Dodaj do ulubionych

Szkolny program walki z piractwem komputerowym

17.02.05, 08:36
"... Tajemnicą poliszynela jest, że w szkolnych pracowniach komputerowych, gdy
tylko nauczyciel odwróci głowę, uczniowie wyszukują i kopiują programy
chronione prawem autorskim. ..."

Wydaje mi się, że dużo większe zainteresowanie jest filmami porno i zdjęciami
erotycznymi.
Obserwuj wątek
    • kochany.przyjacielu Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy 17.02.05, 08:38
      Ile może kupić legalnych płyt z muzyką Anglik za średnią krajową ? a ile może
      kupić legalnych płyt z muzyką Polak za średnią krajową ???
      • Gość: Jenny Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 17.02.05, 09:17
        Właśnie coś podobnego miałam Przyjacielu napisać:)
        Po czorta wydawać kasę na takie akcje, które i tak nie wybiją dzieciakom z
        głowy kopiowania programów? Daję głowę, ze skutek bedzie zerowy.

        Poza tym, szkodliwość społeczna skopiowania programu od kolegi jest również
        bliska zeru, bo gdyby nie było mozliwości posiadania nielegalnych kopii - to w
        ilu domach byłby Windows czy pakiet Office'a??? :))) Jaki procent społeczeństwa
        stać na oprogramowanie do kompa na własny uzytek za 1000 zł..?

        Proponuję kolejną akcję pt. "uświadomienie sąsiadów za wschodnia granicą, ze
        pędzenie bimbru jest nielegalne i lepiej kupić markowy alkohol w sklepie" :)))
        • Gość: behemot po co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:53
          Po co kraść, skoro na komputerach można zainstalować pełnowartościowe i zupełnie bezpłatne oprogramowanie?

          A na wschodzie można robić akcję pod tytułem "możesz nie pić".
          • poablo Re: po co ? 18.02.05, 11:30
            proponuje akcje: darmowe oprogramowanie w polskich szkolach; 99% pirackiego
            softu to programy pod microshit windows :)
    • Gość: koko Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.crowley.pl 17.02.05, 11:03
      A może szkoły dadzą dobry przykład i zechcą zainicjować przejść na Linuxa?
      Będzie legalnie i przy okazji się w monopol uderzy.
      Ciekawe, czy za tę akcję nie płaci przypadkiem Microsoft.
      • Gość: koko Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.crowley.pl 17.02.05, 11:05
        Powinno oczywiście być "zainicjować przejście na Linuxa"
        • Gość: michał Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.ds3.agh.edu.pl 18.02.05, 01:48
          Przedmówcy mają rację, poinstalować w szkołach Linuxa i zacząć uczyć pracy na
          Linuxie. Przeciez istnieje dyrektywa Unii Europejskiej, że we oprogramowanie we
          wszystkich instytucjach publicznych (nie wiem do którego roku) powinno opierać
          się na Open Source (Łyndołs z Ofisem :) się nie zaliczają do tego). Teraz
          przecież w szkołach nawet się nie wspomina o takich systemach.
          U mnie na uczelni na przedmiocie Podstawy Informatyki wspomniano o Linuxie i że
          grozi nam nawet to, że jak włączymy komputer, to nie zobaczymy wspaniałego logo
          Microsoftu, ale coś, czego wcześniej nie widzieliśmy, ale niestety, na tym się
          skończyło. Tak samo na jednym przedmiocie - Zarządzanie Projektami, gdzie wysyła
          się projekty do prowadzącego drogą elektroniczną, od razu jest zastrzeżenie, że
          nie będą przyjmowane prace pisane w systemie Linux.
    • Gość: olo Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 17.02.05, 12:32
      czy koniecznie zło płynie ze szkoły.nauczyciele brońcie sie.
    • Gość: buba Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:38
      Ciekawe ile kosztowała ta cała akcja? I kto dostał za nią pieniądze?

      A co do piractwa - to jest jakiś nonsens. Gdyby legalny program kosztował
      normalne pieniądze, a nie - więcej niż cały komputer, to piractwo byłoby
      marginalne.
      • kochany.przyjacielu ---------- dobre wina i trunki francuskie -------- 17.02.05, 12:43
        Proponuję kolejną akcję pt. "uświadomienie społeczeństwa, że należy pić tylko
        dobre wina i trunki francuskie" :)))
      • Gość: Muhhamad Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: 193.194.79.* 17.02.05, 14:19
        > Gdyby legalny program kosztował
        > normalne pieniądze, a nie - więcej niż cały komputer, to piractwo byłoby
        > marginalne.

        To czemu kupując książkę nie płacisz za sam papier i toner drukarski (5 zł),
        czemu kupując płytę z muzyką nie płacisz 1 zł za sam krążek?

        Jeśli ktoś się napracował nad programem i żąda za niego konkretne pieniądze to
        powinno się odpowiednio zapłacić. A jeśli cię nie stać, to szukaj darmowych
        odpowiedników, sam napisz taki program jak umiesz ale nie kradnij.
        • Gość: takisobiektos Re: Szkolny program walki z piractwem komputerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 11:55
          > A jeśli cię nie stać, to szukaj darmowych
          > odpowiedników, sam napisz taki program jak umiesz ale nie kradnij.

          Tutaj sie zgodze z przedmówcą. W Polsce jest przekonanie, że każdy musi mieć
          najmocniejszą wersję Office, chociaz nawet nie potrafi wykorzystać go w 1% jego
          mozliwości. Istnieją znacznie tańsze, jeżeli nie darmowe odpowiedniki,
          całkowicie wystarczajace do domowego uzytku.
          Koszty wyprodukowania oprogramowania są bardzo duże. Myślę, że raczej płaca
          minimalna (nie średnia) powinna w Polsce wynosić tyle co na zachodzie, a zakup
          legalnego oprogramowania nie byłby problemem.
          Kure....wem ze strony Micro$oftu jest raczej przypisanie licencji(OEM) na stałe
          do płyty głownej kompa o którym to fakcie nie ma mowy w umowie licencyjnej
          (chyba że cos przeoczyłem??). Kure....em jest tzw. wsparcie techniczne ze strony
          Micro$oftu, kur......em jest to że Micro$oft za nic nie odpowiada i bierze za to
          pieniądze.
          A kradzież to kradziez niezaleznie jakimi powodami kieruje się złodziej. Czy
          używa pirackie oprogramowanie, czy dekodowuje zakodowane programy telewizyjne,
          czy kupuje komórki bez dokumentów, czy części na giełdzie samochodowej, czy
          kradnie bułke bo jest głodny, w każdym przypadku jest dla mnie złodziejem lub
          jego wspólnikiem i tyle.
          Procederu tego nie da się wyeliminować, ale da się ograniczyc jeżeli w
          społeczeństwie była by mocna klasa średnia, którą stać na coś więcej niż
          opłacenie rachunków i jedzenie. Ale na to w Polsce poczekamy jeszcze ze cztery
          pokolenia....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka