tak sie nie będziemy bawić".
        Nie mam od strony schroniska najmniejszego wsparcia wręcz przeciwnie.
        Zwróciłam się w tej sytuacji do UM do P. Grażyny Ziętal, która powiedziała, że psy są własnością Gminy Kielce i kategorycznie zabrania oddawania ich do gorszych warunków tj schroniska, gdyż ja stwarzam lepsze warunki. UM obiecał, że dopilnuję, by schronisko sfinansowało choć sterylizację i szczepienie, wyżywienie tych psiaków.
        Czy tak się stanie?
        Poinformuję.
        • Gość: nie/księgowy Re: za co te 50 zł? IP: 213.77.117.* 31.03.12, 08:50
          Dziękuję za odpowiedzi i wyjaśnienia. Są interesujące i bulwersujące.
          Niepokojące sygnały dochodzą coraz częściej, o braku: kompetencji, czy fatalnym zarządzaniu.
          Wielka szkoda zważywszy na mroczną przeszłość tego miejsca.

          Albo będzie wpłata albo zwierzę trafi do boksu.
          Czy system pobierania ”dobrowolnych” opłat był stosowany wcześniej, kiedy schroniskiem zawiadywał PUK ? To zweryfikuje już Sąd, jak i wiele innych faktów.
          Pierwsza wokanda w maju.

          Priorytetem wydaje się nie umieszczanie psów w schronisku, kiedy gwarantuje Pani nieporównywalne, bezpieczniejsze warunki i stałą opiekę.

          Ma Pani umowę na przetrzymywanie tymczasowe tych zwierząt do czasu adopcji, tak wynika z wypowiedzi.
          Jak ta umowa wygląda, co zawiera? Są jakieś precyzujące warunki?

          Schronisko powinno Pani pomóc w każdym możliwym zakresie, począwszy od transportu zwierząt do weterynarza a skończywszy na zaopatrzeniu w karmę i uzupełnianiu jej braków. Powinno także na bieżąco reagować na wynikłe potrzeby i zająć się procesem adopcji tych psów. Przejawem arogancji i delikatnie nieporozumieniem jest takie zastraszanie Pani, kiedy to schronisko ma za zadanie także przeciwdziałanie bezdomności zwierząt na terenie gminy Kielce.

          Schronisko nie powinno być stroną, lub wykonywać posunięcia z poziomu, naburmuszonego, przekornego dziecka.
          Pani postawa, nieobojętność na potrzeby bezdomnych zwierząt zasługuje na poparcie i szacunek.
          Będzie interesujące z której strony otrzyma Pani realną pomoc.
    • Gość: xxx Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.12, 00:42
      szkoda,ze wszystko co sie stalo po odejsciu puk-owcow idzie niestety w zlym kierunku...powinno byc odwrotnie-wszystkim przeciez (no chyba wszystkim?)na tym zalezalo...sama mam mieszane odczucia,niby wydaje sie,ze zwierzeta maja lepiej,a jednak wiele rzeczy nie gra... nie wystraczy to,ze schroniskiem zajmuje sie juz ktos inny,to za malo,to ma byc miejsce przyjazne zwierzetom! podstawowy problem-BRAK ORGANIZACJI OBOWIAZKOW-w kazdym miejscu pracy to podstawa,czy to takie trudne ustalic kto i za co jest odpowiedzialny,przestrzegac tego? poza tym pracownicy wg mnie nie powinni byc zwiazani ze soba roznymi "ukladami"-czy to rodzinnymi,czy towarzyskimi,to nieprofesjonalne. a jesli nawet tak juz musi byc-to kazdy powinien wykonywac swoja prace bez forow-w koncu biora za to pieniadze. tam powinni pracowac ludzie,dla ktorych zwierzeta to pasja,powolanie-i dopoki tak nie bedzie to nie bedzie tam dobrze
      • Gość: konrad Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.12, 20:17
        Koniec zciemy.
        Gardłujecie o potrzebie pomocy cierpiącym pieskom.
        Jest tylko jeden sposób.
        Trzeba psy czipować.
        Pies musi mieć prawnego opiekuna.To on powinien ponosić koszty i odpowiedzialność.
        Lobby pseudo-obrońców piesków przeforsowało ustawe że to gmina ma opiekować się niechcianymi pieskami do ich usranej śmierci.
        A ja mówie stanowcze -NIE.
        Nie chcę dotować nieodowiedzialności innych.
        Nie chce by z moich podatków drenować na tzw, ,zadanie wałsne,, budżet gminy.
        Nikt nie kontroluje ile skapuje do psiej miski a ile defrauduje personel schroniska bo psy się nie poskarżą.
        W cywilizowanym świecie pies ma czipa i to identyfikuje jego prwnego opiekuna.
        U nas wszystko jest wspólne znaczy się niczyje .
        Jest gorzej niż za komuny.
        Wtedy bez zbędnej obłudy niechciany pies był odpadem komunalnym i tak był traktowany.
        Dzisiaj kasy brakuje na wszystko i mam obawy czy przy modnej obecnie eutanazji nie zacznie się od emerytów żeby lobby psiarzy mogło czesać kase na utrzymywanie piesków w schroniskac do ich ustanej śmierci.
    • dogomina Re: Skanda W Schronisku ! 01.04.12, 09:38
      forum.gazeta.pl/forum/w,60,132641454,132788815,zolw_na_piasku.html
      W dniu wczorajszym opisywany pies pokrywał kolejną sukę.
      Od października ub. roku schronisko nie potrafi tego psa wyłapać. Ludzie którzy próbowali wyręczyć schronisko, nie dali rady.

      Znów przyjadą po szczeniaki i może sukę i dalej będą walczyć z bezdomnością 20 x PLN/24 h
      Zadania jakie ma do wykonania schronisko z Panią kierowniczką na czele są za to realizowane jak widać z relacji odwiedzających schronisko wolontariuszek - w kuchni.

      W wakacje psy ponoć "psy tonęły w odchodach", o czym mają poświadczyć wolontariuszki tam pracujące. Niestety zostało im do tego już jedno miejsce.
      Pani kierowniczka już wyczerpana jak twierdzi pracą w schronisku i swoja pracą poza -zapewne wkrótce jak w roku ubiegłym wyjedzie do swego pensjonatu nad morzem...
      Obowiązki znów przejmie wybitny fachowiec...

      Wkrótce kolejne artykuły o przepełnionym schronisku, o przybywających lawino szczeniakach.





      • oliwiarem Re: Skanda W Schronisku ! 01.04.12, 21:00
        Dziękuję za miłe słowa.
        Tak właśnie uważam, psy mają u mnie dobrze, ogródek, spacery, ciepło i serce. Mają wstęp do domu kiedy chcą a w nocy ciepłe posłanie, ale potrzebuję pomocy w czasie ich tymczasowania. Prosiłam o karmę dla tymczasowanych psów i ostatnio czekałam pod bramą schroniska. Zamiast karmy usłuszałam od kierowniczki cyt "...Jak to własność gminy to niech se gmina je karmi". Z jednej strony umowa a z drugiej kierowniczka krzyczy na mnie i ma gdzieś te psy i ich stan zdrowia. Nie przyjechali jak czekałam aby je zabrać do lekarza a tak się umawialiśmy, nie poinformowali o nowym terminie i że nie przyjadą, nie wytłumaczyli kompletnie nic. Nie chcę pieniędzy za opiekę nad nimi.
        Same umowy, o które pan pyta to dowód jaki tam panuje bałagan i jaka jest "organizacja". Nawet wydanie prostego dokumentu przerasta pracowników schroniska. Tymczasuję samca i samicę, napisali, że dwie suki, pomylili wiek, który określił weterynarz. Samica ma przepuklinę i jest w ciąży. Natomiast w umowie o stanie zdrowia są trzy rzędy krasek!!! Ponadto umowy są niechlujne, nieczytelne, jak wspomniałam z błędami. Nadmienię, że przychodziłam w tej sprawie wiele razy zanim udało mi się te "dokumenty" uzyskać. Nie mam możliwości u siebie ale postaram się umieścić skan tych "dokumentów" i je zaprezentować.
        • Gość: holahola Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.12, 10:21
          Hola hola !
          Historia zatoczyła krąg.
          Te same bledy popelnia stoz, ktory niedawno wytykal pukowi.
          Nie jestem zaskoczona, juz tydzien po głosnym odejsciu 2 pracownikow zrobilo sie dziadostwo.
          Wiem, oni byli be, bo wymagali nie tylko od siebe.
          Potem to juz tylko laly sie browary i smichy chichy - adekwatnie do psiego bidula.
          Juz tam nei chodze bo nie bede patrzec na ten syf ani robic za takich pasozytow
          • oliwiarem Re: Skanda W Schronisku ! 07.04.12, 15:22
