tyfusplamisty
19.05.13, 14:30
Gdy niedawno pokonywałem tam właśnie, na Jesionowej przejście dla pieszych, stado baranów w swych rozpędzonych oznakach statusu społecznego trąbiło na mnie zawzięcie, bo śmiałem skorzystać z pierwszeństwa, które dają mi przepisy, zamiast grzecznie czekać, aż to oni pierwsi przejadą, nie niepokojeni koniecznością zatrzymania się przed pasami. W całym mieście, w całej Polsce jest tak samo. Póki policja nie zacznie z całą surowością egzekwować obowiązujących przepisów, to wiele się nie zmieni.