            Chcialam poinformowac,ze w najblizszych dniach powiekszy sie liczba bezdomnych zwierzat na zyczenie STOZ.U tymczasowanej ciezarnej suki pojawilo sie mleko w sutkach,a STOZ stawia warunki,ktore sa niechumanitarne.Mianowicie,suka bedzie wysterylizowana pod warunkiem,ze po operacji trafi do zimnego,brudnego boksu w schronisku,a nie spowrotem do mnie do domu.Psa oddam tylko i wylacznie do sprawdzonego stalego domu,bo im mniej zmian dla zwierzaka tym dla niego lepiej.Szkoda,ze STOZ o tym nie wie.PARANOJA!!!W dalszym ciagu nie mam zadnej pomocy ze strony schroniska.Jedyne wsparcie i pomoc w postaci karmy i 2 odrobaczenia otrzymalam od TOZ za co bardzo dziekuje.Lecz to jest nie do pomyslenia,aby inna organizacja pomagala mi,gdy ze schroniskiem prowadzonym przez STOZ laczy mnie umowa na pismie i jest to wszystko w zakresie ich obowiazkow!!!
            • Gość: wierzycsieniechce Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.play-internet.pl 08.04.12, 16:49
              Nie wysterylizuja suki?? bo Ty się chcesz nia opiekowac??
              Nie rozumiem tego wszystkiego
              Nie mozna dopuscic do narodzin kolejnych kundli przeciez !!
              Co ma Tobie stoz do zarzucenia? Zainteresował się psem? Był zobaczyć jakie warunki im zapewniasz? Czy ma to głęboko w nosie !!??

              Co do cholery UM - przecież to UM nadzoruje Stozem ! Nie wydał im polecenia sterylizacji bezdomnej suki????????????????????????
              • oliwiarem Re: Skanda W Schronisku ! 08.04.12, 19:05
                Pragne poinformowac,ze grozby p.kierownik schroniska Anity Nawrockiej ,,ze bede sie uganiac ze stadem szczeniakow''sie spelnily.Dzisiaj suka wydala na swiat 7 nowych bezdomnych psow.Schronisko oczywiscie ma to gdzies,dalej stawia na swoim,wogole nie interesuje sie suka ani 2 psem.Nie skontrolowali u mnie warunkow,wiec nie wiem na jakiej podstawie twierdza,ze jestem zlym opiekunem.Urzad Miasta ma miesiac na odp.ale niestety suka nie zaczekala...
                • oliwiarem Re: Skanda W Schronisku ! 10.04.12, 16:18
                  Świętokrzyskie Towarzystwo "opieki nad zwierzętami" od bladego świtu próbuję mnie zastraszyć i odebrać sukę w połogu i wwalić do brudnego boksu ze szczeniakami pomimo, że mają u mnie bardzo dobre warunki i całodobową opiekę. Pomoc utrzymuję tylko od P.prezes TOZU Anny Studzińskiej, otrzymałam od niej karmę, obroże, smycz, posłania i deklaracje dalszej pomocy. O sprawie poinformowałam UM, dyr P.Urbański i P.Ziętal zakazali mi wydawania tych psów do schroniska, gdzie miałyby o wiele gorsze warunki, tak też uczyniłam - pomimo najazdów pracowników schroniska wraz z policją. Znam wiele miejsc gdzie psy koczują i bez kontroli rozmnażają się i potrzebują pomocy schroniska, lecz te psy ich nie obchodzą.
                  • Gość: fakt Re: Skanda W Schronisku ! IP: *.play-internet.pl 10.04.12, 17:55
                    Święta racja P. Oliwiarem.

                    Na dogomanii czytamy o słynnym jokerze, którego śtoz już łapie od września !!

                    "Joker jest dziś za moim blokiem i skutecznie próbuje zapłodnić jakąś sunię z cieczką wielkości pekińczyka Ja nie mogę wylecieć przerwać im godów, ani dać głodnym pyszkom jedzonka, bo szwagrostwo zostawiło mnie w domu z dzidziusiem pod opiekom samą. Nie dość, że Joker to zaraz będzie sunia z małymi po dzisiejszej zabawie... Nawet nie wiadomo czy mała ma jakiś dom czy coś... MASAKRA!!!!!!! "

                    Niedługo strach będzie wyjść z domu, bo po osiedlach będą biegać całe watahy głodnych psów. Rzeczywiście schronisko mogłoby spożytkować swój czas, środki, siły na psach zagrażającym mieszkańcom Kielc zamiast Panią nachodzić.
                    • Gość: smurfmadrala Re: Jest socjalistyczny sposób ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 07:32
                      Może zastosować tak propagowaną przez socjalistów EUtanazję i aborcję nie tylko dla ludzi ?
                      W połączeniu z legalnymi narkotykami, seksualną terapią /kreacja demografii psów-gejów/ prowadzona przez doświadczonych seksuologów z Ruchu Palikota możemy osiągnąć znakomite rezultaty w schroniskach dla zwierzat
                      oraz dla ludzi najlepiej gdyby zarządzane były przez jeden centralno-socjalistyczny NFZ ministry Kopacz.



                      Do czasu późnego średniowiecza kat mieszkał w międzymurzu ,często z pomocnikiem tzw.palikotem ,który pomagał mu w oprawianiu skór psich i kocich ,poszukiwanych jako remedium na "korzonki" jedyne w tych czasach lekarstwo .Pomocnik nawlekał zabite psy czy koty na paliki,,stąd nazwa ,kat nacinał skórę za uszami i zręcznym ruchem zdzierał ją a potem suszył i wyprawiał na przygotowanych prawidłach z patyków.
                      Innym cennym również trofeum był sznur wisielczy ,sprzedawany w centymetrach jako talizman szczęścia i amatorów nań nie brakowało.Skazańców też.
                      Od kilkunastu lat w Polsce nie ma "zawodowego" kata a wrazie potrzeby zatrudniany jest jeden wprawny lub kilku tzw "nieznanych Sprawców".ale tu trudno mówić o etacie,zawodzie
                  • Gość: nie/księgowy Re: Skanda W Schronisku ! IP: 213.77.117.* 11.04.12, 08:56
                    Paskudna ta aktywizacja i nadgorliwość odwrotnych działań schroniska w relacji do niemocy na początku sprawy.
                    Tym bardziej, że opisana "umowa" w prasie i którą Pani okazała w UM jest bezwartościowa i każde obecne działania wobec Pani jest w tej chwili bezzasadne i nieuprawnione. Oczywiście posiada znamiona nękania.
                    Jest wiele pytań w związku z postami wykazującymi niefrasobliwość i bałagan ale jest jedno zasadnicze: jak realizowana jest opieka w samym schronisku, odławianie, w jaki sposób schronisko jest zarządzane?
                    Bez komentarza zostawię fakt nie odłowienia psa i wpływu takich zaniedbań na poszerzanie zjawiska bezdomności i zmniejszającym się bezpieczeństwem.Trudno zaakceptować nie wykonywania nałożonych, podstawowych zadań obojętne czy wynika to z braku umiejętności, czy braku zaangażowania do pracy.
                    Składam Pani wyrazy szacunku, za nieobojętność wobec nieszczęścia tych zwierząt, determinację i wierzę, że otrzyma Pani pomoc, także formalno/ prawną, bo zasługuje Pani na to aby spokojnie zająć się tymi zwierzętami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka